Forum Moja Czeladź
Forum Mieszkańców Czeladzi - www.forum.czeladz.org.pl

Wydarzenia i fakty - W sprawie czeladzkiego szpitala

Marcin Boruta - |22 Cze 2005|, 20:09
Temat postu: Czeladzki szpital
http://bedzin.naszemiasto...nia/489359.html
bolo24czel - |15 Lip 2006|, 22:20

na szczęście u mnie zdrowie jeszcze jakoś się kula,ale strach pomyśleć jak rzeczywiście człowiek będzie potrzebował pomocy.na co te nasze pieniąchy idą :?: strach się bać i strach chorować. :?
Marcin Boruta - |24 Sie 2006|, 19:46

http://bedzin.naszemiasto...nia/639042.html

Cytat:
Wczoraj burmistrz Marek Mrozowski przekazał szpitalowi w Czeladzi nowy sprzęt RTG.
Dzięki temu aparatowi możliwa jest diagnostyka obrazowa podczas zabiegów operacyjnych.
- Sprzęt kupiło miasto i przekazało nam w nieodpłatne użytkowanie - mówi Jacek Kołacz, dyrektor Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie.

Aparat RTG z ramieniem typu C za 240 tysięcy złotych już jest na bloku operacyjnym i będzie wykorzystywany głównie przy zabiegach ortopedycznych.

- Podczas operacji lekarze będą mogli na bieżąco monitorować etapy zabiegu - dodaje dyrektor Kołacz.

W ubiegłym roku miasto kupiło szpitalowi m.in. nowoczesny aparat USG do badań kardiologicznych. Szpitalowi przydałby się teraz bardzo nowoczesny aparat do znieczulania.


Robert Zach - |16 Cze 2008|, 18:44
Temat postu: W sprawie czeladzkiego szpitala
Cytat:
Dzisiaj w Urzędzie Miasta odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia Rady Miejskiej. W obradach uczestniczyli czeladzcy radni Powiatu Będzińskiego. Tematem była restrukturyzacja służby zdrowia – szpitala powiatowego w Czeladzi.

Reprezentujący Zarząd Powiatu Będzińskiego wicestarosta Mariusz Kozłowski nie przedstawił jakichkolwiek propozycji zmiany tej trudnej dla czeladzkiego szpitala sytuacji.

Bardzo zdawkowa informacja, ale może o to chodziło.
Wnioski:
- przywitali sie
- wypili herbatkę, kawę, zjedli ciasteczka
- pożegnali się

Oczywiście żartuję, ale wicestarosta znowu sie nie popisał, tak wynika z newsa. A czy Czeladzcy radni powiatu coś przedstawili? Czekamy na kontrę ze strony starostwa.

I jak to mówią: nie ma spięć na linii gmina Czeladź - powiat będziński. No bo przecież spotkali sie.

pllo - |17 Cze 2008|, 07:19

Bo zwykle jest tak. że gdy trzeba przystąpić do załatwiania spraw trudnych, zapada cisza. Poza tym po Panu Kozłowskim jakoś nie spodziewałem się żadnych przełomowych decyzji. No cóż może to jeszcze nie czas na pionierskie przeobrażenia w czeladzkiej służbie zdrowia. Zadziałają niezwłocznie po napłynięciu sygnałów z głównej „lodziarni”.
I znowu pewnie wyjdzie jak na Euro żeby użyć najbardziej świeżego porównania

Marcin Boruta - |18 Cze 2008|, 10:19

za www.sosnowiec.info.pl

Cytat:
To co się ostatnio dzieje na linii Czeladź - Starostwo Powiatowe jest żenujące i godzi w interes Zagłębia Dąbrowskiego. Po ostatniej w łańcuszku pretensji czarownicy pojawił się kolejny temat z tej serii.

W poniedziałek w czeladzkim Urzędzie Miasta w odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Bezpieczeństwa Rady Miejskiej. Tematem posiedzenia była restrukturyzacja szpitala powiatowego w Czeladzi.

Na stronie internetowej Urzędu Miasta w Czeladzi pojawiła się informacja, że reprezentujący Zarząd Powiatu Będzińskiego wicestarosta Mariusz Kozłowski nie przedstawił jakichkolwiek propozycji zmiany trudnej dla czeladzkiego szpitala sytuacji.

Ponieważ powyższe zdanie wzbudziło nasze wątpliwości, poprosiliśmy wicestarostę będzińskiego - Mariusza Kozłowskiego o przedstawienie swojego punktu widzenia.
- 16 czerwca uczestniczyłem w obradach Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Bezpieczeństwa Rady Miejskiej w Czeladzi. Było to drugie moje spotkanie z Radnymi Czeladzi poświęcone planowanym zmianom w PZ ZOZ Będzin. Wspólnie z dyrekcją szpitala przedstawiłem Radnym trzy warianty możliwych zmian. Pierwszy zgodny z uchwałą Rady Powiatu, drugi dotyczący możliwości przekształcenia w spółkę na bazie obowiązujących przepisów oraz trzeci uwzględniający założenia przekształceń w oparciu o rządowy projekt ustawy. Przedstawiłem Radnym czas przekształceń w oparciu o wszystkie trzy warianty oraz korzyści i wady każdej z propozycji. Rekomendowałem projekt rządowy za najbardziej korzystny. Radni po wysłuchaniu moich propozycji zasugerowali dyskusję nad przedstawionymi możliwościami przekształceń na kolejnych spotkaniach. Poinformowałem Radnych, że jestem gotów uczestniczyć w każdym następnym spotkaniu - wyjaśnił dla sosnowiec.info.pl wicestarosta Mariusz Kozłowski.

JL

Maciej Szczęsny - |18 Cze 2008|, 10:33

Wszyscy kręcą. To jedyny nasuwający się wniosek. :zdegustowany:
bankier - |18 Cze 2008|, 10:59

zgadza sie krętactwo straszliwe szczególnie ze strony nikomu nie potrzebnego starostwa :hyhy:

Kozłowski - to nazwisko jest nam znane :cwaniak:

Maciej Szczęsny - |18 Cze 2008|, 11:03

Cytat:
szczególnie ze strony nikomu nie potrzebnego starostwa
cały problem w tym, że obie strony kręcą, a my tylko sobie życzymy żeby to "szczególnie" było po stronie starostwa...
bankier - |18 Cze 2008|, 11:14

my sobie niczego nie życzymy - my to wiemy!!
pllo - |18 Cze 2008|, 11:22

Przedstawił czy nie przedstawił – tak trudno to ustalić?
Sprawdziłem w informacjach Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Bezpieczeństwa Rady Miejskiej w Czeladzi.
Niestety ostatni protokół jest z 14.11.2007. Gratulacje. Polityka informacyjna UM funkcjonuje jak widać.

Maciej Szczęsny - |18 Cze 2008|, 11:23

Cytat:
Wspólnie z dyrekcją szpitala przedstawiłem Radnym trzy warianty możliwych zmian. Pierwszy zgodny z uchwałą Rady Powiatu, drugi dotyczący możliwości przekształcenia w spółkę na bazie obowiązujących przepisów oraz trzeci uwzględniający założenia przekształceń w oparciu o rządowy projekt ustawy. Przedstawiłem Radnym czas przekształceń w oparciu o wszystkie trzy warianty oraz korzyści i wady każdej z propozycji. Rekomendowałem projekt rządowy za najbardziej korzystny. Radni po wysłuchaniu moich propozycji zasugerowali dyskusję nad przedstawionymi możliwościami przekształceń na kolejnych spotkaniach.



VERSUS


Cytat:
Na stronie internetowej Urzędu Miasta w Czeladzi pojawiła się informacja, że reprezentujący Zarząd Powiatu Będzińskiego wicestarosta Mariusz Kozłowski nie przedstawił jakichkolwiek propozycji zmiany trudnej dla czeladzkiego szpitala sytuacji.


Ja tam nic nie wiem na pewno... Bankier, nie ma żadnych podstaw żeby wierzyć jednej bądź drugiej stronie.

Cytat:
Polityka informacyjna UM funkcjonuje jak widać.

Apolonia - |18 Cze 2008|, 12:22

Po co restrukturyzacja szpitala? Poczekamy aż szpital narobi sobie niebotycznych długów, a wtedy go zamkniemy albo będziemy żebrać o pomoc i oddłużenie. Gra na zwłokę jest po prostu lepsza niż wymyślanie i wprowadzanie programów restrukturyzacji, bo mogą nie wypalić i nie wybiorą nas w następnych wyborach. To duże ryzyko i odpowiedzialność. Poodbijajmy piłeczkę, nikt się nie pokapuje. Przecież zwykły zjadacz chleba nie będzie drążył tematu :cwaniak:
bankier - |18 Cze 2008|, 12:22

ja też nie wierzę żadnej ze stron - jedno jest pewne nie ma powiatu nie ma problemu - a raczej zostaje on (tylko) w Czeladzi.
Robert Zach - |18 Cze 2008|, 19:02

Tak jak pisałem w pierwszym poście: czekamy na kontrę starostwa. No i mamy tyle że z sosnowiec.info.pl
Można się przynajmniej pośmiać z komentarzy czytelników tego portalu.
A wniosek jeden: nikomu nie wierzę. :kwasny:

Motywator - |18 Cze 2008|, 22:01

Tylko patrzeć jak znowu jakieś niusy gruchną. Akurat znowu nadchodzi pora rozstrzygnięć formalnych związanych z Zespołem Szkół nr2 to w innych kwestiach starosta za bardzo nie chce fikać. Jako sztandarowy czyn dobroci będzie głosił że daje nam kompleks boisk!!!
pllo - |19 Cze 2008|, 07:55

Wiem jedno, chociaż w tej sprawie nie dałbym obciąć sobie nawet paznokcia. Nic nie stanie się z czeladzkim szpitalem dopóki nie wyjdą dyspozycje z centralnej lodziarnia , a wtedy, oj będzie się działo Jazda bez trzymanki. Społeczno- obywatelski downhill bezinteresownie zaangażowanych, lekarzy- biznesmenów ,biznesmenów –nie lekarzy i pospolitego sępiarstwa. Pierwszy zgarnia wszystko. Już trwają intensywne prace inwestycyjno-budowlane w wielu szpitalach które na pewno przed przekształceniami zostaną oddłużone. Montują się ekipy. I wszystko w trosce o pacjenta – oczywiście. Wg mnie przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego jest prostą drogą do płatnej prywatnej służby zdrowia , która wyśsie całość składki z obowiązkowego ubezpieczenia dając niewiele w zamian. Nie wierzę w żadne koszyki pozytywne, czy negatywne. Majstrowanie tej ekipy przy ochronie zdrowia przypomina mi rajd pijanego sapera po polu minowym. Oby się nie skończyło jak z prywatyzacją banków polskich czy narodowymi funduszami inwestycyjnymi pana lewandowskiego, EURODEPUTOWANEGO (pisownia zamierzona)
A może będzie zupełnie inaczej jak nigdy dotąd. To znaczy prosto, przejrzyście, uczciwie. Przejęcia dokonane zostaną przy użyciu biletów Narodowego Banku Polskiego jak każdy dochodowy biznes czy nieruchomość, bądź przez emisję np obligacji (tylko kto je kupi, tu już nie mam żadnego typu).
No tak, tylko kto to wyceni? - może pospolite sępiarstwo, na przykład.
Pożyjemy, zobaczymy. To na pewno wydarzy się wkrótce. A może tuż przed wyborami, abyśmy się nie zdążyli zorientować.

Maciej Szczęsny - |19 Cze 2008|, 08:12

Cytat:
Wg mnie przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego jest prostą drogą do płatnej prywatnej służby zdrowia , która wyśsie całość składki z obowiązkowego ubezpieczenia dając niewiele w zamian.


Jak na razie mamy państwową służbę zdrowia, która
Cytat:
(...)śsie całość składki z obowiązkowego ubezpieczenia dając niewiele w zamia

Nie mogę pójść z synem do dermatologa, bo wolny termin za dwa-trzy tygodnie. Dobrze, że duperela, a jakby to był czerniak?

Jak bary były państwowe, to można było zjeść coś średnio tanio i paskudnie. Po sprywatyzowaniu jadłodajni można zjeść smacznie (tanio albo drogo - do wyboru!).

pllo - |19 Cze 2008|, 10:11

Zgoda. W tej kwestii nie ma idealnych rozwiązań, więc zacznijmy robić cokolwiek.
Skierowanie na USG w lipcu zeszłego roku dostałem na grudzień. Po tygodniu byłem zdrowy. Czy mam narzekać na służbę zdrowia (bo długo każe czekać na badania), czy lekarza rodzinnego, bo zbędnie kirował na USG wydłużając kolejkę. A co gdyby to było schorzenie wymagające szybkiej interwencji.
Aktualnie mam problem z kolanem. Byłem na SOR-ze w Sosnowcu. Lekarz złaski obejrzał kolano i skierował do poradni( czas oczekiwania 3 m-ce) Zalecił punkcje. W Pekarach na SOR-ze podobnie. (czas oczekiwania na wizytę w poradni 2 miesiące) Lekarz punkcji nie zaleca.
Wizyta u dobrego ortopedy 100-300zł z gwarancją szybkiego rezonansu na który również się czeka. Kolano trzeci tydzień spuchnięte i w związku z tym 2 niełatwe pytania.
1. Jak, gdzie i za ile się leczyś (w pocji możliwośc popełnienia sepuku w celu ulżenia steranemu pracą ZUS-owi)?
2. Czy służba zdrowia może tak dalej funkcjonować
Sztwiara, nie krzycz zbyt głośno za prywatyzacją bo na starość możesz żałowac. Co z tego, że to model uczciwy, wydolny ekonomicznie i sprawdzony skoro będzie na niego stać nielicznych.
To nie jest ani czarne ani białe, niestety

Adrian Rak - |19 Cze 2008|, 10:24

Utrzymywanie potwora jakim jest polska służba zdrowia jest rzeczą bezsensowną. Wszyscy płacimy składki zdrowotne - niektórzy tak jak ja widzą to osobiście bo wiem ile przelewam co miesiąc na ZUS. Chora jest sytuacja tak jak wspomniał sztwiara kiedy aby dostać się do specjalisty trzeba czekać. Zawsze rozwiązaniem jest pójść do prywatnego lekarza, zapłacimy to może będziemy lepiej obsłużeni - choć z tym jest rożnie. Obecnie część szpitali prywatnych oferuje pakiety ubezpieczeń - płacimy za pakiet na który nas stać lub ten który sami sobie wybieramy bo taki nam odpowiada i mamy obsługę 24 ha w wyremontowanym szpitalu, z pełnym zapleczem. Co do wysokości opłat za pakiety, w przypadku tego podstawowego płacimy tyle ile obecnie jest nam zabierane - różnica jest taka że w przypadku pakietów prywatnych mamy gwarancje obsługi, zaś w państwowych szpitalach sami wiecie.
Moje powyższe stwierdzenia, że w szpitalu prywatnym jest lepiej w cale nie wynikają z tego, że jestem za prywatyzacją szpitali, wręcz przeciwnie. Kwestia służby zdrowia powinna być załatwiana na jak najniższym szczeblu. Nie da się uleczyć służby zdrowia jednym podpisem. To jest system, który wymaga bardzo szczegółowej analizy każdego przypadku z osobna.
Na koniec mam retoryczne pytanie. Dlaczego mówi się o likwidacji czeladzkiego szpitala, a nie wspomina się o szpitalu będzińskim - co on jest rentowny a nasz nie ?- przecież to jeden ZOZ.

Apolonia - |19 Cze 2008|, 11:47

Od 8 lat chodzę z dzieckiem do prywatnego lekarza, bo w przychodni leczy się schematycznie, a lekarz do którego udajemy się prywatnie zawsze podchodzi do nas indywidualnie. Tajemnica nie tkwi w tym tylko, że mu płacę. On jest lekarzem z prawdziwego zdarzenia - chce być dobry, mieć pacjentów więc stale się uczy, nadąża za współczesną medycyną. Być może w jakiejś przychodni da się znaleźć podobnego lekarza ale to bardzo trudna sztuka. Tak wygląda cała służba zdrowia w Polsce.
Śmiem przypuszczać, że jeśli nasze składki zostawałyby w naszej kieszeni to dalibyśmy radę płacić za usługi medyczne i byłyby one na wysokim poziomie. Dlaczego tak myślę? Nasze składki idą w większości:
- na rzeszę urzędników którzy muszą je zebrać, rozdzielić i wypłacić
- na przeraźliwie drogi sprzęt medyczny i leki refundowane (są drogie bo płaci za nie państwo więc ceny się zawyża)
To jest masa pieniędzy.
Taki stan rzeczy nie wyklucza oczywiście możliwości ubezpieczenia się indywidualnie, z własnej woli (wtedy z pewnością za grosze) np. na wypadek ciężkiej choroby lub nieszczęśliwego wypadku. Ludzie których jednak i tak nie byłoby stać na leczenie mogliby spodziewać się pomocy od organizacji dobroczynnych lub fundacji które istniały, istnieją i będą istnieć.
Myślę, że to możliwe. Jednak jak już wiele razy na tym forum pisałam, ludzie boją się radykalnych zmian, a władza ich nie chce (ich zawsze stać na prywatne leczenie) więc chyba psu na budę to moje myślenie i pisanie

Aneta Formicka - |19 Cze 2008|, 12:31

Ciężki temat bo jakby nie było głowią się nad nim pewnie setki osób a rozwiązania dobrego dalej nie widać... Cierpimy na tym my. Póki ma się pieniądze na leczenie, wiadoma sprawa lepiej iść prywatnie. Choć wielu z tych lekarzy, którzy traktują nas państwowo jak powietrze, zamyka gabinety państwowe o dajmy na to 16.00 i idzie już z uśmiechem do swojego prywatnego gabinetu gdzie przyjmuje nas z otwartymi rękami i sercem na dłoni.
Chciałabym dożyć dnia w którym kolejek do lekarza jak i badań nie obstawiają Panie i Panowie w podeszłym wieku, którzy traktują pójście do lekarza jak miejsce spotkań towarzyskich i możliwość rozmowy z kimkolwiek a tak naprawdę jedyne co im dolega to samotność. A reszta starszych osób jaka jest chora rzeczywiście, cierpi na tym, bo wkładani są do jednego worka z symulantami. Chciałabym by na starość jeśli będę chora ktoś nie pomyślał, że mnie nie opłaca się leczyć, albo gdy pójdę nie mając pieniędzy po Państwową pomoc nie będę dla kogoś śmieciem. Chciałabym iść do lekarza, który nie będzie mi opowiadał na jakich to wycieczkach nie był, przepisywał mi leków z nazwy na notesie, kalendarzu czy fartuchu (przedstawicielom farmaceutycznym stanowcze nie...). Chciałbym by lekarze mogli się wyspać a nie wstawać na dyżurze nocnym z przekleństwami w moim kierunku bo mi się coś raczyło stać. Chciałbym być traktowana jak człowiek i za te pieniądze, które co miesiąc płacę ja, a właściwie za mnie mój pracodawca pozwalały tym ludziom godziwie zarobić, mieć czas na sen, na dokształcenie i na odpowiednie podejście do pacjenta. By ich praca była powołaniem a nie musem.
Ale chcieć sobie możemy, pisać też zmienić tego nie zmienimy, płacić składek przestać też nie mogę więc pozostaje wiara, z może kiedyś uda się komuś to zrobić za nas wszystkich tak by nas głowa o to nie bolała...
Bezpośrednio do naszego szpitala- myślę, że specjaliści niektórzy jacy tu zostali są naprawdę dobrzy, tyle, że jak wszędzie brak pieniędzy powoduje u nich niechciejstwo. A zmiany są tu potrzebne. Nie jestem za przenoszeniem szpitala do Będzina ani za tym, by go zlikwidować ale znaleźć pieniądze na to by funkcjonował na tyle dobrze by pomagać i nie przynosić strat. Skąd te pieniądze mają pochodzić niestety nie nam decydować...

Apolonia - |19 Cze 2008|, 13:12

He he, to trochę tak jak z wiarą w Boga. Ubogie narody są bardziej religijne bo tak jak i nam w tym przypadku pozostaje już tylko wierzyć, że kiedyś będzie lepiej :kwasny:

Co do reszty:
1. Głowią się nad tym i pewnie już to 100 razy wymyślili tylko nie wprowadzą zmian na których skorzystamy my, a głowiący się stracą
2. Lekarz państwowo pracuje na ZUS, a prywatnie na dostatnie życie - stąd różnica w podejściu (każdy tak zrobi na jego miejscu)
3. Nikt nie chodziłby towarzysko do lekarza gdyby płacił za wizytę
4. Ja chciałabym na starość być leczona przez uprzejmego i mądrego lekarza na którego będzie mnie stać

Maciej Szczęsny - |19 Cze 2008|, 14:28

Wszystko co napisała Apolonia :super:
oprócz punktu 2., ale to razem z tym:
Cytat:
Choć wielu z tych lekarzy, którzy traktują nas państwowo jak powietrze, zamyka gabinety państwowe o dajmy na to 16.00 i idzie już z uśmiechem do swojego prywatnego gabinetu gdzie przyjmuje nas z otwartymi rękami i sercem na dłoni.

System wymusza na nich takie zachowanie. W przychodniach są limity, dajmy na to ośmiu pacjentów dziennie (tyle średnio refunduje NFZ - nadal posługuję się wymyśloną, przykładową liczbą) więc jak w poczekalni siedzi ich dziesięciu i każdy chce zacwaniakować żeby poradę uzyskać (jakoś żyć trzeba) - zaczynają się awantury. Złe samopoczucie przenosi się na lekarza, a zniego na pacjentów i koło się zamyka. Prywatnie przyjmuje wszystkich, których może fizycznie przyjąć. I tyle.

Cytat:
3. Nikt nie chodziłby towarzysko do lekarza gdyby płacił za wizytę
!!!
A prywatne fundusze zdrowia mogą sobie istnieć i tam ubezpieczałby się każdy, kto ma nato ochotę i się boi, że nie będzie go stać, a nie: każdy przymusowo - jak jest teraz.

pllo - |20 Cze 2008|, 08:24

Pokuszę się o wizję sprawnie funkcjonującej służby zdrowia w Polsce jako laik obserwujący i dotkliwie doznający na sobie opieki zdrowotnej w Polsce.
Wpisujcie własne merytoryczne uwagi, być może dostarczymy ściągę
Pani Kopacz i uratujemy jej ministerialny byt.
1.Likwidacja NFZ. Powrót do Wojewódzkich Kas Chorych.
2. Jeden centralny Rejestr Usług Medycznych pozwalający bez kretyńskich umów bilateralnych leczyć się każdemu ubezpieczonemu w dowolnej Kasie.
3. Ścisła rejestracja każdej recepty w tym samym systemie RUM. Pozwoli to na jednej bazie danych analizować zużycie leków w poszczególnych grupach pacjentów, ustawiając politykę refundacji jak również kontrolować ilość i rodzaj leków ordynowanych przez lekarzy.
4. Koszyk gwarantowanych usług medycznych wyceniony w punktach, zweryfikowany przez środowisko medyczne a potem np raz do roku przez rynek usług medycznych
5. Dopuszczenie powołania Prywatnych Kas Chorych działających na identycznych zasadach jak państwowe.
6. Przekazanie szpitali na własność gminom lub województwom finansując je w niewielkiej części (ilość dotacji można uzależnić od wartości usług świadczonych w poprzednim roku) z budżetu w głównej z ilości wykonanych usług
7. Znieść limity świadczonych usług medycznych.
8. Dopuścić do pobierania limitowanych opłat za wizyty u lekarza rodzinnego i specjalisty.
9. Wprowadzić kasy fiskalne w prywatnych praktykach lekarskich
10. Wprowadzić odliczenie od podatku wydatków na płatne usługi medyczne
11. Dać pacjentowi do garści jego własną składkę. W tym celu należy niestety w RUM-e stworzyć rejestr indywidualnych kont z których finansowane byłyby usługi. Pacjent miałby stały wgląd w saldo tych środków. W przypadku jego wyzerowania, jak również w przypadku nieubezpieczonych i ubezpieczonych w KRUS-ie zobowiązania przejmuje na siebie budżet, np. przez MOPS-y
Jak to oceniacie? Jednego jestem pewien. Mechanizm funkcjonowania służby zdrowia powinien bazować na wyborach pacjenta, uwzględniać relacje rynkowe, dopuszczać konkurencję podmiotów prywatnych, bazować na własności publicznej.

Adrian Rak - |20 Cze 2008|, 12:06

Cytat:
Jednego jestem pewien. Mechanizm funkcjonowania służby zdrowia powinien bazować na wyborach pacjenta, uwzględniać relacje rynkowe, dopuszczać konkurencję podmiotów prywatnych, bazować na własności publicznej.


Wszystko wygląda bardzo przejrzyście no i co najważniejsze sensownie, więc jestem za. Na pewno sa to dobre pomysły (oceniam jako laik).

Tylko należy pamietać jeszcze o jednym - pieniądze. Niestety, a w zasadzie stety wszelkie zmiany muszą miec swe potwierdzenie w obliczeniach ekonomicznych. Na tym się nie znam więc nawet nie będę się tego podejmował. Dopiero zestawienie Twoich pomysłów z rachunkiem ekonomicznym da pełen obraz mozliwości jak i zmian które mogłyby nastapić.

Cytat:
Likwidacja NFZ. Powrót do Wojewódzkich Kas Chorych.

Myślę, że jest to najważniejsza kwestia - decentralizacja systemu słuzby zdrowia.
Cytat:
4. Koszyk gwarantowanych usług medycznych wyceniony w punktach, zweryfikowany przez środowisko medyczne a potem np raz do roku przez rynek usług medycznych

Taki koszyk ułatwiłby nam dośtep do wielu badań, które obecnie niby są dla każdego, ale tak naprawde dostep mają nieliczni.
Cytat:
5. Dopuszczenie powołania Prywatnych Kas Chorych działających na identycznych zasadach jak państwowe.

Tutaj będę musiał zgodzić się z poglądem sztwiary, który tak usilnie nam przekazuje. Prywatne Kasy będą na pewno lepiej zarządzane niż państwowe (o prywatnych koszykach świadczeń wspominałem już wcześniej).
Cytat:
6. Przekazanie szpitali na własność gminom lub województwom finansując je w niewielkiej części (ilość dotacji można uzależnić od wartości usług świadczonych w poprzednim roku) z budżetu w głównej z ilości wykonanych usług

Jest to jak najbardziej kontynuacja decentralizacj słuzby zdrowia. W tej sytuacji nalżey dodać to co najwazniejsze - szpiatal w Czeladzi stałby się własnością nas, czyli korporacji obywateli zamieszkujących nasze miasto. Tu znów zadam pytanie, które juz wcześniej napisałem - Jak to jest że szpital w będzinie może działać bez widma bankructwa, zaś sprawa "niedochodowego" szpiatal czeladzkiego powraca jak bumerang?
Cytat:
7. Znieść limity świadczonych usług medycznych.

Jęsli za tym pójda konkretne pieniądze to na pewno usprawni to słuzbe zdrowia z punktu widzenia chorego. Na pewno należy to powiązać z pomysłem - płacimy za to co zastanie wykonane.
Cytat:
8. Dopuścić do pobierania limitowanych opłat za wizyty u lekarza rodzinnego i specjalisty.

Jesli chcemy szybkiej naprawy służby zdowia niestety musimy się na to zgodzić, tak jak nasi południowi sąsiedzi, którzy niedawno byli w podobnej sytuacji jak my teraz.
Cytat:
9. Wprowadzić kasy fiskalne w prywatnych praktykach lekarskich

To akurat wiązałoby się ze zmianą prawa. Zawód lekarza jest uważany za zawód wolny i dlatego podlega innym uregulowaniom niż zwykła działalność. Co w cale nie deprecjonuje tego pomysłu. Jestem jak najbardziej za.
Cytat:
10. Wprowadzić odliczenie od podatku wydatków na płatne usługi medyczne

Pomysł ciekawy, choć wymagałby sprawdzenia w bilansie.
Cytat:
11. Dać pacjentowi do garści jego własną składkę. W tym celu należy niestety w RUM-e stworzyć rejestr indywidualnych kont z których finansowane byłyby usługi. Pacjent miałby stały wgląd w saldo tych środków. W przypadku jego wyzerowania, jak również w przypadku nieubezpieczonych i ubezpieczonych w KRUS-ie zobowiązania przejmuje na siebie budżet, np. przez MOPS-y

Jestem za przekazaniem składek do indywidualnego wykorzystania przez pacjenta. Tylko jedno "ale", stworzenie rejestru spowoduje utworzenie kolejnej machiny biurokratycznej, więc należałoby ten pomysł zmodyfikować może poprzez przekazanie tych zadań wojewódzkim Kasom Chorych.

Adrian Rak - |27 Cze 2008|, 11:34

Cytat:
Długi szpitala z miesiąca na miesiąc rosną

Nie będzie na razie zaplanowanych przenosin oddziału ginekologii z Czeladzi do Będzina. Sytuacja w obu szpitalach, które działają jako Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej jest trudna. Na pokrycie szpitalnych wydatków brakuje w miesiącu nawet 500 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że plany związane z dotychczasową restrukturyzacją, będą zawieszone.

Zgodnie z założeniami projektu ustawy dotyczącej restrukturyzacji szpitali, placówki będą mogły być przekształcane w spółkę lub spółki. Będą jednak mogły liczyć na duże ulgi podatkowe i preferencyjne warunki, które mają pomóc w oddłużeniu placówek.

- Czekamy z niecierpliwością na tę ustawę. Nadzieja na jej szybkie wejście w życie wpłynęła m.in. na to, że wstrzymaliśmy się z przenoszeniem oddziału ginekologii. Chcemy, żeby było precyzyjnie w niej określone, z jakich kredytów mogą skorzystać organy założycielskie. Nie chcemy zrobić żadnych ruchów, które miałyby potem wpływ na to, że tych kredytów nie otrzymamy - mówi Jacek Kołacz, dyrektor PZZOZ.

Radni czeladzcy, z Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia Rady Miejskiej w Czeladzi, spotkali się z czeladzkimi radnymi powiatu, Mariuszem Kozłowskim, wicestarostą i Jackiem Kołaczem, dyrektorem Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki zdrowotnej i wspólnie dyskutowali o restrukturyzacji PZZOZ ze szczególnym uwzględnieniem szpitala powiatowego w Czeladzi. Padały propozycje nawet rozdzieleniu połączonych kilka lat temu szpitali.

- Rozwiązań obecnej sytuacji jest trzy. Pierwsze to kontynuacja naszej formy restrukturyzacji, drugie to przekształcenie w spółkę opartą na obecnych przepisach (z czym wiążą się milionowe koszty). Najlepszy byłby wariant trzeci, czyli poczekanie na wprowadzenie ustawy rządowej. W jej projekcie jest przekształcenie w spółkę lub spółki, ale z dużymi ulgami i zwolnieniami z wielu kosztów, m.in. na 3 lata z podatku. Dlatego sugeruję radnym, abyśmy jeszcze poczekali. Z informacji, które mam wynika, że po wakacjach, a najdalej do końca roku ustawa zostanie podjęta - przekonywał wicestarosta Kozłowski.

Podkreśla także, że gdyby rząd narzucił obowiązek tworzenia spółek z każdego szpitala, a oddział ginekologiczny z Czeladzi do Będzina już byłby przeniesiony, szpital czeladzki jako osobna spółka pozbawiony zostałby tego oddziału. Trzeba byłoby go znów tworzyć, a to kolejne koszty. To miał być kolejny argument za wstrzymaniem się od planowanych przenosin.

Tymczasem długi szpitalne niestety rosną. Od czterystu do pięciuset tysięcy, tyle brakuje do zamknięcia miesięcznego budżetu. Od stycznia dyrektor zgodnie z dyrektywami unijnymi podniósł stawki związane z czasem dyżurów, licząc na zapowiadane w maju podwyżki kontraktów. Tymczasem pojawiły się kolejne długi.

Hanna Szotowska, radna czeladzka, a także reprezentująca związki zawodowe w czeladzkim szpitalu jest zdania, że jakieś decyzje trzeba jednak podjąć. Przynajmniej w niektórych sprawach.

- Takie to wszystko trochę mało konkretne. Rozumiem sugestię związaną z czekaniem na ustawę rządową i zgadzam się, że robienie w tej chwili jakichś nerwowych i radykalnych ruchów, nikomu nie wyjdzie na korzyść. Natomiast uważam, że jak najszybciej należy pomyśleć, jak wyjść z zadłużeń, które tak szybko rosną. Z tą sprawą nie można czekać - podkreśla Szotowska.

Co do ewentualnego rozdzielenia szpitali (połączono je, m.in. aby nie dopuścić do likwidacji któregoś, gdy ówczesny rząd planował stworzenie sieci szpitali) jest jednak przeciwna.

Wprawdzie kwestia sieci nie jest już aktualna, ale nie po to się łączyliśmy, żeby teraz rozdzielać - twierdzi Szotowska.

Wicestarosta Mariusz Kozłowski uspokaja, że sytuacja finansowa wprawdzie jest trudna, ale powiat już przygotowuje pieniądze, które mają zostać przeznaczone na wydatki związane z restrukturyzacją.

- Dużym obciążeniem dla PZZOZ był budynek po byłym szpitalu dziecięcym. W końcu udało nam się go sprzedać - mówi wicestarosta.

Budynek sprzedano za 990 tysięcy złotych, kilka tygodni temu. Prawie w tym samym czasie udało się sprzedać jeszcze jeden budynek poszpitalny, tym razem przy ulicy Potockiego, za 640 tysięcy złotych. W sumie udało się pozyskać 1 milion 630 tysięcy złotych. To jednak kropla w morzu potrzeb.

Magdalena Nowacka

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

Sergio Ramos - |30 Cze 2008|, 14:20

Podobno mają zlikwidować szpital w Będzinie ?
A dokładnie kilka oddziałów i przenieść do Czeladzi. :spi:
Ale kogo to interesuje ?

pllo - |30 Cze 2008|, 21:02

Sytuacja opanowana i pod kontrolą. Z trudem sprzedano dwa budynki za 1.630.000 zł co pozwala szpitalowi przez 3 miesiące nie generować strat.
Plan naprawczy jest – trzywariantowy
1. Prowadzić restrukturyzację jak dotychczas dalej i brnąć dalej w długi (ciekawe co radni spieniężą w czwartym miesiącu
2. Przekształcić szpital w spółkę na bazie aktualnego prawa (nie ma chętnych na wyłożenie kasy)
3. Poczekać aż sprawa sama się załatwi. Donek ogłosi ukaz wyda nakaz sypnie kasą i nastanie era powszechnej szczęśliwości w ochronie zdrowia.
Teraz wiem dlaczego Pan Kozłowski przedstawił misterny plan naprawy służby zdrowia w Czeladzi (jak wyżej) a radni go nie zauważyli. Nie dziwię się im. Jeśli z takimi planami ma się reformować służbę zdrowia nie potrzeba legalizacji eutanazji. To prawo zacznie obowiązywać w sposób naturalny. Ja na USG zaplanowane po 5 miesiącach nie doczekałem się. Ze specjalisty zrezygnowałem dwukrotnie ze względu na kolejki.
Zróbcie cokolwiek bo wszystko będzie lepsze od tego chocholego tańca

pllo - |12 Lip 2008|, 10:04

Tak po przekształceniach własnościowych i organizacyjnych liberałów będzie troszczyć się prywatna służba zdrowia o nieubezpieczonych i tych z tanimi polisami. Już kapuś i sprzedawczyk siła napędowa wszelkich przemian, mentor i autorytet najczystszej wody, tuż po cudownej przemianie charaktru, umysłu i ducha, nam to załatwi.
Apolonia - |13 Lip 2008|, 21:32

Pllo, skąd wiesz, że Esmin Green była nieubezpieczona czy też miała tanią polisę?

Na jej agonię nie zareagowali także pacjenci, co pozwala wątpić we wrażliwość nie tylko personelu szpitala (który z resztą zwyczajnie nie wywiązał się z obowiązku) ale także Nowojorczyków :zdziwko:

Maciej Szczęsny - |14 Lip 2008|, 09:38

Za to tutaj gruby błąd w rozumowaniu. Służba zdrowia zamiast najpierw leczyć najpierw pyta o kartę czipową. Bo nawet jak znajdzie się lekarz, który chce przede wszystkim leczyć - zostanie ukarany za niedopełnienie formalności, jeśli nie wypełni kwitków i nie zarejestruje pacjenta.
Maciej Szczęsny - |18 Sie 2008|, 08:02

Wstawiam posta gościa z innego forum - ku przestrodze (ocenzurowane):
Cytat:
K***a, budzę się dziś rano (tzn o 13 <8) ) i... nic nie słyszę na lewe ucho. Jakby mi ktoś korek wsadził albo coś... Jadę do szpitala, żeby mi coś na to poradzili. Bardzo rzadko bywam w szpitalach. Przyjeżdżam, wchodzę - elegancki wypucowany hol, a tam siedzi sobie pani recepcjonistka (cholernie zajęta rozwiązywaniem krzyżówki). Pytam ją czy dziś przyjmuje jakiś laryngolog. Ta każe mi iść na pierwsze piętro do izby przyjęć. Wchodzę na piętro, gdzie jednocześnie kończy się elegancki wystrój. Obok pokoju izby przyjęć - oddział dziecięcy - syf jak c**j, nie posłałbym swoich dzieci żeby się leczyły w takim chlewie. Pukam do drzwi - cisza. Wchodzę a tam pusto więc czekam. Mija 20 min, schodzę do recepcjonistki i ośmielam się przeszkodzić jej w intelektualnym zajęciu - Kiedy mnie ktoś przyjmie. Dostałem ostrą ripostę - proszę czekać!!! No i czekam, w końcu idzie jakiś lekarz-ratownik pyta się w czym problem. To mu mówię że mi coś siedzi w uchu, ten każe mi iść za sobą i wprowadza mnie na ojom gdzie mnie "przebadał" (pomacał mnie po gębie i w okolicach uszu), przypisał mi jakieś krople i odesłał do domu. Ja się go pytam czy laryngolog będzie mnie oglądał a on, że nie, jeżeli krople nie będą przynośić efektów po 3 dniach to proszę przyjść i zapiszemy pana w KOLEJCE do laryngologa. Przyjeżdżam do domu, aplikuje te krople i c**j, zero poprawy. wk***iłem się, odpaliłem kompa i wpisuje w google 'laryngolog' i znalazłem jakiegoś prywatnego lekarza. Dzwonię i mówię, że chce się umówić jutro na wizytę a on mi każe powiedzieć co się dzieje po czym mówi żebym wpadł. No to ja w wóz i jadę. Lekarz miał gabinet w mieszkaniu, przyjął mnie, przeprosił gości (wszak dzisiaj niedziela) obczaił sytuację, oczyścił mi ucho jakąś mega strzykawą i po bólu (skasował 50 PLN).

Wnioski - j**ał pies publiczną służbę zdrowia i ich poj***ne procedury k***a! Jakbym miał w uchu igłę to też kazaliby mi ją zakraplać jakimś gównem?? Prywaciarz się nie pie***li - wie że kasa nie leży na ulicy więc piątek świątek czy niedziela - zawsze mnie przyjmie. Roboty mi spie***lić nie może bo mu zrobię antyreklamę. Dlaczego muszę opłacać ten NFZowski moloch do c**ja :!: :?: :evil:

Adrian Rak - |18 Sie 2008|, 13:20

nic dodać nic ująć, chyba każdy z nas przeżył taką historię.
Robert Zach - |18 Sie 2008|, 14:48

Muszę dodać swoje 5 gr.
2 razy byłem z dziećmi w izbie przyjęć i raz ze sobą. Każdorazowo zostaliśmy bardzo grzecznie potraktowani a i lekarze też OK.
Ale może to tylko przypadek.

Adrian Rak - |18 Sie 2008|, 15:01

Cytat:
lekarze też OK.
Ale może to tylko przypadek


jakby było fajnie gdyby takich przypadków było jak najwięcej, Chore jest to, że my musimy liczyć na ten przypadek

Apolonia - |18 Sie 2008|, 15:26

Wszędzie zdarzają się "ludzie i ludziska" wiec nie można generalizować. Jednak niestety rzadkością jest miła obsługa w polskich urzędach czy służbie zdrowia.
pllo - |18 Sie 2008|, 23:06

Mnie na miłej obsłudze szczególnie nie zleży. Chcę być obsłużony szybko i kompetentnie. I tu niestety muszę stwierdzić że czeladzki szpital jest kiepski. Zdarzyło mi się niedawno usłyszeć błędną diagnozę. Na podratowanie reputacji czeladzkiego lekarza dodam że lekarz z poradni specjalistycznej w Katowicach również się pomylił. Pomoc znalazłem dopiero w klinice na Ochojcu. Pakowanie pieniędzy w wyposażenie, modernizację i płace nie zapewni automatycznie wysokiego standardu leczenia. Potrzeba moim zdaniem konkurencji i swobody dysponowania swoją składką jak w sklepie czy na targu.
Gdzie te Tuskowe reformy ?
Co znowu sprzedamy by nie zwiększać zadłużenia? 1,63 mln. zł ze sprzedaży budynków do końca września zostaną przejedzone
Przedstawiono mgliste plany oparte na cudownych rozwiązaniach mających nadejść z Warszawy
Jak długo jeszcze będziemy czekać na sensowne systemowe rozwiązania? Przecież jest ich wiele na całym świecie. Czy znowu musimy po swojemu, oryginalnie spaprać wszystko??

Apolonia - |18 Sie 2008|, 23:17

pllo napisał/a:
Mnie na miłej obsłudze szczególnie nie zleży. Chcę być obsłużony szybko i kompetentnie.


To prawda, szybkość i kompetencja są w sumie o niebo ważniejsze niż miła obsługa.

Maciej Szczęsny - |18 Sie 2008|, 23:27

pllo napisał/a:
Potrzeba moim zdaniem konkurencji i swobody dysponowania swoją składką jak w sklepie czy na targu.

No to już nie lepiej zamiast składką, dysponować własną kasą? :zdziwko:

Robert Zach - |9 Paź 2008|, 13:20

Cytat:
Sesja w sprawie przekształceń szpitala

16 października o godzinie 16.00 w sali sesyjnej Urzędu Miasta rozpocznie się sesja Rady Miejskiej w Czeladzi. Jedynym tematem sesji będzie dyskusja nt. przyszłego kształtu funkcjonowania Powiatowego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Będzinie. Powodem zwołania sesji jest pismo skierowane ze Starostwa.

PROPONOWANY
PORZĄDEK OBRAD SESJI
RADY MIEJSKIEJ W CZELADZI
16 października 2008 r. godz. 16.00


1.Otwarcie sesji.
2.Przyjęcie porządku obrad.
3.Dyskusja nt. przyszłego kształtu funkcjonowania Powiatowego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Będzinie.
4.Sprawy bieżące.
5.Zamknięcie obrad sesji.

Powodem zwołania sesji jest pismo które wpłynęło ze Starostwa Powiatowego w Będzinie w temacie przekształceń Powiatowego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Będzinie, mające wszcząć konsultację społeczną nad propozycjami ze strony starostwa.

Przemysław Szałański - |15 Paź 2008|, 11:53

Cytat:
Powodem zwołania sesji jest pismo które wpłynęło ze Starostwa Powiatowego w Będzinie w temacie przekształceń Powiatowego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Będzinie, mające wszcząć konsultację społeczną nad propozycjami ze strony starostwa.


Przydałoby się zobaczyć to pismo.

pllo - |15 Paź 2008|, 15:04

Pewnie chcą szpital oddać Czeladzi, a ta sprywatyzuje go podobnie jak to się dzieje z wieloma szpitalami np w Gliwicach. Czy to dobrze?, nie wiem. Wiem że szpital nie może ciągle się zadłużać a Sejm co 2 lata umażać naszym kosztem jego długów. Tylko kto za to zapłaci. Wydaje mi się że jak zwykle pacjent. Już widzę te komercyjne kolejki dla płacących żywą gotówką
Adrian Rak - |15 Paź 2008|, 15:23

Właśnie byłem na konferencji prasowej na otwarciu pewnej komercyjnej przychodni, jeśli prywatyzacja doprowadziłaby do tego że wiekszość placówek będzie tak wyglądać to jestem za prywatyzacją służby zdrowia. Jesli natomiast to ma być sposób na pozbycie się uciazliwego bagażu, bo tak myslę że część samorządów traktuje tą sprawe, to niech wiedzą te samorządy że to będzie najłatwiejszy sposób by kolejne wybory zakończyły się ich totalną porażką.
pllo - |15 Paź 2008|, 18:27

Obawiam się tylko jednego. Drastycznego wzrostu opłat za świadczenia zdrowotne. Gdzie jest koszyk świadczeń gwarantowanych. Na przykładzie stomatologii która najszybciej się komercjalizuje możemy przewidywać kierunki przemian w opiece zdrowotnej. Można długo być szczerbatym chorym na raka nieco krócej Szybko okaże się że ten rynek podobnie jak handel burakami reguluje podaż i popyt a to liberalne podejście prowadzi tylko i wyłącznie do wzrostu cen oraz do selekcji powodującej że szpitale najchętniej otwierać będą oddziały okulistyczne, chirurgii jednego dnia albo. Spory problem od zaraz stanowić będzie problem płac w służbie zdrowia. Samorząd wytrzyma tą presję? Czy będzie mógł sprzedać pakiet większościowy? Komu? Czy to zawsze będzie altruista filantrop? Kto spłaci obecne i ewentualne zadłużenie? Znowu oddłużenie dokapitalizowanie i pchnięcie za niewielkie pieniądze jak te banki kilkanaście lat temu???
Apolonia - |16 Paź 2008|, 20:07

Poprawiam

I. Przy obecnym kształcie służby zdrowia - 1
II. 1
III. Na pewno a,b,d - 0%. Poza tym mam wątpliwości na tyle duże, że nie zagłosuję
IV. 0

pllo - |16 Paź 2008|, 20:08

Chciałbym zaproponować krótkie głosowanie w temacie czeladzkiego szpitala
Proszę głosujcie
I Czy Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie ma być
1 - szpitalem publicznym
2 – spółką kapitałową
II Czy chcesz rozdzielenia Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie na dwie odrębne placówki
Tak- 1
Nie -0
IIIJaka ma być struktura udziałów
a powiat 0% - 100%
b Będzin 0% - 100%
c Czeladź 0% - 100%
d pozostałe gminy powiatu 0% - 100%
e udziałowiec strategiczny 0% - 100%
IV Czy powinny zastać rozdzielone akcje pracownicze w ilości 10%
Tak- 1
Nie -0
Głosuję pierwszy
2, 1, c51% e49% , 0

Apolonia - |16 Paź 2008|, 20:12

No to mi wygląda na jakieś szaleństwo :przestraszony: Odpowiedziałam na posta, który za chwilę pojawił się pod moim i na dodatek zmieniony :szok:
Wstrzymam się z pisaniem dopóki forum się nie uspokoi bo wychodzę na wariatkę :wstyd:

pllo - |16 Paź 2008|, 20:15

Zapomniałem zadać pierwszego najważnieszego pytania. Przepraszam.Apolonio głosując w ten sposób jednoznacznie opowiadasz sie za tym aby szpital w Czeladzi był spółka kapitałową.
Marcin Boruta - |16 Paź 2008|, 20:36

Apolonia napisał/a:
i bo wychodzę na wariatkę :wstyd:


raczej na proroka :)

Apolonia - |17 Paź 2008|, 08:22

O.K. :) Wszystko się wyjaśniło, poprawiłam moje głosowanie, teraz Wy.
Maciej Szczęsny - |17 Paź 2008|, 08:37

I - brak opcji prywatny
II - Tyle placówek ile właścicieli prywatnych bez względu na podział terytorialny
III - f prywatni nabywcy udziałów jeśli właściciele zdecydują się sprzedać udziały
IV - kasa z prywatyzacji na fundusz emerytalny

bankier - |17 Paź 2008|, 09:01

I - 2 - a w zasadzie spółką akcyjną ,
II - 1, czyli co do pierwszego pytania w zasadzie jest mi obojętne co będzie się działo w Będzinie.
III c51% , e49% - do czasu aż udziałowiec sprawdzi się w zarządzaniu - czytaj zainwestuje tyle że będzie myślał o dalszym rozwoju a nie o likwidacji czegokolwiek.

IV - 0, pracownicy nie budowali swojego zakładu pracy budowało całe ówczesne społeczeństwo.

Takie jest moje zdanie ale znając politykierów polskich nigdy nie dojdzie do takiego rozwiązania.

Robert Zach - |17 Paź 2008|, 09:10

Na stronie UM czytamy:
Cytat:
Starostwo nie informuje

W dniu wczorajszy odbyła się sesja Rady Miejskiej w Czeladzi, która miała być poświęcona przedstawieniu przez Starostwo Powiatowe w Będzinie przyszłego funkcjonowania Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie. Niestety starosta nie przedstawił żadnych szczegółów.

W dniu wczorajszym najpierw odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Bezpieczeństwa, na którym to sprawa była wstępnie dyskutowana, niestety nie pojawił się na nim ani starosta, ani inna upoważniona przez niego osoba.

Wcześniej na ręce przewodniczącego Rady wpłynęło pismo od Sarosty mające rozpocząć konsultacje społeczne.

Pismo ze Starostwa Powiatowego w Będzinie Pismo ze Starostwa Powiatowego w Będzinie (98.38 KB)

Po rozpoczęciu obrad radni usiłowali uzyskać opinie starosty Kozłowskiego, który wariant restrukturyzacji jest preferowany oraz prosili o szczegółowe omówienie poszczególnych rozwiązań. Niestety starosta nie był skłonny do przekazania takiej informacji twierdząc, że nie został upoważniony przez Zarząd Powiatu, aby przedstawić poszczególne warianty. Mimo ponawianych przez radnych pytań nie uzyskali oni żadnej odpowiedzi. Pan starosta poinformował jedynie że ma swój typ, ale go nie zdradzi z racji braku upoważnienia.

W związku z tym przerwano obrady sesji, aby ponownie zebrała się Komisja w celu wypracowania stanowiska.

W stanowisku Komisji czytamy:

„Komisja Polityki Społecznej, Zdrowia i Bezpieczeństwa na posiedzeniu w dniu 16.10.2008r. wypracowała stanowisko w sprawie przyszłego kształtu funkcjonowania PZZOZ w Będzinie.

Z powodu braku upoważnienia do dyskusji przez Zarząd Powiatu dla obecnego na sesji RM w dniu 16.10.2008r. Pana Vice Starosty Mariusz Kozłowskiego, Komisja wstrzymuje się z przedstawieniem wypracowanego stanowiska RM i rozpoczęciem konsultacji społecznych oraz dyskusji w w/w temacie.

Oczekujemy od Pana Starosty udzielenia upoważnienia przedstawicielowi Zarządu Powiatu do prowadzenia dyskusji w sprawie przyszłego kształtu funkcjonowania PZZOZ w Będzinie.”

Następnie wznowiono obrady sesji i odczytano stanowisko.


:rotfl: :rotfl: :rotfl: Ubaw na całego.

Maciej Szczęsny - |17 Paź 2008|, 09:24

Ja też mam ankietę:

W czeladzkim szpitalu powinni być zatrudnieni...

a. lekarze

b. wróżki, szamani, zielarze, znachorzy i kręgarze.

Moja odpowiedź: b - oni nie biorą łapówek :hyhy:

Adrian Rak - |21 Paź 2008|, 12:39

informacja z oficjalnej strony powiatu będzińskiego- trzymam ich za słowo
Cytat:
50 lecie Szpitala im. dra M. Wiśniewskiego w Czeladzi
W dniu 18 października 2008r. pod patronatem marszałka województwa śląskiego Bogusława Śmigielskiego oraz wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka odbyła się w Czeladzi uroczystości jubileuszowe 50 lecie Szpitala im. Dra M. Wiśniewskiego.
Uroczystości rozpoczęła Msza św. celebrowana przez JE ks. bp. Prof. Tadusza Pieronka w kościele św. Stanisława BM w Czeladzi. Następnie zebrani goście przemaszerowali do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Po powitaniu gości, okolicznościowy referat pt. „Szpital w Czeladzi 1958 – 2008” wygłosiła dr Anna Horzelska Matyja, od lat związana ze szpitalem radna Powiatu Będzińskiego.
Kolejnym punktem programu było wręczenie odznaczeń zasłużonych pracownikom służby zdrowia oraz wystąpienia zaproszonych gości. Uroczystości zakończył Koncert Orkiestry Salonowej Filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie pod dyrekcją prof. Hilarego Drozda.

Tradycje szpitalnictwa w Czeladzi sięgają XIX w. Pierwszą lecznicę w mieście wybudował właściciel kopalni „Saturn” – książe Hugo zu Hohenlohe-Öhringen. Szpital im. dra Mariana Wiśniewskiego rozpoczął działalność w 1958 roku i kontynuuje ją do dziś. Trudno sobie wyobrazić Czeladź bez tego szpitala, który stał się prawdziwą „instytucją”.
Od 2004 roku szpital jest częścią Powiatowego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Szpital w Czeladzi posiada 366 łóżek oraz 40 łóżek w Zakładzie Pielęgnacyjno – Opiekuńczym, 20 miejsc w Dziennym Oddziale Psychiatrycznym i 5 miejsc w Dziennym Oddziale Dziecięcym.
W 2007 roku w szpitalu leczono 10 008 pacjentów. Średni czas pobytu pacjentów w oddziale wynosi 9,7 dnia. Łóżka wykorzystane były w 69,7%. Działalność szpitala skoncentrowana została na działalności medycznej. Funkcje pozamedyczne (pralnia, kuchnia, sprzątanie, ochrona, kotłownia) zostały przekazane firmom zewnętrznym. W kompleksie szpitalnym działa 12 specjalistycznych oddziałów stacjonarnych, 2 oddziały pobyty dziennego, Zakład Pielęgnacyjno-Opiekunczy, 21 poradni specjalistycznych i poradnia Medycyny Pracy.
http://www.starostwo.bedz...mId=16226&pge=1

Robert Zach - |21 Paź 2008|, 12:44

:kwasny: Ich słowo raczej nic nie warte.
pllo - |23 Paź 2008|, 12:35

Ludziłem się że reforma zacznie się wkróttce ale po tym co czytam scenariusz może być jeden
przegłosowanie ustawy w Senacie bez poprawek
veto Prezydenta
przyjęcie veta w Sejmie
Cała odpowiedzialność za rychłą zapaśc w służbie zdrowia spadnie na lewicę bo oni są jezyczkiem uwagi i doskonale wiedzą co robią
Jeśli daje się do wyboru czy szpital na być spółką kapitałową czy podmiotem publicznym to tak jak proponować za Prezydentem referendum. Wynik łatwy do przewidzenia.
PO dopuszcza przekształcenia bez ustawy i to według mnie jedyna słuszna droga dla tych którzy chcą ratować państwową służbę zdrowia. Można liczyć na kolejne oddłużenie i doić kasę z budżetu i trwonić ją bez sensu - tylko jak długo można. Każde rozwiązanie jest ułomne ale najgorszym trwanie w tym maraźmie

pllo - |27 Lis 2008|, 20:10

I zgodnie oczekiwaniami mamy weto Prezydenta którego w Sejmie nie da się odrzucić, jak sądzę, bo na strazy polskiego piekiełka stoi Schetyna działający w myśl zasady im gorzej dla narodu tym lepiej dla przyszłych notowań SLD. Będziemy więc świadkami kolejnej bezproduktywnej przepychanki w intresie pacjenta oczywiście. Potem PO wywali góry kasy podatników na oddłuzenie szpitali która zniknie jak w wychodku i po chwili kolejna grupa nawiedzonych wizjonerów zacznie uzdrawiać polską służbę zdrowia za kolejne góry pieniędzy z podobnymi do bieżących efektami.
Lub być może ktoś głośno powie że opieka zdrowotna bez dodatkowych połat jest fikcją bo jak widać za każdym razem w przypadku oferowania przez państwo kolejnej puli dodatkowtch pieniędzy kończy się to tak samo i niestety zawsze jednakowo żle dla pacjenta i szpitala Może w końcu warto oprzeć i tą działalnośc na rachunku ekonomicznym a nie ciągłym stawianiu pacjenta pod murem i mówieniem daj bo przestanę cię leczyć. Może rynek nie jest idealnym instrunentem szukania równowagi między podażą i popytem na usługi medyczne ale pewnie lepszym niż nadążanie za apetytem pracowników służby zdrowia. Bystrzejsi lekarze już nie żadają podwyżek. To co się dało ugrali cześniej. Teraz mają inne cele. I dajmy im działać. Im szybciej się stanie, tym mniej będzie bolało

pllo - |28 Lis 2008|, 14:18

No i wymyślili Bank Gospodarstwa Krajowego – bank państwowy z siedzibą w Warszawie. Powstał w roku 1924 z fuzji trzech banków publicznych Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych tutaj i Narodowy Fundusz Zdrowia którego przedstawiać nie trzeba.
GENIJALNY pomysł na reformę szpitali. Zobaczymy ile komercyjnych banków da kredyty menadżerom uzdrawiającym polskie szpitale.
Oby nie okazało się że jedynymi środkami na oddłuiżenie szpitali są te z podatków

pllo - |6 Gru 2008|, 11:55

Jestem prawie pewien żeten kierunek zmian zdominuje po nowym roku przemiany w służbie zdrowia. Byleby tylko nikt nie wpadł na tworzenie spółek pracowniczych. Bo przecież mocno zadłużony szpital można oddać komukolwiek nawet za złotówkę. I to niestety jest duże ryzyko podobne temu na którym Polska przegrała dawniej prawie wszystkie banki i najlepsze 300 przedsiębiorstw w ramach paranoiczno-maniakalnemu programu powszechnej prywatyzacji. Mam nadzieję że jesteśmy o te doświadczenia mądrzejści. Na ile mądrzejsi okaże się tuż po nowym roku. Kasa w postaci gwarancji w wysokości 40 mld na oddłużenie spółek (również tych profesjonalnie zarządzającymi szpitalami które za chwilę powstaną) jest zaklepana w ramach walki z wszechogarniajacym kryzysem, chęć pomocy narodowi jak zawsze - również. Pora działać, pora zbawiać.
pllo - |6 Gru 2008|, 12:16

Ta spółka mi się podoba. Oddajcie jej nasz szpital. Myślę że będą dobrym udziałowcem większościowym. Problem wielomilionowego długu to nie problem jak rzekł Donek
Max69 - |6 Gru 2008|, 14:38

pllo napisał/a:
(...) bo na strazy polskiego piekiełka stoi Schetyna działający w myśl zasady im gorzej dla narodu tym lepiej dla przyszłych notowań SLD.(...)


Nie rozumiem tego zdania ... :( chyba, że Schetyna wytransferował się do SLD a ja nie jestem na bieżąco... :niepewny:

pllo - |12 Gru 2008|, 07:47

Chodziło mi oczywiście o Grzegorza Napieralskiego nie Grzegorza Schetynę. Trudno gości pomylić ale jak widać niektórym sie udaje.
Big Red One - |2 Lut 2009|, 10:20

Zarząd Powiatu zdecydował o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego ze 100% udziałem powiatu.

Jednak nie kwapi się z poinformowaniem o tym opinii publicznej - mimo zapowiedzi konsultacje społeczne nie zostały przeprowadzone. Ciekawa czy samorządy zainteresowanych miast tj. Będzina i Czeladzi też nie zostały poinformowane o zamiarach starostwa.

damian - |2 Lut 2009|, 15:25

Bo boi się jak zareagują niedoinformowani wyborcy, zresztą po takiej opinii jaką PiS zrobił prywatyzacji trudno się dziwić.
Podobały mi się krótkie pytania do ludzi w odremontowanych szpitalach jakie widziałem w TVP i TVN: czy podoba się Pani/Panu w tym szpitalu (były to zazwyczaj szpitale sprywatyzowane, często z większościowym udziałem powiatów).
Odpowiedź: w takim szpitalu to aż przyjemność się leczyć, zupełnie inne samopoczucie.
Pyt.: a czy wie Pan/Pani, że jest to szpital sprywatyzowany?
Odpowiedź: :szok:
Sądzę, że większość ludzi nie ma pojęcia na czym polega prywatyzacja służby zdrowia, ale z zasady są przeciwni.
Co do opłat w prywatnych przychodniach, czy klinikach: bardzo wiele z nich ma podpisane umowy z NFZ i jakoś wychodzą na swoje, stąd niestety moje zdanie, że niewiedza nas dobije.

Robert Zach - |13 Lut 2009|, 09:31

Dzisiejszy Polska Dziennik Zachodni:
Cytat:
Na najbliższej sesji, 26 lutego, radnym powiatowym zostanie przedstawione stanowisko zarządu w sprawie przekształceń Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej, czyli szpitali będzińskiego i czeladzkiego.

- Zarząd podjął uchwałę, dotyczącą prac przygotowawczych ze wskazaniem wariantu przekształcenia szpitali w spółkę prawa handlowego ze 100-procentowym udziałem powiatu - mówi Mariusz Kozłowski, wicestarosta powiatu.

Władze Starostwa Powiatowego wysłały jesienią ubiegłego roku pismo do szpitali, urzędów i związków zawodowych z wariantami przekształceń w różnego rodzaju spółki PZZOZ (utworzonego z dwóch szpitali pięć lata temu). Wśród propozycji znalazł się wariant przekształceń m.in. w spółki kapitałowej z różnymi udziałowcami oraz rozdzielenia szpitali i stworzenia z nich osobnych spółek. Dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązanie?

- Taki wariant został wybrany, bo ani Czeladź, ani Będzin, nie chciały przejąć szpitali, ani w jakiś sposób uczestniczyć w innych proponowanych wariantach. Powiat wziął to na siebie i poradzimy sobie. Tego typu przekształcenie otworzy nam możliwość ubiegania się o pieniądze od rządu na oddłużenie szpitali - mówi wicestarosta.

Nowo utworzona spółka będzie zarządzała całością. Nie oznacza to jednak, że nie będzie możliwości rozdzielenia placówek.

- Istnieje prawdopodobieństwo podziału na dwa NZOZ -y, nad którymi pieczę sprawowałaby spółka -matka - wyjaśnia wicestarosta.

Marek Mrozowski, burmistrz Czeladzi, zgadza się na taką propozycję, aczkolwiek nie odżegnuje się od przejęcia czeladzkiego szpitala.

- Widziałem pismo z uchwałą zarządu. Rozmawiałem też z starostą, który zapewnił mnie, że takie rozwiązanie ma wpłynąć na oddłużenie szpitali. Jeśli dlatego zdecydowano się na taki wybór, to rozumiem. Zadłużenie PZZOZ jest spore, bo ponad siedemnaście milionów. I tak naprawdę nie wiemy, ile z tego zadłużenia przypada szpitalowi w Czeladzi, a ile w Będzinie - mówi Marek Mrozowski.

Dodaje jednak, że to nie koniec sprawy.

- Wiadomo, że szpital na terenie naszego miasta służy przede wszystkim naszym mieszkańcom. Dziś jednak na jego przejęcie gminy po prostu nie stać. W momencie jednak kiedy to zadłużenie się zmniejszy, lub znajdzie się jakaś forma naszego uczestnictwa w kierowaniu szpitalem, na pewno będziemy chcieli się w to włączyć - mówi burmistrz.

Radosław Baran, będziński prezydent wybór wariantu popiera.

- To dobry wybór, który daje szansę wyjścia z zadłużenia - mówi prezydent.

Dla Hanny Szotowskiej ze szpitalnych związków zawodowych brakuje konkretów .

- Jeśli nawet rząd da pieniądze na długi, to jaki jest plan, aby zapobiec kolejnym, skoro kontrakty będziemy mieli na podobnym poziomie? - zastanawia się Hanna Szotowska.

Magdalena Nowacka - POLSKA Dziennik Zachodni

pllo - |13 Lut 2009|, 11:07

„Powiat wziął to na siebie i poradzimy sobie.”
Akurat, z tym nikt nigdy w aktualnych uwarunkowaniach nie poradzi sobie. To jest worek bez dna i wszyscy o tym wiedzą, stąd to ciżba inwestorów.
„Dziś jednak na jego przejęcie gminy po prostu nie stać.”
Po oddłużeniu też nikogo nie będzie stać na utrzymywanie podmiotu stale generującego straty, bo zwalnianie pracowników lub opłaty pacjentów jak sądzę w dzisiejszych układach nie wchodzą w grę.
„Radosław Baran, będziński prezydent wybór wariantu popiera.”
A ja wręcz przeciwnie. Brakło bohatera padło na powiat. Przecież to twór czysto wirtualny więc za dwa lata po kolejnej wtopie gdy przyszłe zadłużenie przekroczy obecne znowu wszyscy zastanawiać się będę po raz kolejny jak spowodować aby szpitale nie generowały strat. Cykl (oddłużenie, przejecie, ponowne zadłużenie) powtórzy się po raz kolejny.
Skąd bądź będą te pieniądze zawsze będą budżetowe. To jest nieuczciwe i społecznie naganne

Adrian Rak - |16 Lut 2009|, 16:56

Cytat:
Czeladź nie chce szpitala ?

Dużo ostatnio mówiło się o sposobach przekształcenia PZ ZOZ Będzin. Gazety rozpisywały się na ten temat i nagle temat zniknął. Ale czy zniknął problem?

Zdecydowanie nie, problem nadal istnieje, a co najważniejsze obserwując doniesienia krajowe, problem narasta. Ale „nasi” radni go nie dostrzegają, albo udają, że go nie ma. Radni wszystkich gmin debatowali, debatowali, debatowali nad najbardziej optymalnym rozwiązaniem pt. „co dalej ze szpitalem ?”, „kto powinien być właścicielem?”, itp.

Co z tego wyszło? A no to, że żadna gmina nie chce szpitala. Powiat składał propozycje każdej gminie i każdej proponował udział w planowanych przekształceniach. Każda gmina mogła mieć realny wpływ na to, co się będzie w szpitalu działo. Dużo szumu, dużo przemyśleń, a efekt jest taki, że nie ma gminy w powiecie, która jest zainteresowana opieką zdrowotną swoich mieszkańców i udziałem w przekształceniach szpitala.

Czy tak powinno być? Chyba nie.

Najbardziej dziwi podejście Prezydenta Będzina i Burmistrza Czeladzi. Z informacji, które posiadamy Prezydent Będzina w jednym z możliwych wariantów przekształceń otrzymał propozycję udziału w funkcjonowaniu szpitala w Będzinie wspólnie z powiatem, ale entuzjazm z takiej propozycji nie popłynął.

Ciekawiej było z propozycją dla Czeladzi. Burmistrz miał szanse przejęcia szpitala czeladzkiego w całości. I co, na taką propozycję Burmistrz Czeladzi – możemy się tylko domyślać, jak był zadowolony. A nasze domysły opieramy na fakcie, że powiat będzie prywatyzował szpital sam. Czy na pewno Czeladzianie podzielą stanowisko Burmistrza ? Ciekawe, co sam Burmistrz ma do powiedzenia mieszkańcom Czeladzi w tej sprawie?

A pamiętamy, jak jeszcze niedawno obiecywał swoją opiekuńczość i dbałość o mieszkańców. Słowa, słowa, słowa … , a czyny swoje !!!

Nie wiem, czy ma to być pociecha, ale Burmistrz Czeladzi nie pozostaje osamotniony w obietnicach. Dlatego, życzymy dobrego samopoczucia wszystkich Włodarzom, a samego zdrowia Naszym Czytelnikom.
http://www.ezaglebie.pl/c...-chce-szpitala-

Adrian Rak - |27 Lut 2009|, 15:23

Cytat:
Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej na sali obrad pojawił się wicestarosta Powiatu Będzińskiego Mariusz Kozłowski. Wywołało to temat przekształcenia szpitala powiatowego oraz sprawę przyjęcia szkolnictwa średniego z początkiem roku szkolnego 2009/2010.

Korzystając z obecności wicestarosty czeladzcy radni pytali o przyszłość szpitala oraz przekazania szkół.

W temacie szpitala wicestarosta ponownie nie udzielił żadnych konkretnych informacji twierdząc, że ze strony starostwa „nie podjęto żadnych konkretnych działań”. Potwierdził, jedynie, że będzie to miała być spółka ze 100% udziałem samorządu. Burmistrz Mrozowski przypomniał że Zarząd Powiatu podjął już uchwałę w tym temacie.

(...)

Niestety kolejna wizyta wicestarosty Kozłowskiego na sesji Rady Miejskiej nie przyniosła konkretnych informacji, ani planów na przyszłość.
http://www.czeladz.pl/content/view/1937/lang,pl/ (całość artykułu)

Adrian Rak - |10 Mar 2009|, 16:03

dziwny artykuł, prawie jakby go pisał SM jakoś tam
Cytat:
Starosta mówi Burmistrz nie rozumie
Wpisany przez Radekator Naczelny
Niedziela, 01 Marzec 2009 13:48
Na stronie internetowej miasta Czeladź, przeczytaliśmy sprawozdanie z ostatniej sesji Rady Miasta. Można zrozumieć jedno, a mianowicie to, że Burmistrz Czeladzi nie rozumie. Głównie nie rozumie starostwa, Starosty Adama Lazara, Wicestarosty Mariusza Kozłowskiego oraz Wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Anny Hetmańczyk.

Spór pomiędzy Starostą Adamem Lazarem, a Burmistrzem Czeladzi Markiem Mrozowskim trwa od dawna. Z jednej strony Burmistrz mówi, że coś nie stanowi problemu, a z drugiej strony, że nie otrzymał satysfakcjonującej go odpowiedzi. Śledząc ten spór postanowiliśmy zaczerpnąć informacji i czego się dowiadujemy?

Pierwsza rzecz sporna to szkoły ponadgimnazjalne. Dowiadujemy się, że Starosta Adam Lazar skierował pismo do Burmistrza Czeladzi z wyjaśnieniami (dla niewtajemniczonych, wyjaśnienia dotyczyły przekazania szkół miastu). Wiemy również, że Burmistrz odczytał to pismo na sesji Rady Miejskiej. Z naszych informacji wynika, że pismo wyjaśniające to obszerny i kompletny materiał. Burmistrz natomiast zamieszcza na stronie miasta informację, że nie otrzymał konkretnej odpowiedzi. Ciekawe stwierdzenie, ale to nie wszystko czego Burmistrz nie rozumie.

Kolejna informacja dotyczy przekształceń szpitala. Burmistrz informuje, że Wicestarosta Mariusz Kozłowski nie udzielił żadnych informacji, natomiast w dalszej treści tej samej informacji czytamy, że szpital będzie przekształcany spółkę ze 100% udziałem powiatu. Jedno zdanie zaprzecza drugiemu. Z pozyskanych przez nas informacji wynika także, że Wicestarosta Kozłowski wyjaśnił przebieg przekształceń. Starostwo literalnie będzie się opierało na projekcie uchwały Rady Ministrów, który precyzyjnie określa sposób przekształcenia.

Ciekawe jest również to, że niedawno Burmistrz Czeladzi wypowiedział się na łamach prasy, że nie jest zainteresowany uczestnictwem w przekształceniu szpitala w Czeladzi, ponieważ budżetu miasta na to nie stać.

Burmistrz Mrozowski nie był także zadowolony z informacji, którą uzyskał od Wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Anny Hetmańczyk.

Jeszcze jedno nasze spostrzeżenie. W pierwszym zdaniu sprawozdania ze spotkania Burmistrza oraz Radnych Rady Miejskiej w Czeladzi z Wicestarostą Mariuszem Kozłowskim oraz Wiceprzewodniczącą Rady Powiatu Anną Hetmańczyk wynika, że był to incydent. Koniec przekazu świadczy o stałych wizytach. Bardzo dużo sprzeczności.

Zainteresowało nas to, kogo Burmistrz Marek Mrozowski rozumie? Spory pomiędzy Starostwem Powiatowym, a Burmistrzem Czeladzi trwają od dawna i nie tylko Starosta Adam Lazar jest dla Burmistrza Marka Mrozowskiego niezrozumiały, poprzedni starosta Bożena Respondek również miała problem w porozumieniu się z Burmistrzem Czeladzi.

Nasza dociekliwość zaowocowała również innymi ciekawymi informacjami. Będziemy się nimi z Wami dzielić. A może ktoś potrafi zrozumieć Burmistrza? Zachęcamy do komentarzy, a jeżeli jesteście Szanowni Czytelnicy w posiadaniu ciekawych informacji zapraszamy do pisania na nasz adres wiadomosci@ezaglebie.pl
http://ezaglebie.pl/czela...trz-nie-rozumie



Tak naprawdę żadnych szczegółów, no ale ważne że o wszystkim wie Redaktor Naczelny

Robert Zach - |10 Mar 2009|, 16:45

Ten portal chyba niedługo dorówna stronie Pana Kosiewskiego. ;)
pllo - |11 Mar 2009|, 07:44

Od 18 marca będzie bezterminowy strajk pielęgniarek w Czeladzi i Będzinie
Adrian Rak - |11 Mar 2009|, 14:45

Cytat:
W trosce o bezpieczeństwo pacjentów
W związku z zapowiadanym strajkiem części pielęgniarek w czeladzkim i będzińskim szpitalu, organizowanym przez Zakładową Organizacją Związkową Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych PZ ZOZ, Starosta Będziński Adam Lazar powołał w dniu wczorajszym Sztab Kryzysowy.
Sztab stale analizuje sytuację w obu placówkach. W przypadku podjęcia akcji strajkowej zostaną wdrożone procedury w celu zapewnienia pełnego bezpieczeństwa pacjentów.
Starosta Będziński wyraził pełną gotowość do podjęcia rozmów ze strajkującymi pielęgniarkami na temat przyszłości szpitali w powiecie oraz zachowania dotychczasowych miejsc pracy.
http://www.starostwo.bedz...2105&templId=31


http://www.tvs.pl/informacje/9330/

Adrian Rak - |12 Mar 2009|, 16:30

Cytat:
Celem działań władz powiatu jest ratowanie szpitali w Będzinie i Czeladzi, walka o utrzymanie jakości świadczeń dla pacjentów oraz miejsc pracy dla personelu. Chcemy doprowadzić do oddłużenia szpitali. Sytuacja w publicznej służbie zdrowia jest zła. Dotyczy to również szpitali w powiecie będzińskim - napisał w oświadczeniu Starosta Będziński Adam Lazar.

Przyczyną tego stanu rzeczy są między innymi zbyt nisko wyceniane przez NFZ procedury medyczne w ramach obecnej formy prawnej. Powoduje to lawinowe narastanie zadłużenia szpitali w Czeladzi i Będzinie. Część z tych długów wymaga natychmiastowej spłaty. W przeciwnym razie już wkrótce może zabraknąć środków na zakup leków dla pacjentów czy wypłaty wynagrodzeń dla personelu. Zabraknie także pieniędzy na zakup i unowocześnianie sprzętu, co spowoduje jeszcze większe wydłużenie kolejki oczekujących na specjalistyczne badania.

Warunkiem naprawy tego stanu rzeczy są: wykwalifikowany i godnie wynagradzany personel medyczny wszystkich szczebli, inwestycje w zakup nowoczesnej aparatury medycznej, a także niezbędne remonty.

Jest to niemożliwe bez przeprowadzenia zmian organizacyjnych w powiatowej służbie zdrowia, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom, stabilności zatrudnienia, podwyżek dla personelu oraz dostępu do najnowszych metod leczenia. Jak wskazują przykłady jednostek służby zdrowia w kraju, które takie zmiany organizacyjne mają już za sobą, można je z powodzeniem i skutecznie przeprowadzić. Okazały się one korzystne dla wszystkich zainteresowanych, w tym dla personelu. Taki jest też podstawowy cel władz powiatu.

Mając świadomość powagi sytuacji, zarząd powiatu podjął działania zmierzające do przystąpienia powiatu do rządowego programu pod nazwą ?Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia?. Przystąpienie do tego programu spowoduje, że powiat będziński przejmie zadłużenie szpitali, oraz zagwarantuje ciągłość świadczeń dla pacjentów, zatrudnienie dla personelu i gwarancję wieloletnich kontraktów. Otworzy to także możliwość otrzymania rządowej dotacji celowej na pokrycie szeregu zobowiązań publiczno - i cywilnoprawnych.

Jak więc widać, celem przekształceń nie jest tworzenie spółki nastawionej na zysk kosztem pracowników i pacjentów, ale poprawa kondycji finansowej Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej poprzez dokapitalizowanie. Nie jest to możliwe w obecnej formie prawnej szpitali.

W tej sytuacji stajemy przed koniecznością dokonania wyboru. Albo czeka nas totalny paraliż funkcjonowania szpitali w Będzinie i Czeladzi ze wszystkimi tego konsekwencjami (łącznie z wykreśleniem szpitala z rejestru wojewody oraz masowymi zwolnieniami), albo zdecydujemy się na przeprowadzenie niezbędnych przekształceń, korzystając z udanych przykładów innych publicznych jednostek służby zdrowia w kraju.

Zwracam się do wszystkich pracowników z prośbą, by do czasu reorganizacji powstrzymali się od dodatkowych żądań płacowych.

Adam Lazar
Starosta Będziński
http://www.gazetasosnowie..._placowych.html


A czemu nikt o tym wczesniej nie pisał ze strony Starostwa. Dopiero teraz, jak juz jest taka sytuacja.

pllo - |12 Mar 2009|, 18:27

Ktoś jednak wcześniej o tym pisał. Tylko że tu nie tylko o pisanie chodzi. Była pora na działanie. Teraz ze straszakiem strajku przy skroni można jedynie się pomodlić. Pielęgniarkom nie o restrukturyzację chodzi a o podwyżki. Przemiany o których starosta nieśmiało myśli powinno robić się 2 lata temu. Dobry zarządca posiada dar przewidywania. Teraz może jedynie następną podwyżkę, której na pewno nie wprowadzi, obiecać.
Przekazanie szpitala z długami do powiatu nie jest żadnym rozwiązaniem. Szpital powinien być gminny lub prywatny co z uwagi na jego zadłużenie i obecną sytuację jest wykluczone. Pielęgniarkom mogę jedynie przypomnieć że nie są górnikami

pllo - |12 Mar 2009|, 21:22

polecam lekturę w sprawie przywołanego przez Starostę i planowanego do upowszechnienia rządowego programu pod nazwą Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia
Apolonia - |12 Mar 2009|, 22:53

Z mojego punktu widzenia to jest jakiś fenomen, że w Polsce szpitale bankrutują z dnia na dzień. Ten straszny los dopada niespodziewanie bezbronnych dyrektorów, którzy chyba jeszcze wczoraj widzieli na kontach placówek spore kwoty, a dziś nagle okrągłe zero :przestraszony:

To jest totalny tumiwisizm lub umyślne działanie, które ma na celu osiągnięcie dramatycznie złego stanu finansów w którym już tylko pomoc Państwa (czyli nas) może uratować biedny zaskoczony zadłużeniem szpital. Dlaczego władze szpitali nie biją na alarm lub nie otrzymują pomocy wcześniej, gdy nie ma jeszcze dramatu, ale widmo problemów nadciąga?

Adrian Rak - |13 Mar 2009|, 11:37

Cytat:
Ratujemy szpitale
Wczoraj, tj. 12 marca 2009 roku, na zaproszenie Starosty Będzińskiego Adama Lazara, w siedzibie Starostwa doszło do spotkania z przedstawicielkami części pielęgniarek (planującymi strajk w szpitalach w Będzinie i Czeladzi) oraz Dyrektora PZZOZ Jacka Kołacza. Przedstawicielki Komitetu Protestacyjnego przedstawiły swoje żądania, a Dyrektor PZZOZ poinformował o konsekwencjach spełnienia tych żądań w postaci upadku obu szpitali.
Jednocześnie pielęgniarki (przedstawicielki OZZPiP) zadeklarowały jednoznaczne poparcie dla przekształceń w powiatowej służbie zdrowia w wariancie przedstawianym przez władze powiatu (przekształcenie szpitali z zachowaniem własności powiatu).
http://www.starostwo.bedz...2114&templId=31

pllo - |14 Mar 2009|, 09:06

Myślę że można zrobić tak
1. Szpital daje pieniądze pielęgniarkom bo one krzyczą najgłośniej
2. Wdraża procedurę przekształcenia szpitala w spólkę kapitałową (po uchwaleniu przepisów które się tworzą. Ważna jest szybkość działania bo 1,15 mld na Polskę to żadne pieniądze wobec skali zadłużenia szpitali))
3. Załóżmy że szpital zadłuża się aktualnie z prędkością 0,5 mln żł/m-c. Po przyznaniu 400 pielęgniarkom po 300 zł podwyżki brutto (pomińmy pochodne liczone od stawki) prędkość zadłużania szpitala wzrośnie o 0,12 mln. Do poziomu 0,62 mln/m-c
4. Załóżmy że spółka powstanie (bo w tej sytuacji alternatywy nie ma) za pół roku. Czyli skumulowany skutek zadłużenia wynikający ze spełnienia obecnych postulatów wyniesie 0,12 x 6 = 0,72 mln co wobec 0,5 x 6=3 mln zadłużenia generowanego na obecnych zasadach nie jest dużą wartością.
5. Nowa spółka kapitałowa (pewnie z o.o. chociaż wg mnie lepsza byłaby s. a. gdzie część akcji objęłaby gmina Czeladź) i tak musi spłacić połowę tego zadłużenia lub upaść
6. Warto kupić sobie spokój społeczny i przychylność za komfort działań nowej spółki pod prawami kadeksu handlowego. Tym bardziej że w nowych realiach pielęgniarki już strajkować nie będą. Ta podwyżka będzie skutkować spokojem przy przekształceniach i podejrzewam będzie ostatnią przez najbliższe lata tym bardziej warto ją dać. Może poza tym być ona wspaniałym argumentem w negocjacjach restrukturyzacyjnych. Tę skomplikowaną sytuację łatwo przekuć w sukces.
7. Wystarczy później wybrać mądrą RN i Zarząd i niech się dzieje wola nieba. Tak jak teraz dłużej być nie może. Musimy zagrać w rosyjską ruletkę gdzie bębenek ma niestety tylko dwie komory z czego jedna wypełniona ostrym nabojem

Dodam jeszcze że miasto wg mnie jest jedynym wiarygodnym właścicielem szpitala gwarantującym jego dalsze funkcjonowanie. Jeśli kiedykolwiek upadnie zawsze za to winił będę miasto Czeladź. Kolejne przejęcie z oddłużeniem nie wchodzi niestety w grę.

Żandarm: Pllo edytuj jeżeli Twój post ostatni. :zdegustowany:

Adrian Rak - |16 Mar 2009|, 00:24

Cytat:
W sobotę spotkanie, w poniedziałek referendum
14.03.2009
Dziś starosta Adam Lazar spotka się z pielęgniarkami i przedstawicielami związków zawodowych Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie i Czeladzi. W starostwie powstał sztab kryzysowy.

Pielęgniarki chcą podwyżek i na 18 marca zapowiedziały strajk. Związki zawodowe chcą gwarancji dobrych warunków pracy po planowanym przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego. W poniedziałek właśnie w tej drugiej sprawie w szpitalach odbędzie się referendum.

- Docierają do nas informacje o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego. Spółka jest nastawiona na zysk, który, jeśli nie zwiększy się finansowanie z NFZ, będzie osiągnięty kosztem pracowników. Spotkaliśmy się ze starostą. Dla nas najważniejsza jest gwarancja, że przy podpisywaniu nowych umów, pracownicy nie będą mieli gorszych warunków pracy. Na razie jednak nie usłyszeliśmy żadnych konkretów. Dlatego zgodnie z zapowiedzią, w poniedziałek i wtorek przeprowadzamy w szpitalach referendum, a potem znów spotkamy się z panem starostą - mówi Hanna Szotowska ze szpitalnej Solidarności.
Referendum odbędzie się w szpitalach między godz. 7 i 14. Pracownicy będą odpowiadać na trzy pytania: czy wszystkie szpitale w kraju powinny być sprywatyzowane lub przekształcone w spółki prawa handlowego, czy są za przekształceniem w spółkę prawa handlowego szpitali będzińskiego i czeladzkiego oraz czy poprawi to sytuację pracowników.
- Zarząd powiatu podjął działania związane z przystąpieniem do rządowego programu, który spowoduje, że powiat będziński przejmie zadłużenie szpitali oraz zagwarantuje ciągłość świadczeń dla pacjentów, zatrudnienie dla personelu i gwarancję wieloletnich kontraktów - zapewnia tymczasem Adam Lazar, starosta będziński.
Podkreśla, że celem przekształceń jest poprawa kondycji finansowej PZZOZ przez dokapitalizowanie. Nie jest to, jego zdaniem, możliwe w obecnej formie prawnej szpitali.
- Stajemy przed koniecznością wyboru. Albo czeka nas totalny paraliż funkcjonowania szpitali w Będzinie i Czeladzi, albo zdecydujemy się na przeprowadzenie niezbędnych przekształceń. Zwracam się do wszystkich pracowników z prośbą, by do czasu reorganizacji powstrzymali się od dodatkowych żądań płacowych - apeluje Lazar.
Magdalena Nowacka - POLSKA Dziennik Zachodni
W sobotę spotkanie, w poniedziałek referendum
14.03.2009
Hanna Szotowska (z lewej) podczas rozmowy z pielęgniarkami.

Dziś starosta Adam Lazar spotka się z pielęgniarkami i przedstawicielami związków zawodowych Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie i Czeladzi. W starostwie powstał sztab kryzysowy.

Pielęgniarki chcą podwyżek i na 18 marca zapowiedziały strajk. Związki zawodowe chcą gwarancji dobrych warunków pracy po planowanym przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego. W poniedziałek właśnie w tej drugiej sprawie w szpitalach odbędzie się referendum.

- Docierają do nas informacje o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego. Spółka jest nastawiona na zysk, który, jeśli nie zwiększy się finansowanie z NFZ, będzie osiągnięty kosztem pracowników. Spotkaliśmy się ze starostą. Dla nas najważniejsza jest gwarancja, że przy podpisywaniu nowych umów, pracownicy nie będą mieli gorszych warunków pracy. Na razie jednak nie usłyszeliśmy żadnych konkretów. Dlatego zgodnie z zapowiedzią, w poniedziałek i wtorek przeprowadzamy w szpitalach referendum, a potem znów spotkamy się z panem starostą - mówi Hanna Szotowska ze szpitalnej Solidarności.
::: Reklama :::

Referendum odbędzie się w szpitalach między godz. 7 i 14. Pracownicy będą odpowiadać na trzy pytania: czy wszystkie szpitale w kraju powinny być sprywatyzowane lub przekształcone w spółki prawa handlowego, czy są za przekształceniem w spółkę prawa handlowego szpitali będzińskiego i czeladzkiego oraz czy poprawi to sytuację pracowników.

- Zarząd powiatu podjął działania związane z przystąpieniem do rządowego programu, który spowoduje, że powiat będziński przejmie zadłużenie szpitali oraz zagwarantuje ciągłość świadczeń dla pacjentów, zatrudnienie dla personelu i gwarancję wieloletnich kontraktów - zapewnia tymczasem Adam Lazar, starosta będziński.

Podkreśla, że celem przekształceń jest poprawa kondycji finansowej PZZOZ przez dokapitalizowanie. Nie jest to, jego zdaniem, możliwe w obecnej formie prawnej szpitali.

- Stajemy przed koniecznością wyboru. Albo czeka nas totalny paraliż funkcjonowania szpitali w Będzinie i Czeladzi, albo zdecydujemy się na przeprowadzenie niezbędnych przekształceń. Zwracam się do wszystkich pracowników z prośbą, by do czasu reorganizacji powstrzymali się od dodatkowych żądań płacowych - apeluje Lazar.
Magdalena Nowacka - POLSKA Dziennik Zachodni

pllo - |17 Mar 2009|, 07:34

„Pracownicy będą odpowiadać na trzy pytania(1) czy wszystkie szpitale w kraju powinny być sprywatyzowane lub przekształcone w spółki prawa handlowego, (2)czy są za przekształceniem w spółkę prawa handlowego szpitali będzińskiego i czeladzkiego oraz (3)czy poprawi to sytuację pracowników.”

Trochę dziwne te pytania szczególnie pierwsze (bo po co sondować opinie o przekształceniach szpitali w spólki w całym kraju. Jeśli 100% załogi odpowie aby przekształcać Polską służbę zdrowia to co z tego wyniknie dla Polski i dla szpitala w Czeladzi – dokładnie nic. Z pytaniem nr 3 proponuję udać się do wrózki być może ona zna odpowiedź.
Poza pytaniem (2) wystarczyło zapytać załogę czy są skłonni odpuścić podwyżki dla pielęgniarek na chwilę obecną. Czegoś tu nie rozumiem. Ogłasza się pogotowie chcąc podwyżek dla pielęgniarek a w referendum nie ma o to pytania. Zmieniły się cele protestu, a może nie o podwyżki dla pielęgniarek chodziło a o wywołanie tematu przekształceń, tylko wówczas to referendum ma sens.

Maciej Szczęsny - |17 Mar 2009|, 08:11

Pierwsze pytanie jest głupie, bo po co pytać ludzi o coś na czym się nie znają (albo zna tylko część). Zapewne ma to jakiś inny cel. Nie od dziś wiadomo, że ten kto układa pytania do referendum, robi to tak żeby sprowokować taką odpowiedź jakiej oczekuje.
Adrian Rak - |17 Mar 2009|, 14:23

Cytat:
Jeśli najbliższe godziny nie przyniosą żadnego kompromisu, to w środę rano pielęgniarki ze szpitali w Czeladzi i Będzinie rozpoczną strajk okupacyjny. Taka sytuacja to efekt braku porozumienia w sprawie podwyżek dla personelu pielęgniarskiego pomiędzy Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, a dyrekcją Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej i będzińskim starostwem. Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz i pielęgniarki odejdą od łóżek pacjentów, każdy dzień strajku będzie kosztował PZ ZOZ około 80 tys. zł.

Ostatnim ostrzeżeniem przed zapowiadanym strajkiem okupacyjnym był strajk ostrzegawczy, który zorganizowany został w ubiegły poniedziałek. Wtedy około 200 pielęgniarek w szpitalach w Będzinie i Czeladzi odeszło od łóżek pacjentów na blisko dwie godziny. (...)

(...) Odnosząc się do związkowych postulatów Starosta Będziński Adam Lazar stwierdził:
Nawet, gdyby panie żądały jednego złotego podwyżki, to i tak nie moglibyśmy tego zrealizować. Szpitala po prostu na to nie stać. Pilęgniarki mają oczywiście prawo strajkować, ale powinny również pamiętać, że nie handlują cukierkami tylko opiekują się chorymi ludźmi. To do czegoś zobowiązuje. Chcąc podwyżek, nie powinny straszyć odejściem od łóżek." (...)

Sytuacją są zdenerowowani pacjenci.
- "Pielęgniarki chciałyby tylko podwyżek, ale w moim odczuciu najpierw powinny zacząć w pełni wywiązywać się ze swoich obowiązków." (...) - mówi Anna Dębska, do niedawna pacjentka jednego z oddziałów w szpitalu w Będzinie. Kilka tygodni temu leżałam w będzińskim szpitalu i nie mogę pochwalić opieki, jaką mnie otoczono.(...)

czytaj więcej na łamach WZ

źródło: red. Marcin Tulicki, WZ
http://www.sosnowiecfakty.pl/news.php?id=5412

Adrian Rak - |18 Mar 2009|, 12:43

Cytat:
Pielęgniarki z OZZPiP opuściły pacjentów w szpitalach w Będzinie i Czeladzi
Dziś o godzinie 7.00 rozpoczął się, zorganizowany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), strajk pielęgniarek w szpitalach w Będzinie i Czeladzi. Do wczorajszego wieczora toczyły się rozmowy pomiędzy dyrekcją PZZOZ, a protestującymi pielęgniarkami przy udziale Starosty Będzińskiego Adama Lazara.

Na kolejne propozycje finansowe ze strony dyrekcji pielęgniarki odpowiadały ciągłą eskalacją żądań finansowych. Po kilku godzinach rozmów dyrekcja przedstawiła ostateczną propozycję wyrównania różnic w poszczególnych grupach, na maksymalnym możliwym do udźwignięcia przez budżet poziomie. Propozycja ta została uznana za niewystarczającą. Na jednym z wcześniejszych spotkań przedstawicielki protestujących pielęgniarek odrzuciły także inne warianty, w tym propozycję zakupu dla pacjentów specjalistycznych łóżek.
W związku z kategorycznie wysuniętymi, nierealnymi do spełnienia żądaniami finansowymi pielęgniarek (ich realizacja spowodowałaby w rezultacie konieczność zamknięcia szpitali i pozbawienie szpitalnej opieki medycznej mieszkańców powiatu będzińskiego), rozmowy zakończono bez zawarcia porozumienia. Pielęgniarki z OZZPiP zadecydowały o rozpoczęciu strajku okupacyjnego i opuszczeniu chorych. Starosta Będziński wyraził ubolewanie z powodu takiej postawy i zapewnił o gotowości do podjęcia od punktu wyjścia rozmów z protestującymi w każdej chwili.

W związku z sytuacją Starosta Będziński Adam Lazar urzęduje od dziś na zmianę w obu szpitalach. Dziś także miało miejsce kolejne spotkanie sztabu kryzysowego. Z przedstawionych informacji wynika, że szpitale w chwili obecnej mogą funkcjonować w ograniczonym zakresie. Wstrzymane są wszelkie przyjęcia do szpitali, część oddziałów połączono, a pacjenci przemieszani są pomiędzy oddziałami wewnątrz PZ ZOZ. W przypadkach koniecznych przewidziano transport pacjentów do szpitali w ościennych miastach.

Najbardziej bulwersującą sytuacją jest pozostawienie przez strajkujące pielęgniarki najmłodszych pacjentów – bezbronnych noworodków. W związku z tym podjęto decyzję o przewiezieniu jednego noworodka wraz z matką specjalną karetką do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Jak zapowiedziała wcześniej, Anna Zub, przewodnicząca strajkującej grupy pielęgniarek: „strajk jest bezterminowy, czyli potrwa do skutku”.
http://www.starostwo.bedz...2137&templId=31

Maciej Szczęsny - |18 Mar 2009|, 12:59

To jest stanowisko Starostwa. A co z drugą stroną, bo też jestem ciekawy?
Marcin Boruta - |18 Mar 2009|, 13:03

Cytat:
Pielęgniarki ze szpitali w Będzinie i Czeladzi rozpoczęły w środę bezterminowy strajk. O 7 rano odeszły od łóżek pacjentów. Według protestujących udział w strajku bierze około 80 proc. pielęgniarek. Siostry walczą o kilkusetzłotowe podwyżki. Dyrekcja Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie (PZZOZ), któremu podlegają obie placówki, nie zgadza się na wzrost wynagrodzeń, tłumacząc to brakiem środków.



Według przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w PZZOZ Anny Zub, udział w proteście bierze ok. 80 proc. pielęgniarek z obu szpitali.

"Zbieramy się w świetlicy. Na sale będziemy wracać tylko w przypadkach zagrożenia życia" - powiedziała Zub.

W obu szpitalach przebywa obecnie ponad 400 pacjentów, część z nich jest w stanie ciężkim. Są także noworodki na oddziale ginekologicznym.

Pielęgniarki liczą, że pracodawca ponownie usiądzie z nimi do rozmów. Według informacji Zub, w szpitalu w Będzinie pojawił się rano starosta będziński. "Nie wiem, z kim zamierza tam rozmawiać, komitet strajkowy mieści się w szpitalu w Czeladzi" - podkreśliła.

Już w ubiegłym tygodniu ok. 200 pielęgniarek w obu szpitalach na dwie godziny odeszło od łóżek pacjentów. Kilka spotkań, w których brał udział także starosta będziński, nie przyniosło porozumienia.

Protestujące uważają, że pieniądze przeznaczone na podwyżki w ubiegłym roku zostały podzielone nieproporcjonalnie pomiędzy poszczególne grupy zawodowe. Według Zub, pensje pielęgniarek wzrosły w ub. roku o 300 zł, podczas gdy lekarze - jej zdaniem - dostali pięć razy więcej.

Według dyrekcji pielęgniarki dostały w ub. roku o 300 zł więcej, a lekarze o 500 zł, zaś mówiąc o dysproporcjach, protestujące wrzucają do jednego worka pieniądze za dyżury.

Dyrektor placówki Jacek Kołacz podkreślał, że podział środków na podwyżki został zaakceptowany przez związki zawodowe. Pielęgniarki odpowiadają, że dyrekcja najpierw zabezpieczyła środki na dyżury kontraktowe, a dopiero resztę podzieliła między innych pracowników.

Dyrektor zaznaczył, że choć możliwe jest spełnienie kilku innych zgłaszanych przez pielęgniarki postulatów, w tym roku personel nie może liczyć na żadne podwyżki. Także władze powiatu stoją na stanowisku, że spełnienie żądań pielęgniarek - które domagały się podwyżek w kwocie po 700 zł - oznaczałoby upadek obu szpitali i pozbawienie opieki szpitalnej mieszkańców powiatu. Zub podkreśla, że do porozumienia nie doszło, mimo że we wtorek pielęgniarki zmniejszyły swoje żądania o połowę.

Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie zatrudnia 840 osób. Wśród nich około 350 pielęgniarek i ponad 100 lekarzy. Władze powiatu planują przekształcenie szpitali. Podczas jednego z ostatnich spotkań z personelem starosta złożył podpis pod pismem do banku, rezerwując kwotę 4 mln zł z przeznaczeniem dla obu szpitali w przypadku wejścia do rządowego programu. Starosta zaznaczył jednak, iż nie ma żadnych możliwości, by przed planowanymi przekształceniami zapewnić pielęgniarkom podwyżki.



źródło: www.tvp.pl

Maciej Szczęsny - |18 Mar 2009|, 13:07

Zastanawia mnie jeszcze takie zdanie:
Cytat:
W związku z sytuacją Starosta Będziński Adam Lazar urzęduje od dziś na zmianę w obu szpitalach.
Co to znaczy?
Apolonia - |18 Mar 2009|, 13:19

Będzie się opiekował opuszczonymi przez pielęgniarki pacjentami :rotfl:


P.S. To niezbyt poważne, ale tylko to mi przyszło do głowy :zawstydzony:

pllo - |18 Mar 2009|, 21:14

Koniec strajku. Starosta twierdzi bez podania szczegółów że udało spotkać się w pół drogi. To dobra wiadomość. Mam nadzieję że Czeladź włączy się w przekształcenia szpitala. Czeladź nie powinna pozbawiać się wpływów na los szpitala.
Apolonia - |18 Mar 2009|, 21:26

Też tak myślę, ale nie wiem na ile to możliwe.
pllo - |18 Mar 2009|, 21:32

Nie tylko możliwe, wręcz łatwe, wystarczy dobra wola i odrobina odpowiedzialności. Skora gmina chce przejmować szkoły średnie tym bardziej powinna partycypować w zarządzaniu szpitalem gwarantując jego istnienie. Czy szpital jest mniej wazny od szkół. Tu nie wystarczy (jak w przypadku tramwaju) werbalne poparcie. Niezbędne jest zadziałanie.
Adrian Rak - |19 Mar 2009|, 07:11

Cytat:
Koniec strajku – jest porozumienie

W środę, 18 marca w godzinach wieczornych zostało podpisane porozumienie pomiędzy strajkującymi pielęgniarkami ze szpitali w Będzinie i Czeladzi a dyrekcją PZZOZ, przy mediacji Starosty Będzińskiego, Adama Lazara.
W związku z tym strajkujące pielęgniarki powróciły do pracy. Oba szpitale funkcjonują już w normalnym trybie.

http://www.starostwo.bedz...2140&templId=31


Na TVP3 w "Aktualnościach" podali że porozumienie podpisano w Będzinie, czyżby Czeladź nadal strajkowała ;)

pllo - |23 Mar 2009|, 07:39

Dwa cytaty w sprawie referendum.pierwszy
„18 marca
Jednocześnie prowadzone było referendum, w którym pytano pracowników szpitala o jego przyszłość. W szpitalu w Będzinie wyniki były następujące. Na pierwsze pytanie: czy wszystkie szpitale w kraju powinny być sprywatyzowane, lub przekształcone w spółki, 27% załogi odpowiedziało twierdząco, a 73% udzieliło odpowiedzi negatywnej. Na pytanie: czy chcesz przekształcenia będzińskiego szpitala, 54% załogi opowiedziało tak, a 46% nie. Na ostatnie pytanie: czy sądzisz, że to poprawi sytuację pracowników służby zdrowia 52% uczestników udzieliło odpowiedzi twierdzącej, a 48% przeczącej.
Wykorzystano informacje: www.powiat.bedzin.pl/

drugi
„20.03.2009.
W referendum wzięło udział 382 pracowników obu szpitali w tym 377 głosów ważnych. Na pierwsze pytanie: Czy wszystkie szpitale w Polsce powinny być sprywatyzowane lub przekształcone w spółki prawa handlowego 85 osób odpowiedziało tak, zaś 286 nie.
Na pytanie: Czy jesteś za przekształceniem naszego szpitala w spółkę prawa handlowego 141 osób odpowiedziało tak, zaś 231 nie.
Na ostatnie pytanie: Czy przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego poprawi sytuację pracowników 127 osób odpowiedziało tak, zaś 245 nie.
Wcześniej za stroną Starostwa Powiatowego podaliśmy wyniki, które były tylko częściowymi.”

O co tutaj chodzi?
1. Szpital manipuluje Starostą
2. Starosta manipuluje szpitalem
3. Jedni lub drudzy manipulują informacją
4. Nikt nie potrafi zliczyć 382 głosów
Ja obstawiam pkt. 1. Przedstawiono Staroscie błędne wyniki referendum. Ten przyznał podwyżki. Podpisano porozumienie i przedstawiono rzeczywiste wyniki. Może to niezbyt ładne ale za to skuteczne. Starosta coś pewnie przegapił. Cóż będzie powód do kolejnego strajku tym razem przeciw przekształceniom szpitala. Ktoś jednak powinien wyjaśnić skąd ta nagła zmiana wyników referendum

Maciej Szczęsny - |23 Mar 2009|, 07:53

Obstawiam 3.
Adrian Rak - |30 Mar 2009|, 14:32

http://spbedzin.cmdok.dt....s/ZB_3_2009.pdf

dużo na temat słuzby zdrowia w powiecie.

Adrian Rak - |1 Kwi 2009|, 15:23

NZOZ Alfa- MED sp. z o. o. otrzyma dofinansowanie od samorządu województwa śląskiego w ramach działania 9.2 Infrastruktura lecznictwa otwartego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007 – 2013. tytuł projektu: "Wzrost dostepności i poprawa jakości usług medycznych poprzez modernizację i doposażenie w sprzęt medyczny NZOZ Alfa- Med sp. z o. o. w Czeladzi".
Kwota dofinansowanie to 294 980 zł stanowi to 84,28% kwoty bazowej 350 000 zł.
LISTA

Adrian Rak - |8 Kwi 2009|, 16:18

Cytat:
To burmistrz Czeladzi nie chce szpitala ! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Radekator Naczelny
Wtorek, 07 Kwiecień 2009 17:52

Ostateczny kształt połączonego szpitala w Czeladzi i Będzinie stoi pod znakiem zapytania. Czy placówka pozostanie połączona, czy ostatecznie dojdzie do przejęcia Szpitala przez Czeladź? Kto spłaci szpitalne długi i dlaczego zarząd powiatu i władze Czeladzi nie mówią w tej sprawie jednym głosem?

O odrzuconych propozycjach, niedokończonych rozmowach i inspirowanej przez burmistrza Marka Mrozowskiego dezinformacji Ilonie Pawłowskiej opowiada wicestarosta powiatu będzińskiego MARIUSZ KOZŁOWSKI.

Widział Pan już notatkę z ostatniej sesji czeladzkiej rady miejskiej zamieszczoną na oficjalnej stronie miasta?

Chętnie się zapoznam.

W informacji tej pojawiają się poważne zarzuty pod Pańskim adresem i to jest kolejny sygnał, że na linii Czeladź - powiat (bardziej nawet na linii starosta Mariusz Kozłowski – burmistrz Marek Mrozowski) dochodzi do spięć. Na przykładzie kwestii przekształceń szpitala widać to wyraźnie. Relacja z sesji zawiera takie stwierdzenia jak: „wypowiedzi wicestarosty okazały się znowu niejasne”, „Zamiast przedstawić konkretny plan restrukturyzacji szpitala, o który upominał się Burmistrz Mrozowski, Kozłowski apelował o bliżej niesprecyzowaną pomoc i współdziałanie”. Podobne ataki pojawiają się na stronie Czeladzi nie po raz pierwszy…

Zgadza się.

Zatem przyznaje Pan, że ewidentnie coś jest na rzeczy

Zdecydowanie tak. I nie mam zamiaru tego ukrywać. Ale po pierwsze muszę zaznaczyć, że tak naprawdę na linii powiat – Czeladź żadnego konfliktu nie ma.

Ale na miejskiej stronie wbija się w Pana szpilki!

Do szło do pewnego rodzaju nieporozumienia jeszcze podczas sesji nadzwyczajnej, poświęconej w całości szpitalowi. Nie mogłem wtedy podzielić się z radnymi informacjami na temat szpitala, bo były one niekompletne i podlegały późniejszej analizie. Nie mogę wyrażać swoich opinii o decyzjach zarządu przed ich podjęciem. Troszkę inna jest po prostu procedura wyrażania opinii jeśli chodzi o zarząd w mieście, a inna w powiecie.

A jak wyglądają stosunki z burmistrzem Mrozowskim?

Między nami także nie ma żadnego konfliktu. Jest za to konflikt pomiędzy stanowiskiem burmistrza, a stanowiskiem reprezentowanym przez jego partię. Mrozowski jest członkiem Platformy Obywatelskiej, a to przecież rząd PO jest autorem projektu uchwały Rady Ministrów o przekształceniach szpitali. Projekt zarządu powiatu jest nieomal identyczny jak rządowy, a burmistrz nazywa go lapidarnym i naiwnym. Jestem zaskoczony faktem, że członek PO w tak otwarty sposób krytykuje projekt przekształceń autorstwa własnego rządu. Dlatego uważam, że jeśli istnieje konflikt, to między projektem rządu Donalda Tuska, a pomysłem na życie pana burmistrza Mrozowskiego. Nie rozumiem tej postawy. Na coś trzeba się zdecydować. Ciągła krytyka bez przedstawiania własnego pomysłu do niczego nie prowadzi. No, chyba że się tego pomysłu nie ma.



Burmistrz nie wie, co zrobić ze szpitalem? Przecież pojawiały się ze strony czeladzkich władz informacje o woli przejęcia szpitala. Czy będzie to możliwe po wprowadzeniu przekształceń i przejęciu szpitala przez powiat?

Oczywiście, że tak, ale dlaczego mówimy o tym w czasie przyszłym? Cały czas twierdzę i proszę burmistrza, aby zdecydował się na to teraz. Zwróciłem się zresztą do burmistrza o to podczas ostatniej sesji (27 marca – przyp. red) a przekaz na stronie internetowej miasta był taki, że nic nie powiedziałem. Ale burmistrz nie chce szpitala, choć wystarczą dobre chęci i przekonstruowanie budżetu miasta, a szpital znów mógłby być czeladzki. Mnie na tym przecież też zależy – jestem czeladzianinem i zależy mi na tym, aby miasto nie było degradowane. Burmistrz mówi to samo, ale robi co innego. A to jest najlepszy, wręcz historyczny moment, by Czeladź odzyskała szpital. Miasto może nie tylko skorzystać z dotacji, ale także liczyć na powiat, który mógłby partycypować w spłacie zadłużenia. Tylko, że nikt nie chce z nami o tym rozmawiać…

Jak to?

Mówiłem o możliwości partycypacji powiatu w spłacie długach, ale ta propozycja przeszła bez echa. Zwróciłem się do burmistrza i prosiłem, by się zdecydował przejąć szpital. A burmistrz twierdzi, że powiat wziął szpital w dobrej kondycji, a teraz chce oddać zadłużony. To taka gra burmistrza. Nie wiem do czego ma doprowadzić ta dezinformacja.

Ale przecież szpital jest zadłużony i ktoś te obciążenia będzie musiał spłacić. O jakiego rzędu kwotach mówimy?

W 1999 roku, kiedy szpital przechodził pod powiat, jego zadłużenie przekraczało 6,3 mln złotych. A burmistrz był wtedy w ścisłym zarządzie miasta. Gdy w 2004 roku łączono szpitale, część czeladzka była zadłużona na 9 milionów, a będzińska na ponad 9,5 miliona złotych. Dziś zadłużenie całej jednostki wynosi 15,3 mln złotych, stąd nawet, gdyby podzielić je na dwie równe części, widać, że jest ono mniejsze niż przed połączeniem. Liczymy, że zadłużenie uda się zmniejszyć dzięki dotacjom rządowym, rekompensatom za wynegocjowane z wierzycielami upusty oraz dzięki własnym oszczędnościom.

A która opcja jest bardziej opłacalna pod względem ekonomicznym – przekształcenie szpitali w Będzinie i Czeladzi razem, czy oddzielnie – jako dwóch samodzielnych placówek?

Bardziej się opłaci, gdy dwa szpitale będą działać razem, bo wielkość dotacji rządowej zależeć będzie od ilości łóżek – jeśli liczba ta przekroczy 400, będziemy mogli skorzystać z pieniędzy rządowych na lepszych warunkach.

Czyli dobrze się stało, że Czeladź szpitala nie chce?

Dobrze dla powiatu, ale źle dla samej Czeladzi. Wprowadzane oszczędności zakładają m.in. likwidację oddziałów jednoimiennych. A gdy się już raz taki oddział zlikwiduje, to jest on nie do odtworzenia! Oddział ginekologiczno-położniczy będzie musiał w ramach oszczędności przenieść się do Będzina i wtedy już nikt nie będzie rodził się w Czeladzi!

Przeciętny pacjent, czytając artykuły prasowe dotyczące planowanych przekształceń, może czuć się mocno zaniepokojony sytuacją i najzwyczajniej w świecie obawiać się przyszłości, kiedy czyta o długach, strajku pielęgniarek, utarczkach między zarządem miasta i powiatu. A jakie tak naprawdę konsekwencje dla pacjentów będzie miało przekształcenie? Jak zmieni się sytuacja lekarzy i pielęgniarek?

Trudno mówić o faktach, gdy nie ma jeszcze ustawy. Jednak najważniejszym celem, który chcemy osiągnąć, jest poprawa sytuacji finansowej szpitala, poprawienie opieki zdrowotnej dla pacjentów i utrzymanie miejsc pracy dla wszystkich pracowników zachowując pełną kontrolę społeczną nad majątkiem szpitala. Najważniejszy jest dla nas pacjent oraz personel.

A jednak personel zdecydował się na strajk. Rozmowy z pielęgniarkami były trudne…

Na szczęście jednak panie pielęgniarki zdecydowały się na kompromis, wybierając mniejsze zło, wobec groźby likwidacji oddziałów, na których nie było przyjęć pacjentów. Wierzę, że personel rozumie, że w tej chwili spełnienie żądań płacowych mogłoby doprowadzić do likwidacji szpitala . Nie zmienia to faktu, ze jednym z założeń przekształcenia jest doprowadzenie do wzrostu płac personelu.

O kwotach jak rozumiem nie będziemy mogli rozmawiać przed ostatecznym wprowadzeniem rządowego planu…

Jest jeszcze kilka niewiadomych: ile jesteśmy w stanie zyskać i jakie dostaniemy gwarancje. Jeśli byłaby możliwość podpisania z NFZ gwarancji 5-letniej ciągłości kontraktu, można by wtedy planować inwestycje w sprzęt. Do końca tego tygodnia uchwała Rady Ministrów powinna być gotowa. Potem przyjdzie czas na opracowanie własnych analiz.


Rozmawiała: Ilona Pawłowska


Źródło: Wiadomości Zagłębia
http://ezaglebie.pl/czela...-chce-szpitala-

pllo - |8 Kwi 2009|, 17:54

Wreszcie jakiś konkret ze strony Powiatu, wprawdzie okrężną drogą bo przez prasę ale skoro nie można wprost to lepiej tak niż w ogóle.
Teraz już można mówić merytorycznie.
1. Czy Czeladź chce i w jakiej części przejąć swój szpital?
2. Chce go podzielić czy zostawić jak jest teraz?
3. W jakiej części chce spłacać długi? Przecież są roczne bilanse i łatwo sprawdzić kto i na jaką kwotę szpitale zadłużał
Słuchamy uważnie i ze zrozumieniem.
Nie można bez końca mówić że ten czy ów to oszołom nie mogący wyartykułować jednego sensownego zdania.

Marcin Boruta - |12 Cze 2009|, 12:56

Cytat:
2009-06-10



Nowoczesny sprzęt dla szpitali w Będzinie i Czeladzi



Dzisiaj do szpitali w Będzinie i Czeladzi dostarczono dwa nowoczesne urządzenia do badań USG. Dwa tygodnie temu do obu szpitali trafiły cztery dwufazowe defibrylatory, a w najbliższym czasie na oddziały trafi jeszcze m.in. osiem kardiomonitorów, zestaw do wideoendoskopii, artroskop oraz nowoczesny aparat do wykonywania znieczuleń.





Dr Mirosława Mandat i dyr. Jacek Kołacz przy jednym z nowoczesnych aparatów USG



To wszystko jest efektem wielomiesięcznych starań dyrektora PZZOZ Jacka Kołacza i rozmów, jakie prowadził z Polsko – Włoską Fundacją Promocji zdrowia im. Św. Rafała w Krakowie. Początkowo fundacja zaoferowała będzińskiemu PZOZ doposażenie ortopedii w artroskop, a także aparat USG i kilka kardiomonitorów. Kolejne rozmowy doprowadziły w grudniu ubiegłego roku do znacznego zwiększenia wartości przekazanego sprzętu. Wszystkie urządzenia mają wartość 1.300.000,00 zł.



Jeden z nowych defibrylatorów



- Nowoczesna aparatura wzbogaci możliwości diagnostyczne szpitali i poszerzy ofertę świadczonych na rzecz naszych pacjentów usług medycznych; możliwa będzie na przykład pełna diagnostyka w ultrasonograficznych badaniach prenatalnych – podkreśla dyrektor Jacek Kołacz.


http://www.starostwo.bedz...2407&templId=31

Maciej Szczęsny - |18 Cze 2009|, 14:15

Wpadła mi w łapki publikacja pod tytułem: "PiSmo Powiatowe" - jakaś agitka PiSowska, co jednak nie znaczy, że zawiera same dyrdymały. Wręcz przeciwnie. Wyczytałem taki smaczek:
Mariusz Kozłowski napisał/a:

DLACZEGO BURMISTRZ CZELADZI NIE CHCE SZPITALA?

(...)Teraz gdy jest jeszcze szansa, aby Czeladź miała szpital, Burmistrz mówi nie!!! Kilka tygodni temu, gdy skierowałem propozycje do Burmistrza, aby przejął szpital w Czeladzi w odpowiedzi usłyszałem zarzut, ze powiat wziął szpital bez długów, a chce go oddać z długami. Burmistrz zapomniał lub nie chciał pamiętać, że gdy szpital w 1999 roku przechodził pod zarząd powiatu miał zadłużenie 6,3 mln złotych (w latach 1994-1998 Mrozowski był w ścisłym zarządzie miasta). zapomniał także, że w 2004 roku, kiedy szpitale (będziński i czeladzki) były łączone szpital w Czeladzi miał zadłużenie na ponad 9 mln złotych. Obecnie ten dług jest mniejszy (jaki?? - dop. sztwiara).
(...)
Gdy ponowiłem propozycje przejęcia przez Czeladź szpitala na sesji Rady Miasta w dniu 27.03.2009 r. Burmistrz wolał zamieścić informacje na stronie internetowej UM, że "Kozłowski nic nie powiedział..." (istnieje chyba jakiś protokół z sesji i można to sprawdzić? - dop. sztwiara).
(...)

Przemysław Szałański - |18 Cze 2009|, 14:29

Cytat:
istnieje chyba jakiś protokół z sesji i można to sprawdzić? - dop. sztwiara


Chyba Ci się wydaje :) ,

Miasto Czeladź z ważnych sesji nie daje plików dźwiękowych. Zwykle wtedy, kiedy koalicja albo Burmistrz chcą coś ukryć.

Czasem gdy nasze sprawy są poruszane w sprawach bieżących, to zdarza się, że nagranie się urywa wcześniej.

Jeśli chodzi o szpital, to ja mam informacje spoza tej gazetki powiatowej. Staram się wyciągnąć na to odpowiednie dokumenty, ponieważ nie mam zamiaru pisać bez dowodów, to nie w moim stylu.

W każdym razie w sprawie Szpitala i obecnej inwestycji na ul. Szpitalnej działo się podobno (teraz tak to określę) dużo powiedzmy "niepoprawnie".

Maciej Szczęsny - |18 Cze 2009|, 14:48

Zacytowałem jedynie słowa Starosty Kozłowskiego - nie wiem jaka jest prawda. Czekam na dokumenty, bo odpowiedzi ze strony Burmistrza sie nie spodziewam :)
Przemysław Szałański - |18 Cze 2009|, 15:03

To i ja coś zacytuję:

sztwiara napisał/a:
Obecnie ten dług jest mniejszy (jaki?? - dop. sztwiara).


Wiadomości Zagłębia napisał/a:
Burmistrz nie wie, co zrobić ze szpitalem? Przecież pojawiały się ze strony czeladzkich władz informacje o woli przejęcia szpitala. Czy będzie to możliwe po wprowadzeniu przekształceń i przejęciu szpitala przez powiat?

Oczywiście, że tak, ale dlaczego mówimy o tym w czasie przyszłym? Cały czas twierdzę i proszę burmistrza, aby zdecydował się na to teraz. Zwróciłem się zresztą do burmistrza o to podczas ostatniej sesji (27 marca – przyp. red) a przekaz na stronie internetowej miasta był taki, że nic nie powiedziałem. Ale burmistrz nie chce szpitala, choć wystarczą dobre chęci i przekonstruowanie budżetu miasta, a szpital znów mógłby być czeladzki. Mnie na tym przecież też zależy – jestem czeladzianinem i zależy mi na tym, aby miasto nie było degradowane. Burmistrz mówi to samo, ale robi co innego. A to jest najlepszy, wręcz historyczny moment, by Czeladź odzyskała szpital. Miasto może nie tylko skorzystać z dotacji, ale także liczyć na powiat, który mógłby partycypować w spłacie zadłużenia. Tylko, że nikt nie chce z nami o tym rozmawiać…


Jak to?

Mówiłem o możliwości partycypacji powiatu w spłacie długach, ale ta propozycja przeszła bez echa. Zwróciłem się do burmistrza i prosiłem, by się zdecydował przejąć szpital. A burmistrz twierdzi, że powiat wziął szpital w dobrej kondycji, a teraz chce oddać zadłużony. To taka gra burmistrza. Nie wiem do czego ma doprowadzić ta dezinformacja.

Ale przecież szpital jest zadłużony i ktoś te obciążenia będzie musiał spłacić. O jakiego rzędu kwotach mówimy?

W 1999 roku, kiedy szpital przechodził pod powiat, jego zadłużenie przekraczało 6,3 mln złotych. A burmistrz był wtedy w ścisłym zarządzie miasta. Gdy w 2004 roku łączono szpitale, część czeladzka była zadłużona na 9 milionów, a będzińska na ponad 9,5 miliona złotych. Dziś zadłużenie całej jednostki wynosi 15,3 mln złotych, stąd nawet, gdyby podzielić je na dwie równe części, widać, że jest ono mniejsze niż przed połączeniem. Liczymy, że zadłużenie uda się zmniejszyć dzięki dotacjom rządowym, rekompensatom za wynegocjowane z wierzycielami upusty oraz dzięki własnym oszczędnościom.

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:23

Cytat:
Uchwała Nr LV/900/2009
Rady Miejskiej w Czeladzi
z dnia 30 lipca 2009 roku
w sprawie wyrażenia zgody na przyjęcie od Powiatu Będzińskiego darowizny nieruchomości
oznaczonej numerami działek 66/4, 66/3 i 66/1, k.m. 6, o łącznej powierzchni 4,8200 ha,
położonej przy ul. Szpitalnej 40 w Czeladzi.
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 9a ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym
( tj. Dz. U. Nr 142 poz. 1591 z 2001 r. z późn. zmianami ), oraz art. 13 ust. 1 i 2 ustawy z dnia
21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami ( tj. Dz. U. z 2004 r., Nr 261 poz. 2603 r. z późn.
zmianami )
Rada Miejska w Czeladzi
uchwala, co następuje:
§ 1
wyraża zgodę na przyjęcie od Powiatu Będzińskiego darowizny nieruchomości oznaczonej numerami
działek 66/4, 66/3 i 66/1, k.m. 6, o łącznej powierzchni 4,8200 ha położonej przy ul. Szpitalnej 40
w Czeladzi, zabudowanej budynkami Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej.
§ 2
Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Miasta Czeladź.
§ 3
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.


Wiceprzewodniczący
Rady Miejskiej w Czeladzi
mgr Janusz Gątkiewicz

PDF na www.czeladz.pl

Czyżby uchwała na wyrost czy coś się dzieje w sprawie przejęcia szpitala?

Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 12:30

Uchwała na wyrost.

Burmistrz przejął budynek, ale nie przejął zadania jakim jest prowadzenie szpitala. Przynajmniej to wynika z uchwały.

Ta uchwała dalej mówi, że szpital jest powiatu.

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:32

Jesteś pewien że przejął budynek i grunt? Czy został zawarty akt notarialny?
Mam wątpliwości.

Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 12:35

Rada Miejska się zgodziła, wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Miasta Czeladź.

Co Burmistrz zrobi to ja nie wiem.

Adrian Rak - |2 Paź 2009|, 09:56

Cytat:
Zmiany organizacyjne w szpitalu
02.10.2009.
Podczas sesji Rady Powiatu Będzińskiego, która odbyła się w dniu 30 września 2009r. radni powiatowi przegłosowali pakiet uchwał dotyczących częściowego przekształcenia Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej z siedzibą w Będzinie.

W wyniku podjętych uchwał z dniem 31.12.2009r. zakończą działalność Oddział Dzienny Pediatryczny oraz Punkt chemioterapii zlokalizowane w Czeladzi przy ul. Szpitalnej 40. Świadczenia zdrowotne Dziennego Oddziału Pediatrycznego kontynuowane będą przez Oddział Dziecięcy funkcjonujący w czeladzkim szpitalu, natomiast dostęp do świadczeń zdrowotnych wykonywanych przez Punkt chemioterapii zapewnią:

- Oddział Chorób Wewnętrznych i Chemioterapii Onkologicznej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mięleckiego w Katowicach przy ul. Francuskiej 20/24,
- Oddział Onkologiczny Szpitala im. Stanisława Leszczyńskiego w Katowicach przy ul. Reymonta 8,
- Oddział Wewnętrzny Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej przy ul. Szpitalnej 13,
- Oddział Chorób Wewnętrznych III Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej „Szpital Miejski” w Sosnowcu przy ul. Szpitalnej 1,
- Oddział Onkologiczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4 w Bytomiu przy ul. Legionów 10,
- Klinika Onkologii Klinicznej i Doświadczalnej Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej Curie w Gliwicach przy ul. Wybrzeża Armii Krajowej 15.

Dnia 31.01.2010 roku zakończy swą działalność jeden z oddziałów chirurgicznych tj. Oddział Chirurgii Ogólnej A zlokalizowany w Będzinie przy ul. Małachowskiego 12. Usługi medyczne tego typu kontynuowane będą przez Oddział Chirurgii B funkcjonujący w strukturach PZZOZ i zlokalizowany w Czeladzi przy ul. Szpitalnej 40.

Zmiany organizacyjne obejmą również wszystkie Oddziały Chorób Wewnętrznych Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej. Z dniem 01.02.2010r. w miejsce Oddziałów Chorób Wewnętrznych A i B zlokalizowanych w Będzinie przy ul. Małachowskiego 12 funkcjonował będzie Oddział Chorób Wewnętrznych I dysponujący 58 łóżkami. W miejsce Oddziałów Chorób Wewnętrznych C i D zlokalizowanych w Czeladzi przy ul. Szpitalnej 40 funkcjonował będzie Oddział Chorób Wewnętrznych II dysponujący 51 łóżkami.

O wyrażenie opinii do projektowanych przekształceń w PZZOZ poproszone zostały Rady Miast i Gmin z terenu Powiatu Będzińskiego. Zdecydowana większość opinii była pozytywna.

Jednocześnie Rada Powiatu Będzińskiego uchwaliła zmiany w planowanych dochodach i wydatkach budżetu Powiatu Będzińskiego na 2009r. w skutek czego, do końca bieżącego roku do PZZOZ przekazane zostanie 1.700.000 zł z przeznaczeniem ich na wykonanie prac inwestycyjnych, w tym modernizację pomieszczeń Oddziału Ginekologiczno-Położniczego funkcjonującego w Będzinie przy ul. Małachowskiego 12.
http://www.czeladz.pl/content/view/2493/lang,pl/

i tak i tak moje dziecko będzie miało wpisane Czeladź jako miejsce urodzenia :kwasny:

anula - |3 Paź 2009|, 09:56

Powoli zaczynam odnosić wrażenie że nasz szpital zakończy swoją działalność gdzieś koło 2015r.Albo zostanie w nim tylko hall z miłymi paniami sprzedającymi koszule nocne :zdegustowany:
Adrian Rak - |3 Paź 2009|, 11:09

anula napisał/a:
Albo zostanie w nim tylko hall z miłymi paniami sprzedającymi koszule nocne

Panie zostały przeniesione już w okolice biblioteki szpitalnej

anula - |3 Paź 2009|, 15:11

Dobrze ze na razie w okolice biblioteki szpitalnej a nie na nowe targowisko
virgo - |3 Paź 2009|, 16:03

adinhace napisał/a:
anula napisał/a:
Albo zostanie w nim tylko hall z miłymi paniami sprzedającymi koszule nocne

Panie zostały przeniesione już w okolice biblioteki szpitalnej

Serio ? I bardzo dobrze.

Adrian Rak - |3 Paź 2009|, 18:41

virgo napisał/a:
Serio ? I bardzo dobrze.

też tak uważam

virgo - |11 Paź 2009|, 00:30

Kolejna ciekawostka z ostatniego DZ. Chyba zacznę częściej kupować tą gazetę.


Adrian Rak - |11 Paź 2009|, 13:26

Nie ma takiej potrzeby bo większość artykułów jest w wydaniu internetowym. Kwestia tylko wiedzieć gdzie szukać. :]
Namir Makara - |21 Kwi 2010|, 19:30
Temat postu: Szpital Miejski w Czeladzi
W szpitalu w Czeladzi na Izbie Przyjęć odmówiono mi usunięcia kleszcza. Pani na recepcji, urocza blondynka w okularach z włosami do ramion z rozbrajającym uśmiechem stwierdziła:

- to nie jest przypadek zagrażający życiu, nie będziemy tym fatygować lekarza (pewnie zajętego w tym czasie sączeniem małej czarnej i zabawianiem pielęgniarek)

Prośby i groźby z mojej strony na niewiele się zdały.
Na szczęście w szpitalu w Sosnowcu mają inne podejście do pacjenta. Gdy powiedziałem na tamtejszej Izbie, jak potraktowano mnie we własnym mieście, recepcjonistka nie chciała uwierzyć, radziła napisać skargę... Tyle się teraz trąbi w mediach o szkodliwości kleszczy, a tu taka ignorancja.

Jeśli zostaliście kiedyś równie źle potraktowani w naszym szpitalu, opiszcie to.

Maciej Szczęsny - |21 Kwi 2010|, 20:05

Bezwzględnie powinieneś złożyć skargę.
Ja 2 lub 3 lata temu z podobną sprawa zostałem potraktowany zupełnie dobrze. Tzn, usunięto mi kleszcza.

Lilith - |21 Kwi 2010|, 20:33

A ja sama sobie usunęłam.... :hyhy:
Tacy duzi chłopcy, a tyle krzyku o jednego pajęczaka.... :P

Żart żartami, ale podejście "pani w recepcji" oburzające....

Namir Makara - |21 Kwi 2010|, 20:53

To jak mnie następnym razem tak w szpitalu oleją, to przyjdę do Ciebie po pomoc:)

A tak na poważnie, to się tyle o zapaleniu opon mózgowych, o tym, żeby samemu kleszcza nie usuwać, nie smarować go, nie drapać itp. naczytałem, że wolałem iść do specjalisty.

Co do "dużych chłopców" prawdą jest, że mężczyźni starają się omijać szpitale i jeśli już się tam znajdą to okazują się większymi panikarzami niż kobiety.

Lilith - |21 Kwi 2010|, 21:00

Polecam się.... ;)

Teraz się obserwuj...

Poczytaj sobie i nie panikuj, bo kleszcz wyciągnięty do 24 godzin od wgryzienia raczej nie zarazi... ;)
http://www.biomedical.pl/...leszcze-73.html


Żeby było na temat.... ;)
Mojemu dziecku 3 lata temu dość sprawnie usunięto w naszym szpitalu koralik z nosa....
Więc nie mogę narzekać... :hyhy:

Maciej Szczęsny - |21 Kwi 2010|, 21:25

Ja btm sobie sam usunął ale był na prawym ramieniu :hyhy:
Robert Zach - |16 Sie 2010|, 11:06

www.czeladz.pl napisał/a:
18 listopada 2010 roku skończyłaby 62 lata. Urodziła się w 1948 roku w Czeladzi, w rodzinie od od dawien dawna związanej z historią tego miasta. Maturę uzyskała w 1966 roku w Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Będzinie. Ukończyła Śląska Akademię Medyczną, uzyskując w 1972 roku dyplom lekarza.


Pracę zawodowa rozpoczęła w tym samym roku w Zespole Opieki Zdrowotnej w Czeladzi. Pracując w Oddziale Wewnętrznym I pod kierunkiem dr Stanisławy Gwiazdowskiej uzyskała specjalizację I i II stopnia w zakresie chorób wewnętrznych. Od 1984 roku była zatrudniona jako ordynator Oddziału Wewnętrznego II w Szpitalu w Czeladzi, natomiast w latach 1999 – 2003 pełniła funkcję zastępcy dyrektora do spraw lecznictwa w tymże szpitalu. Ukończyła również Podyplomowe Studia Zarządzania Organizacjami Ochrony Zdrowia na SGH w Warszawie.

Posiadała tytuł naukowy doktora nauk medycznych chorób wewnętrznych i medycyny społecznej. Od 1990 roku była przewodniczącą Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Czeladzi.

Była autorką książek: „100 lat Szpitala w Czeladzi” (wspólnie z Władysławem Kwaśniakiem) oraz „50 lat Szpitala im. Dra Mariana Wiśniewskiego w Czeladzi 1958-2008”.Przewodniczyła Komitetu Organizacyjnego 100-lecia Szpitala w Czeladzi.

Anna Horzelska – Matyja była przez wiele zaangażowana w pracę społeczną na rzecz miasta, sprawując w latach 2002-2006 mandat radnej w Radzie Miejskiej Czeladzi oraz mandat radnej Powiatu Będzińskiego w latach 2006-2010.

W 1999 roku została laureatką Nagrody Miasta Czeladź.


Jola50 - |17 Sie 2010|, 07:03

Ja nie chcę wrócic do szpitala w Czeladzi:( Przez 2 tygodnie leżałam na oddziale wewnetrznym - kardiologia. Pani ordynator na obchodzie nie chciała udzielac żadnych informacji. Na moje pytania o wyniki badań powiedziała:
Pani jest za mądra i za duzo dyskutuje, proszę podawać tabletki uspokajajace , to obchód przebiegnie bez zakłóceń
Od tego momentu pytałam sie jak sie nazywaja i na co są tabletki które mi podawali, nie chciałam byc pacjentem z filmu Lot nad kukułczym gniazdem.

Ponadto w szpitalu obecnie maja partie weflonów zainfekowanych, każdy po takim weflonie ma zapalenie żył, wszyscy o tym wiedzą i mówią głosno, jak chcesz miec zdrową ręke to kup sobie swój , bo szpital nie ma nawet maści , czy antybiotyku aby wyleczyc rękę.

Czułam sie jak w średniowieczu, a prośbę zmiany łóżka(brak sprężyn, położona sklejka) odpowiedziano mi ,że to nie Leśna Góra:(

To tyle, powiem jeszcze może ,że leżałam w tym czasie jak umierała Pani doktór i cały personel był tylko dla niej, my pacjenci chodzący obsługiwalismy tych leżących. Rozumiem zasługi śp Pani doktór ale.........

Marcin Boruta - |17 Sie 2010|, 07:29

Jola50 napisał/a:
Ja nie chcę wrócic do szpitala w Czeladzi:(


ja nie chcę wracać (choć to nie ja byłem pacjentem) do szpitali w Zagórzu i Dąbrowie Górniczej

problem niestety jest szerszy :/

virgo - |17 Sie 2010|, 15:15

Jola50 napisał/a:

Czułam sie jak w średniowieczu, a prośbę zmiany łóżka(brak sprężyn, położona sklejka) odpowiedziano mi ,że to nie Leśna Góra:(
Czeladź nie Leśna Góra a lekarze to nie ekipa Dr House'a, za dużo się filmów naoglądaliście. Nikt trafiający do szpitala nie dostanie gwarancji że w ogóle ktoś zechce go uleczyć.

Nie przejmujcie się, wielce chwalone kliniki w Katowicach, Ochojec, Panewniki i inne też nie lepsze, operacja cud miód i malina a potem człowiek leży i zdycha bo obchód dopiero jutro rano i se pan rodzinę sprowadź jak nie masz do kogo pomarudzić.......
System zdrowotny to temat rzeka. Lepiej go nie rozpoczynajmy nawet bo i tak nic z tego nie wyniknie. Pamiętajmy że to Polska a nie Szwajcaria ale też i nie Pakistan czy Etiopia.

monika - |17 Sie 2010|, 22:36

Jola50 napisał/a:
Ja nie chcę wrócic do szpitala w Czeladzi


Moje dziecko mając niecały rok wylądowało w naszym czeladzkim szpitalu z zapaleniem krtani. Miała leżeć tam trzy dni, po dwóch została wypuszczona do domu na jeden dzień, ale w międzyczasie zaraziła się na sali ochydnym paskudztwem, zwanym 'grypą jelitową'- dzieciaki, ktore powinny leżeć w izolatce z powodu tej choroby, leżały na zwykłej sali z innymi. W ciągu tej doby w domu dziecko tak mi się odwodniło, ze leciało przez ręce. Nad ranem znów wylądowaliśmy w szpitalu, gdzie podano jej jakieś leki na które- jak się okazało- była uczulona, co nie zraziło lekarzy do podawania ich przez kilka dni, mimo coraz większej jakiejś wysypki i opuchlizny na buzi.
Po dwóch dniach starsza córa też wylądowała w szpitalu z tą grypą.
Kiedy ja krążyłam nocami między dwiema salami, w których leżały moje dzieci a mąż chciał mi pomóc i zostać na noc z jedną z nich, usłyszał, ze- "na noc mogą zostawać tylko mamy!!! "

a morał tego jest krótki i niektórym znany- nie choruj!! :|

PRINCNASENHAMED - |18 Sie 2010|, 07:56

Moniko nie zrozum mnie źle , ale jakoś nadzwyczajnie dużo słych opowieści sypiesz na temat wydarzeń związanych ze szpitalem czeladzki. Nie jest to placówka idealna , takich w Polsce jest niewiele jeśli w ogóle takowe są. Ale tak strasznie jak ty opisujesz też chyba u nas nie jest. Sam leżałem kiedyś w naszym szpitalu i mnie jakoś tyle złych rzeczy na raz nie spotkało. Jednak jakieś niedociągnięcia się zdarzały jak to w naszej służbie zdrowia standardem się dzieje :P
Maciej Szczęsny - |18 Sie 2010|, 08:04

PRINCNASENHAMED napisał/a:
Ale tak strasznie jak ty opisujesz też chyba u nas nie jest.

Jest. Mam doświadczenia własne i mojej rodziny.
Przykład: Operując mojej mamie jedną nogę uszkodzili drugą.
Możesz sobie bronić do woli wszystkiego i wszystkich, to nie zmieni faktów.

PRINCNASENHAMED - |18 Sie 2010|, 08:16

Sztwiara , nie pisz że mogę bronić wszystkiego i wszystkich. Bo to jest gadanie poziomu zero. Opisuje moje doświadczenia ze szpitalem. Mnie tam nic takiego nie spotkało i nie mówię że się nigdy nie stało , tylko że mam wątpliwości bo moje kontakty z naszym szpitalem nie związały się z tego typu doświadczeniami. Dodatkowo jakbyś chciał to byś wybiórczo nie odpowiadał na posty boć napisałem , że nie jest idealnie jak wszędzie.

Możesz krytykować wszystko i wszystkich i tak faktów nie zmienisz - czytaj doświadczeń innych ludzi. A sprowadzanie rozmowy do takiego zdania , powoduje u mnie skojarzenia ze wschodem Polski , tam też nie przegodosz :p , bo Tusk do Żyd , Młga nad Smoleńskiem była Sztuczna i nasi się z Putinem dogadali a reszta to ciućmoki omamione przez Ryżego.

Ja niczego zmieniać nie chce i bronić nie mam zamiaru. Lecz pozwól wielce szanowny Panie , że każdy może mieć inne doświadczenia to okej , ale może mieć też inny pogląd na sprawę. A tu o dziwo jestem zdziwiony boć wiem co napisałem , iż nasz szpital idealny nie jest , zdziwiło mnie tylko skomasowanie różnych wydarzeń w opowieściach , które oczywiście jeśli miały miejsce nigdy nie powinny się zdarzyć.

Marcin Boruta - |18 Sie 2010|, 08:33

PRINCNASENHAMED napisał/a:
Mnie tam nic takiego nie spotkało i nie mówię że się nigdy nie stało , tylko że mam wątpliwości bo moje kontakty z naszym szpitalem nie związały się z tego typu doświadczeniami


dokładnie, ja akurat z czeladzkim szpitalem, ani moja rodzina nie ma złych doświadczeń, ba ... mojej mamie uratowali tam kiedyś życie (wprawdzie było to 30 lat temu), mam natomiast takie jak już pisałem z innymi szpitalami w regionie

patrząc obiektywnie nie sądzę żeby było tu lepiej albo gorzej niż gdzie indziej, po prostu cała służba zdrowia u nas to porażka, a tak naprawdę wszystko zależy od ludzi, lekarzy, pielęgniarek. Dobry lekarz w szczerym polu Ci życie uratuje, inny "konował" szybko Cię do niego wpędzi nawet w najlepszym szpitalu

Daniel_K - |18 Sie 2010|, 08:35

Marcin Boruta napisał/a:
mojej mamie uratowali tam kiedyś życie (wprawdzie było to 30 lat temu),

I tego się trzymajmy. Kiedyś to był dobry szpital - teraz to już inne czasy.

Maciej Szczęsny - |18 Sie 2010|, 08:44

Marcin Boruta napisał/a:
po prostu cała służba zdrowia u nas to porażka

Otóż to.

Jola50 - |18 Sie 2010|, 08:50

Witam
Pisząc ten post nie myslałam,że wzbudzi tyle emocji, ja byłam w Naszym szpitalu 1 raz pomimo,że tak długo zyję :rotfl: i w zasadzie nie miałam w swojej wypowiedzi pretensji do lekarzy, pielegniarek tylko do warunków jakie tam panują. Jednakże to chyba nie ich wina :kwasny:
Pani ordynator pomimo swoich wypowiedzi uszczypliwych leczyła a to sie juz da wytrzymac. O dziwo liczba badań wykonana w tym szpitalu pozwoliła na postawienie dniagnozy i to prawidłowej:) :padam: Wydaje mi sie ,że nie jest tak źle....cieszmy się ,że wogóle mamy szpital w mieście :)

jazczeladzi - |18 Sie 2010|, 09:30

Ludzie ten szpital to jest jakieś nieporozumienie.Będąc z wizytą u kogoś z rodziny przeżyłam szok.Na jednej sali leżą ludzie chodzący którzy leżą tam tylko na badania ogólne i ludzie w stanie agonii którzy nie mają już kontaktu ze światem zewnętrznym.Na izolatce leży pacjent który chodzi i czuje się nieźle a ci umierający nie mają prywatności.Np.na 5 osób na sali 3 są po to żeby opiekować się tymi co leżą bez ruchu,w pampersach itp.Może to właśnie o to chodzi żeby personel miał jakąś pomoc.Przecież to się w głowie nie mieści,żeby ktoś przyglądał się jak ktoś inny kończy swój żywot koszmar,ale jakoś nikomu to nie przeszkadza chyba skoro nikt nie mówi na głos.Może znajdzie się ktoś kto zrobi coś w tej sprawie,aby ci co odchodzą mogli zrobić to godnie i w spokoju wraz ze swoimi bliskimi a nie obcymi im osobami.
Jola50 - |18 Sie 2010|, 12:36

Zaskoczyłas mnie, bo jestem ciekawa czy będąc na takiej sali , zmieniłabys pampersa osobie leżącej, daje sobie głowe ,że nie. Nikt tego nie robi z osób, które tak jak to pisałaś leżą ze względu na badania tzw diagnostykę.

Acha jeszcze jedno, na mojej sali umieszczono Panią 84 lata , która leżała w izolatce i nie miała do kogo ust otworzyć a u Nas wśród ludzi w miare młodych odzyskała mowe i po 2 tygodniach jak wychodziłam , opowiadała swoje wspomnienia zreszta bardzo ciekawe. Ci ludzie musza z kimś rozmawiac, nie nalezy ich zamykac, a My powinniśmy mieć troche pokory do ludzi starych i obłoźnie chorych, przeciez My też kiedys tacy będziemy:(

virgo - |18 Sie 2010|, 12:37

Znam przypadek gdzie w czeladzkim szpitalu przyszyto mężczyźnie całkowicie odcięty kciuk i palec jest w pełni sprawny.
Znam też przypadek z tegoż samego szpitala gdzie ktoś kto przyszedł na operację przepukliny o mało się nie przekręcił i wracał do szpitala ze 3 razy i 3 razy był ponownie otwierany "bo coś tam było źle".

I jak to oceniać ?

anula - |18 Sie 2010|, 14:24

Każdy z nas zapewne zna wiele przypadków z tego i innych szpitali. I z każdego jednego można przytaczać setki przykładów tych dobrych i tych złych. Nie ma co szufladkować. Po 1- wiele zależy od personelu. Po 2- równie wiele od pacjentów. Służbę zdrowia jaką mamy każdy widzi. Nie jest winą ani lekarzy ani pielęgniarek brak funduszy na to czy tamto. Nie jest też ich winą to, że z braku miejsc w szpitalach pacjenci są umieszczani gdzie tylko się znajdzie miejsce.
W tym szpitalu "iks" lat temu urodził się mój starszy syn. I gdybym tylko przy drugim mogła rodzić w czeladzkim szpitalu-nie zastanawiałabym się ani minuty (mimo okropnego wówczas ordynatora). Młodszy rodził się w Sosnowcu i wtedy modliłam się o to, żeby wrócić do Czeladzi.
Nie ma reguły. Różne są przypadki. A ile ludzi tyle zdań na temat placówek, ludzi, umiejętności i sprzętu jakim dysponują.

monika - |19 Sie 2010|, 13:08

PRINCNASENHAMED napisał/a:
jakoś nadzwyczajnie dużo słych opowieści sypiesz na temat wydarzeń związanych ze szpitalem czeladzki.


widocznie miałyśmy takiego pecha, ale przysięgam Ci, że naprawdę tak było. :)

Apolonia - |19 Sie 2010|, 18:06

Anula ma rację. Zawsze zdarzą się pozytywne i negatywne opinie. Nie można na tej podstawie wydawać kategorycznych sądów.
anula - |24 Sie 2010|, 21:44

No próbowałam bronić ale...
Właśnie miałam wątpliwą przyjemność skorzystania z pięknej Izby Przyjęć czeladzkiego szpitala...
Miałam zamiar się dość ostro rozpisać jednak średnio mam siłę. Napiszę bardzo wyraziście. CO ZA BURDEL!!!
Jak przyjechałam okazało się, że muszę czekać (i wszyscy pacjenci razem ze mną) gdyż, jak nas poinformowano "padł system". No to czekałam mimo cholernego bólu żołądka. Oj zwijałam się jak wąż... Razem ze mną czekali rodzice z małym dzieckiem, pan który wył z bólu i kilka innych osób. Pan po 30 minutach wyszedł i stwierdził, że idzie zadzwonić z domu po pogotowie...
Lekarza żadnego bo przecież i tak nie można było wypisać recepty...
Dopiero wielki pysk mojej siostry zdziałał cuda :hyhy:
Nagle okazało się, że przecież można pacjenta zdiagnozować a po receptę ten sobie przyjdzie później...
Swoje wysiedzieliśmy. Przy okazji dowiedziałam się, że "padnięty system" to nie kwestia kilku minut a...godzin :przestraszony:
Przyszedł pan, który już był o 16 ale siedział 2 godziny i zgłodniał więc poszedł do domu coś zjeść. Przyszedł o 20 i wcale się nie zdziwił tym, że system jak nie działał tak nie działa :kwasny:

Legitymacja Honorowego Dawcy Krwi też nie jest za bardzo honorowana... ale to już drobny szczegół...

Na koniec na moje pytanie czy już długo jest taka sytuacja przemiła pielęgniarka odpowiedziała tylko "nie chce pani wiedzieć"...

Brak słów.
Dagmara jeżeli o czymś zapomniałam napisz.
I dzięki za Twój niewyparzony dziób ;)

daga34 - |24 Sie 2010|, 21:57

anula napisał/a:
Dagmara jeżeli o czymś zapomniałam napisz.


Nie zapomniałaś.
anula napisał/a:
I dzięki za Twój niewyparzony dziób


Wiedziałam,że wspomnisz o moim wielkim dzióbie :D Polecam się na przyszłość

pllo - |24 Sie 2010|, 21:58

Mógłbym wiele powiedzieć o tym i innych szpitalach ale po co? Każdy ma swoje własne odczucia których nie zmieni, bynajmniej nie pod wpływem internetowych opowieści. Ja wiem jedno. Ochrona zdrowia w Polsce leży na łopatkach i można się cieszyć żę jest lepiej niż w Afryce równikowej ale czy to może być powodem do dumy. Pompujemy w ten niewydolny system coraz więcej własnych pieniędzy zamiast zbierać na jacht i pływać nago gdzieś na prywatnych plażach własnych wysp jak nam kiedyś obiecywano. Tym czasem Donek rżnie głupa licząc dni do kolejnych wyborów w tym i kolejnych w przyszłym roku. Potem kolejnych i kolejnych ciągle rżnąc głupa (a może On go nie rżnie?) i unikając zmian co konieczne i pilne. Podatki podnosić to każdy GŁUPEK potrafi Panie Premierze prawie 40 milionowego kraju. Może coś więcej na początek, dajmy na to w ochronie zdrowia bo o służbie nijak już w tym patologicznym przypadku mówić nie wypada.
anula - |24 Sie 2010|, 22:00

daga34 napisał/a:
Polecam się na przyszłość

Zawsze korzystam to i następnym razem to zrobię. Chociaż mam nadzieję, że następnego razu już nie będzie...
Jak bolało tak boli więc wycieczka do szpitala chyba nie była potrzebna :kwasny:

pllo - |24 Sie 2010|, 22:05

Trzeba w końcu pójść do lekarza, na pewno pomoże. W końcu lekarz to rzemieślnik jak każdy inny i warto pójść do dobrego, dającego gwarancję na sprzedawaną usługę lub wić si w bólu pod oknem izby przyjęć miejscowego szpitala w którym wszyscy robią łaskę, że cokolwiek robią i robią dokładnie tyle za ile im płacą.
virgo - |24 Sie 2010|, 23:06

anula napisał/a:
Dopiero wielki pysk mojej siostry zdziałał cuda :hyhy:
A myślałem że tylko poczekalnia w szpitalnej przychodni to nie miejsce dla ludzi chorych. Żeby dotrwać swojej kolejki trzeba mieć zdrowie jak koń, albo 80 lat i po prostu nie mieć nic lepszego w życiu do roboty. A tu mówisz że na Izbie Przyjęć to samo ? Szok. Ze dwa-trzy lata temu jak przyjechałem w sobotnie zimowe popołudnie ze (na szczęście tylko mi się wydawało) złamanym biodrem i kolanem (upadek na oblodzonej jezdni), srałem niemal z bólu i nawet mój ojciec który mnie przywiózł nie był mi potrzebny bo mój również niewyparzony dziób postawił na nogi pół izby. Chyba nigdy wcześniej ani później nie wykonano tam tylu badań i prześwietleń w tak krótkiej chwili :hyhy: Jak pacjent zły to się bali się nawet zapytać czy w ogóle ubezpieczony jestem zanim badań nie zrobili.

No a tu masz, jakaś awaria systemu (zazwyczaj panie nie wiedzą który guziczek się wcisnął albo która wtyczka wypadła z gniazdka) i Anula mówi że cały szpital leży i kwiczy :kwasny:

Lilith - |25 Sie 2010|, 12:30

anula napisał/a:

W tym szpitalu "iks" lat temu urodził się mój starszy syn. I gdybym tylko przy drugim mogła rodzić w czeladzkim szpitalu-nie zastanawiałabym się ani minuty (mimo okropnego wówczas ordynatora). Młodszy rodził się w Sosnowcu i wtedy modliłam się o to, żeby wrócić do Czeladzi.


Zacytuję Cię Anula, bo miałam "przyjemność" leżeć na oddziale z zagrożoną ciążą i obejrzałam sobie porodówkę....
Wiem, że jeśli poród przebiega bez problemów, to i w domu można rodzić, ale porodówka w Czeladzi to była porażka.... :zdziwko: Wczesny PRL.... wszędzie stare kafelki, odłażąca lamperia, popękana fuga...jak w tym syfie można było zachować sterylność?.... :zdziwko:
I te boksy do rodzenia...brrrr....trzy leżanki poprzedzielane ściankami 1,50m....
Ordynator to rzeźnik nie lekarz (chyba mówimy o tym samym), jedynie pielęgniarki i położne były super...
Moje dziecko urodziło się w Siemianowicach i tam warunki były o niebo lepsze nić w Czeladzi.... a opieka również fantastyczna... ;)
(O Sosnowcu i Dąbrowie też słyszałam wiele złego).

Jeśli chodzi o Izbę Przyjęć w Czeladzi, to kilka razy byłam i to co piszecie to sama prawda.... :zdegustowany:

Jeśli chodzi natomiast o stwierdzenie Virgo, to się zgodzić nie mogę polska służba zdrowia ma z House'm jedną wspólną cechę...oboje kuleją.... :hyhy:


I coś nie na temat.... bo o innym szpitalu...
Jakiś czas temu moje dziecko było operowane na Ligocie...
Lekarze rewelacyjni, podejście do dziecka mają niesamowite, pielęgniarki sympatyczne i pomocne - co 15 minut miałam informację co się dzieje z dzieckiem, opiekunka do dzieci na każdym oddziale, wszędzie czyściutko...
Jeśli kiedykolwiek (oby nie) przyjdzie mi trafić z dzieckiem do szpitala, to stanę na głowie, żeby to był szpital na Ligocie....

monika - |25 Sie 2010|, 14:11

Lilith napisał/a:
I te boksy do rodzenia...brrrr....trzy leżanki poprzedzielane ściankami 1,50m....


heh, też to znam :D
do tego dochodzi rozklekotana karetka, która po mnie przyjechała, kiedy zaczęłam rodzić ( nie było samochodu zeby mnie zawiózł ). Po drodze przez wertepy cos z karetki im odpadło i poszli tego szukać :D
Po dotarciu na porodówkę i po badaniu, zostawili mnie samą na tej sali i pielęgniarka poszła drzemać a lekarza nie było widać w ogóle.
Ale nie wspominam tego źle, raczej było śmiesznie ( nie wszystkie szczegóły opisałam :D )

Z izbą przyjęć też miałam kilka razy do czynienia, przeważnie z dziećmi tam lądowałam.
Jedyny minus jak dla mnie, to właśnie to że swoje trzeba odsiedzieć- zawsze min godzinę czekaliśmy .

anula - |25 Sie 2010|, 18:55

Lilith napisał/a:
I te boksy do rodzenia...brrrr....trzy leżanki poprzedzielane ściankami 1,50m....

Rzeczywiście pamiętam te boksy, mało tego,podczas mojego porodu banda studentów przyszła się poduczyć :hyhy:
Ale mimo wszystko było o niebo lepiej niż w Sosnowcu z jednej prostej przyczyny. Personel do rany przyłóż (oczywiście pomijając ordynatora :przestraszony: )
Lilith napisał/a:
Ordynator to rzeźnik nie lekarz (chyba mówimy o tym samym)

Ojj o tym samym... :cenzura:
Położna obecna przy porodzie-złota kobieta...


No i też się troszkę wypowiem o innym szpitalu
Lilith napisał/a:
Jakiś czas temu moje dziecko było operowane na Ligocie...


Moje również. Masz rację, lekarze i pielęgniarki ogromnie sympatyczni. Moje dziecko było operowane w Mikołaja i byłam ogromnie zaskoczona kiedy przed salą operacyjną małego odebrała pielęgniarka przebrana za Mikołaja...
Jedna mimo wszystko-nigdy więcej...

daga34 - |25 Sie 2010|, 20:42

A ja mogę z czystym sumieniem polecić Centrum Pediatrii i Onkologii w Chorzowie.Wspaniała opieka i super lekarze.W tym szpitalu uratowali moją córkę,a w Sosnowcu nie dawali jej żadnych szans.
pllo - |25 Sie 2010|, 20:45

Ja także niestety miałem kontakty z jedną z klinik w Zabrzu i mogę to samo o nich powiedzieć. Można by pisać wiele ale najlepiej powiedzieć dziękuję. Tam to są Lekarze.
Czeladź, Dąbrowa, Sosnowiec źle
Zabrze, Siwmianowice, Chorzów dobrze
Czy w tym nie ma jakiej prawidłowości o której ciągle bełkoce mój znajomy z pracy a właściwie z Piekar nomen omen Śląskich
Dobrze kojarzy mi się jeszczeten szpital ale on też niestety jest w Ligocie

Maciej Szczęsny - |25 Sie 2010|, 21:12

pllo napisał/a:
Czeladź, Dąbrowa, Sosnowiec źle
Zabrze, Siwmianowice, Chorzów dobrze

Bałem się tego napisać... ale tak to wygląda :wstyd:

Lilith - |25 Sie 2010|, 21:40

pllo napisał/a:

Dobrze kojarzy mi się jeszczeten szpital ale on też niestety jest w Ligocie


Właśnie tam operowane było moje dziecko....


anula napisał/a:
Jednak mimo wszystko-nigdy więcej...


Jasne...lepiej w ogóle nie mieć do czynienia ze szpitalami....ale jeśli już coś się stanie, to lepiej trafić na Lekarzy i Szpital, niż na konowałów i rzeźnię :(

Robert Zach - |26 Sie 2010|, 07:00

Przypominam że to temat o czeladzkim szpitalu.
Apolonia - |26 Sie 2010|, 22:13

Zgadzam się w 100% z Anulą co do porodówki w Czeladzi jakieś 11 lat temu. Oprócz ordynatora, personel był świetny. Jedyny ich minus to to, że za bardzo się go bali.

Lilith, co z tego, że były boksy i stare kafelki? Było biednie ale czysto. Położna, która odbierała poród dbała o mnie jak o własną córkę, przynajmniej tak się czułam. Leżałam tam 12 dni bo była taka potrzeba i na nikogo oprócz tego ordynatora nie mogę nic złego powiedzieć. W tym czasie przyjeżdżały rodzić w Czeladzi kobiety z Siemianowic, więc nie wiem kiedy tam się poprawiło.

Oprócz tego niewiele miałam wspólnego ze szpitalami, więc się nie wypowiadam.

Lilith - |27 Sie 2010|, 08:30

Apolonia napisał/a:


Lilith, co z tego, że były boksy


Jednej odpowiadają takie warunki, drugiej nie.... ;)
Ja nie wyobrażam sobie rodzić w towarzystwie innych rodzących...dlatego wybrałam szpital, gdzie i opieka była profesjonalna i warunki godne.



Cytat:
.... i stare kafelki? Było biednie ale czysto. .


Nie może być czysto w takich warunkach....
Nie wyczyścisz starej, popękanej fugi, popękanych kafelków, czy lamperii....
To siedlisko zarazków i bakterii....

Co do personelu, to mogę potwierdzić, że kilka lat temu było tak jak piszecie...
Personel super, ordynator już nie....

anula - |27 Sie 2010|, 09:47

Lilith napisał/a:
Ja nie wyobrażam sobie rodzić w towarzystwie innych rodzących...

A ja miałam tak doborowe towarzystwo, że chwilami zapominałam o bólu. Oj wesoło było... ;)

Lilith - |27 Sie 2010|, 09:52

Bo towarzystwo jest najważniejsze.... :hyhy:
Nie ważne gdzie, nie ważne jak, ważne z kim.... :P

Apolonia - |27 Sie 2010|, 21:39

Lilith napisał/a:
Nie może być czysto w takich warunkach....
Nie wyczyścisz starej, popękanej fugi, popękanych kafelków, czy lamperii....
To siedlisko zarazków i bakterii....

Aż się dziwię, że ja i syn przeżyliśmy :przestraszony:

Ależ Ty przesadzasz.

Szwed - |27 Sie 2010|, 23:26

Było już o ginekologii i o położnictwie to teraz klika słów o Oddziale Dziecięcym (Pediatrii). Niestety przykro to powiedzieć, ale pomimo dużego poświęcenia pracującego tam personelu oddział ten nie spełnia żadnych współczesnych wymogów medycyny dziecięcej. Matki maluszków (bo ojcom, partnerom oficjalnie, nie wolno bez zgody Pani ordynator) śpią na ziemi wieloosobowych sal – na materacach, kocach, w śpiworach – w najlepszym przypadku na rozklekotanych fotelach. Pielęgniarki, które muszą wykonywać swoje zadania pielęgnacyjne wobec dzieci „przekraczają” nad głowami drzemiących matek. W przypadku dużych sal (w naszym przypadku pięcioro małych dzieci plus pięć matek) płacz jednego dziecka powodował obudzenie i płacz pozostałych dzieci – jednym słowem filharmonia i nieprzespana noc. Jeśli to jest tylko jedna noc to da się wytrzymać, ale po kilku z rzędu człowiek ma serdecznie dosyć takiej sytuacji. Pragnie tak prozaicznych rzeczy jak kąpiel czy zwykły normalny sen. Podobnie wygląda sytuacja jeśli chodzi o warunki bytowe. Matki dzieci nie mają możliwości wykąpania się, przebrania – w grę wchodzi jedynie zmiana przez partnera i szybka toaleta w domu. Nie ma też miejsca przygotowania pokarmu dla dzieci. W grę wchodzi tylko przemycenie czajnika bezprzewodowego i cicha nadzieja, że nikt się „nie doczepi”. Słowa, które piszę są nieco przykre – zwłaszcza na tle pozytywnej postawy pielęgniarek – ale niestety prawdziwe. Nasz czeladzki szpital (a dokładnie Oddział Dziecięcy) pozostał mentalnie, bytowo i cywilizacyjnie w XIX wieku. Smutne, ale prawdziwe…
Lilith - |28 Sie 2010|, 08:21

Pozwól Apoloniu, że będę mieć własne zdanie na temat warunków jakie powinny być w szpitalu....
Moja wypowiedź, która zacytowałaś, była jedynie odpowiedzią na Twoje stwierdzenie, że było tam czysto....

Jak już napisałam, jednemu odpowiadają takie warunki, innemu nie...
Równie dobrze, można by napisać, że Szwed przesadza, bo od spania na podłodze jeszcze nikt nie umarł.... ;)

pllo - |10 Wrz 2011|, 16:31
Temat postu: Szpital w Celadzi
Może warto warto założyć taki wątek.
Sporo w tej kwestii zostało wcześniej powiedziane ale jakoś nie potrafię dokopać się do tych dyskusji. Wątek wart założenia tym bardziej, że czekają nas wkrótce ostre batalie o przekształcenie szpitala w spółkę. Godzina "0" nadchodzi.
Czy ktoś wie na ile zadłużony jest nasz (sorry, czeladzka filia będzińskiego szpitala) szpital w tym roku ? Ile powiat będzie musiał do czerwca 2012r dopłacić chcąc pozostawić szpital bez zmian. Idę o zakład w przypadku zadłużenia (może zlikwidowali te 6 mln długu w co wątpię ) na koniec roku nasz szpital pierwszy idzie do odstrzału. Bilans w marcu do czerwca spłata zadłużenia, przekształcenie w spółkę lub likwidacja. Co na to czeladzki magistrat. Wiadomo stosują pokerową zagrywkę "czekam". Tak czy siak kiedyś w końcu trzeba będzie powiedzieć "wchodzę" by móc powiedzieć w końcu "sprawdzam" Tyko że to niestety sporo kosztuje. Tu artykuł przybliżający te ważne kwestie

Robert Zach - |10 Wrz 2011|, 17:30

pllo, temat już dawno założony, więc scaliłem.
Tobie wybaczam, aczkolwiek najpierw przeszukaj forum.

pllo - |10 Wrz 2011|, 17:44

Dziękuję.
Szukanie nie jest moją mocną stroną prawdopodobnie z powodu niskiego poziomu cierpliwości. Tylko raz jeden w życiu długo szukałem ale jak trafiłem.

[ Dodano: |10 Wrz 2011|, 17:49 ]
Lilith napisał/a:
Pozwól Apoloniu,

Czy nie powinno być Apollino. To młodsza siostra Apolla jak mi się wydaje.

zbik - |11 Wrz 2011|, 10:08

pllo napisał/a:
Czeladź, Dąbrowa, Sosnowiec źle
Zabrze, Siwmianowice, Chorzów dobrze

Bo to zależy od ludzi którzy tam pracują ,nie od systemu bo jest taki sam wszędzie. I nawet dużo większe pieniądze nic nie pomogą , z syfiarza nie zrobi się kompetentnego fachowca.

bromba - |11 Wrz 2011|, 10:25

Przepraszam ZBIK, ale czy mam rozumieć, że w naszym szpitalu zalegli się „syfiarze”?
pllo - |12 Wrz 2011|, 07:22

Każdy mieszkający tu od lat ma wyrobioną opinię w temacie szpitala w Czeladzi. Ja także. O przykrych zdarzeniach mówił nie będę. Pozytywnych nie zapamiętałem, może się nie zdarzyły.
Deckard Cain - |12 Wrz 2011|, 18:33

Niestety ale śląskie szpitale biją nasz na głowę.Inne wyposażenie i co ważniejsze inni ludzie.
Apolonia - |12 Wrz 2011|, 21:54

Z pewnością uogólnienia krzywdzą sumiennych pracowników, którzy pracują również w instytucjach postrzeganych negatywnie.
Trzeba jednak przyznać, że mimo iż system w całym kraju jest ten sam, to opieka medyczna jest różna w różnych placówkach.

Z jednym oddziałem czeladzkiego szpitala miałam ostatnio wiele do czynienia i moja opinia jest taka, że jest tam co najmniej kilka osób z personelu do wymiany. Nie chodzi mi o ich kompetencje, a o podejście do pracy. Nie wiem dlaczego niektóre osoby wybrały zawód np. pielęgniarki jeśli się do tego nie nadają. Jeśli już ktoś popełnił taką pomyłkę z wyborem zawodu to może się przecież przekwalifikować. Po co wkurzać siebie i innych? Nie rozumiem :(

virgo - |13 Wrz 2011|, 01:16

Apolonia napisał/a:
moja opinia jest taka, że jest tam co najmniej kilka osób z personelu do wymiany. Nie chodzi mi o ich kompetencje, a o podejście do pracy. Nie wiem dlaczego niektóre osoby wybrały zawód np. pielęgniarki jeśli się do tego nie nadają. Jeśli już ktoś popełnił taką pomyłkę z wyborem zawodu to może się przecież przekwalifikować. Po co wkurzać siebie i innych? Nie rozumiem :(
Szacunek do pracy a raczej jego brak jest w tym kraju nagminny. Bardzo wiele ludzi wciąż tkwi w poprzednim systemie gdzie nie obce było hasło "czy się stoi czy się leży ...". A system się lekko zmienił i na to już po prostu nie ma miejsca. Zresztą nigdy nie powinno być na to miejsca ale to inny temat.

Najgorsze jest to że mając względnie bezpieczny "państwowy" etat ludziom nagle odechciewa się pracować. Spada wydajność, poziom usług, odbiorcy niezadowoleni a do tego ludzie którzy chętnie wykonaliby tą pracę z uśmiechem na ustach za choćby połowę wynagrodzenia dalej nie mają co do garnka włożyć.
A tym przychodzi jeszcze do głowy żeby sobie postrajkować od czasu do czasu o podwyżki. I pacjent ów pielęgniarki pyta: "za co?!"

Wracając do czeladzkiego szpitala - problem podejmowany jest od wielu lat i ciągle niewiele się dzieje. Jak nie problemy na linii miasto-powiat to występowanie z petycjami do Rady Miejskiej przeciwko rzekomo niekompetentnemu personelowi który niszczy placówkę i nie pozwala na jego rozwój przez... personel tego samego szpitala. I kto zrozumie o co tam chodzi ?

damian - |13 Wrz 2011|, 05:47

Apolonia napisał/a:

Z jednym oddziałem czeladzkiego szpitala miałam ostatnio wiele do czynienia i moja opinia jest taka, że jest tam co najmniej kilka osób z personelu do wymiany. Nie chodzi mi o ich kompetencje, a o podejście do pracy. Nie wiem dlaczego niektóre osoby wybrały zawód np. pielęgniarki jeśli się do tego nie nadają. Jeśli już ktoś popełnił taką pomyłkę z wyborem zawodu to może się przecież przekwalifikować. Po co wkurzać siebie i innych? Nie rozumiem :(

Niestety miałem to samo wrażenie. Będąc ekspedientką w sklepie, można mieć klientów "gdzieś", ale będąc pielęgniarką powinno się mieć podejście do pacjenta. Owszem można mieć gorszy dzień, ale chory pacjent nie powinien tego odczuć, zwłaszcza jeśli jest to dziecko.

zbik - |13 Wrz 2011|, 09:19

virgo napisał/a:
Bardzo wiele ludzi wciąż tkwi w poprzednim systemie gdzie nie obce było hasło "czy się stoi czy się leży ...

Jak ktoś został nauczony porządnej roboty to system nie miał z tym nic wspólnego wszystko zależy od człowieka nie od systemu. Spotkałem młodych ludzi którzy nic wspólnego nie maja z poprzednim systemem i to też młodzi "syfiarze' (dla wyjaśnienia robią syf a nie dobrą robotę).

[ Dodano: |13 Wrz 2011|, 09:24 ]
Cytat:
A tym przychodzi jeszcze do głowy żeby sobie postrajkować od czasu do czasu o podwyżki.

Trochę by uzdrowiło sytuację przeniesienie kosztów utrzymania związków na ich członków.

pllo - |13 Wrz 2011|, 09:51

Niedługo powoli będą kończyć się te patologie. Będzie bolało ale po długiej chorbie powrót do zdrowia muisi boleć. Przecież task dalej być nie może. Szpitale powoli zmieniają się są czyste zadbane i doposażone Jedna jedyna rzecz się nie zmienia bo nikt nie ma odwagi jej zmienić. Na rynku pracy najskuteczniejhszą formą wymuszenia szacunku do pracy jest grożba jej utraty. Wielu z nas czuje tą presją od lat. Poro by ją wszyscy poczuli. SAfera budżetowa również. To nie powinna być spokojna przystań dla pociotków. To też jest praca, nie scheda po zstępnych.
Ktoś tu pisał o śląskich szpitalach. Potwierdzam tą opinię i powiem więcej, skłonny jestem do uogólnień bo już kilka lat żyję i wszystkie pozytywne przypadki prawidłwego podejścia do pacjenta tam mi się ZAWSZE trafiały. Przypadek?
Wczoeraj Pani w rejestracji Wojewódzkiej Poradni Specjalistycznej w Katowicach pytsała mnie czy w Czeladzi nie specjalisty do którego chciałem się dostać. Powiedziałem zgodnie z przekonaniem. "Takiego, nie ma" Życzę nam wszystkim aby w niedalekiej przyszłości był.

[ Dodano: |13 Wrz 2011|, 10:01 ]
zbik napisał/a:
Trochę by uzdrowiło sytuację przeniesienie kosztów utrzymania związków na ich członków.

Związki są silne tam gdzie im na pozwalają w szpitalu, UM i kopalni i KGHM. Pogadajcie ze związkowcani z LIdla jak ich znajdziecie. To są prawdziwi związkowcy nie rzepy wczepione w załogę dla ochrony własnych przywilejów. Dlaczego chłopaki z JSW nie strajkują. Boją się że darowane przez społeczeństwo akcyjki bedą jeszcze tańsze. Szybko mich rynek wyregulował i z każdym innym cwaniakiem będzie podobnie.
Rynku na trzeba, na wszystko (prawie wszystko), wolnoiści ekonomicznej bez tych udrzędniczych wędzideł.
Żeby nie było że tylko gderać potrafię (co jest prawdą) przykład z dzisiaj. Przychodnia na skraju miasta. Stoję w kolejce od 8.00. przebierając nogami bo pownieniem być o tej porze w pracy. Pobieranie krwi od 8.30. Stoję, siedzę, chodzę, czytam ulotki by głebiem nie być. 7.20 przychodzi pielęgniarka i zabiera się za pobieranie krwi. !0 minut zysku szok i pierwsza odnotowana zmiana na lepszy. Wiała wolny czas przyszła zrobić wcześnie co i tak zrobić musiała. Szybko, sprawnie. Mała rzecz a cieszy. Głupie 10 minut i już zjednała sibie jednego upierdliwego pacjenta. Co się stanie gdy wszyscy tak będą postępować. Będziemy się czuli jak klienci banków aplikujący o 30 letni kredyt hipoteczny we franku. Ech, rozmarzyłem się.. Ech

zbik - |14 Wrz 2011|, 08:11

pllo napisał/a:
!0 minut zysku szok i pierwsza odnotowana zmiana na lepszy. Wiała wolny czas przyszła zrobić wcześnie co i tak zrobić musiała.

Przychodnia prywatna? :D

[ Dodano: |14 Wrz 2011|, 08:17 ]
damian napisał/a:
Będąc ekspedientką w sklepie, można mieć klientów "gdzieś"

Szef powinien taką ekspedientkę wylać na zbity..... :hyhy: Jak się pracy nie lubi to cudów się nie zrobi. :oczami:

bromba - |14 Wrz 2011|, 10:36

Mówisz o swoich przejściach z Wiesławem K.?
pllo - |14 Wrz 2011|, 10:56

zbik napisał/a:
Wiała wolny czas przyszła zrobić wcześnie co i tak zrobić musiała.

Przychodnia prywatna? :D
Nie. tu go odnajdziesz ale z wiadomych względów nie powiem który to. nie mam zamiaru w kloejkach czekać jak sie wszyscy tu przeniosą. Przeniosłem się tu kilka lat temu i jestem zadowolony, rodzina również.

zbik - |15 Wrz 2011|, 08:19

bromba napisał/a:
Mówisz o swoich przejściach z Wiesławem K.?

Szerzej bo nie trybię. :hyhy:

pllo - |15 Wrz 2011|, 09:00

Historia z wczoraj.
Pacjent z mało dokuczliwym bólem prawie pewien co mu dolega gdyż podobne objawy leczył czas jakiś temu w pewnym zagłębiowskim szpietalu pod patronatem grudniowej świętej.
Dzwoni do rejestracji by umówić wizytę w trybie pilnym
Zapytany czy jest pacjentem tutejszej przychodni. Jest. Wizyta w połowie przyszłego roku. Ciekawe na kiedy umawiają nowych pacjentów? Za dwa wcielenia?
Telefony do przychodni. Pielęgniarki w sile dwóch jak się póżniej okazało mężnie bronią dostępu do lekarza aby nie przeszkadzać mu w pracy (co oczywiste) 3 krotnie zwodzą dzwoniącego (trwa to z 4godziny) by w końcu olać go definytywnie.
Finałem jest szybka jazda do szpitala po pracy by umówić się osobiście z lekarzem na najcześniejszą możliwą wizytę. Udaje się ustalić wizytę za 1,5 miesiąca. Opuchliznę i ból należy oswoić. W końcu wielu cierpi bardziej i dłużej.
Pytania
Czy tak powinna funkcjonować służba zdrowia? Czy nie może być normalnie?
Po co te 2 pielęgniarki u drzwi lekarza skoro on sam leczy i ustala kolejkę do siebie? Jak to możliwe aby lekarz przyjmujący do 14.00 miał o 15.00 jeszcze około 30 pacjentów do przyjęcia? Jak długo będzie trwał ten stan gdzie leczą się tylko najsilniejsi i najbardziej wytrwali?
Tylko Kopaczowa zna odpowiedzi na te pytania

Adrian Rak - |15 Wrz 2011|, 10:33

Powtarza się prawda, pacjencie lecz się sam, gdyż by się w Polsce leczyć trzeba być zdrowym jak rydz.
virgo - |15 Wrz 2011|, 10:51

pllo napisał/a:
Dzwoni do rejestracji by umówić wizytę w trybie pilnym
Zapytany czy jest pacjentem tutejszej przychodni. Jest. Wizyta w połowie przyszłego roku.
(...)
Czy tak powinna funkcjonować służba zdrowia? Czy nie może być normalnie?
W trybie pilnym to się na izbę jedzie samodzielnie gdzie jeśli jesteś w stanie to o własnych siłach docierasz i czekasz góra godzinkę na przyjęcie specjalisty z każdej dziedziny.
Przychodnie są dla ludzi silnych fizycznie i wytrzymałych psychicznie

Jako ciekawostka: na endoprotezę sąsiadka czekała 2,5roku - nie na własne życzenie, po wypadku.

pllo napisał/a:
Jak to możliwe aby lekarz przyjmujący do 14.00 miał o 15.00 jeszcze około 30 pacjentów do przyjęcia?
A możliwe skoro lekarz przyjmuje dopiero od 13.00 bo wcześniej był na oddziale lub w prywatnej przychodni.

pllo napisał/a:
Tylko Kopaczowa zna odpowiedzi na te pytania
Mów mi Ewa. A pseudonim Kopacz wykorzystam w niedzielę na boisku, mam nadzieję że podniesie mój poziom chociaż o 1%. Pytanie tylko czy jest co podnosić.
pllo - |15 Wrz 2011|, 10:57

virgo napisał/a:
W trybie pilnym to się na izbę jedzie samodzielnie gdzie jeśli jesteś w stanie to o własnych siłach docierasz i czekasz góra godzinkę na przyjęcie specjalisty z każdej dziedziny.

Daruj sobie te porady. Specjalitą jest tylko ten którego ja uznam za specalistę. Znam takich specjalistów którzy przez całą szychtę tęsknie wyglądają choćby jadnego zbłąkanego pacjanta na badania okresowe.
Bazując na tym konkretnym przypadku powiem Ci tylko tyle że ci twoi specjaliści gdzie kolejki nie uświadczysz gapili się w zdjęcie jak szpak w .....gnat i jedyne co się malowało na ich twarzach to wyraz naiwnej dziecęcej bezsilności.
Może Ty będziesz swije zdrowie oddawał w ręce takich specjalistów ja nie mam najmniejszego zamiaru być ofiarą konowała.

Max69 - |15 Wrz 2011|, 11:04

virgo napisał/a:
pllo napisał/a:
Tylko Kopaczowa zna odpowiedzi na te pytania
Mów mi Ewa. A pseudonim Kopacz wykorzystam w niedzielę na boisku, mam nadzieję że podniesie mój poziom chociaż o 1%. Pytanie tylko czy jest co podnosić.



Kiedyś Virgo obiecywałeś, że oszczędzisz medycynę i nie będziesz również w tym temacie najmądrzejszy. Najwyraźniej uzupełniłeś swoją wiedzę i teraz z czystym sumieniem można Cię zaliczyć do wszystkowiedzących.
Moje najserdeczniejsze gratulacje! Pseudonim masz jak w banku. :)

virgo - |15 Wrz 2011|, 11:55

pllo napisał/a:
Specjalitą jest tylko ten którego ja uznam za specalistę. Znam takich specjalistów którzy przez całą szychtę tęsknie wyglądają choćby jadnego zbłąkanego pacjanta na badania okresowe.
Bazując na tym konkretnym przypadku powiem Ci tylko tyle że ci twoi specjaliści gdzie kolejki nie uświadczysz gapili się w zdjęcie jak szpak w .....gnat i jedyne co się malowało na ich twarzach to wyraz naiwnej dziecęcej bezsilności.
Może Ty będziesz swije zdrowie oddawał w ręce takich specjalistów ja nie mam najmniejszego zamiaru być ofiarą konowała.
O tak, zapomniałem :D Tylko pllo ma głos decydujący i to on wyznacza standardy :D

Przypadki innych ludzi, np z lekarzami nie mają znaczenia bo pllo doświadczył czegoś innego :rotfl:

No i jak tu dyskutować ?

Dla tych którzy jednak chcą się czegoś dowiedzieć to opowiem krótko - w zeszłą zimę na nieodśnieżonym chodniku w Będziniu biegnąc na tramwaj poślizgnąłem się i gruchnąłem kolanem w lód. Myślałem że skonam. Mając na uwadze to o czym sam pllo pisał (oczekiwanie na wizytę u lekarza) udałem się na izbę czeladzkiego szpitala jeszcze tego samego dnia. Mimo późnej pory odczekałem nie więcej niż godzinę (pierwszeństwo mieli ludzie przywożeni przez pogotowie ratunkowe) ale zrobiono mi prześwietlenia i zbadał mnie jakiś chirurg. Reszty nie muszę pisać bo nikogo to nie interesuje. Zostałem przyjęty i jestem usatysfakcjonowany.

[ Dodano: |15 Wrz 2011|, 11:56 ]
Max69 napisał/a:
Kiedyś Virgo obiecywałeś, że oszczędzisz medycynę i nie będziesz również w tym temacie najmądrzejszy. Najwyraźniej uzupełniłeś swoją wiedzę
Na medycynie wciąż się nie znam ale jak większość śmiertelników w tym kraju mam własne doświadczenia z lekarzami. Chyba że mnie nie wolno mieć, jak sądzisz Max ? ;)
Robert Zach - |5 Paź 2011|, 19:59

Cytuję z Strona Mariusza Kozłowskiego

Cytat:
Rada Miejska Czeladzi na swoim ostatnim posiedzeniu postanowiła, że nie umorzy długu szpitala za dostarczaną do szpitala wodę. Mogła to zrobić i w ten sposób umożliwić szpitalowi przeznaczenie pieniędzy za wodę na leczenie pacjentów, ale tego nie zrobiła.


Dług obciąża szpital powiatowy jeżeli Rada Miejska umorzy dług to przecież wpłynie to na cenę wody tylko w Czeladzi a nie w całym Powiecie Będzińskim. Jeżeli się mylę to uświadomcie mnie.

virgo - |6 Paź 2011|, 00:22

Robert Zach napisał/a:
Cytuję z Strona Mariusza Kozłowskiego

Cytat:
Rada Miejska Czeladzi na swoim ostatnim posiedzeniu postanowiła, że nie umorzy długu szpitala za dostarczaną do szpitala wodę. Mogła to zrobić i w ten sposób umożliwić szpitalowi przeznaczenie pieniędzy za wodę na leczenie pacjentów, ale tego nie zrobiła.


Dług obciąża szpital powiatowy jeżeli Rada Miejska umorzy dług to przecież wpłynie to na cenę wody tylko w Czeladzi a nie w całym Powiecie Będzińskim. Jeżeli się mylę to uświadomcie mnie.
Gmina owszem mogłaby zrobić cudownie piękny gest i umorzyć dług szpitalowi bo gmina pomaga szpitalowi nie od dziś no ale dlaczego ma to zrobić skoro jest to szpital powiatowy ?

Jeśli powiat nie potrafi poprawić kondycji szpitala to niech odda go miastu, już dawno miasto chciało to zrobić. Choćbyśmy mieli przejąć z długami, nieważne - będą to nasze długi, sami sobie je spłacimy. Dlaczego mamy spłacać cudze długi ?

pllo - |6 Paź 2011|, 07:10

virgo napisał/a:
Gmina owszem mogłaby zrobić cudownie piękny gest i umorzyć dług szpitalowi bo gmina pomaga szpitalowi nie od dziś no ale dlaczego ma to zrobić skoro jest to szpital powiatowy ?

Gdyby był gminny też nie powinna tego robić
virgo napisał/a:
Jeśli powiat nie potrafi poprawić kondycji szpitala to niech odda go miastu

Uważasz, że sytuacja się zmieni. Może tylko o tyle, że długi szpitala będą problemem miasta i już nie powiemy, mamy je w nosie.
virgo napisał/a:
Choćbyśmy mieli przejąć z długami, nieważne

Rzeczywiście parę milionów w te czy w tamte, nieważne, wszystko przełkniemy takie z nas krezusy.
virgo napisał/a:
sami sobie je spłacimy
Ja nie mam na to najmniejszej ochoty. Z tego szpitala korzystam sporadycznie.
Czy każde małe miasteczko musi mieć szpital? Już wkrótce wybory i mnóstwo nowych miwjsc pracy w administracji gdzie służba zdrowie wspaniale realizuje się od lat. Tam przynajmniej mniejsze straty generować będą.
Są chętni do pomocy -niestety szpitalom które skomercjalizowa się i za odpłatnością. W tej sytuacji wyciąganie rączek w kierunku organu założycielskiego nic nie da.

Borg - |6 Paź 2011|, 11:46

Cytat:
madera » 6 października 2011, o 09:45
Pan Kozłowski się uaktywnił. Okazuje się, że nie ma pomysłu na czeladzki szpital mi w związku z tym winę ponoszą czeladzcy radni. Najwyraźniej pan Kozłowski zapomniał, że to on z ramienia Zarządu Powiatu jest odpowiedzialny za reformę naszego szpitala, a czeladzki samorząd może mu w tym pomagać. Może - ale nie musi, bo jest to kompetencja powiatowa. Zatem zamiast ubolewać, weź się pana, panie Kozłowski do roboty i zamydlaj ludziom oczu.


http://czeladz-forum.com....3&t=35&start=20

Tam madera może pisać swobodnie :oczami:

Członek SM - |6 Paź 2011|, 17:13

Reforma została spieprzona za rządów poprzedników przykład .

Zlikwidowano oddział ginekologiczno -położniczy który w rankingu był na 3 miejscu w województwie.

Robert Zach - |6 Paź 2011|, 18:44

System jest chory i już. Ile ma szpital zobowiązań których nie płaci? Przypuszczam, że zobowiązania wobec ZiK to pryszcz w porównaniu do reszty, ale dlaczego ja miałbym mieć te zobowiązania wliczone w cenę wody?
Członek SM napisał/a:
Zlikwidowano oddział ginekologiczno -położniczy który w rankingu był na 3 miejscu w województwie.

Ranking? :hyhy: Idąc do szpitala badasz jaką ma pozycję w rankingu? Dopóki NFZ rozdaje kasę wg humoru urzędasa nie ma co liczyć na poprawę tego stanu.

pllo - |7 Paź 2011|, 07:27

Przykład sprzed kilku dni. Kuntuzja ortopedyczna. Zaopatrzenie na pogotowiu. Pośpieszne szukanie dobrego specjalisty. Twermin czerwiec 2012r. Wizyta prywatna. Początek leczenia. Koszt, generuje się dopiero. Składka na leczenie odprowadzana regularnie w niemałej wysokości. Pytam w jakim celu skoro o wszystko muszę sam zadbać i zapłacić. Po co mi ten przybytek w Czeladzi? Niech zrobią w nim centrum rozryki, przynajmniej dochodowy będzie.
zbik - |23 Paź 2011|, 11:49

Adrian Rak napisał/a:
Na koniec mam retoryczne pytanie. Dlaczego mówi się o likwidacji czeladzkiego szpitala, a nie wspomina się o szpitalu będzińskim - co on jest rentowny a nasz nie ?- przecież to jeden ZOZ.

Dowiedziałem się ,że będziński szpital ma być skomercjalizowany natomiast całym zadłużeniem szpitala powiatowego obciążony zostanie automatycznie szpital w Czeladzi. Ginekologia i położnictwo mają być sprywatyzowane. Ciekawe co na to starosta K. Malczewski . Jeżeli to prawda:wstyd:

Robert Zach - |23 Paź 2011|, 12:05

Cytat:
Szansa dla Ginekologii

Ginekologia i położnictwo w PZ ZOZ Będzin ma szansę funkcjonować tak dobrze, jak większość tego typu oddziałów w kraju. Oddział przynoszący ok. 1,5 miliona strat rocznie stanowi poważny problem dla zarządu, ponieważ to on w dużej części powiększa dług szpitala, ale wszystko jest na dobrej drodze.

W dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie Zarządu Powiatu Będzińskiego, Dyrekcji PZ ZOZ Będzin i lekarzy kierujących oddziałem ginekologiczno - położniczym w szpitalu. Sprawa jest poważna, ponieważ od wielu lat oddział ginekologii i położnictwa przynosi milionowe straty dla szpitala. Celem spotkania było z jednej strony wypracowanie pomysłu na dalsze funkcjonowanie oddziału ginekologii i położnictwa, z drugiej reorganizacja jego funkcjonowania tak, aby wzorem większości funkcjonujących w kraju tego typu oddziałów, zaczął on funkcjonować bez strat, tak jak się to dzieje w chwili obecnej.

Zarząd Powiatu przedstawił propozycję lekarzom kierującym oddziałem, mającą na celu reorganizację funkcjonowania oddziału, zgodnie z ustawą uchwaloną przez Sejm i obowiązującą od 01.07.2011r. Zmierza ona do podjęcia przez lekarzy inicjatywy, zmierzającej do komercjalizacji oddziału. Inicjatywa powinna zakładać wydzielenie ze struktur PZ ZOZ Będzin części majątku, tj. Pawilonu Ginekologiczno – Położniczego, a następnie przekazania cesji kontraktu na rzecz wyłonionego podmiotu niepublicznego, który gwarantowałby kontynuowanie działalności leczniczej w dotychczasowym zakresie. Oczekiwanie Zarządu Powiatu przewiduje wyłonienie powstałego podmiotu z inicjatywy pracowników i podjęcie negocjacji z tak wyłonionym podmiotem.

Realizacja propozycji Zarządu Powiatu ma przed sobą jeszcze szereg spotkań i konsultacji społecznych, zanim podjęte zostanie ostateczne rozwiązanie tego problemu i dlatego lekarze kierujący oddziałem uzgodnili z Zarządem Powiatu, że decyzję o czynnym udziale w reformowaniu oddziału podejmą do końca miesiąca października tego roku. Jeżeli personel oddziału ginekologii i położnictwa zdecyduje, że nie jest zainteresowany wzięciem czynnego udziału w restrukturyzacji, propozycja współpracy zostanie przedstawiona podmiotom zewnętrznym, które wielokrotnie wyrażały chęć uczestniczenia w takiej formie restrukturyzacji.

Mamy jednak nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, ponieważ wierzę, że nasi lekarze potrafią zrestrukturyzować oddział tak, aby dobrze służył pacjentom i nie przynosił strat. Jest to główny cel proponowanej restrukturyzacji. Zarząd Powiatu pomoże na każdym etapie restrukturyzacji lekarzom, którzy wyrażą ochotę podjęcia tego wyzwania .

Mariusz Kozłowski
Członek Zarządu Powiatu

źródło: http://www.starostwo.bedz...4336&templId=31


[ Dodano: |23 Paź 2011|, 12:15 ]
Cytat:
Oczekiwanie Zarządu Powiatu przewiduje wyłonienie powstałego podmiotu z inicjatywy pracowników i podjęcie negocjacji z tak wyłonionym podmiotem.

Czyli: złóżcie ofertę, bo są inni zainteresowani, ale Wy dla nas jesteście najważniejsi i
Cytat:
Mamy jednak nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, ponieważ wierzę, że nasi lekarze potrafią zrestrukturyzować oddział

zbik - |23 Paź 2011|, 17:32

Mariusz Kozłowski napisał/a:
Ginekologia i położnictwo w PZ ZOZ Będzin ma szansę funkcjonować tak dobrze, jak większość tego typu oddziałów w kraju.

Czyli wynika z tego wniosek, że dobrze funkcjonujące w naszym kraju oddziały ginekologiczno położnicze są skomercjalizowane pozostałe generują tylko straty ? Z tego artykułu wynika także ,że restrukturyzacja=komercjalizacja, a jak nie to oddział sprzedamy prywatnemu właścicielowi :hyhy:

Robert Zach - |23 Paź 2011|, 19:25

zbik napisał/a:
restrukturyzacja=komercjalizacja, a jak nie to oddział sprzedamy prywatnemu właścicielowi

A jak inaczej to sobie wyobrażasz?

pllo - |23 Paź 2011|, 21:44

NFZ wycenia poród na około 2700 (nie mogę znaleźć pewnej informacji o odpłatności) zł. Prywatne 2-3 drożej Skomercjalizowany szpital w Będzinie prawdopodobnie będzie świadczył usługi część kosztów pokrywając z NFZ, resztę dopłacą pacjentki.
Znalazłem jeszcze taki wywiad

"- To prawda, bo brak rzetelnej wyceny porodu ze znieczuleniem przez NFZ to jedna z przeszkód. Fundusz płaci za poród jedną kwotę - około 1600 zł, bez rozróżnienia, czy to jest poród naturalny, czy cesarskie cięcie, czy właśnie poród ze znieczuleniem farmakologicznym. Wyliczyłem, że musiałbym rocznie dołożyć 1,5 mln zł, żeby zapewnić pacjentkom znieczulenie przy porodzie. Oczywiście wiązałoby się to z minusowym bilansem, a nie mogę pozwolić sobie na zadłużenie szpitala, który od 2006 r. mozolnie wyciągam z długów."
I dalej
"- Domyślam się, że mają nadwyżki, które przeznaczają właśnie na znieczulenia. Mogą mieć zyski z kardiochirurgii, kardiologii, okulistyki, a to są konie pociągowe rentowności."
Nietrudno się domyśleć, że szpital położniczy w Będzinie istniejąc samodzielnie aby był rentowny musi pobierać opłaty od pacjentek. Jak wysokie, życie pokażę.
Alternatywą miały być porody domowe refundowane przez NFZ. Do dnia dzisiejszego pomimo regulacji z kwietnia nic w tej sprawie nie drgnęło i poro\dy domowe nadal nie są refundowane.

virgo - |23 Paź 2011|, 22:00

pllo >> czy Ty uważasz ze po komercjalizacji nagle ni stąd ni zowąd zmieni się zakres i jakość świadczonych usług przez co wzrośnie cena tych usług i oddział nie będzie w stanie na siebie zarobić ?
pllo - |23 Paź 2011|, 22:16

Nie wiem co się musi zmienić aby nowego szpitala dalej nie zadłużać na 1,5 mln rocznie. Wiem (to pewne) że musi mieć 1,5 mln rocznie więcej dodatkowych dochodów lub/i oszczędności. Może cegiełki rozprowadzać będą. Może personel zredukują. Nie sadzę aby po odizolowaniu go od reszty mógł funkcjonować w tej formie. W jakiej innej, nie wiem. Najbardziej prawdopodobne wydaje się przejęcie i prywatyzacja. I tak po Czeladzi również Będzin pozbędzie się szpitala położniczego.
Poza przejęciem szpitala przez pracujący personel i odkupieniem go jest jeszcze trzecie takie jak tu wyjście.

Kinia - |24 Paź 2011|, 07:53

sprywatyzować i sprzedać ................. to może zacznie się inaczej gospodarować środkami
pllo - |24 Paź 2011|, 10:19

Pod warunkiem, że ma się czym dysponować. Niestety szpital to firma jak każda inna i nie da się podnoisić standardów leczenia bez podnoszenia cen na usługi lub podatków na ochronę zdrowia. Za wszystko zawsze i wszędzie płaci pacjent i podatnik najczęściej w jednej niestety osobie. Nie trzeba być genijalnym aby odłączyć od szpitala najsłabszą jego część ale jakim trzeba być hipokrytą aby ludziom taki kit wciskać.
Mnie szczególnie nie podoba się atak na najmłodszą część społeczeństwa. Niedługo przegonią z tego kraju wszystkich młodych. Z jednej strony bełkocą przed wyborami o ochronie rodziny a tuż po wyborach batalia o krzyż, związki jednopłciowe i gdzieś w tle rodzenie na komercyjnych zasadach. Nie może być tak że opłacalna jest kardiochirurgia, okulistyka a pozostałe edziały z położnictwem na czele nie. Kto przez ostatnie 20 lat wyceniał te procedury? Dlaczego do dzisiaj nie jest zrobione rzetelnie z uwzględniemniem rzeczywistych kosztów i godziwego zysku szpitala? Co się stanie jezeli wszystkie oddziały położnicze w okolicy wybiorą drogę komercjalizacji? Gdzie urodzi osoba któej nie stać na ponadstandardowe procedury? Pojedzie do Szczecina czy Kazachstanu bo tam taniej będzie.

zbik - |24 Paź 2011|, 18:12

pllo napisał/a:
Kto przez ostatnie 20 lat wyceniał te procedury?

Nie tylko te procedury , zastanawia mnie fakt ,że są kontrakty b. wysokie w szpitalu a jednocześnie szpital tonie w długach.Kwotowe rozstrzygnięcie ilu obywateli może się urodzić jest po prostu kpiną , niedługo będzie ustalana kolejka do porodu i tak np. za trzy miesiące lub pół roku w zależności od regionu Polski. A wszyscy politycy płaczą nad niżem demograficznym, śmiech warte. :wsciekly:

Robert Zach - |24 Paź 2011|, 19:52

zbik napisał/a:
ilu obywateli może się urodzić jest po prostu kpiną
To raczej normalne w socjaldemokracji vel eurosocjalu. Coś muszą robić urzędasy, więc wyliczają liczbę jaka ma się urodzić.
pllo - |25 Paź 2011|, 07:34

To syndrom "krótkiej kołdry" Każdy ciągnie do siebie najwięcej ile potrafi. NFZ jak żandarm obdziela zgodnie z przepisami ustalając w kontraktach limity nie uwzględnia nadwykonań i walczy w sądach przeciwko zdeterminowanym szpitalom. Szpital aby mieć pieniądze na zakup sprzętu nie tylko na marną wegetację musi "kombinować" jak wyrwać z NFZ maksymalną ilość grosza więc szuka tych procedur (na ile może) które przynoszą najlepsze efekty finansowe.
A gdyby zrobić tak
1. Każda procedura wyceniona rzetelnie tzn rynkowo bez ściemy.
2. NFZ do każdej procedury w zależności od jej wyceny (może być ta rodzona w bólach i funkcjonująca dzisiaj) daje określone pieniądze. Resztę dopłaca pacjent w zależności od długości kolejki, standardu leczenia, waryunków hotelarskich, gastronomicznych tudzież kulturalno -oświatowych.
3. Funkcjonuje rynek ubezpieczeń szpitalnych grupoeych indywidualnych, pracowwniczych i jakie tam sobie kto nie bądź wymyśli.

Można jeszcze inaczej
1. Z tytułu ubezpieczenia każdy ma określoną pulę pieniędzy na koncie przyznawanych rocznie
2. Istnieje system elektronicznej ewidencji usług medycznych obejmujący cały kraj
3. Każda wizyta w szpitalu czy nawet u dowolnego lekarza poteiertdzana jest w systemie i powoduje poniesienie określonej wirtualnej opłaty. Do wirtualnych pieniędzy można stosować jedynie wirtualne transakcje stąd tyle problemów w ich rozliczaniu.
4. Pieniądze można przekazywać w rodzinie wstępnym zstępnym a nawet obcym w odpowiednich proporcjach. Co się mają marnowć nawet jeżeli są wirtualne.

Może być również tak.
1. Nikt nam pieniędzy w wypłaty nie zabiera by nas później różnymi systemami socjalmedycznymi na siłę uszczęśliwiać.
2. Leczy się ten kogo stać. Reszta liczy na wolę Nieba lub siły wszechmocnej natury.

pllo - |29 Lis 2012|, 07:40

Trudno się do tego wątku dokopać. Powinien być lepiej wyeksponowany w głównych wątkach bo zdrowie jak dla mnie więcej waży niż kultura i oświata razem wziete.
Może takie konststacje człowieka z wiekiem nawiedzają.
Sprawa tym bardziej jest istotna gdyż w nowym roku procesy przejęcia i przekształcania w spólki zadłużonych szpitali gwałtownie przyśpieszą i będziemy świadkami danteńskich scen przy których dzisiejsze problemy z lekami staną się śmieszne
Dzisiaj znalazłem coś takiego
"1. Prawie niezauważalnie dla mediów koalicja Platformy i PSL-u, przegłosowała w Sejmie tzw. ustawę okołobudżetową, a w niej między innymi „niewinny” zapis, że przejmowane przez samorządy, zobowiązania placówek ochrony zdrowia, dla których są one organami założycielskimi, czasowo nie będą zaliczane przez ministra finansów ani do deficytu budżetowego ani długu samorządów."
Komu te długi zaliczymy?
Widać ewidentną presję rządu na przekształcanie szpitali w
spólki

zbik - |29 Lis 2012|, 08:29

pllo napisał/a:
czasowo nie będą zaliczane przez ministra finansów ani do deficytu budżetowego ani długu samorządów."
A potem sru :hyhy:
To nie są tylko wirtualne pieniądze, komuś je szpital wisi. Co zaś do zadłużania szpitali to jednak część winy leży w lekkiej ręce do rozdawania pieniędzy dla pracowników kontraktowych w naszym szpitalu też. :D

pllo - |29 Lis 2012|, 08:55

zbik napisał/a:
A potem sru

Podkręcą tylko tez zegar który widzisz w stopce a jak mało bedzie wspomogą jak Grecję. Żyjmy chwilą, nie bacząc na to co się jutro stanie. Po nas choćby potop
zbik napisał/a:
To nie są tylko wirtualne pieniądze, komuś je szpital wisi.

W każdym kołchozie tak jest że są tylko zobowiązania wszystkich wobec wszystkich.
zbik napisał/a:
Co zaś do zadłużania szpitali to jednak część winy leży w lekkiej ręce do rozdawania pieniędzy dla pracowników kontraktowych w naszym szpitalu też

Myślisz, że po przekazaniu ich w prywatne ręce kontrakty będą niższe. Nie miej złudzeń. Ty za wszysyko zapłacisz, ekstra, poza przymusową składką lub.....

zbik - |29 Lis 2012|, 20:00

pllo napisał/a:
W każdym kołchozie tak jest że są tylko zobowiązania wszystkich wobec wszystkich.
Już je zlikwidowali ,nie wywalaj wszystko do jednego gara, ja o swoje niezapłacone faktury walczyłem prawie 9 lat ale odzyskałem wszystko ,no może prawie wszystko, i wcale do żadnego kołchozu nie należałem. Szpitale i nie tylko szpitale winne są konkretne pieniądze konkretnym ludziom, ile to kosztuje zwykłego drobnego przedsiębiorcę znam niestety z autopsji, zszarpanych nerwów nikt mi nie zwróci ani nie wynagrodzi. :mad:
pllo - |30 Lis 2012|, 07:01

zbik napisał/a:
do żadnego kołchozu nie należałem.

A RWGP i UE?
zbik napisał/a:
Szpitale i nie tylko szpitale winne są konkretne pieniądze konkretnym ludziom,

Trzeba zatem podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne aby wszystkim wystarczyło. Taki festiwal potrzeb trwa od lat a efekt jak widać. Wszędzie syf i zgrxzytanie zębami. Wszyscy cuda ogłaszają a kolejka do specjalisty na 5 lat. Jak już się do niego dostaniesz to się okazuje że konował.
Każdy biznesmen wie o ryzyku wspólpracy ze szpitalem. Jak handel z mimi jest zbyt ryzykowny poropnuję windykację. To żyła złota i szarpać z ochlaptusami się nie trzeba. Dyrektorzy płacą spokojnie, karnie, regiularnie i słono.Wreszcie Oby tego nie utrącili jak w gmibnach bo przecież każdy urzędnik wie jak śmiertelnym zagrożeniem jest komputer.

Nowa Czeladź - |11 Lut 2013|, 18:34

Likwidują oddział chirurgii w czeladzkim szpitalu

W dniu 8 lutego br. Rada Powiatu głosami rządzącej powiatem koalicji podjęła uchwałę o likwidacji oddziału chirurgii ogólnej w czeladzkim szpitalu. Za likwidacją oddziału byli Czeladzianie – starosta Krzysztof Malczewski oraz wicestarosta Mariusz Kozłowski. Jest to kolejny krok wpisujący się w stopniowe wygaszanie czeladzkiego szpitala i przenoszenie jego najważniejszych oddziałów do Będzina.

Oprócz starosty i wicestarosty którzy głosowali za likwidacją, jak poinformował na sesji wicestarosta Mariusz Kozłowski, również wiceburmistrz ds. społecznych Czeladzi Teresa Wąsowicz – opowiedziała się na posiedzeniu Rady Społecznej szpitala za zniesieniem oddziału. Przekazał ponadto, że żaden ze związków zawodowych działających przy szpitalu nie zajął w tym temacie stanowiska, co w jego opinii jest równoznaczne z poparciem likwidacji.

Przeciwko rozwiązaniu oddziału byli radni PO z Czeladzi: Marek Mrozowski, Jerzy Matyja oraz Anna Hetmańczyk.

Ponadto Rada zdecydowała o przeniesieniu do Czeladzi oddziału opieki paliatywnej.

Warto przypomnieć, że w zeszłym roku powiat zlikwidował też w Czeladzi jedną ze szkół – popularną Skałkę, a jej budynek od tej pory niszczeje. Wszystko to dzieje się w czasie kiedy starostą jest Czeladzianin.

zbik - |11 Lut 2013|, 18:48

pllo napisał/a:
Składka na leczenie odprowadzana regularnie w niemałej wysokości. Pytam w jakim celu skoro o wszystko muszę sam zadbać i zapłacić. Po co mi ten przybytek w Czeladzi? Niech zrobią w nim centrum rozryki, przynajmniej dochodowy będzie.

I twoje życzenie się spełnia, skoro ten szpital w opinii mieszkańców jest tak fatalny i przez dziesięciolecia nie dało się go naprawić, to faktycznie najlepiej zlikwidować. I wtedy cytując mędrca z mini gadu-gadu, Skarb Państwa przejmie jego długi scedowane na ten nieszczęsny Czeladzki Szpital dawniej zwany Miejskim. I o to w tym całym biznesie medycznym chodzi. Będziński wyremontowany szpital się sprywatyzuje ,a czeladzki zlikwiduje i po kłopocie. :hyhy:

Nikena - |2 Mar 2013|, 21:28

I słusznie zlikwidować skoro jest umieralnią jak ostatnio słyszałam. Sama tu nie chodzę jak nie muszę, ale z ostatnich nowości to śmierć 13 letniej dziewczynki z powodu nierozpoznania zapalenie wyrostka robaczkowego. Jak mamy takich chirurgów, to zamknąc a lekarze skoro nie umieją zając się odpowiednio pacjentem to niech zmienią zawód.
Mirek Trybulec - |2 Mar 2013|, 23:00

Był, jest, i niech nie będzie takim "szpitalem" :/
virgo - |3 Mar 2013|, 00:55

Nikena napisał/a:
Jak mamy takich chirurgów, to zamknąc a lekarze skoro nie umieją zając się odpowiednio pacjentem to niech zmienią zawód.
Każdy przypadek jest inny. Sam znam jeden, w którym na "drobny" zabieg gościu się niemal nie przekręcił ale znam też inny, gdzie czeladzcy chirurdzy uratowali komuś w środku nocy zdrowie i życie po ciężkim wypadku.

Są lekarze lepsi i gorsi. Są szpitale lepsze i gorsze. Ale problem jest kiedy wszystko rozbija się o pieniądze. Szpital jest powiatowy. Żadne władze miejskie nie mają wpływu na decyzje zarządu powiatu. Dotychczas władze dotowały czeladzki szpital, i co to dało? Jak widać nic. Powiat zawsze miał nas w D i mieć będzie. Nie ważne kto tam siedzi i kto rządzi. Taka prawda.

Mirek Trybulec - |3 Mar 2013|, 01:41

virgo napisał/a:
Każdy przypadek jest inny

A "lekarze" w Czeladzi o tym wiedzom? :hyhy:
virgo napisał/a:
Są lekarze lepsi i gorsi.

W Czeladzi ... niestety. :(
virgo napisał/a:
Szpital jest powiatowy.

:zalamany:
virgo napisał/a:
Żadne władze miejskie nie mają wpływu na decyzje zarządu powiatu.

:zalamany:
virgo napisał/a:
Powiat zawsze miał nas w D i mieć będzie.

i lekarze też ??? :wstyd:
virgo napisał/a:

Nie ważne kto tam siedzi i kto rządzi.

Mnie i chyba wszystkich, którzy zostali zmuszeni do skorzystania z ... ... w szpitalu
w Czeladzi ręce opadły.
Każdy pacjent to "kasa", a "kasa" to być albo nie być.
I żeby mieć "kasę" trzeba dbać o pacjentów.
DBAĆ I SZANOWAĆ !!!

Maciej Szczęsny - |3 Mar 2013|, 12:18

Ani jednego zdania po polsku, jakim trzeba być żeby tak pisać?
Mirek Trybulec - |3 Mar 2013|, 22:12

Maciej Szczęsny napisał/a:
jakim trzeba być żeby tak pisać?

Ostatnimi dniami.Przed 17.02.2013 miałem "przyjemność" przebywania i kontaktu bezpośredniego z personelem szpitala w Czeladzi.Pozostawie to bez kolejnego komentarza.
Pomyśl przez moment "ukryty".

Maciej Szczęsny - |3 Mar 2013|, 22:19

To jest przyczyna dziwacznego stylu?
Mirek Trybulec - |3 Mar 2013|, 22:25

Maciej Szczęsny napisał/a:
To jest przyczyna dziwacznego stylu?

A co jest "dziwacznego" w tym stylu?

[ Dodano: |3 Mar 2013|, 22:29 ]
Ponownie dyskusja w "temacie" wykracza poza temat.Dzięki Tobie.Trzymaj fason.Ze względu na resztki sympatii?

Maciej Szczęsny - |3 Mar 2013|, 22:33

Większość tematów nie trzyma się kupy, bo nie potrafisz jednego zdania po polsku sklecić. Te jakieś bezokoliczniki, dziwna interpunkcja, emoty zamiast słów - to jest jakiś niezrozumiały bełkot.
Dopóki nie nauczysz się pisać będę te zrozumiałe tylko dla ciebie zbitki liter i obrazków wrzucał do kosza.
Zadowolony?

Mirek Trybulec - |3 Mar 2013|, 23:22

Maciej Szczęsny napisał/a:
Zadowolony?

A mam inne wyjście?
Czeladzki szpital, był, jest i będzie zacofany.Nadaje sie li tylko jako gigantyczny oddział paliatywny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna_paliatywna

Maciej Szczęsny - |3 Mar 2013|, 23:24

Bzdura. Ja tam byłem kilka razy leczony i dobrze wspominam - z wyjątkiem jednego zdarzenia.
monika - |3 Mar 2013|, 23:34

Nikena napisał/a:
śmierć 13 letniej dziewczynki z powodu nierozpoznania zapalenie wyrostka robaczkowego


a podobno wszystkie dzieci odsyłają do Klimontowa. Mi samej się tak zdażyło kilka razy z moimi dziecmi- nawet z głupim kleszczem mnie odesłali z izby przyjęć do Sosnowca.

Mirek Trybulec - |3 Mar 2013|, 23:43

Maciej Szczęsny napisał/a:
Bzdura

Ty tak twierdzisz.
Maciej Szczęsny napisał/a:
z wyjątkiem jednego zdarzenia.

???
Ja nigdy nie będę mile wspominał szpitala w Czeladzi.
Sprowokowałeś mnie.Jutro postaram się wrzucić filmik z czeladzkiego szpitala.
Poczekam(y) na reakcję forowiczów.
Jestem mieszkańcem Czeladzi od 40 (czterdziestu) lat. I nigdy ten szpital (ludzie tu zatrudnieni) nie pomógł(li) mnie i mojej rodzine :dobani: (wręcz zaszkodził(li))


Jak ponownie (wg Ciebie "ukryty") napisłem "mało poprawnie " to jak zwykle potraktuj to jako OT, kosz ... ? TY TU RZĄDZISZ. :cwaniak:

Nikena - |4 Mar 2013|, 00:36

monika napisał/a:
Nikena napisał/a:
śmierć 13 letniej dziewczynki z powodu nierozpoznania zapalenie wyrostka robaczkowego


a podobno wszystkie dzieci odsyłają do Klimontowa. Mi samej się tak zdażyło kilka razy z moimi dziecmi- nawet z głupim kleszczem mnie odesłali z izby przyjęć do Sosnowca.


Czemu wszystkie?
Nas nie odesłali. Byłam z córką rok temu. Było ciężko. Nie będę opisywać, ale zamiast coś robić czekali co będzie dalej. Córka miala ciśnienie 80/30, drgawki, ale nie padaczkowe a oni nic nie robili. Na drugi dzień kazali jej umyć głowę do EEG, a ona nie umiała nawet siedzieć. A na końcu dowiedzialam się, że 15 latki tak czesto udają jak nie chce im się do szkoły chodzić. Dobre, ale moje dziecko miało 12 a zostało zakwalifikowane, że udaje.To był mój ostatni pobyt tam. Nikt się nią nie przejął. Tym, że nie ma siły chodzić, że nie umie podnieść ręki.

Nas nie odesłali, pewnie z powodu cisnienia , było wstrząsowe, ale oni tylko patrzyli i czekali. jak sobie przypomnę, że stałam i czekałam zamiast ją zabrać, to szlag mnie trafia na taką pomoc.
Dla mnie ten szpital nie kwalifikuje się do leczenia.

Popieram MIBIT moja mama tu zmarła, bo nie mieli respiratora. Udowodnić nic nie mogę, miala astmę. W ogóle szpital porażka odkąd pamiętam. Bywam rzadko a i tak mi nie pomogli.

Mirek Trybulec - |4 Mar 2013|, 01:01

Nikena napisał/a:
Bywam rzadko a i tak mi nie pomogli.

:mur:
Aby pomagać trzeba chcieć.A tu w tym szpitalu się pracuje.I pobiera się wynagrodzenie za etat.A kto nakazał ratować.Oni mają "pomagać" ratowanym.

Nikena - |4 Mar 2013|, 08:45

W zeszłym roku w gorące lat trafiłam na izbe przyjęć z silnym bólem głowy i zawrotami. Ponieważ mam migreny, nie biegam do szpitala, "jak kot z pęcherzem".
Zdarzyło mi się 3 razy, bo miewam objawy udaru, tzn. połowiczne drętwienie, zanik pamięci, bełkotliwa mowa, zawroty głowy.
Raz jak zadzwoniłam na pogotowie z takim objawem (kilka lat temu) i nie mogłam za bardzo mówić, to kobieta przyjmująca zgłoszenie to powiedziała, żebym zadzwoniła jak wytrzeźwieję. A potem wkurzony zadzwonił mąż, bo ja już mowić nie dałam rady. Czyli gdyby to był udar i byłabym sama w domu, to umarłabym, bo kobieta zamiast pomocy kazała trzeźwieć! Niedopuszczalne!

A w lato jak pojechałam, to leżałam 5 godzin w tej sali, gdzie przychodzą osoby z ulicy, bo coś się dzieje.
Przyszła tylko jedna pani dr zobaczyć z czym przyszłam, ale ona kończyła dyżur i przejela pacjentów jakaś inna lekarka i tu się zaczęło. Leżałam bez żadnej pomocy, tak samo moglam poleżeć w domu. Było duszno, bo nie otwarli okna, zaczełąm mdleć. Kiedy zapytałam lekarkę czy mogę coś zjeść i się napic- jedno proste pytanie. To mi odpowiedziala. "NIE MAM CZASU!". NIe moglam jesc, bo pielegniarki mi nie pozwoliły. Dla migrenowca, który ma spadki cukru może skończyć się tragedią, ale coż lekarz miał CZAS.

Zapytałam pielęgniarki dlaczego tak długo? Ona na to, że ta "pani doktor się nie śpieszy, ona tak ma". Zapomniałam nazwiska, bo chętnie bym je podała. Leżałam tam z innymi chorymi 5 godzin. Czułam sie fatalnie a ona przyjeła pacjenta, który nie potrzebowal natychmiast pomocy, po znajomości. Wiem, bo słyszałam całą rozmowe, a pani, która przyszła do niej z ojcem, to pielęgniarka szpitala. A my pacjenci musielismy poczekać na koleją zmianę. A byłam ja, inny pan z potwornym bóle głowy i facet z kolką nerkowa. Widać lekarz miał rentgen w oczach, bo nas olał.
I tyle w temacie czeladzkiego szpitala. Takie mam miłe doświadczenia.

Maja-M - |4 Mar 2013|, 19:43

To i ja opowiem swoją historie związaną z czeladzkim szpitalem.

To był rok 2002, chodziłam do podstawówki i w trakcie zimowych ferii, które aktywnie wykorzystywałam na łyżwach - przewróciłam się na lodzie. Pamiętam tylko jak ciało okręciło mi się dookoła stojącej w miejscu nogi i delikatny chrup. Cóż zrobić, zdjęli mnie z lodowiska, telefon i po karetkę. Odmówili wysłania, bo mój stan nie zagrażał życiu (co jeszcze jestem w stanie zrozumieć), na szczęście byli tam znajomi, władowali mnie do samochodu i gazem na Izbę Przyjęć do czeladzkiego szpitala. I tu się zaczyna jazda :)

Przeczekanie paru godzin na swoją kolejkę (przy praktycznie pustym korytarzu!) to chyba norma. Nie wiem, nie znam się, w sumie nie byłam jedyna na cały szpital, prawda? Gdy Pan doktor wreszcie znalazł dla mnie czas, posadzili mnie na krześle, oczywiście krótki wywiad co się stało i (bez prześwietlenia, nawet bez dotknięcia nogi) diagnoza - noga potłuczona. Nic więcej. Dziecko ma przestać płakać bo troche poboli i przestanie, leżeć z nogą w górze, brać zwykłe tabletki przeciwbólowe i zgłosić się za tydzień do kontroli.
Oczywiście tydzień leżałam i beczałam z bólu przy byle jakim ruchu, czy podniesieniu się aby zjeść, nie mówiąc już o podróży do łazienki. Pół rodziny, twierdząc, że użalam się nad sobą przestało się mną interesować, bo przecież lekarz powiedział że tylko stłuczone.

Przyjeżdżam tydzień później i lekarz decyduje się na prześwietlenie. Noga złamana w dwóch miejscach. Z przemieszczeniem. Mama kiedy się dowiedziała zrobiła awanturę na pół szpitala, dlatego, można powiedzieć w końcu, zaczęli działać. Bardzo szybko działać. Niechlujnie wsadzili mi nogę w gips. Noga zrastała się ponad pół roku (gips od połowy uda do końca stopy), kolejne pół rehabilitacja i różnego rodzaju sanatoria.

Finał? Prawa noga cała i zrośnięta, jednak, aby było śmiesznie, jest po prostu krzywa. Podejrzewam, że lekarz nie wpadł na to, że będzie mi ona jeszcze potrzebna do życia, że będę chciała trenować, ruszać się, cokolwiek. Dzięki temu, kiedy robię zwykły przysiad słychać piękne i soczyste CHRUP, a gdy stojąc prosto porównam nogę lewą do prawej wyraźnie prawa stopa ucieka mi "do zewnątrz", a kolano "do środka". ;)

Choć patrząc na ostatnią historię 2,5 latki i tak mam szczęście. Że żyję.

monika - |4 Mar 2013|, 21:16

Tez kiedyś już tu pisałam na ten temat.
Nowa jesteś, więc może nie czytałaś.
Zaczęłam rodzić, mąż zadzwonił, odpowiedzieli, że ma sam mnie przywieżć choćby rowerem czy autobusem.
Jak w końcu przysłali karetkę, jakoś do niej wsiadłam, to po 100 metrach na drodze coś im odpadło, zatrzymali się i zaczęli szukać tej części. Jako, że jechaliśmy skrótami ( czytaj-przez najgorsze drogi) , dziwię się, że nie urodziłam w tej karetce.
Gdy dotarłam do szpitala i mnie wreszcie przyjęli, na oddziale była ze mną tylko jedna pielęgniarka, która dała mi piłkę i kazała na niej skakać, tak jakby mało mnie wytrzęsło po drodze. :D
Po paru latach śmieję się z tego, bo to się nadaje na scenariusz skecza kabaretowego, ale wtedy do śmiechu mi nie było.
Po tym kilka razy też miałam nieprzyjemność tam bywać z dziećmi. Za pierwszym razem z moim dzieckiem naprawdę było źle z powodu grypy jelitowej którą tam złapała, będąc w szpitalu z zupełnie innego powodu.
Innym razem z rozciętą głową u dziecka nas odesłali do Klimontowa, gdzie okazało się, że wystarczą specjalne plasterki do zaklejania takich ran.
Kolejny raz był z kleszczem, o którym pisałam wcześniej.
Kilka razy nas tam odsyłano.
A dojedź tu człowieku do Klimontowa, jeżeli nie masz na taxi i masz niesprawny samochód, lub nie ma go wcale a dziecku krew z głowy tryska :zly:

virgo - |4 Mar 2013|, 21:19

Maja-M napisał/a:
Przeczekanie paru godzin na swoją kolejkę (przy praktycznie pustym korytarzu!) to chyba norma. Nie wiem, nie znam się, w sumie nie byłam jedyna na cały szpital, prawda? Gdy Pan doktor wreszcie znalazł dla mnie czas, posadzili mnie na krześle, oczywiście krótki wywiad co się stało i (bez prześwietlenia, nawet bez dotknięcia nogi) diagnoza - noga potłuczona.
Maja może po prostu nie miałaś szczęścia do konkretnych lekarzy ? Nie chciałem opowiadać o sobie ale miałem dwa takie przypadki - oba zakończone pozytywnie jeśli chodzi o ocenę tego szpitala.
1. Około 2008 roku w zimie przewróciłem się na oblodzonym chodniku. Pogotowia nie wzywałem ale ból kolana na które upadłem był nie do zniesienia. Mogłem oczywiście udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który skierowałbym mnie do poradni w tym że szpitalu i tak po umówieniu terminu ... pewnie by mi ta noga odpadła do tego czasu. Udałem się jednak na izbę przyjęć. Szybki wywiad przy wejściu - pacjent żyje i chodzi w miarę o własnych siłach więc nie musi trafić od razu na stół ;) Odczekałem swoje w kolejce (bo na izbę przywożą a raczej przywozili) chorych w ciężkim stanie karetkami więc oni zawsze mają pierwszeństwo. Przyjął mnie lekarz, obejrzał, wystarczyło powiedzieć co i jak i od razu na wózek i prześwietlenie. Straciłem w sumie może 2 godziny ale skończyło się na strachu i stłuczonym kolanie bez trwałego urazu.

2. Podczas haratania w gałę na hali jakoś w zimie 2012 - większość pewnie pamięta - lekka kontuzja stopy. Mając wcześniejsze doświadczenia też udałem się sam na izbę. Także zrobili prześwietlenie i w miarę sprawnie zdiagnozowali.

W drobnych sprawach potrafili sobie więc radzić. Radzić sobie musi też pacjent z lekarzami. Prawdą jest że przy trudniejszych sprawach w tym szpitalu potrafili człowieka niemal wykończyć.

Likwidują chirurgię ale izby chyba nie? Ktoś wie jak to będzie ?

monika - |4 Mar 2013|, 21:32

Bo jesteś młody, przystojny, wysportowany- pewnie spodobałeś się paniom na izbie przyjęć ... :hyhy: :D
Maciej Szczęsny - |4 Mar 2013|, 21:39

Zastanawiam się o ile lepiej jest w innych szpitalach.
monika - |4 Mar 2013|, 21:47

Bywa, ze jest lepiej.
Całe szczęście, z wieloma do czynienia nie miałam, ale mam porównanie z dwoma innymi.

Maciej Szczęsny - |4 Mar 2013|, 21:51

No cóż, ja miałem możliwość porównać specjalistyczny szpital okulistyczny w Gliwicach z naszym lichym oddziałem w Czeladzi. To właśnie w Czeladzi zostałem prawidłowo zdiagnozowany. Z kolei w szpitalu wojewódzkim w Tychach Polecono mi Ordynatora czeladzkiego oddziału jako dobrego specjalistę.
monika - |4 Mar 2013|, 21:57

Tylko , że jeden czy dwóch dobrych lekarzy to trochę za mało, żeby cały szpital miał dobrą opinię. Kiedyś ponoć laryngolog w Czeladzi był też jednym z najlepszych.
Ja z moich doświadczeń nie mam tego miejsca za co pochwalić.
A propos okulisty- zna ktoś jakiegoś dobrego dziecięcego? Bo w przychodni na Piaskach nie wiedzą gdzie okulista przyjmuje dzieci :zly:

virgo - |4 Mar 2013|, 22:18

monika napisał/a:
Bo jesteś młody, przystojny, wysportowany- pewnie spodobałeś się paniom na izbie przyjęć ... :hyhy:
Żartujesz sobie ze mnie ? :oczami:

Poza tym, dwukrotnie przyjmował mnie lekarz, Pan lekarz.

[ Dodano: |4 Mar 2013|, 22:19 ]
monika napisał/a:
A propos okulisty- zna ktoś jakiegoś dobrego dziecięcego? Bo w przychodni na Piaskach nie wiedzą gdzie okulista przyjmuje dzieci :zly:
W czeladzkim szpitalu okulista jest (tzn jeszcze niedawno był), ale w sumie nie polecam. W żadnym szpitalu zresztą nie robią chyba komputerowego więc prywatne przychodnie a nawet salony okulistyczne są tu dużo lepsze.
maciej opalski - |4 Mar 2013|, 22:32

Cytat:

Zastanawiam się o ile lepiej jest w innych szpitalach.

Lepiej nie mówić.......
Zawiozłem miesiąc temu mojego Ojca do Barbary..... Na izbie przyjęć spędziliśmy ponad 7 godzin........... Sytuacja była dramatyczna bo jak wylądował już na erce natychmiast walczono o Jego życie..... Nie udało się...... Przez ostatnie trzy lata

[ Dodano: |4 Mar 2013|, 22:37 ]
byłem obserwatorem tego "cudu" w służbie zdrowia.......
Oszukujcie się dalej...... dopiero jak traficie na te procedury, profesjonalizm, misję...... zawyjecie......

Maja-M - |5 Mar 2013|, 15:10

Generalnie to
Apolonia napisał/a:
Z pewnością uogólnienia krzywdzą sumiennych pracowników, którzy pracują również w instytucjach postrzeganych negatywnie
, jak również krzywdzą wizerunek samego szpitala. Jednak trzeba przyznać, że w zdecydowanej większości opinie o czeladzkim szpitalu są nie najlepsze, a
monika napisał/a:
jeden czy dwóch dobrych lekarzy to trochę za mało, żeby cały szpital miał dobrą opinię.

Oczywiście pomijam kwestie fatalnego systemu, w którym obecnie żyjemy.

I moim zdaniem nic się nie zmieni, bo jak napisał Virgo
virgo napisał/a:
Szpital jest powiatowy. Żadne władze miejskie nie mają wpływu na decyzje zarządu powiatu. Dotychczas władze dotowały czeladzki szpital, i co to dało? Jak widać nic. Powiat zawsze miał nas w D i mieć będzie. Nie ważne kto tam siedzi i kto rządzi. Taka prawda.


I tak jest z pieniędzmi na wszystko. Zlikwidować powiaty w cholere na co to komu.

bastek - |5 Mar 2013|, 15:54

Maciej Szczęsny, Pamiętasz pewnie jak po jakimś tam meczu w CLA zawoziłeś mnie do szpitala? Nie powiem, zostałem "obsłużony" dość szybko. No ale właśnie chyba za szybko, ponieważ lekarz stwierdził że to tylko stłuczenie i że samo przejdzie( po prześwietleniu). Pomylił się.
Trybul - |5 Mar 2013|, 17:36

Mnie już tam raz truli niepotrzebnymi antybiotykami po uszkodzeniu nogi, w rezultacie skończyło się gronkowcem, ropniakiem, zanikiem mięśni, operacją wycięcia ropniaka po której zapomnieli mi zmienić na czas opatrunek który się przykleił do otwartej, kilkucentymetrowej rany...

... innym razem Pan ordynator wypuścił mnie do domu po ściągnięciu gipsu z ręki... po 12 godzinach biegałem z nowo-założonym gipsem ale już w NORMALNYM szpitalu bo się okazało że kość nie jest zrośnięta.

Nigdy więcej nie chce mieć styczności z tymi konowałami...

Mirek Trybulec - |5 Mar 2013|, 18:16

Maciej Szczęsny napisał/a:
Zastanawiam się o ile lepiej jest w innych szpitalach.

Ku pokrzepieniu serc pacjentów czeladzkiego szpitala:
http://wiadomosci.gazeta....tml#BoxSlotIIMT

Maciej Szczęsny - |5 Mar 2013|, 18:35

Maja-M napisał/a:
Oczywiście pomijam kwestie fatalnego systemu, w którym obecnie żyjemy.

Czemu, skoro to jest główna przyczyna tego stanu rzeczy. nie tylko w Czeladzi.

Mirek Trybulec - |5 Mar 2013|, 18:44

Maja-M napisał/a:
Oczywiście pomijam kwestie fatalnego systemu, w którym obecnie żyjemy.

Co system ma do lekarzy, pielęgniarek i innego personelu "pracującego" w czeladzkim szpitalu?
Odkąd pamiętam.To podejście do pacjenta zawsze pozostawało wiele do życzenia.

Maja-M - |7 Mar 2013|, 08:12

MiBiT napisał/a:
Odkąd pamiętam.To podejście do pacjenta zawsze pozostawało wiele do życzenia.
No właśnie. W moich przypadkach korzystania z usług lekarzy prywatnych nie było problemu złego podejścia do pacjenta ;)
Ale to nie czas i miejsce na takie dyskusje, dlatego napisałam, że to pomijam.

Mirek Trybulec - |7 Mar 2013|, 12:31

Maja-M napisał/a:
W moich przypadkach korzystania z usług lekarzy prywatnych nie było problemu złego podejścia do pacjenta

Powinno być.Lekarzy przyjmujących prywatnie. :hyhy:

Maja-M - |9 Mar 2013|, 14:18

Wiem jak powinno być. Miałam nadzieję, że nie obce wam są skróty myślowe :P
Robert Rutana - |9 Mar 2013|, 15:11

MiBiT napisał/a:
To podejście do pacjenta zawsze pozostawało wiele do życzenia.


... to podejście do petenta, to podejście do kierowcy, to podejście do sąsiada, to podejście do staruszki, to podejście do prawa, to podejscie do obowiązków .... etc To podejście zawsze pozostawiało wiele do życzenia ... Jacy w domu tacy w pracy czesto gesto TO MY POLACY ... I co byśmy w ustawach, rozporządzeniach, zarządzeniach czy okólnikach nie zapisali to zawsze "my" to mamy wprowadzać w życie ... A ja zawsze słyszę tylko "oni", "ich", "wy" ... etc

Mirek Trybulec - |9 Mar 2013|, 22:12

Robert Rutana napisał/a:
MiBiT napisał/a:
To podejście do pacjenta zawsze pozostawało wiele do życzenia.


... to podejście do petenta, to podejście do kierowcy, to podejście do sąsiada, to podejście do staruszki, to podejście do prawa, to podejscie do obowiązków .... etc To podejście zawsze pozostawiało wiele do życzenia ... Jacy w domu tacy w pracy czesto gesto TO MY POLACY ... I co byśmy w ustawach, rozporządzeniach, zarządzeniach czy okólnikach nie zapisali to zawsze "my" to mamy wprowadzać w życie ... A ja zawsze słyszę tylko "oni", "ich", "wy" ... etc

Za dużo prawdy. :padam:

zbik - |9 Mar 2013|, 22:23

Robert Rutana napisał/a:
to podejście do prawa, to podejście do obowiązków
Całkowicie się z tobą zgadzam, psucie prawa zaczyna się od przejścia przez ulicę obok zebry oddalonej o kilka metrów, zwłaszcza ze swoim dzieckiem, kończy się na łamaniu prawa przez radnych, posłów i wszelką władzę, dzieje się to dlatego ,że panuje poczucie całkowitej bezkarności przy tego rodzaju działaniach. Inna sprawa to im więcej wolności obywatelskiej tym mniej opresyjne prawo, tylko do tego trzeba niestety dorosnąć , w naszym społeczeństwie nawet nie ma żadnych śladów dojrzewania, do społeczeństwa obywatelskiego.
Johnny - |9 Mar 2013|, 22:46

Kulawy miał wizję szpitalnictwa?
To w imieniu SLD powiatowego czy miejskiego?

Robert Rutana - |10 Mar 2013|, 09:53

zbik napisał/a:
w naszym społeczeństwie nawet nie ma żadnych śladów dojrzewania, do społeczeństwa obywatelskiego.


To miejsce http://www.ngo.pl/ na szczęście pokazuje, że coś się rodzi, że jest coraz lepiej ... Niestety pułap startowy był tak niski, że ucieczka od braku śladów nie jest tak znaczna ... Trzeba jednak tym co się starają powiedzieć, napisać - Widzimy - Słyszymy - Cenimy ... Nawet dziecko w drobiazgu na pochwałę czeka ...

MiBiT i ZBIK - Panowie dobrze wiedzieć, że jest ktoś kto myśli podobnie, że ktoś dostrzega fundamenty, nie szczyty ...

Nikena - |14 Mar 2013|, 09:42

Właśnie wróciłam z klinicznego szpitala nefrologii na francuskiej w Katowicach. Jakież jest moje zdziwienie, że niestety nie mam za co go pochwalić.
Pielęgniarki myliły nam leki, zapominały o zabiegach wyznaczonych przez lekarzy, lekarze bagatelizujący problemy zdrowotne pacjentów, brak higieny przy pobieraniu krwi i wiele innych karygodnych rzeczy mogłabym wymienić, a byłam tylko 10 dni. Na aurę migrenową, która wygląda jak udar, czyli problem z mówieniem, drętwienia kończyn, zawroty głowy, zanik pamięci dostałam steryd zamiast leku rozszerzające naczynia. To jest KOSZMAR. Myślałam, że szpital specjalistyczny będzie przynajmniej na 5. Pomyliłam się. Wypełniając ankietę opisałam co mi sie nie podoba, ale nie wiem czy w ogóle ktoś je czyta.

Na wiele lat mam szpitali dość. :zly:
:(

Michał Natkaniec - |14 Mar 2013|, 14:00

O sytuacji czeladzkiego szpitala ze Starostą Krzysztofem Malczewski rozmawiał Krzysztof Kozieł, rzecznik prasowy Starostwa.

Cytat:
Po pierwsze: Pacjent!

Krzysztof Kozieł: Panie starosto, gdzie będą teraz leczyć się mieszkańcy Czeladzi, którzy korzystali dotychczas z pomocy chirurga w tutejszym szpitalu?

Krzysztof Malczewski: Tu gdzie dotychczas. Nic się w tym zakresie nie zmieni. Poradnia chirurgiczna w czeladzkim szpitalu będzie funkcjonować na takich samych zasadach. Co więcej, w szpitalu w Czeladzi zapewniona będzie też opieka chirurga, który w razie potrzeby będzie konsultował pacjentów innych oddziałów, a w przypadkach tego wymagających – do dyspozycji będzie blok operacyjny znajdującego się tutaj oddziału urazowo-ortopedycznego.

Krzysztof Kozieł: No na czym w takim razie polegają zmiany? I o co tyle zamieszania? Szpitale w Będzinie i Czeladzi dzieli raptem kilka kilometrów...

Krzysztof Malczewski: O powód podsycania atmosfery wokół wprowadzanych przez nas zmian zapytać trzeba osoby, które wykorzystują sytuację i w sposób nieodpowiedzialny dezinformują mieszkańców Czeladzi i wszystkich pacjentów, korzystających z pomocy powiatowej służby zdrowia. Warto tym osobom przypomnieć historie bankrutujących szpitali w naszym kraju i zapytać, czy naprawdę chcą, żeby nasi mieszkańcy musieli leczyć się w odległych placówkach? Bo dalsze trwanie takiej sytuacji doprowadzi niestety nasze szpitale do katastrofy finansowej. Rzeczywistość wygląda tak, że oddział chirurgii ogólnej w Czeladzi nie mógł dłużej funkcjonować na takich zasadach, jak dotychczas. Sytuacja, w której zajęte są dwa na dziesięć łóżek najlepiej świadczy o jego efektywności. A do tego trzeba przecież utrzymywać stałą gotowość osobnego bloku operacyjnego, a więc lekarzy i personel pomocniczy. Półtora miliona złotych długu – taką stratę wygenerował ten oddział tylko w ubiegłym roku!

Krzysztof Kozieł: Ale szpital w Czeladzi to przecież nie tylko oddział chirurgiczny...

Krzysztof Malczewski: Dokładnie tak, warto przypomnieć, że w szpitalu w Czeladzi funkcjonują oddziały: Chorób Wewnętrznych, Rehabilitacji, Rehabilitacji Neurologicznej, Urazowo-Ortopedyczny, Otorynolaryngologiczny, Neurologiczny, Udarowy, Oddział dla Nerwowo i Psychicznie Chorych, Dzienny Oddział Psychiatryczny, Dziecięcy, Opieki Paliatywnej. Są też tutaj specjalistyczne poradnie: kardiologiczna, diabetologiczna, chorób tarczycy, chirurgiczna, neurologiczna, okulistyczna, otorynolaryngologiczna, dermatologiczna, urazowo-ortopedyczna, rehabilitacyjna, urologiczna, reumatologiczna, położniczo – ginekologiczna, leczenia bólu, wad postawy, alergologiczna dla dzieci, neurologiczna dla dzieci, lekarza rodzinnego, zdrowia psychicznego, terapii uzależnienia od alkoholu i współuzależnienia czy poradnia medycyny pracy. Jak więc widać, potencjał czeladzkiego szpitala jest ogromny, musimy go tylko lepiej dla dobra naszych mieszkańców wykorzystać.

Krzysztof Kozieł: Dlaczego w Czeladzi znajdzie się oddział opieki paliatywnej?

Krzysztof Malczewski: Szpital w Czeladzi dysponuje bardzo dużą powierzchnią. Dlatego też, obok dotychczasowych funkcji chcemy też zwiększyć jego rolę w zakresie leczenia bólu i chorób przewlekłych, a także rehabilitacji medycznej i opieki paliatywnej. Stąd ten pomysł. Rozwiązanie takie sprawdza się doskonale w krajach zachodniej Europy. Raz jeszcze podkreślam, że nigdy nie było planów ograniczania dotychczasowych funkcji szpitala.

Krzysztof Kozieł: Czekają nas też poważne inwestycje w szpitalu w Będzinie...

Krzysztof Malczewski: Tu czekać nas będzie między innymi duże wyzwanie inwestycyjne, jakim jest remont pawilonu oddziału ginekologiczno-położniczego. Nowe kierownictwo oddziału daje realną szansę uczynienia z niego silnego ośrodka, który obok dotychczasowych zadań, zajmować się będzie także zabiegami z zakresu ginekologii onkologicznej.

Krzysztof Kozieł: Jest jeszcze nocna i świąteczna opieka medyczna...

Krzysztof Malczewski: Opieka medyczna w tym zakresie realizowana jest właśnie w czeladzkim szpitalu. Każdy, kto potrzebuje pomocy lekarskiej poza czasem pracy swojej macierzystej przychodni (pomiędzy godziną 18:00 a 8:00 w dni powszednie, w weekendy i dni ustawowo wolne od pracy – przez całą dobę) może tu zgłosić się w sytuacji zaistnienia choroby, która nie może czekać, a nie wymaga wezwania pogotowia ratunkowego.

Krzysztof Kozieł: Dziękuję za rozmowę.

Źródło

adamczyk22 - |14 Mar 2013|, 15:54

Nikena napisał/a:
Właśnie wróciłam z klinicznego szpitala nefrologii na francuskiej w Katowicach. Jakież jest moje zdziwienie, że niestety nie mam za co go pochwalić.
Pielęgniarki myliły nam leki, zapominały o zabiegach wyznaczonych przez lekarzy, lekarze bagatelizujący problemy zdrowotne pacjentów, brak higieny przy pobieraniu krwi i wiele innych karygodnych rzeczy mogłabym wymienić, a byłam tylko 10 dni. Na aurę migrenową, która wygląda jak udar, czyli problem z mówieniem, drętwienia kończyn, zawroty głowy, zanik pamięci dostałam steryd zamiast leku rozszerzające naczynia. To jest KOSZMAR. Myślałam, że szpital specjalistyczny będzie przynajmniej na 5. Pomyliłam się. Wypełniając ankietę opisałam co mi sie nie podoba, ale nie wiem czy w ogóle ktoś je czyta.

Na wiele lat mam szpitali dość. :zly:
:(


To przykre co piszesz :(

anula - |14 Mar 2013|, 16:14

No jak widać nie tylko u nas w szpitalu jest źle. Przypadek mojej siostrzenicy: na 18 marca miała umówioną (długo wyczekiwaną) wizytę u kardiologa. W szpitalu dziecięcym na Klimontowie. w związku z tym, że jest to pierwsza wizyta powinna być w miarę szybko, ponieważ - jak wiemy - z sercem żartów nie ma. Dziewczyna ma 16 lat. Siostra zadzwoniła dzisiaj, żeby potwierdzić przybycie. I co się okazuje? Że pani kardiolog teraz jest na urlopie a wizyta dziewczyny została przesunięta na... UWAGA... połowę listopada. Ciekawe, prawda? Młoda dziewczyna to może się nic nie stanie... Cóż z tego, że to serce...
maciej opalski - |14 Mar 2013|, 18:12

anula napisał/a:
Że pani kardiolog teraz jest na urlopie a wizyta dziewczyny została przesunięta na... UWAGA... połowę listopada.

Po co się podniecać.... siedzieć i czekać..... sprawdziłem terminy artroskopii barku w trzech niezłych miejscach...... czas oczekiwania do 8 lat...... głosujcie dalej na Bandę Rudego Kaszuba.... :D

Robert Rutana - |14 Mar 2013|, 18:38

anula napisał/a:
Siostra zadzwoniła dzisiaj, żeby potwierdzić przybycie. I co się okazuje? Że pani kardiolog teraz jest na urlopie a wizyta dziewczyny została przesunięta na... UWAGA... połowę listopada.


Tego niczym innym jak skandalem się opisać nie da. To się nazywa odpowiedzialność w pracy ... zwłaszcza w zawodzie hmmm misyjnym ...

maciej opalski napisał/a:
głosujcie dalej na Bandę Rudego Kaszuba

Dziękuję za wyróżnienie ... w końcu jestem w jakiejś bandzie, nigdy nie byłem

Maciej Szczęsny - |14 Mar 2013|, 18:44

maciej opalski napisał/a:
głosujcie dalej na Bandę Rudego Kaszuba....

Przecież to nie ma znaczenia kto rządzi. Wszystkie te przypadłości są skutkiem systemu. Możemy sobie pogadać o tym jacy niedobrzy są lekarze w Czeladzi, Sosnowcu i Katowicach, a jacy dobrzy gdzie indziej - tylko to nie ma sensu. Ludzie pracują źle, bo pracują w złym systemie.
Cytat:
Co system ma do lekarzy, pielęgniarek i innego personelu "pracującego" w czeladzkim szpitalu?

Można tego nie rozumieć, ale ma. Ci sami ludzi inaczej zachowują się w więzieniu, a inaczej na basenie czy plaży. Dlatego inaczej pracują w systemie socjalnym, niż pracowaliby w jakimś innym.
Cytat:
Odkąd pamiętam.To podejście do pacjenta zawsze pozostawało wiele do życzenia.

Odkąd pamiętam to system opieki zdrowotnej jest taki sam, nie licząc kosmetycznych zmian.

Niestety o systemie też nie za bardo jest sens dyskutować, bo wbrew zdrowemu rozsądkowi nikt nie chce go zmienić.

Przypominam, że jeszcze niedawno wszystkie jadłodajnie były państwowe i panował tam syf i sobiepaństwo. Teraz chyba już wszystkie (chyba, bo niestety pewności nie mam) są prywatne i jest olbrzymi wybór. Jeśli komuś się chce poszukać, to zje i dobrze, i tanio. No i jest wybór.

Dlaczego służba zdrowia ma być reglamentowana i państwowa? Komuś się podobało kiedy jedzenie było na kartki?

[ Dodano: |14 Mar 2013|, 18:44 ]
Robert Rutana napisał/a:
w końcu jestem w jakiejś bandzie, nigdy nie byłem

No sorry, ale to jednak banda.

Robert Rutana - |16 Mar 2013|, 19:52

Na tą ukrytą sugestię muszę odpisać ... mam tylko 1180 zł w umowie i zupełnie inaczej widzę, zupełnie inaczej oceniam, zupełnie inaczej odczuwam, zupełnie inny język stosuję. zupełnie się nie obrażam ... Odbijając (potencjalne) złośliwe piłki mam swoje ambicje, swoje plany, swoje marzenia ... coś za sobą coś przed sobą ... nie będę marnotrawić czasu na malkontenctwo permanentne .... Gdzie indziej szukam satysfakcji .... Niekoniecznie musze je odnajdywać w stanie konta ....

Chcesz to wylewaj pomyje i na mnie na "członka band"y, "zabójcę", "zleceniodawcę zła", "obywatelskiego Belzebuba"," polityczny strajk włoski" rób cokolwiek chcesz ... bo takie mamy czasy, że możesz ... a na słuszność idei i myśli monopolu nie ma i z tego się cieszę ... Dla mnie jesteś człowiekiem o innych poglądach, ja dla Ciebie członkiem bandy i to taka różnica podawanego w słowie stosunku do drugiego człowieka ... (plis bez przykładów z eteru jakiegokolwiek bo to ja jestem Twoim interlokutorem nie "oni", każdy odpowiada za siebie ... dorośli jesteśmy

Dziękuję na tym mówię pas

Maciej Szczęsny - |16 Mar 2013|, 20:11

Robert Rutana napisał/a:
Chcesz to wylewaj pomyje i na mnie

Ale po co? Nic o Tobie nie pisałem. Moim skromnym zdaniem partie polityczne to zakamuflowane "rodziny mafijne". To czy ktoś chce do nich przynależeć, to jego sprawa, ale choćby i jaki święty zapisał się do partii, to nadal niczego to nie zmieni w moim postrzeganiu.

virgo - |16 Mar 2013|, 23:16

Robert Rutana napisał/a:
Dziękuję na tym mówię pas
No i znowu z jakiejś niewinnej utarczki słownej wynika jakiś foch.

Pytam się po co ? Sztwiara, czy nie możesz trochę wyluzować ?

Mirek Trybulec - |17 Mar 2013|, 08:14

maciej opalski napisał/a:
sprawdziłem terminy artroskopii barku w trzech niezłych miejscach...... czas oczekiwania do 8 lat

Spróbuj w Brudzowicach.
Artroskopia kolana.Termin ustalany dwa tygodnie wstecz - 14 lipiec ... 2014 :(
Ale, to nie osiem lat.
Wybierałeś te z pozycji "naj" ???

anula - |17 Mar 2013|, 08:38

A wiecie może gdzie jest w pobliżu dobra (państwowa) poradnia hematologiczna?
Robert Rutana - |17 Mar 2013|, 08:57

virgo napisał/a:
No i znowu z jakiejś niewinnej utarczki słownej wynika jakiś foch.


Krzychu spokojnie nie jestem "mały chłopczyk" nie ma focha, nie ma obrazy, nie ma li tylko dalszej wymiany zdania z powodów, które już napisałem ... Trzeba wrócić do tematu ... Byliśmy mocno w OT-"cie" zamieszani :) .

Anula :
http://www.nfz-katowice.p...&id_r=2&id_u=17

Banalne, może jednak coś pomoże ... Wszystkie kontraktowe ośrodki ...

Mirek Trybulec - |17 Mar 2013|, 09:17

anula napisał/a:
A wiecie może gdzie jest w pobliżu dobra (państwowa) poradnia hematologiczna?

A musi być "państwowa"?
http://www.zwps.pl/zwps/p...a_katowice.html POLECAM
Może być "prywatna"? Mająca podpisany kontrakt z NFZ?
http://www.zdrowie.senior...-S-C,50918.html

anula - |17 Mar 2013|, 10:40

MiBiT napisał/a:
Może być "prywatna"? Mająca podpisany kontrakt z NFZ?

Może być ;D w zasadzie chodziło właśnie o taką, która ma podpisaną umowę... ale że to niedziela i jeszcze się nie obudziłam to wyszło jak wyszło :D
Dzięki wielkie za wszystkie namiary :)

zbik - |17 Mar 2013|, 23:09

MiBiT napisał/a:
Spróbuj w Brudzowicach.
Profesorska "przychodnia" :hyhy:
virgo - |18 Mar 2013|, 11:28

Maciej Szczęsny napisał/a:
virgo napisał/a:
Sztwiara, czy nie możesz trochę wyluzować ?

I to akurat ty piszesz? Wprawiasz mnie w dobry humor od rana :D
Tak, właśnie ja. Staram się nie brać udziału w dyskusjach, gdzie moje odmienne zdanie będzie oczywistym powodem do kłótni, aby nie odpychać ludzi od tego forum, bo potem biegną na inne i żalą się jacy to my źli jesteśmy i wszystkich pouczamy. Zwłaszcza moderacja.
marioczeladz - |19 Mar 2013|, 12:32

panowie ja nie czytałem całego odnośnika sprawie szpitala, ale chciałem zapytać czy są u nas jakies władze? bo jeśli tak dalej pójdzie to za kilkanaście lat w Czeladzi nie będzie rodowitego mieszkańca, , bo wszystkie dzieci rodza się w okolicznych szpitalach. U nas jest ogromny budynek który będzie jako wykańczalnia(umieralnia). Nasze miasto powinno coś z tym zrobić
Mirek Trybulec - |20 Mar 2013|, 22:55

marioczeladz napisał/a:
Nasze miasto powinno coś z tym zrobić

Wszystko co dotyczy szpitala jest w gestii powiatu :(

alf - |21 Mar 2013|, 22:21

marioczeladz napisał/a:
panowie ja nie czytałem całego odnośnika sprawie szpitala, ale chciałem zapytać czy są u nas jakies władze? bo jeśli tak dalej pójdzie to za kilkanaście lat w Czeladzi nie będzie rodowitego mieszkańca, , bo wszystkie dzieci rodza się w okolicznych szpitalach. U nas jest ogromny budynek który będzie jako wykańczalnia(umieralnia). Nasze miasto powinno coś z tym zrobić


Masz rację ten szpital powinien być zamknięty nigdy nie miał dobrej opinii. Mam o nim jak najgorsze zdanie, które pomogli mi wyrobić pracujący tam lekarze. Sztuczne utrzymywanie go to draństwo wobec mieszkańców Czeladzi . Kiedy powiat go zamknie dla naszego dobra?

marioczeladz - |29 Mar 2013|, 21:24

może i tak, nie miał dobrej opini ale to mogł by się zmienić, wiem że za całość i za ten burdel w szpitalu jak i w mieście odpowiedzialny jest nasz ukochany Będzin, Ale my jako mieszkańcy powinniśmy zadziałać sami bo góra sie obawia o swoje stołki. A tak jak pisałem wcześniej za jakiś czas nie bedziemy mieli rodowitego Czeladzianina

Więc do boju;]

Nikena - |30 Mar 2013|, 17:44

Jak widać nigdy władzom Czeladzi nie zależało na zdrowiu mieszkańców i nic się nie zmieniło aż do dziś. Zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej w naszym mieście. Budują się tylko sklepy. Kosmala ma to gdzies jak cała reszta do tej pory. Nie widać aby ludziom zależało na ludziach. Można zacytować słynne słowa Nałkowskiej "ludzie ludziom zgotowali ten los". :(
Nie mamy co prawda aż tak drastycznych czasów, ale dalej jak pisze Biblia "człowiek panuje nad człowiekiem ku jego szkodzie". :( :mur:

I czasy inne, ale zarówno jedne i drugie słowa sprawdzają się w każdej dziedzinie życie. :dobani:

Członek SM - |31 Mar 2013|, 21:21

Szpital zaczął być degradowany już za rządów poprzedniego burmistrza -zlikwidowano oddział położniczy który był w rankingach na 3 miejscu w woj.śląskim .

Teraz jest ciąg dalszy ... tylko komu na tym zależy???

Budynek jest remontowany i to za unijne środki kto go ma ochotę przejąć ,,w ramach prywatyzacji,,???

Nikena - |1 Kwi 2013|, 12:35

Z tego co słychać likwiduja samą chirurgię. Akurat chirurgia wg mnie nie była najgorsza. Zresztą po przemyśleniu i pobycie w innym klinicznym szpitalu uważam, że dziadostwo jest w całym kraju. Wszędzie są lepsi i gorsi. A z tego co wiem lekarzy brakuje, bo niestety wielu opuściło nasz kraj.
pllo - |15 Lip 2013|, 09:07

Miło mi donieść, że w końcu ruszył ZIP (Zintegrowana Informator Pacjenta) Już pewnie byłbym szczęśliwym posiadaczem dostępu do danych o własnym zdrowiu gdyby nie idiotyczny przepis osobist=ego odbioru loginu i hasła w NFZ-cie. No cóż muszę wytrwale czekać aż ktoś rozsądny wymyśli coś sensownego żeby mnie do centrali NFZ nie gonić. Nawet skarbóeka przy elektronicznych PIT-ach jakoś sobie z tym poradziła. Jest w inernecie tyle przykładów jak sprawnie, bezpiecznie i darmowo przekazać te wrażliwe dane osobie zainteresowanej. Ciekawe ile będę musiał czekać na ten akt łaski ze strony NFZ
Jestem po rozmowie z NFZ w Dąbrooowie . Nie ma możliwośći innego pozyskania hasła jak ten
Mam nadzieję na swoim koncie na odnaleźć takiego kwiatuszka
Jest zastrzyk gotówki z UE dla czeladzko-będzińskiego szpitala. Wprawdzie nie obniży to w żaden sposób prawie 20 milionowego długu ale zawsze lepiej jest te pieniądze wyrwać bo być może szpital nie zostanie w najblizszej przyszłości zaorany
Co najwyżej podzieli los szpitala w ościennym Sosnowcu nadzorowanego przez naszego ziomala bo przecież w te doniesienia trudno mi uwierzyć.

zbik - |18 Lip 2013|, 14:49

Dzięki Ci pllo za zwrócenie uwagi , na tak nas pozornie nie dotyczący temat
pllo napisał/a:
nadzorowanego przez naszego ziomala
cytat : "Utworzenie spółki będzie kosztowało miasto co prawda ok 10 milionów, ale po umorzeniu miejskich pożyczek szpital mocno stanie na nogi. Znaczące oddłużenie zmniejszy straty szpitala o kwotę ponad 2 milionów zł tyle bowiem rocznie kosztuje nas dziś obsługa wierzytelności" Najprościej było umorzyć długi skoro docelowym i jedynym w ocenie ziomala jest i tak ich umorzenie. Zaoszczędziło by to właśnie ok. 2 milionów rocznie i być może szpital sam by stanął na nogi a tak dopisywało się tą kwotę corocznie do zadłużenia szpitala. Całkiem możliwe,że o to własnie chodziło aby wykazać i doprowadzić do skrajnego zadłużenia, przedstawia to hipotetycznego kandydata na burmistrza w innym niezbyt ciekawym świetle, radzenia sobie z finansami, w tym przypadku tak małego podmiotu jak szpital. :szok:

[ Dodano: |18 Lip 2013|, 15:06 ]
Ciąg dalszy wynurzeń:" Po przeprowadzeniu niezbędnych działań restrukturyzacyjnych, podwyższeniu kontraktu o ponad 3mln złotych i umorzeniu miejskich pożyczek, szpital wykazał po raz pierwszy od wielu lat zysk w wysokości 168 tys zł. Dla porównania, w grudniu 2011 roku, gdy przejmowałem nadzór nad szpitalem, strata za 2011 r. wyniosła 13 mln zł, rok wcześniej ponad 8 mln zł. Jeszcze bardziej optymistyczne są prognozy na 2013 r., bowiem kontrakt na świadczenia medyczne z NFZ udało się zwiększyć w stosunku do roku ubiegłego o kolejne 4 mln zł."
oraz
"Miasto Sosnowiec nabędzie prawo do dotacji z budżetu państwa w wysokości niespełna 12 mln zł, z tytułu udzielonych szpitalowi pożyczek do 2009 r. Dotacja w całości pokryje przejęte od szpitala zobowiązania, tym samym Szpital uzyska łączną pomoc w wysokości niemal 40 mln zł: 20 mln z tytułu umorzenia pożyczek i przejęcia przez miasto wierzytelności i około 20 mln miejskich pożyczek, które podwyższą kapitał, nowo powstałej spółki. W wyniku tych wszystkich działań Sosnowiecki Szpital Miejski jako spółka z o.o. rozpocznie swoją działalność z czystym kontem po stronie strat, dużym prawie 70 mln majątkiem i ponad 30 mln kapitałem zakładowym" To się nazywa dowolne żonglowanie kwotami, pożyczka , wierzytelności trudne ale czy różne pojęcia? Intryguje mnie ta 20 milionowa pożyczka z kasy miejskiej już po przejęciu wszystkich zobowiązań szpitala w Sosnowcu, a zwłaszcza czyste konto, to gdzie się podziała ta 20 mln. pożyczka? :rotfl:

pllo - |19 Lip 2013|, 07:11

zbik napisał/a:
Najprościej było umorzyć długi skoro docelowym i jedynym w ocenie ziomala jest i tak ich umorzenie.

Najprościej ale nienajlepiej dla podatnika i samego szpitala. Takie operacje robione były wcześniej i zawsze z tym samym skutkiem. Społeczny pieniądz przepadał jak we wychodku
zbik napisał/a:
Całkiem możliwe,że o to własnie chodziło aby wykazać i doprowadzić do skrajnego zadłużenia,

Przecież szpital pozostał w rękach miasta. Za oddłużenie zgodnie z nową Ustawą PO dostanie od państwa granta za przekształcenie się w spólkę prawa handlowego. Wiesz jak to się kończy w przypadku nieudolnego zarządzania. Kadeks spółek handlowych nie pozostawia zadnych złudzeń
zbik napisał/a:
Intryguje mnie ta 20 milionowa pożyczka

Autopoprawka. Szpital dostanie łącznie 40mln. 12 od państwa za przekształczenie do 20 czyli 8 od miasta na dalszą spłatę długów do 20 mln i 20 od miasta na sprzęt i dokapitalizowanie. Wychodzi 12 od państwo i łaćznie 28 od miasta aby zacząć nowe istnienie od zera, z większym kapitałem zakładowym i lepszym wyposażeniem (stąd wzrost wartości kontraktu z NFZ o 3 mln). Chyba tak to jest chociaż głowy nie dam bo w magistracie nie robię
Mniejsza o Sosnowiec za chwilę będziemy mieli podobne manewry na naszym rodzimym podwórku. KAŻDY szpital wykazujący stratę na koniec bieżącego roku musi zostać
1. Zamknięty. Połączony z innym ale naszego już z niczym połączyć się nie da. Można zmienić go ostatecznie w centrum masażu thaiskiego
2. Przekształcić w sp. z o. o.
3. Spłacić jego długi i pozwolić aby się dalej zadłużał. W końcu to tylko powiatowe, publiczne pieniądze.
Wybór jak widzimy jes szeroki zobaczymy na co powiacik się zdecyduje. Chłopca do bicia w tej materii nie ma, bo go na bruk, jak fortepian Chopina. Co zrobi nasz drugi ziomal?

zbik - |19 Lip 2013|, 16:21

pllo napisał/a:
Kadeks spółek handlowych nie pozostawia zadnych złudzeń
Ale duże pole do popisu, udowodnić świadome działanie na szkodę spółki, bo to też PO zmieniło.
pllo - |22 Lip 2013|, 07:35

Masz rację. Wykreślili sankcję do 5 lat za działanie na szkodę spółki tłumacząc to
1.Obszar penalizowany w art. 585 k.s.h. krzyżuje się z regulacją przewidzianą w art. 296 k.k. (przestępstwo tzw. nadużycia zaufania) w związku z czym odrębna regulacja jest zbędna;
2.W przypadku działania na szkodę spółki handlowej wystarczająca jest odpowiedzialność cywilnoprawna;
3.Wskazywano na brak spójności w art 585 k.s.h., bowiem przepis ten nie obejmował wszystkich podmiotów pełniących w spółce prawa handlowego funkcje wiążące się z dużą dozą zaufania.
Zgadzam się z Tobą. Dla mnie również mogą krzyżować się różne regulacja bo na złodzieja bat być musi jak jest 5 batów to tyż dobrze

zbik - |22 Lip 2013|, 10:54

jestem pod wrażeniem :padam:
pllo - |23 Lip 2013|, 13:41

Taki fragment szczególnie mnie zainteresował
"wyjaśnia Rafał Adamczyk – Decyzja o pokryciu straty za 2012 rok stanowi jednocześnie fundament przeprowadzenia działań naprawczych, które zmierzają do systematycznego bilansowania jego działalności – dodaje."
Może by tak jeszcze kilka konkretów w temacie tych działań naprawczych bo jak długo można
dopłacać do interesu. Wiem, wiem, to grosz publiczny, niemniej grosz. Ktoś jednak na niego tyrał. Jaka to naprawa skoro wierzyciele dostają zaległe płatności z budżetu państwa. Ta to sobie ten szpital możecie naprawiać do ...... śmierci

oskar146 - |23 Lip 2013|, 18:06

czy oddłużenie szpitala za pieniądze podatnika to preludium do prywatyzacji. Za chwilę okaże się że jest to SZPITAL PRYWATNY należący do Prawych i Sprawiedliwych funkcjonariuszy PLatformy Obywatelskiej. O nazwiskach nie będę pisał. :przestraszony:
pllo - |23 Lip 2013|, 20:59

oskar146 napisał/a:
czy oddłużenie szpitala za pieniądze podatnika to preludium do prywatyzacji.
Odwrotnie, to pozostawienie go w zarządzie powiatu. Po zastanowieniu. Może masz rację. W tym roku oddłużymy w przyszłym przejmiemy bez długów. Trzeba się będzie szpitalowi przyglądać. Tylko jak to robić? Nie znam żadnych konkretnych faktów odnośnie zadłużenia, czy planów wyjścia ze spirali zadłużenia. Wkrótce okaże się kto i czy chce kręcić lody na tej wykańczalni
oskar146 napisał/a:
Za chwilę okaże się że jest to SZPITAL PRYWATNY
Też będzie źle bo zacznie działać jak każdy podmiot prawa handlowego i nie wierz w to że bez chęci zwiększania zysku. W działalność non profit modę jeszcze uwierzyć zgodnie z e sprawdzoną zasadą tyle zysku ile w pysku. Krótko mówiąc, ta kołderka jest zbyt krótka i nie da się okryć za te marne 64 miliardy wszystkich zmarzluchów organizujących nam służbę zdrowia. Będzie tak jak z OFE. Płać przez całe życie zawodowe a jak będziesz w potrzebie pokażemy ci środkowy palec.
pllo - |25 Lip 2013|, 13:37

W dzwony biją, larum podnoszą ludzi straszą że pieniędzy brakie a wystarczy zacząć od ich racjonalnego wydawania. Piesałem ze dwa lata temu jak to widzę i dzisiaj w sytuacji dgy działa zintegrowany system pacjenta można na początek podstawową opiekę i specjalistyczną doskonale kontrolować i dyscyplinować. System dostarcz wystarczająco dużo informacji o pcjencie. Zapłacone procedury w szpitalu, ty u specjalisty i rodzinnego, dentysty, dopłaty do recept, kuracje itp. Wystarczy tylko wyznaczyć każdemu pulę środków do wydania w roku kalendarzowym, możliwości przekazywania ich w najbliższej rodzinie i oddanie tych pieniędzy ludziom do swobodnego wydania. Na procedury wysokospecjalistyczne, zabiegi ratujące życie, drogie operacje, nawet te planowe stworzyć odrębną pulę i obserwować, korygować, uszczelnieć, wyłapywać cwaniaków, likwidować patologie. Po kilku latach Niemcy będą się od nas gospodarności uczyć i na zabiegi przyjeżdżać nie dlatego że jest tanio ale że perfekcyjnie, komfortowo i......fajniejak nigdzie na świecie. Tak mi się jakoś wodzew fantazji wysmyknęły. Kto wie. Arłukowicza po Gowinie cenię w tym rządzie najwyźej. Przynajmnie przed naszym szefem NIL nie dyga.
oskar146 - |6 Sie 2013|, 20:57

robiłem sobie badania ostatnio w szpitalu i chciałem dziś odebrać wyniki.

Niestety jest to możliwe tylko w godzinach 8-16, a przynajmniej przy bocznym wejściu do szpitala i tam kazano mi sie zgłosić. Zastanawia mnie dlaczego po południu odbiór jest możliwy tylko do 16.00? :szok: przecież ludzie pracują do tego czasu. Kiedy mają odebrać wyniki badań. :kwasny:

Od 8.00 w szpitalu siedzą poza pacjentami same emerytki. Nie lepiej zmienić godziny odbioru wyników badań np gdy przychodnie kończą pracę? np od 15.00 do 18.00 wcześniej ludzie odbiorą wyniki w recepcji przychodni przyszpitalnej.

zbik - |6 Sie 2013|, 22:46

pllo napisał/a:
Będzie tak jak z OFE. Płać przez całe życie zawodowe a jak będziesz w potrzebie pokażemy ci środkowy palec.
Pllo i ty uwierzyłeś , że ktoś będzie Ci wypłacał emeryturę z pieniędzy które odkładasz w OFE zamiast w banku.
pllo napisał/a:
Wystarczy tylko wyznaczyć każdemu pulę środków do wydania w roku kalendarzowym, możliwości przekazywania ich w najbliższej rodzinie
Tak jest w stanach o ile się nie mylę, i też mają problemy.
pllo - |7 Sie 2013|, 06:48

Ot5o zdr
oskar146 napisał/a:
Kiedy mają odebrać wyniki badań.

Mam ten sam problem. Badanie krwi planuję z półrocznym wyprzedzeniem, z rocznym, wizytę u specjalisty , rezonans urodził się po prwidłowo doczekanym okresie ciążowym. Ilu nie doczekało? Ponoć za mało płacimy na służbę zdrowia stąd te problemy. Wczoraj karetka z Sosnowca po zabraniu ofiary wypadku z Siewierza i zgonie w karetce zostawiła denata przy drodze. Przy odpowiedniej organizacji tego typu transportów nikt do szpitala żywy nie dojedzie.
zbik napisał/a:
Tak jest w stanach

Nie wiem gdzie tak jest. Chodzi mi o to aby każdy pilnował pieniędzy i świadomie je wydawał mając przy tym pełną nad nimi kontyrolę. To jest już dzisiaj możliwe. Dlaczego tego nie robimy? Dlaczego wprowadzenie jasnych metod w ochronie zdrowia rodzi takie opory i wrzask określonych środowisk, najgłośniej słyszany z Bendzinia? Wiecie? Ja wiem.Oto zdrowe zasady keształtowanioa relacjio z pacjentem. Czym prędzej szpitale to zrozumieją tym lepiej dla nich i oczywiście ich pacjentów. Działania te można prze4nieść na inne płaszczyzny kontaktów instytucji publicznych i obywateli

zbik - |7 Sie 2013|, 14:05

pllo napisał/a:
To jest już dzisiaj możliwe
Raczej nie.
pllo - |7 Sie 2013|, 17:32

Jak nie jak tak. To już się dzieje
__31.07.2013
UWAGA!!!!
W związku z ogromnym zainteresowaniem związanym ze Zintegrowanym Informatorem Pacjenta oraz z uzyskiwaniem danych dostępowych do kont ZIP, Śląski OW NFZ wychodząc naprzeciw oczekiwaniom ubezpieczonych organizuje wyjazdy mobilnego stanowiska ZIP do wydawania loginów i haseł. Prosimy o zapoznanie się z listą miejsc, które odwiedzimy z mobilnym stanowiskiem ZIP w najbliższym czasie.
Może nie jest idealnie ale przyjęty kurs jest prawidłowy i mocno wierzę w to żewkrótce będę najlepiej zorientowanym pacjentem. Dokładnie bedę wiedział ile płacę do NFZ i co z tego mam. Nikt nie potraktuje mnie w przychodni, aptece, szpitalu per noga. Pan będę i to przez duże P
Czy to są zboczone , kapitalistyczne i konformistyczne podejście do życia realizowane przez naszych starszych w wierze braci
Bo co Ci szkodzi
"Czemuś uparł się, że właśnie ja
Zepsułbym Ci boski świata plan,
Gdybym ja był wielki pan!"

oskar146 - |7 Sie 2013|, 18:05

[quote="pllo"]W związku z ogromnym zainteresowaniem związanym ze Zintegrowanym Informatorem Pacjenta oraz z uzyskiwaniem danych dostępowych do kont ZIP, Śląski OW NFZ wychodząc naprzeciw oczekiwaniom ubezpieczonych organizuje wyjazdy mobilnego stanowiska ZIP do wydawania loginów i haseł.[/quote


a gdzie jest rozkład jazdy ?

pllo - |7 Sie 2013|, 19:34

Tu jest
Chwilowo Ślunsk tylko ale może komuś się o nas przypomni.
Ja konsekwentnie czekam aż mi listonosz do domu przyniesie, może być sms-em, mailem a nawet gołębiem. Zgadzam się również aby ten mobilny wóz kryptograficzny pod furtkę zajechał. Troczę to anachroniczne rozwiązanie ale od bidy może być. W laciach można tajne informacje pozyskać a to już coś.
Czekam.

Adrian Rak - |18 Paź 2013|, 13:23

obiektywny jest ten "nasz" radny Wojciech Maćkowski na temat czeladzkiego szpitala
może ktoś przetłumaczyć, bo jakoś prawie jak zawsze nie wiem o co chodzi radnemu?
Cytat:
Szpital do restrukturyzacji
Curabitur ipsum tellus, tincidunt ut convallis vel, interdum eu ante. Curabitur elit dui, auctor sed posuere et, eleifend a metus. Morbi pharetra velit sem, ac placerat erat porttitor nec. Integer viverra risus eu erat convallis elementum. Nunc eget hendrerit arcu. Ut rutrum tincidunt lectus, vitae aliquam ipsum elementum vel. Praesent malesuada odio sit amet diam pulvinar, ac tincidunt enim dignissim. Proin scelerisque id felis eget ultricies.

Fusce a luctus neque. Sed placerat urna eu nisi consectetur tincidunt. Duis eget vestibulum neque, id faucibus urna. Vestibulum ac luctus diam. Nullam quis libero urna. Pellentesque molestie rhoncus turpis, quis condimentum erat placerat in. Mauris gravida velit non lectus hendrerit, nec bibendum diam tempus.

Nam iaculis, ante ac vulputate malesuada, nisl nibh semper ipsum, in cursus quam tellus a tellus. Mauris sollicitudin eu lorem ac rhoncus. Suspendisse potenti. Nunc libero dolor, consectetur mattis purus in, hendrerit gravida odio. Suspendisse eu venenatis nisi. Cras tempus cursus lectus, eget aliquet nisi suscipit quis. In tellus elit, scelerisque eget libero sit amet, aliquam fermentum nisi. Praesent quis accumsan felis, in gravida augue. Duis imperdiet feugiat fringilla. Ut rhoncus tempor quam pharetra rutrum. Phasellus accumsan ligula lorem, a scelerisque sapien volutpat ac.

Proin rhoncus diam et vestibulum ornare. Nullam porta nec sapien sollicitudin ultricies. Donec adipiscing iaculis magna et euismod. Integer cursus, elit faucibus cursus blandit, urna mauris condimentum tortor, sed eleifend ipsum sapien aliquam ante. Donec mattis, felis sed scelerisque dictum, lectus lorem aliquam quam, eget rhoncus nunc nisl ut magna. Proin vel nisi pharetra, tempor erat nec, congue massa. Donec rutrum sapien ligula, in tempor metus varius non. Proin iaculis magna sed ligula luctus, eget rhoncus tortor consequat. Etiam eget blandit urna. Suspendisse potenti. Nam vel sagittis mi. In quis nisl sed erat laoreet lacinia. Maecenas tristique suscipit massa, rutrum lobortis augue porta non.

Donec quam eros, pretium a erat et, tristique viverra felis. Sed sagittis tortor dolor, a varius dolor viverra eu. Aenean malesuada dui vitae lectus dictum tempor non at augue. Proin ut nibh vitae purus pharetra venenatis et a nunc. Morbi dignissim fermentum quam ac sollicitudin. Donec eu ligula eu risus convallis interdum eget eu nunc. In et pulvinar ligula. Fusce eleifend, ipsum ut posuere rhoncus, turpis enim feugiat odio, quis pharetra orci est commodo dui.
http://wojciechmackowski....dacji/#more-114

zbik - |18 Paź 2013|, 13:57

Wrzuciłem w translator wychodzą idiotyzmy, niestety nie jestem tym zdziwiony.
pllo - |4 Sty 2014|, 18:49

W tym temacie bo lepszego o zdrowiu nie znalazłem.
Jest propozycja zmian w świadczeniu opieki zdrowotnej na nowy rok. Arłukowicz ma czas do wiosny. Jak stanowczy jest Donek to wiemy warto więc zapamietać ten krótki plan pracy na najbliższe mikesiące
1. jednym ze sposobów na skrócenie kolejek będzie zwiększenie kompetencji lekarzy rodzinnych.
2. kontynuowanie informatyzacji ochrony zdrowia, chodzi o wprowadzenie e-konta pacjenta, e-recepty, e-zwolnienia czy e-skierowania.
3. Dodatkowo resort na wiosnę przedstawi też projekt dotyczący dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych.
Mała być jeszcze likwidacja centrali NFZ i powrót do regionalnych kas ale chyba im przeszło bo o tym nie meldują.
Co tym sądzicie?
Najbardziej boję tego lktu 1 Kompetencje według mnie nie w ten sposób się zmienia. Szczególnie w medycynie to trudny, żmudny i drogi proces. Ale jak Donek każe kompetencje lekarzy rodzinnych pewnie z dnia na dzień wrosną, mam nadzieję że nie śmiertelnośc
Pkt 2 zdecydowanie na tak
Pkt 3 też chyba na tak bo jak rządzić bez odpowiedniej bazy. To się nie da jak mi to ktoś dzisiaj wpierał. Moze miał
rację

pllo - |22 Sty 2014|, 15:17

Tak będzie wyglądała podstawowa opieka medyczna za 3 lata
"Dzięki realizacji projektu Platforma P1, dokumentacja medyczna będzie prowadzona w formie elektronicznej, utworzony zostanie moduł danych medycznych. Pacjenci otrzymają możliwość monitorowania statusu na liście osób oczekujących w kolejce do lekarza lub na badanie. Poradnie będą drogą elektroniczną przypominać o terminie wizyty. Pacjent będzie mógł w domu zalogować się i sprawdzić zalecania lekarskie z ostatniej wizyty. Informatyzacja umożliwi też rozwój tzw. telemedycyny. Będzie można skonsultować diagnozę, przesyłając dane bez wizyty w gabinecie innego specjalisty.
Elektroniczna Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego wraz z Kartą Specjalisty Medycznego umożliwi dostęp do danych o leczeniu pacjenta. Będzie ona elementem systemu "Rejestr Usług Medycznych II", dzięki któremu każdy pacjent będzie miał dostęp do historii udzielonych mu świadczeń medycznych. "

Tylko czy nasz szpital doczeka tych czasów
Ile lat powiacik będzie dopłacał do tego interesu i z czego?

zbik - |23 Sty 2014|, 00:37

pllo napisał/a:
Tylko czy nasz szpital doczeka tych czasów
Ile lat powiacik będzie dopłacał do tego interesu i z czego?
Czerwona Kartka na pewno Ci odpowie, albowiem to zadeklarowała na pierwszej sesji, w następnej zeszła na glebę czyli drogę. Być może jest to temat zbyt trudny, i dokładnie obsadzony przez kolegów z PO zainteresowanych bezinteresownym przejęciem tej placówki. Jak sie budżet walnął w powiecie to nikomu się nie czknęło nawet radnemu, aczkolwiek czka na temat budżetu w Czeladzi, który jest w tym samym stanie lub lepszym. Jak na razie wykazał nieudolność kolegów radnych z PO i swojego opiekuna Marka I A. w temacie restrukturyzacji dróg w naszym mieście. Jak na razie Marek I A. się nie odezwał , czyli krytykę wziął na klatę, jak Tusk wypowieź Będkowskiej. Ale gdzie radnemu do Będkowskiej to każdy wie, i w słowie pisanym , wypowiadanym, i logice też innych różnic nie będę przytaczał, bowiem nie wiem czy starczyło by doby.
pllo - |23 Sty 2014|, 07:40

Może pójść drogą naszego miejskiego mentora od zdrowia chwilowo na banicji. Jak patrzę na tą mizerotę to mnie żałość ujmuje. Chciałbym jescze kiedyś w dalekiej przyszłości udać się do szpitala w Czeladzi ale dbałość o zdrowie na razie wygrywa z sentymentem miejsca urodzemia. Do włodarzy mam jednak gorącą rrośbę bądzcie zdecydowani i coś z tym szpitalem zróbcie bo tak dalej być nhie może. Jak mnie nie stać na merola to go sprzedaję i rowerem jeżdżą. Nie mieszkamy na Syberii gdzie do sądiedniego szpitala trzeba reniferami ze trzy tygodnie tłuc się na trzaskającym mrozie.Nowe idzie Trochę się szwędam ostatnio po różnych lecznicach i wiem ile trzeba w ten interes wkładać by być konkurencyjnym. Ktoś się nad tym zastanawia czy tylko lekką ręką wydaje kolejne środki na resuscytację tego niedoszłego trupa. Te powiatowe pieniadze, na koniec dodam, też są moje!
pllo - |13 Lut 2014|, 08:01

Ten artykuł o szpitalu pasuje do wielu wątków bo to o dobrym gospodarzu jest. Jak idać piniądze to nie wszystko. Jak się ma potencjał to można je z ulicy zgarnąć. Problem największy w tym potencjale co go niewielu w wystarczającej ilość do skutecznego rządzenia posiada Zobaczymy kiedy powiacik straci płynność finansowa z powodu lokalnych lecznic.
Czerwona Kartka - |5 Mar 2014|, 08:03

I stawiam że on to załatwi :) Wreszcie ktoś komu się chce.

Cytat:
Nowy sprzęt dla czeladzkiego szpitala?

szpital1W czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Będzińskiego złożyłem wniosek o zakup przez Starostwo Powiatowe nowego sprzętu dla czeladzkiego oddziału szpitala powiatowego. Konkretnie chodzi o zastąpienie wysłużonych już aparatów rentgenowskich nowym. Z wnioskiem takim zgodził się także dyrektor szpitala, potwierdzając zapotrzebowanie na nowy aparat RTG.

Czeladzki szpital obecnie dysponuje dwoma aparatami, jednym firmy Shimadzu rocznik 1992, a drugim firmy Bennett rocznik 1994. Oba są już mocno wyeksploatowane i często ulegają awariom. Same koszty ich naprawy też są spore.

Koszt nowego urządzenia według danych podanych przez dyrektora szpitala to około 200-300 tys. w zależności od klasy sprzętu.

Liczę, że Zarząd Powiatu przychyli się do tego wniosku i unowocześni sprzęt będący w posiadaniu szpitala. O stanowisku starostwa oczywiście niezwłocznie poinformuję.

http://wojciechmackowski....kiego-szpitala/

pllo - |5 Mar 2014|, 08:15

Powiedzieć to mało. Trzeba jeszcze za sprzęt żywą gotówką zapłacić. Nie zgadzam się na taki proceder aby długi szpitala z podatków pokrywać (jak to mieć miejsce do 31 marca, bo jak wszyscy wiemy szpitala w Będzinie w spólkę prawa handlowego nie przekształcono wię trzeba straty z podatków pokryć) i dodatkowo z tych samych podatków do dokapitalizować, by póżniej go jak ten w Myałowicach za psie pieniądze przyjaciołom królika oddać? Czy to już to sławne kręcenie lodów na naszych oczach się dzieje. Nie idzcie tą drogą.
Kręcenie lodów

Mirek Trybulec - |5 Mar 2014|, 09:40

pllo napisał/a:
Trzeba jeszcze za sprzęt żywą gotówką zapłacić.

Łatwo szastać nie swoimi pieniędzmi. Trzeba sprawdzić jeszcze czy jakaś instytucja finansowa udzieli kredytu na
Czerwona Kartka napisał/a:
około 200-300 tys. w zależności od klasy sprzętu.

Proponuje anulować "Czerwoną Kartkę" panu
Czerwona Kartka napisał/a:
http://wojciechmackowski....kiego-szpitala/
za zaangażowanie w wydawaniu cudzej kasy.
zbik - |7 Mar 2014|, 15:26

Mirek Trybulec napisał/a:
Proponuje anulować "Czerwoną Kartkę" panu
Czerwona Kartka napisał/a:
http://wojciechmackowski....kiego-szpitala/
za zaangażowanie w wydawaniu cudzej kasy.
Niestety siła przyzwyczajenia.
pllo - |21 Mar 2014|, 20:17

Jest wreszcie plan ograniczenia kolejek zapowiadany na wiosnę przez Arłukowcza. Mnie się podoba xz jednym zastrzeżeniem o którym poniżej Jakoś trudno mi uwierzyć w fakt zastąpienia specjalistów przez lekarzy domowych. Rozumiem że jak będzie za mało zastąpimy ich felczerami dalej weterynarzami, znachorami, szamanami itd aż się w końcu okażę że te 65 miliardów wystarcza na piekę może nie najwyższych standardów ale przynajmniej dla wszystkich. Z przedwyborczym pozdrowieniem i życzeniami ziszczenia wybujałych fantazji medycznych

Co do pacjentów onkologicznych, pełna zgoda nawet gdyby na inne procedury miało zabraknąć.
Drugi pakiet też ma wiele zalet jak to zawsze bywa w roku wyborczym. Dzisiaj wszystko (prawie wszystko) jest cacy a po wyborach kiszka ba kasiorki zabraknie i znowu usłyszymy stare śpiewki o ubezpieczeniach dodatkowych, przekształceniach szpitali, wzroście składki itp.
Jak ma wyglądać system weryfikacji sukcesów terapeutycznych lekarza rodzinnego? Jeżeli pacjent do niego przyjdzie, zostanie błędnie zdiagnozowany , błędnie leczony ale nie umrze bo w swojej desperacji i zaradności samo mu przejdzie lub prywatnie się wyleczy. Może będziemy mu na biurku uśmiechnięte i kwaśne bużki naklejali. Jak okleimy jeden bok biurka premia, kolejny bok kolejna premia dla lekarza rodzinnego. Żeby tylko samodzielnie trepanacji czaszek nie dokonywali bo za takie zabiegi jak sądzę z 10 uśmiechniętych buziek dostać można
Pozostałe pomysły słuszne z jednym malutkim zapytaniem. Gdzie misiaczki na to wszystko pieniążki znajdą. Ja grosza nie dam.

zbik - |23 Mar 2014|, 00:27

Czeladzki szpital to ostatnie stadium likwidacji, nigdy w ostatnich latach nie miał dobrej a nawet dostatecznej oceny użytkowników. Wszystkie siły powiaty skupiły się na przekazaniu niezainteresowanemu kontraktami z NFZ działaczowi struktur lekarskich. Nagle znalazł on powołanie i zainteresowanie tą obcą mu formą współpracy z NFOZ.
Opinię tą mam na podstawie wypowiedzi zainteresowanego w TV, gdzie stwierdził , że nie wypisuje recept refundowanych czyli nie jest zainteresowany współpracą z NFZ, bo jest mu dobrze w tym układzie. :hyhy: :D

pllo - |23 Mar 2014|, 09:14

Dość zawile formujesz myśli. Czytałem 3 razy ale myślę że wiem kim jest ten lekarz wcześniej niezainteresowany a teraz przeciwnie jeśli chodzi o kontakty z NFZ. Też go nie lubię. Dodatkowo wszystkim próbującym jak ja domyślać się o co/kogo chodzi mogę z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że jak zawsze o PINIONDZE
Czerwona Kartka - |28 Mar 2014|, 08:12

Szpital w fatalnej kondycji, kto wreszcie weźmie odpowiedzialność za tą stajnie Augiasza?

Cytat:
Szpital pod kreską

szpital1Szpital powiatowy zakończył kolejny rok działalności sporą stratą. Na koniec 2013 r. wyniosła ona 5,3 mln zł i nawet po odliczeniu amortyzacji daje sumę 4,077 mln zł. Całościowy dług szpitala opiewa już na kwotę 33 mln., z czego zobowiązania wymagalne to ponad 10 mln zł. Co prawda strata okazał się mniejsza niż prognozowana, ale i tak niesie za sobą spore problemy dla dalszego funkcjonowania.

Mimo działań podejmowanych przez Starostwo i dyrekcję, szpital nadal nie może wyjść na prostą. W tegorocznym budżecie przewidziano 2 mln. zł na pokrycie straty, jednak na razie nie wiadomo skąd rządząca powiatem sldowska większość chce wziąć brakujące – kolejne 2 mln zł.

Prowadzona od dłuższego czasu restrukturyzacja co prawda przynosi pewne efekty, ale nadal nie takie na jakie byśmy liczyli.

Jednocześnie otrzymałem odpowiedź na mój wniosek dotyczący zakupu nowego rentgena dla czeladzkiej placówki. Zarząd Powiatu stwierdził, że co prawda jest tak potrzeba, ale nie będzie ona możliwa do realizacji w tym roku, ze względu na możliwości finansowe. W związku z tym zaproponowałem, aby zakup nowego aparatu umieścić w budżecie na rok 2015.

Funkcjonujące do tej pory aparaty mają już ponad 20 lat są mocno wysłużone i często ulegaj awarii. Zakup nowego to koszt rzędu 200-300 tys. zł.

http://wojciechmackowski....tal-pod-kreska/

pllo - |28 Mar 2014|, 08:22

Jeden chce go w jencję wziąć Daje kilka srebrniów więcej niż za ten w Mysłowicach. Aby był rentowny można lodziarnię w jego murach urządzić.
Zefirio Corti - |28 Mar 2014|, 08:44

pllo napisał/a:
Jeden chce go w jencję wziąć Daje kilka srebrniów więcej niż za ten w Mysłowicach. Aby był rentowny można lodziarnię w jego murach urządzić.

Niedługo wybory i niektórzy odejdą od koryta.
Najwyższa pora sprzedać szpital za 1 zł.
W innych miastach podobno się sprawdziło. :rotfl: :rotfl: :rotfl:

WodzuCzeladz - |27 Wrz 2014|, 18:52

Szpital chce oszczędzać, burmistrz - zarabiać

Po­wia­to­wy Ze­spół Za­kła­dów Opie­ki Zdro­wot­nej w Cze­la­dzi ma ogrom­ne długi - ponad 30 mln zł. Szan­są na oszczęd­no­ści jest bu­do­wa wła­snej stud­ni głę­bi­no­wej przy miej­sco­wym szpi­ta­lu. Ale nie zga­dza się na to bur­mistrz Cze­la­dzi, do­no­si "Dzien­nik Za­chod­ni".

Miasto jest właścicielem wodociągów i to od niego szpital teraz kupuje wodę. Szpital chce zaoszczędzić, a gmina nie chce stracić. Póki co placówka zalega spółce gminnej około 300 tys. zł należności za wodę.

Od decyzji miasta szpital odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które stwierdziło, że burmistrz Czeladzi przeprowadził postępowanie w sposób nieprawidłowy. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia.

Niezależnie od planowanego uruchomienia studni głębinowej, szpital przystąpił również do programu "Kropla do kropli", który pozwoli na wprowadzenie oszczędności sięgających do 35 proc. aktualnych kosztów zużycia wody i odprowadzania ścieków.

http://wiadomosci.onet.pl...zarabiac/mhqrts

pllo - |27 Wrz 2014|, 20:20

Jak sam napisałeś 300000/30000000=0,01 czyli jeden procent. Mam wrażenie że gdzie indziej należy szukać oszczędności. Może warto stać się placówką medyczną z górnej póki realizującą wysoko specjalistyczne procedury nie jak teraz zwykłą "wykaczalnią"
zbik - |27 Wrz 2014|, 21:51

pllo napisał/a:
wysoko specjalistyczne procedury
Odstrzał selekcjonowany? Kim te procedury wysokospecjalistyczne miały by być wykonywane?

[ Dodano: |27 Wrz 2014|, 21:55 ]
pllo napisał/a:
Mam wrażenie że gdzie indziej należy szukać oszczędności.
A ja mam pewność, ze strony ZIK cena wody = 4,42 zł [netto] cena ścieków = 7,86 zł [netto] może własną oczyszczalnie ścieków szpital sobie fundnie. :rotfl: WodzuCzeladz pomyś zanim coś kłapniesz. :D
Mirek Trybulec - |16 Paź 2014|, 21:56

:wstyd:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=113a25


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group