Forum Moja Czeladź
Forum Mieszkańców Czeladzi - www.forum.czeladz.org.pl

Edukacja - Przedszkola miejskie

Przemysław Szałański - |11 Maj 2009|, 19:02
Temat postu: Przedszkola miejskie
Zauważcie, czy nie warto wprowadzić głosowania imiennego:

Cytat:
Radny Andrzej Świątek zgłosił wniosek o głosowanie imienne projektu uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Przedszkola Publicznego Nr 12 w Czeladzi.

Sławomir Święch - Przewodniczący Rady Miejskiej
- Kto z Państwa radnych jest za wnioskiem zgłoszonym przez radnego Andrzeja Swiątka?

GŁOSOWANIE /bez: M. Kity, W. Konderaka/
4 głosy za
10 głosów przeciw
- głosów wstrzymujących się

Przewodniczący Rady stwierdził, że wniosek nie został przez Radę przyjęty.

Sławomir Święch - Przewodniczący Rady Miejskiej
- Kto z Państwa radnych jest za podjęciem tej uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Przedszkola Publicznego Nr 12 w Czeladzi?

GŁOSOWANIE /bez: M. Kity, W. Konderaka/
12 głosów za
3 głosy przeciw
3 głosy wstrzymujące się

Przewodniczący Rady stwierdził, że Uchwała Nr XXXI/410/2008 w sprawie zamiaru likwidacji Przedszkola Publicznego Nr 12 w Czeladzi została przez Radę podjęta.

damian - |11 Maj 2009|, 19:50

Przemku, a możesz napisać parę słów nt. likwidacji tego przedszkola, dlaczego, jakie argumenty przeważały, bo jestem nie w temacie, a jest on dla mnie interesujący.
Michał Natkaniec - |11 Maj 2009|, 19:57

A mówi się cały czas, że jest zbyt dużo dzieci w stosunku do ilości miejsc w przedszkolach, a nasi radni likwidują jedno z nich.

Z tych dwóch głosowań wynika że nasi radni czegoś się boją (straty poparcia) i dlatego nie chcieli głosować jawnie. Trzeba z tym skończyć raz na zawsze. Niech biorą za siebie i swoje czyny pełną odpowiedzialność zamiast ukrywać się i udawać tych niewinnych. Ja pod taką inicjatywą z wielką chęcią podpiszę się obiema rękami!

A tak swoją drogą to nie bardzo rozumiem, skąd takie rozbieżności w liczbie radnych biorących udział w tych dwóch głosowaniach. Najpierw brało udział 14 osób a później 18, a w jednym i drugim głosowaniu nie uczestniczyło tylko dwóch radnych. Skąd takie różnice i gdzie się podziała reszta radnych, bo przecież w sumie jest 21 radnych?? No chyba że się mylę to niech mnie ktoś poprawi.

Przemysław Szałański - |11 Maj 2009|, 21:32

Cytat:
Przemku, a możesz napisać parę słów nt. likwidacji tego przedszkola, dlaczego, jakie argumenty przeważały, bo jestem nie w temacie, a jest on dla mnie interesujący.


Cytat:
A mówi się cały czas, że jest zbyt dużo dzieci w stosunku do ilości miejsc w przedszkolach, a nasi radni likwidują jedno z nich.


Na adres emailowy Roberta napisała zdesperowana kobieta, która nie rozumiała jak można wydać 95 tyś zł na pomnik czarownicy, kiedy ponad 30 dzieci nie zostało przyjętych do przedszkola na ul. Waryńskiego. Dla niej jak i dla wielu innych rodzin jest to duży problem.

Dlatego staramy się im pomóc i szukamy wszelkich informacji na temat przedszkoli w Czeladzi. Wiemy, że w innych też są problemy i pewna liczba dzieci nie została przyjęta.

Jeśli coś wiecie to piszcie, my właśnie zaczynamy zbierać informacje.

O likwidacji przedszkola najwięcej mówiła mi radna Strączek, która uważała iż są dwa obok siebie przedszkola. Dzieci miały być przeniesione do sąsiedniego. Nie wiem natomiast co przeważyło o tej decyzji i czy faktycznie to jedno przedszkole jest w stanie przyjąć tak dużo dzieci. Starałem się kiedyś odsłuchać nagranie z sesji, ale jest ciężkie do odsłuchania.

Po zebraniu informacji przyjdzie czas na podjęcie odpowiednich kroków przez CSRM.

anula - |11 Maj 2009|, 21:41

W przedszkolu na Żeromskiego również jest wywieszona lista dzieci "rezerwowych",które nie zostały przyjęte na rok szkolny 2009/2010...Dziwny pomysł likwidacji przedszkola skoro w innych są takie problemy :kwasny:
Przemysław Szałański - |11 Maj 2009|, 21:47

Zgadzam się. Znalazłem w pewnym raporcie pokontrolnym, że w 2007 r. było tam 69 dzieci. Wątpię, aby wszystkie mogły być przeniesione do innego przedszkola.

A jeszcze jest dużo dzieci, które się nie dostały do żadnego, ponieważ liczba miejsc jest mniejsza niż chętnych.

Michał Natkaniec - |11 Maj 2009|, 22:01

Przemysław Szałański napisał/a:

O likwidacji przedszkola najwięcej mówiła mi radna Strączek, która uważała iż są dwa obok siebie przedszkola. Dzieci miały być przeniesione do sąsiedniego. Nie wiem natomiast co przeważyło o tej decyzji i czy faktycznie to jedno przedszkole jest w stanie przyjąć tak dużo dzieci. Starałem się kiedyś odsłuchać nagranie z sesji, ale jest ciężkie do odsłuchania.


A czy nie jest tak że przedszkole nr 12 zostało wchłonięte przez przedszkole nr 9? Bo z tego co wiem to połowa dawnego budynku 12 zajmowana jest przez 9. Więc może liczba dzieci jest taka, jaka była w czasie kiedy funkcjonowały te przedszkola osobno, tylko że zmniejszyła się liczba pracowników administracyjnych.

anula - |11 Maj 2009|, 22:07

Zastanawiam się tylko czy ktoś,kto to wymyślił był kiedys w takiej sytuacji jak rodzice tych "rezerwowych" dzieci...
Czasy są takie,że nie każdy może sobie pozwolić na niańkę,tudzież niepracującą mamę,która zrezygnuje z pracy zawodowej,żeby siedzieć z dzieckiem w domu.Zamiast likwidować powinni coś zrobic,żeby każde dziecko miało równe szanse w edukacji przedszkolnej.W szkołach "nadmiar" dzieci jest nie do pomyślenia i choćby nie wiadomo ilu było uczniów każdy musi iść do szkoły.Dlaczego do przedszkoli w takim razie nie można przyjąć wszystkich dzieci,których rodzice chcą je tam posłac?

No ale widocznie likwidować jest łatwiej...

Apolonia - |11 Maj 2009|, 22:16

To się nazywa "polityka prorodzinna" :wstyd:
Michał Natkaniec - |11 Maj 2009|, 22:19

No niestety, ale faktycznie jest tak że łatwiej zlikwidować całe przedszkole niż zatrudnić dodatkowo 2-3 panie przedszkolanki i zrobić dodatkową grupę dzieci:/

A swoją drogą to o likwidację jednego z tych przedszkoli toczono boje już od paru lat. Najpierw chciano zlikwidować 9, jednak po licznych protestach rodziców nie doszła ona do skutku i przez jakiś czas była cisza, aż do zeszłego roku kiedy postanowiono zlikwidować 12, tylko że tu już się nie udało zablokować likwidacji i przedszkola nie ma.

Przemysław Szałański - |11 Maj 2009|, 22:22

Michaln, dałeś mi troszkę do myślenia i zrobiłem mały przegląd posiadanych dokumentów i wygląda to mniej więcej tak:

Przedszkole nr 9 jest na ulicy 35 lecia 8
Przedszkole nr 12 jest na ulicy 35 lecia 6

Czyli są to lokale obok siebie.

Zlikwidowane przedszkole nr 12 było przedszkolem i oddziałem żłobkowym.

Obecnie jest to Żłobek Miejski.

Nie znam liczb.

Tyle na dzisiaj dzień wiem.

Michał Natkaniec - |11 Maj 2009|, 22:34

W budynku po byłej 12 tam gdzie był oddział żłobkowy mieści się teraz część przedszkola nr 9, a tam gdzie było przedszkole zrobili żłobek miejski.
Adrian Rak - |11 Maj 2009|, 22:42

Ja nie wiem czego się czepiacie- Senator Zbigniew Szaleniec w 2007 roku uważał że u nas zostały stworzone "idealne warunki dla rozwoju dzieci"
Polecam od 2 minuty 23sekundy

anula - |11 Maj 2009|, 22:45

Noo i widocznie przez 2 lata dzieci się na tylke rozwinęły,że można już przestać "szaleć" ;)
Przemysław Szałański - |14 Maj 2009|, 22:37

Po naszym redakcyjnym wywiadzie oraz przy pomocy telewizji :padam: udało nam się ustalić, że ponad 120 dzieci w Czeladzi nie zostało przyjętych do przedszkoli.

Aktualnie CSRM zbiera listy dzieci przyjętych, aby porównać czy jakieś nazwiska się nie dublują. Da to wówczas jasny obraz tego, ile dzieci się faktycznie nie dostało i trzeba będzie coś z tym fantem zrobić.

Dużo rodziców jest zdesperowanych, ponieważ nie wiedzą jak się w tej sytuacji odnaleźć. Jeśli nazwiska się dublują, trzeba będzie zaproponować władzom Czeladzi większe zaangażowanie w przeprowadzenie sprawnej rekrutacji. Jest wiele sposobów, aby tego uniknąć. Mogę zaproponować pewne rozwiązanie.

Mowa cały czas wyłącznie o dzieciach z Czeladzi.

Przemysław Szałański - |15 Maj 2009|, 22:26

Materiał telewizyjny:

http://www.tvs.pl/informacje/11111/

damian - |16 Maj 2009|, 06:37

Z tego co się dowiedziałem, przedszkole jako obiekt nie zostanie zlikwidowane i ta ilość dzieci które do niego chodzą pozostanie.
pllo - |16 Maj 2009|, 09:15

To jest "strategia zrównoważonego rozwoju" w której wszystko precyzyjnie zaplanowano zapominając jedynie o przeciętnych ludziach, bo przecież oni sa najmniej reprezentacyjni i używani jedynie od czasu do czasu.
Michał Natkaniec - |22 Maj 2009|, 13:23

Cytat:
Brakuje miejsc w przedszkolach. Rodzice rozpaczliwie szukają placówek dla dzieci. Dyrektorzy przekonują, że we wrześniu nie będzie tak źle

Ponad setka dzieci nie dostała się do czeladzkich przedszkoli. To oznacza, iż ok. 17 procent dzieci odesłano z kwitkiem. Przepełnione są tzw. listy rezerwowe. Dyrektorzy twierdzą, że sytuacja nie do końca wygląda tak źle.

Jednym z ciekawszych przedszkoli jest Przedszkole Publiczne nr 10. Mówi się o nim... "wodne". Dwa ponad 1,5 metrowe akwaria, a obok skalniak z oczkiem wodnym, to wizytówka placówki. Dzieci potrafią godzinami obserwować życie w akwarium. Poznają w ten sposób wodną faunę i florę. Nic więc dziwnego, że przedszkole cieszy się sporym zainteresowaniem.

- To nie jest tak, że Czeladź ma największy problem z przepełnieniami - zapewnia mówi Beata Zawiła, dyrektorka Przedszkola nr 10. - W miastach ościennych bywa jeszcze gorzej. Ponadto problem wynika z obaw rodziców, którzy na wszelki wypadek zapisują dzieci do kilku przedszkoli jednocześnie. U mnie też były takie przypadki, nawet zapisów do czterech przedszkoli jednocześnie. W tamtym roku na liście rezerwowej były 24 dzieci. A potem okazało się, już w październiku, że zostało pięć wolnych miejsc - mówi dyrektor Zawiła.

Jest zdania, że ruchy rodziców podyktowane są obawą, bo słyszą informacje z innych, większych miast, że trzeba na przykład stać w kolejce całą noc, żeby dziecko zapisać do przedszkola. Prowadzi to do takich sytuacji, że już dziś zgłaszają się rodzice dzieci półtorarocznych, którzy chcą złożyć karty i zaklepać miejsca pociechom.

Nie jest tak jednak we wszystkich przypadkach. Pani Anna Zięba nie miała pojęcia, że będzie miała problem z zapisaniem swojego dziecka do przedszkola.

- Chciałam być uczciwa i zapisać dziecko tylko na jedną listę. Wybrałam Przedszkole nr 7. Okazało się jednak, że tam nie ma szans. W końcu, po wielu perypetiach, udało mi się znaleźć miejsce w przedszkolu obok. Chętnie jednak poprę wszystkich rodziców, którzy mają taki problem - mówi mieszkanka Czeladzi.

Władze miasta podkreślają, że problem nie wygląda tak do końca tak, jak go przedstawiają rodzice.

- Dla rodziców sześciolatków mamy propozycję klas "0" w SP1 i SP7. Niestety zgłosiło się tylko 10 chętnych rodziców. Robimy to, aby zwolnić w przedszkolach miejsca dla młodszych dzieci 3 i 4 latków. Jednak rodzice wolą miejsca w przedszkolach. A przecież np. w SP3 działa zerówka i rodzice są z niej zadowoleni - mówi Wojciech Maćkowski z UM w Czeladzi. Dodaje, że ze 144 dzieci, które nie znalazły miejsca, 81 ma jednego niepracującego rodzica. W liczbie 144 są też dzieci nie objęte ustawą tj. rocznik 2007 - dwulatki.

- Gmina zapewnia miejsca dla ponad 80 procent populacji dzieci w wieku od trzech do sześciu lat - mówi Maćkowski.

http://bedzin.naszemiasto...ia/1002328.html


monika - |7 Lip 2009|, 19:02

Sama tez dobrze wiem jaki problem jest z miejscami w czeladzkich przedszkolach. Od dwoch lat probuje zapisac moje dzieciaki do przedszkola na Piaskach ( nawet nie wiem jaki ma nr- to kolo gimnazjum i bylej SP5) i nie ma szans. Musialam czekac az moja starsza córcia skonczy 6 lat i beda zmuszeni ja wziac do zerowki. Niestety mlodsza dalej musi siedziec w domu, a ja razem z nią ;)
lollo3 - |31 Sie 2009|, 21:31

Dziś się dowiedziałem iż mój młodszy syn nie dostał się do przedszkola :( .
Przemysław Szałański - |31 Sie 2009|, 21:35

Jak się mają do tego zapewniania pani WiceBurmistrz: W Czeladzi nie ma tego problemu. To tylko zamieszanie rodziców, którzy pozapisywali dzieci do kilku przedszkoli, a we wrześniu wszystko się wyjaśni.

Trzeba będzie pozbierać dane, ile dzieci się nie dostało.

lollo3 - |31 Sie 2009|, 21:40

Przemysław Szałański napisał/a:
Jak się mają do tego zapewniania pani WiceBurmistrz: W Czeladzi nie ma tego problemu. To tylko zamieszanie rodziców, którzy pozapisywali dzieci do kilku przedszkoli, a we wrześniu wszystko się wyjaśni.

Kazano mi czekać do września, gdzie się wszystko wyjaśni i co, dupa. :wstyd:
Po co komuś mydlić oczy kilka miesięcy skoro na bank wiedzieli że to tylko tylko ściema. :kwasny:

Marcin Boruta - |31 Sie 2009|, 22:03

Przemysław Szałański napisał/a:
Jak się mają do tego zapewniania pani WiceBurmistrz: W Czeladzi nie ma tego problemu. To tylko zamieszanie rodziców, którzy pozapisywali dzieci do kilku przedszkoli, a we wrześniu wszystko się wyjaśni.

Trzeba będzie pozbierać dane, ile dzieci się nie dostało.


dolicz moje jako drugie

anula - |31 Sie 2009|, 22:44

Moje na szczęście się dostało.Ale to chyba była duża zasługa tego,że w ubiegłym roku też chodził.Ale rzeczywiście sporo dzieci się nie dostało.
lollo3 - |1 Wrz 2009|, 10:17

anula napisał/a:
Ale to chyba była duża zasługa tego,że w ubiegłym roku też chodził.
Nie sądzę, bo moje też chodziły.
Robert Zach - |1 Wrz 2009|, 10:25

Lollo, ja czułem, że ten temat wróci po wakacjach. Myślę, że się Stowarzyszenie musi się tym problemem zając.
Przemysławek - |3 Wrz 2009|, 15:56

Mojego synka również nie przyjęto do przedszkola, dokładnie do czterolatków. Panie dyrektorki mówią żeby przychodzić i pytać - może coś się zwolni. Szkoda, że miasto które ponoć tak dba o oświatę nie może sobie od 2-3 lat poradzić z tym problemem. :(
bankier - |3 Wrz 2009|, 17:26

Może to żadne pocieszenie ale w innych miastach w Polsce jest DUŻOOOOOO gorzej. Choć nie da się ukryć że są i takie gdzie pewnie jest lepiej.

Nie ma co ukrywać że polityka była prosta - Polska to kraj ludzi na wymarciu to po co porodówki po co żłobki po co przedszkola szkoły itd. Teraz wychodzi po co.

Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 17:40

Nie oglądajmy się na innych. Miasto Czeladź jest odrębną jednostką samorządu terytorialnego, ma własny samorząd i on decyduje jak sprawy się mają.

Jeśli znajdą się szanse na zwiększenie liczby dzieci przyjętych do przedszkola, to należy to zrobić. A nie pozostać biernym, bo inne miasta mają taki sam problem.

Wiceburmistrz zapewniała, że tego problemu w Czeladzi nie ma. Prosiła, aby zaczekać do września, bo sytuacja się sama wyjaśni. Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

pllo - |3 Wrz 2009|, 17:43

"Takie będą "powiedział ktoś kiedyś całkiem mądrzeRzeczypospolite , jakie ich młodzieży chowanie Nie każdego stać na guwernantkę.
Z jednej strony jest wielkie parcie na OBOWIĄZKOWE kształcenie coraz młodszych dzieci a z drugiej olewa się tych którzy DOBROWOLNIE chcą je kształcić od najmłodszych lat.
O co chodzi w tej przewrotnej strategii?

Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 17:50

Może to, że problem staje się dopiero problemem kiedy ktoś go dojrzy i nazwie go problemem.
pllo - |3 Wrz 2009|, 17:58

Przemysław Szałański napisał/a:
Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

Też chciałbym wiedzieć

Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 18:06

Mam już trzy pytania na Komisję Edukacji, Kultury i Sportu:

1. Dlaczego robiąc boisko zrobili tylko jedną nową bramkę, a drugą pospawali z dwóch starych i ciągle brakuje haczyków do powieszenia siatki - problem zgłoszony przez mieszkańców
2. Dlaczego powierzchnia nowego boiska jest taka nierówna. Czy z uwagi na pośpiech nie spartaczyli prac - problem zgłoszony, muszę obejrzeć jeszcze to boisko
3. Ile dzieci się nie dostało do przedszkoli i jak miasto zamierza pomóc tym rodzinom

Lista pytań jest w dalszym ciągu otwarta.

Marcin Boruta - |3 Wrz 2009|, 18:08

pllo napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

Też chciałbym wiedzieć


no to jest nas już trójka

pllo - |3 Wrz 2009|, 18:11

Przemysław Szałański napisał/a:
Może to, że problem staje się dopiero problemem kiedy ktoś go dojrzy i nazwie go problemem.

Tylko że wszyscy problem już dawno zdefiniowali i co z tego skoro samorządy w owczym pędzie szukając oszczędności znalazły je tam gdzie najłatwiej, w edukacji przedszkolnej. Przedszkola pozamykano budynki przerbiono na pośredniaki i mops-y nie słysząc sprzeciwu przedszkolaków które z racji wieku nigdy się nie sprzeciwiają . Teraz pora coś wymyślić i jest problem.
Jeśli nikomu nic mądrego do głowy nie przychodzi ja zacznę. Proszę poszukajcie szkół gdzie istnieją warunki do otwarcia przedszkola.( pani Hall niedalej jak wczaraj mówiła w TV że gmina może takie oddziały przedszkolne tworzyć) Jedna wolna klasa da miejsca dla 10 przedszkolaków pracę dla dwóch przedszkolanrk, 1/2 pani na kuchni, 1/10 części konserwatora, wożnego .
Wiem, wiem . Nie ma pieniędzy na te fanaberie.
A NA INNE SĄ ????

Maciej Szczęsny - |3 Wrz 2009|, 18:11

Marcin Boruta napisał/a:
pllo napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

Też chciałbym wiedzieć


no to jest nas już trójka

4

anula - |3 Wrz 2009|, 18:17

sztwiara napisał/a:
Marcin Boruta napisał/a:
pllo napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

Też chciałbym wiedzieć


no to jest nas już trójka

4

5

Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 18:18

pllo napisał/a:

Jeśli nikomu nic mądrego do głowy nie przychodzi ja zacznę. Proszę poszukajcie szkół gdzie istnieją warunki do otwarcia przedszkola.( pani Hall niedalej jak wczaraj mówiła w TV że gmina może takie oddziały przedszkolne tworzyć) Jedna wolna klasa da miejsca dla 10 przedszkolaków pracę dla dwóch przedszkolanrk, 1/2 pani na kuchni, 1/10 części konserwatora, wożnego .
Wiem, wiem . Nie ma pieniędzy na te fanaberie.
A NA INNE SĄ ????


W budynku gdzie ja chodziłem do przedszkola na osiedlu Norwida jak kolega mi mówi, ktoś mieszka. Muszę to sprawdzić.

Myślałem też o zespole szkół nr 2. Skoro Starostwo tam doszukuje się miejsca na oddziały swojego starostwa, to lepiej już jedno piętro oddzielić ścianą od reszty, zrobić osobne wejście i choćby dwie klasy dla przedszkolaków. Przedwczoraj to zgłosiłem na zebraniu stowarzyszenia, ale trzeba jeszcze wiele rzeczy sprawdzić.

Ale ciągle się wybieram do dyrektora i wybrać się nie mogę. Może jutro się uda. Chcę pogadać ogólnie o szkole.

anula - |3 Wrz 2009|, 18:21

Przemku w tym przedszkolu działa stowarzyszenie na rzecz dzieci z upośledzeniem psychoruchowym.Moja sąsiadka z klatki jest tam bodajże prezesem.Nikt tam nie mieszka,tylko w garażu sąsiedzi trzymają samochód.
Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 18:24

Wiem, ponieważ kilka razy tam byłem i znam Panią Prezes.

Jednak zadzwoniłem do kolegi, który mieszka na przeciwko i powiedział mi, że się tam coś pozmieniało. Że zmieniła się tabliczka i ktoś inny tam jest, Dlatego chcę to zweryfikować. Ma bezpośrednio okno na ten obiekt, dlatego widzi co tam się dzieje.

Chyba, że Pani Miodek zreorganizowała placówkę.

pllo - |3 Wrz 2009|, 18:27

W szkołach srednich może być problem z ich przeorganizowaniem Skoro w Skałkę już teraz należy utopić 10 mln to aby powstało tam przeszkole dobrze izolowane od reszty szkoły trzeba pewnie wygospodarować około 20 mln Skąd je wziąść skoro plan 10 -etni dopięty na ostatni guzik
anula - |3 Wrz 2009|, 18:27

Szczerze mówiąc nic mi o tym nie wiadomo, ale... zaraz się dowiem co jest na nowej tabliczce jeżeli takowa jest :) Już się ubieram i tam biegnę :hyhy: Zaraz wrócę i zdam relację
Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 18:29

Cytat:
Skoro w Skałkę już teraz należy utopić 10 mln


Uwierzyłeś w tą kwotę z Echa Czeladzi?

pllo - |3 Wrz 2009|, 18:37

Przemysław Szałański napisał/a:
Cytat:
Skoro w Skałkę już teraz należy utopić 10 mln


Uwierzyłeś w tą kwotę z Echa Czeladzi?

Nie przywołuję kwotę aby ją dobrze utrwalić i w przyśzlóści gdy szkoła zostanie wyremontowana (w co jeszcze wierzę) zappytać dlaczego i na czym oszczędzano. Skoro się coś mówi to trzeba się liczyć z tym że inni te słowa zapamiętają.
Wiew że właścicielem szkoły jest powiat ale powiat (w to wierzę jeszcze mocniej )nie jest wieczny a szacunki kosztów remontu szkoły popłynęły z Czeladzi, więc dla dobra szkoły warto o tym pamiętać.

anula - |3 Wrz 2009|, 18:39

Przemku tabliczka ciągle jest taka sama,auto Pani Prezes stoi przed budynkiem, a na placu jedna z osób które stowarzyszenie ma pod opieką zbiera owoce.Więc chyba jednak ciągle działa stowarzyszenie a koledze się tylko przywidziało ;)
Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 18:42

Najwidoczniej tak. Chyba, że wymienili tabliczkę na nowszą, ale z tym samym napisem.

Stowarzyszenie działa, to nie ma co im spokoju zakłócać :)

lollo3 - |3 Wrz 2009|, 20:20

anula napisał/a:
sztwiara napisał/a:
Marcin Boruta napisał/a:
pllo napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Chcę wiedzieć, co teraz odpowie.

Też chciałbym wiedzieć


no to jest nas już trójka

4

5
6 :zly:
Apolonia - |3 Wrz 2009|, 20:55

Ja zaczęłabym od sprawdzenia czy w istniejących przedszkolach nie ma możliwości przyjęcia dodatkowo choćby garstki dzieci. Może to by wystarczyło, a nakłady finansowe byłyby zdecydowanie mniejsze niż przystosowanie nowego obiektu. Wszystko zależy od ilości dzieci, które nie zostały przyjęte.
Przemysławek - |3 Wrz 2009|, 21:06

Apolonia napisał/a:
Ja zaczęłabym od sprawdzenia czy w istniejących przedszkolach nie ma możliwości przyjęcia dodatkowo choćby garstki dzieci.

Jak podejrzewam sprawdza to każdy rodzic, który chce posłać dziecko do przedszkola. Niestety jeśli w każdym przedszkolu jest kolejka po ok 20 - 30 dzieci to bez dodatkowych grup nic się z tym nie da zrobić. :(

Przemysław Szałański - |3 Wrz 2009|, 21:16

Dam Wam cynk, kiedy będzie ta komisja edukacji w Urzędzie Miasta. Będzie to prawdopodobnie 21 września, ale to tylko przypuszczenia po wcześniejszych doświadczeniach. Może być różnie, ale około tej daty.

Kto z Was będzie zainteresowany, może przyjść i posłuchać. Obawiam się jednak, że będzie w godzinach pracy wielu z Was - a niestety osoby najbardziej zainteresowane tym tematem są jednocześnie osobami chcącymi oddać dziecko do przedszkola, zwykle robiąc to z powodu pracy.

Jeśli będzie zainteresowanie z Waszej strony, zwrócę się z prośbą do Dominika o zwołanie komisji w późniejszych godzinach i o obecność Pani wiceburmistrz.

W przeciwnym wypadku postaram się Wam wszystko sumiennie przekazać.

Przemysławek - |3 Wrz 2009|, 21:22

Przemysław Szałański napisał/a:
Kto z Was będzie zainteresowany, może przyjść i posłuchać. Obawiam się jednak, że będzie w godzinach pracy wielu z Was - a niestety osoby najbardziej zainteresowane tym tematem są jednocześnie osobami chcącymi oddać dziecko do przedszkola, zwykle robią to z powodu pracy.

Właśnie z tego powodu chcemy wysłać synka do przedszkola - praca cały przez prawie cały dzień.
Przemysław Szałański napisał/a:

W przeciwnym wypadku postaram się Wam wszystko sumiennie przekazać.

Z góry dzięki. :)

Apolonia - |3 Wrz 2009|, 22:05

Przemysławek napisał/a:
Apolonia napisał/a:
Ja zaczęłabym od sprawdzenia czy w istniejących przedszkolach nie ma możliwości przyjęcia dodatkowo choćby garstki dzieci.

Jak podejrzewam sprawdza to każdy rodzic, który chce posłać dziecko do przedszkola. Niestety jeśli w każdym przedszkolu jest kolejka po ok 20 - 30 dzieci to bez dodatkowych grup nic się z tym nie da zrobić. :(


O to właśnie mi chodzi. Aby sprawdzić, czy przypadkiem w istniejących przedszkolach nie da się stworzyć dodatkowych grup. Ilość dzieci w przedszkolu jest podyktowana nie tylko ilością sal ale również decyzją administracyjną (przeznaczeniem dodatkowych środków finansowych).

anula - |4 Wrz 2009|, 12:14

A ja mam jeszcze takie jedno pytanie dotyczące opłaty za przedszkole.Rozmawiałam dzisiaj z rodzicami kilku przedszkolaków i wspólnie zastanawialiśmy się na co jest pobierana comiesięczna opłata stała ( w przedszkolu do którego chodzi moje dziecko jest to 60 zł.Nie wiem jak jest w innych). Podobno nauka szkolna i przedszkolna jest bezpłatna.Dlaczego w takim razie nie ma czegoś takiego jak w szkołach? Tzw "komitet rodzicielski" jest opłata dobrowolną i to rodzice decydują o tym,ile wpłacić na ten cel.Myśleliśmy,że to opłata na przybory typu kredki,bloki itd...no ale na to przeciez rodzice też płacą osobno 5 lub 10 zł,zależy od tego ile sami zdecydują na wspólnym zebraniu.W takim razie za co to 60 zł? Posiłki przecież sa płacone oddzielnie...:niepewny:
Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 12:19

Też wyjaśnimy na komisji.
anula - |4 Wrz 2009|, 12:24

Dziękuję w imieniu swoim i wszystkich rodziców przedszkolaków :padam:

Wiem,że w kilku gminach sprawa opłat trafiła do sądu i sąd uznał,iż takie opłaty są nielegalne.

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:29

Oto podstawa w Gminie Czeladź:
Uchwała Nr XXXVII/479/2008 Rady Miejskiej w Czeladzi z dnia 29 maja 2008r. w sprawie ustalenia stawki żywieniowej i stałej opłaty w przedszkolach prowadzonych przez gminę Czeladź i zasad zwalniania z tych opłat
Więc opłata stała wynika z kosztów przygotowania posiłków, tylko i wyłącznie.

anula - |4 Wrz 2009|, 12:37

Tylko koszt przygotowania posiłków? W takim razie dlaczego w niektórych przedszkolach zostało to zniesione?
Poza tym 60zł miesięcznie od każdego dziecka to chyba trochę sporo jak na samo przygotowanie posiłków prawda?

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:41

Ten koszt można by znieść wrzucając go do kosztów posiłków. Było by sprawiedliwiej. Proste jak drut. :hyhy:
Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 12:42

Co to są koszty przygotowania posiłków.

Nie są w to wliczane koszty produktów, ponieważ to jest odrębna kwota w stawce żywieniowej.

Także jeśli do przedszkola przyjęło się 100 dzieci, to przedszkole ma z tego 6000 zł/miesiąc i to jest opłata na przygotowanie posiłków. Zakup garów i talerzy, zużycie wody, gazu i prądu, zatrudnienie kucharki. Macie inne pomysły? Ile to może kosztować?

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:45

Przemku, ta opłata nigdy w życiu nie pokryła by w 100% przygotowania posiłków, opłacenie energii, wody, gazu, kucharek itp. Do tej kwoty niewątpliwie dokłada Gmina, ale jakim algorytmem to jest wyliczone to chyba musimy zapytać na komisji.
anula - |4 Wrz 2009|, 12:47

Zatrudnienie kucharki? Przecież to pracownik przedszkola więc chyba jego wynagrodzenia nie płacą rodzice w tej opłacie? Czy się mylę?
Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 12:50

anula napisał/a:
Zatrudnienie kucharki? Przecież to pracownik przedszkola więc chyba jego wynagrodzenia nie płacą rodzice w tej opłacie? Czy się mylę?

No tak masz rację, zapędziłem się. :oczami:
Zresztą nie mam pojęcia z czego ta kwota wynika, tak sobie palnąłem.

Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 12:51

Energii elektrycznej i gazu na przygotowanie posiłku?

Nie wiem jak to wygląda, nigdy nie byłem w stołówce czy przedszkolu w kuchni, ale moim zdaniem to bardzo dużo. Za tyle kasy, to można cały dzień świecić w przedszkolu i siedzieć przy kuchence. A opłata przecież dotyczy tylko przygotowania posiłku.

anula - |4 Wrz 2009|, 12:56

No ale prądu czy wody nie używa się tylko w kuchni.To co? Kuchnia ma jakieś osobne liczniki? To za toalety juz nie trzeba płacic,za prąd w salach tez a za kuchnie tak? Chyba trochę tego nie rozumiem...
Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 13:11

Możliwe, że jest tak - trzeba to sprawdzić - że pod pojęciem przygotowania posiłków rodzice tak naprawdę płacą za dużo więcej.
anula - |4 Wrz 2009|, 13:15

Przemysław Szałański napisał/a:
Możliwe, że jest tak - trzeba to sprawdzić - że pod pojęciem przygotowania posiłków rodzice tak naprawdę płacą za dużo więcej.

Pytanie tylko za co i dlaczego to,za co naprawdę płacimy jest ukrywane pod płaszczykiem czegoś innego.

Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 15:08

Odbyłem rozmowę z Dominikiem Penarem, przewodniczącym Komisji Edukacji Kultury i Sportu - ta o której wspominałem.

Także już można podać oficjalną informację, że tematem posiedzenia komisji 21 września 2009r. będzie m.in.:
- przedszkola w mieście
- żłobki w mieście
- opłata stała za przygotowanie żywienia

Dominik tym tematem już się wcześniej interesował. Ja tylko dodałem kilka groszy od siebie i potwierdziłem.

anula - |4 Wrz 2009|, 15:09

Przemku jesteś wielki :padam:

Przemek: Dominik zwołuje to posiedzenie, ja tylko troszkę więcej napomknąłem i potwierdziłem. To się już nie wycofają.

Robert Zach - |4 Wrz 2009|, 16:11

Rozmawiałem z Dominikiem, komisja odbędzie się o 14.30, udało mi się 30 min przesunąć. Chciałbym na niej być bo tematyka mnie też osobiście dotyczy.
anula - |4 Wrz 2009|, 16:27

A ja niestety o tej porze jestem w pracy :(
Przemysław Szałański - |4 Wrz 2009|, 16:39

Podejrzewam, że to z uwagi na pracowników urzędu, a nie radnych.

Tylko jak im szczególnie zależy, np. konferencja prasowa to zostają po godzinach pracy. Moim zdaniem komisję trzeba traktować tak jak Sesję Rady Miejskiej i jeśli są tematy, to i obradować jak na sesjach czasem do 21 w nocy. Przecież to są istotne sprawy, rodzice powinni mieć możliwość posłuchać, a wiceburmistrz nie jest tylko zatrudniona na etat w urzędzie, ale pełni także funkcję publiczną i takie posiedzenia powinny zobowiązywać także po godzinach pracy w urzędzie.

anula - |4 Wrz 2009|, 18:18

Zapomniałam o jednej istotnej sprawie.W przedszkolu nr.10,czyli tym do którego chodzi mój syn nie ma kuchni!!! Tam się nie gotuje.Przedszkole ma catering z gimnazjum nr.3.I to stamtąd są posiłki naszych dla dzieci.Na pewno rodzice zauważyli,że na liście z posiłkami jest pieczątka Gimnazjum.
lollo3 - |4 Wrz 2009|, 18:36

Jestem zainteresowany sprawą jak nie wiem co :chytry:
Więc, 21 0 14:30 na 98% pojawię się. :)

Marcin Boruta - |4 Wrz 2009|, 23:25

ja też
Pelias - |5 Wrz 2009|, 00:27

anula napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Możliwe, że jest tak - trzeba to sprawdzić - że pod pojęciem przygotowania posiłków rodzice tak naprawdę płacą za dużo więcej.

Pytanie tylko za co i dlaczego to,za co naprawdę płacimy jest ukrywane pod płaszczykiem czegoś innego.



EEEh, zapewniam Cię, że te pieniądze na pewno nie idzią na czyjegoś merca, lub inny przekręt.

Jutro popytam odpowiednich osób i postaram się dowiedzieć co i jak.

anula - |5 Wrz 2009|, 08:30

Pelias napisał/a:


EEEh, zapewniam Cię, że te pieniądze na pewno nie idzią na czyjegoś merca, lub inny przekręt.



Szczerze mówiąc nawet mi to do głowy nie przyszło.Po prostu,tak jak zapwne inni rodzice,chciałabym wiedzieć na co są przeznaczane :)

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 13:43

Ja również miałem zupełnie co innego na myśli.

Jedyny argument jaki usłyszałem, to taki, że w innych miastach są takie opłaty. Ale to nie jest uzasadnienie opłaty, a raczej jej wysokości. Dlatego na komisji chcemy wiedzieć co wchodzi w skład tej opłaty.

Czy jej wysokość jest zasadna.

Cicha woda - |5 Wrz 2009|, 13:55

§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania
posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.

Czy rodzice dzieciaczków, które nie jedzą posiłków w przedszkolach tą opłatę uiszczają?

anula - |5 Wrz 2009|, 14:01

Cicha woda w takim przypadku dziecko jest zwolnione z opłaty
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 14:17

Ta uchwała ma spore wady, dlatego nie wiem jak jest w praktyce. Muszą się wypowiedzieć rodzice, albo zapytać w przedszkolu.

Cytat:
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.


Czyli z uchwały wynika, że jest to opłata płacona za każde dziecko, ponieważ każde dziecko przebywa w przedszkolu.

Jednak z drugiej strony piszą, że wynika ona z przygotowywania posiłków.

Moim zdaniem Rada Miejska w Czeladzi powinna ten zapis zmienić na:

Cytat:
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za korzystanie dziecka z żywienia w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.


W dalszych paragrafach jest mowa, że jeśli dziecko jest nieobecne lub nie korzysta z posiłku, jest mu zwracana tylko dzienna stawka żywieniowa za każdy dzień, kiedy nie jadł.

Nie jest obniżana stawka za przygotowanie posiłku, lecz tylko za posiłek.

Dlatego trudno odnieść się do § 3 znowu jednoznacznie. Ponieważ skoro ta opłata nie jest zwracana w części z jakiej dziecko nie korzystało z przygotowania posiłków, więc jest opłatą za sam pobyt.

Ta uchwała jest tak marnie napisana, że należy jej zapisy w sposób logiczny pozmieniać.

anula napisał/a:
Zapomniałam o jednej istotnej sprawie.W przedszkolu nr.10,czyli tym do którego chodzi mój syn nie ma kuchni!!! Tam się nie gotuje.Przedszkole ma catering z gimnazjum nr.3.I to stamtąd są posiłki naszych dla dzieci.Na pewno rodzice zauważyli,że na liście z posiłkami jest pieczątka Gimnazjum.


Dlatego w przedszkolu nr 10 dzienna stawka żywieniowa jest o 60 gr mniejsza, niż w innych przedszkolach.

anula - |5 Wrz 2009|, 14:24

Przemku jeżeli tam się nie gotuje tzn że "przygotowanie posiłku" chyba nie jest zbyt dobrym określeniem dla tejże opłaty ;) A skoro posiłki tam przygotowuje Gimnazjum to czy w takim razie te pieniądze trafiają właśnie do szkoły? Czy w szkole też jest taka opłata? Bo to tam są posiłki przygotowywane.No za pierona tego nie pojmuję. A wiecie może czy w innych miastach przedszkola też mają opłatę własnie za przygotowanie posiłków czy może tam jest to nazwane inaczej?
damian - |5 Wrz 2009|, 14:26

Opłata stała jest pewnego rodzaju abonamentem, do tego dochodzi opłata za wyżywienie (3 posiłki) 5zł za dzień. Jeśli dziecko w danym dniu nie jest obecne w przedszkolu, powiadamia się przedszkole do godziny 8.00, wtedy nie jest naliczana opłata za dzień.

anula napisał/a:
A wiecie może czy w innych miastach przedszkola też mają opłatę własnie za przygotowanie posiłków czy może tam jest to nazwane inaczej?

W innych miastach jest tak samo lub podobnie. Z tego co wiem to w Katowicach jest tak samo tylko drożej (a przynajmniej było 2 lata temu).

Robert Zach - |5 Wrz 2009|, 14:28

Trzeba to wyjaśnić na Komisji.
Ps. Do Anuli: poprzedni avatar był fajniejszy ;)

anula - |5 Wrz 2009|, 14:28

damian napisał/a:
Opłata stała jest pewnego rodzaju abonamentem, do tego dochodzi opłata za wyżywienie (3 posiłki) 5zł za dzień. Jeśli dziecko w danym dniu nie jest obecne w przedszkolu, powiadamia się przedszkole do godziny 8.00, wtedy nie jest naliczana opłata za dzień.

1-za co ten abonament?
2-nie jest naliczana opłata za wyżywienie,natomiast opłata stała się nie zmienia.Chyba że dziecko nie chodzi cały miesiąc

ps.Do Roberta.Już zmieniam ;)

damian - |5 Wrz 2009|, 14:36

anula napisał/a:
damian napisał/a:
Opłata stała jest pewnego rodzaju abonamentem, do tego dochodzi opłata za wyżywienie (3 posiłki) 5zł za dzień. Jeśli dziecko w danym dniu nie jest obecne w przedszkolu, powiadamia się przedszkole do godziny 8.00, wtedy nie jest naliczana opłata za dzień.

1-za co ten abonament?
2-nie jest naliczana opłata za wyżywienie,natomiast opłata stała się nie zmienia.Chyba że dziecko nie chodzi cały miesiąc

ps.Do Roberta.Już zmieniam ;)

Napisałem, że jest to swego rodzaju abonament, bo jest to kwota stała, nie zależna od obecności dziecka w przedszkolu.
Co do posiłków to opłata wynosi 5 zł, jeśli dziecko będzie jadło 3 posiłki, 4,50zł jeśli 2 i 4zł jeśli jeden (ale tego ostatniego nie jestem pewien na 100%).

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 14:45

damian, ja wiem, że jest to opłata stała tj. abonamentowa.

Ale z treści uchwały nie da się wywnioskować, czy płaci ją każdy czy tylko dzieci korzystające z posiłków. A tego dotyczyło pytanie, które zadała Cicha Woda.

W uchwale jest mowa, że jest to opłata za pobyt dziecka w przedszkolu.

Ale uzasadnia się nią przygotowanie posiłków.

Duża niezgodność się za tym kryje, ponieważ można być w przedszkolu, ale nie korzystać z żywienia. Dlatego zapisy uchwały powinny być zmienione.

damian - |5 Wrz 2009|, 14:58

Przemysław Szałański napisał/a:

W uchwale jest mowa, że jest to opłata za pobyt dziecka w przedszkolu.

Ale uzasadnia się nią przygotowanie posiłków.


Po prostu uchwała jest napisana jak większość polskiego prawa: nieporadnie, a raczej niespójnie i z błędami. Mnie to nie dziwi. Ale wracając do tematu, 60zł opłaty stałej wnosi każdy, kto zaprowadza dziecko do przedszkola, a jeśli dziecko nie korzysta z posiłków, wtedy nie wnosi opłaty za żywienie.

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 15:03

Do tego zmierzałem, ponieważ z uchwały nie da się tego wywnioskować... dlatego chciałem dowiedzieć się od rodziców jak to jest w praktyce.

Jednak są rozbieżności.

Anula napisała, że jeśli dziecko nie korzysta z posiłków to nie płaci opłaty 60 zł.

Ty natomiast damian przedstawiłeś stanowisko, że to jest opłata za pobyt w przedszkolu i płaci ją się bez względu na to, czy dziecko korzysta z posiłków.

Dlatego jak to jest :niepewny:

Rozbieżność może wynikać z dwóch podobnych pojęć, stawki żywieniowej i opłaty miesięcznej będącej sumą tych opłat za każdy dzień, kiedy dziecko korzystało z posiłku.

I stawki stałej 60 zł, która wynika z przygotowania posiłków.

Jedno to posiłki, a drugie to przygotowanie posiłków.

damian - |5 Wrz 2009|, 15:07

Przemysław Szałański napisał/a:


Anula napisała, że jeśli dziecko nie korzysta z posiłków to nie płaci opłaty 60 zł.

Jeśli moja córcia jest nieobecna, to nie wnoszę opłaty za żywienie (ta którą uzależnia się od ilości dni i posiłków), ale płacę 60zł co miesiąc niezależnie od okoliczności.
W tygodniu (w miarę możliwości) dowiem się szczegółów i opiszę.

lollo3 - |5 Wrz 2009|, 15:08

Jeśli dziecko pojawi się w przedszkolu choć raz w miesiącu kalendarzowym, rodzic musi uiścić opłatę stałą.
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 15:12

Ja Was rozumiem. Tylko dalej nie jest to jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy dziecko które nie korzysta z posiłków płaci opłatę stałą 60 zł.

Cytat:
Jeśli dziecko pojawi się w przedszkolu choć raz w miesiącu kalendarzowym, rodzic musi uiścić opłatę stałą.


Tylko może pojawić się raz i korzystać z posiłków, lub pojawić się raz i nie korzystać z posiłków.

Mi zależy na odpowiedzi na pytanie, czy jeśli ktoś jest w przedszkolu choć jeden dzień, a nie korzysta z posiłku to uiszcza opłatę 60 zł czy nie.

Cytat:

Jeśli moja córcia jest nieobecna, to nie wnoszę opłaty za żywienie (ta którą uzależnia się od ilości dni i posiłków), ale płacę 60zł co miesiąc niezależnie od okoliczności.
W tygodniu (w miarę możliwości) dowiem się szczegółów i opiszę.


Wnosisz tą opłatę, ponieważ jak opisałeś Twoja córcia korzysta z posiłków - choć niekoniecznie codziennie.

Zależy mi na informacji, czy jeśli ktoś uczęszcza do przedszkola, a nie korzysta z żywienia to uiszcza tą opłatę stałą 60 zł.

Wiem, zamieszane, ale pytanie Cichej wody brzmiało: Czy rodzice dzieciaczków, które nie jedzą posiłków w przedszkolach tą opłatę uiszczają?

lollo3 - |5 Wrz 2009|, 15:17

Cytat:
czy jeśli ktoś jest w przedszkolu choć jeden dzień, a nie korzysta z posiłku to uiszcza opłatę 60 zł
Tego to nie wiem. Gdyż moje dzieci zawsze korzystały z posiłków.
anula - |5 Wrz 2009|, 15:20

&6
1.Zwalnia się ze stałej opłaty.....jeżeli dziecko uczęszcza do grupy realizuijącej tylko podstawy programowe wychowania przedszkolnego i nie korzysta z wyżywienia


Czyli jak nie je-nie płaci

damian - |5 Wrz 2009|, 15:22

Przemysław Szałański napisał/a:

Zależy mi na informacji, czy jeśli ktoś uczęszcza do przedszkola, a nie korzysta z żywienia to uiszcza tą opłatę stałą 60 zł.

Wiem, zamieszane, ale pytanie Cichej wody brzmiało: Czy rodzice dzieciaczków, które nie jedzą posiłków w przedszkolach tą opłatę uiszczają?

Wiem, że to pewnie nie wynika z uchwały, ale tak uiszczają tę opłatę, w innym przypadku rodzice dziecka nie korzystającego z posiłków nie płaciliby nic za przedszkole :hyhy: , a tak dobrze chyba u nas jeszcze nie jest :D

anula napisał/a:
&6
1.Zwalnia się ze stałej opłaty.....jeżeli dziecko uczęszcza do grupy realizuijącej tylko podstawy programowe wychowania przedszkolnego i nie korzysta z wyżywienia


Czyli jak nie je-nie płaci

No toś mnie teraz... jednak dowiem się dokładniej.

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 15:22

Anula jednoznacznie odpowiedziała na to pytanie. Dziękuję :)

Ale jednocześnie pokazała, że to 60 zł od każdego dziecka wynika wyłącznie z przygotowania posiłku i realizacji ponadprogramowych zajęć.

Zastanówcie się, czy w Waszym domu koszty przygotowania posiłku dla dziecka wynoszą 60 zł miesięcznie. Sam koszt przygotowania posiłku, bez zakupu składników itd. Koszty mediów.

Gdyby tak było, to nasze opłaty miesięczne w czynszu za media byłyby chyba dużo wyższe, niż te obecne.

Skoro 3-4 letnie dziecko na przygotowanie posiłku płaci 60 zł, to rodzic pewnie z dwa razy więcej. Jeśli mamy 4 osobową rodzinę to opłaty za samo przygotowanie posiłków w naszym gospodarstwie domowym to jakieś 400 zł. A gdzie światło, prąd do komputera, lodówki, żelazka, telewizora. A gdzie woda do kąpieli. Drogo by nas to wyszło.

Przedszkola płacą tak samo za media, ponieważ są podłączeni do tych samych dostawców.

Dlatego wydaje mi się, że ta opłata jest zdecydowanie za wysoka. Czyli bezzasadna.

Trzeba również zwrócić uwagę, że kucharka nie gotuje dla każdego dziecka osobno, ale wrzuca wszystko do jednego garnka i później dzieli na porcje.

Dlatego opłatę 60 zł Rada Miejska w Czeladzi powinna podzielić na dwie opłaty.

Jedna wynikająca z przygotowania żywienia.
Druga wynikająca z realizacji zajęć ponadprogramowych.

Trzeba się dowiedzieć, co to są te zajęcia ponadprogramowe. Ponieważ jeśli to jest tylko pic na wodę, a każdemu dziecku wystarczy podstawa programowa realizowana na podstawie rozporządzenia ministra, to każdy rodzic ma prawo wybrać.

Czyli np. płacić tylko opłatę za przygotowanie posiłku (jakiś procent tej kwoty 60 zł), a nie płacić za realizację zajęć ponadprogramowych.

Trzeba się dowiedzieć co to są te zajęcia ponadprogramowe. Bo jeśli to pic na wodę, to śmieszne jest wrzucenie tej opłaty do jednego worka.

anula - |5 Wrz 2009|, 15:36

Przemysław Szałański napisał/a:


Dlatego wydaje mi się, że ta opłata jest zdecydowanie za wysoka. Czyli bezzasadna.

Trzeba również zwrócić uwagę, że kucharka nie gotuje dla każdego dziecka osobno, ale wrzuca wszystko do jednego garnka i później dzieli na porcje.


Jest za wysoka i to nie ulega żadnej wątpliwości.

Jeżeli natomiast chodzi o kucharkę-w przedszkolu nr.10 jak juz pisałam takiego problemu nie ma.Kucharki są w Gimnazjum i to one tam gotują dokładnie to samo co jest w szkole.Czy tzn że rodzice przedszkolaków płacą przy okazji za przygotowanie posiłków dla uczniow Gimnazjum?Bo szkoły takiej opłaty stałej nie mają.A dzieci jedzą.

damian - |5 Wrz 2009|, 15:37

Troszkę to zagmatwane, bo napisane jest również:
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania
posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.
2. Nieobecność dziecka w przedszkolu nie zwalnia rodziców lub prawnych opiekunów od obowiązku
uiszczenia opłaty o której mowa w ust 1. :przestraszony: ,
Czyli, jest na odwrót? Rodzice dziecka które nie je, nie płaci 60zł? Co prawda nie znam takiego przypadku, ale znaczyłoby to, że może chodzić do przedszkola za darmo?
Oświećcie mnie.

anula - |5 Wrz 2009|, 15:38

damian napisał/a:
Troszkę to zagmatwane, bo napisane jest również:
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania
posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.
2. Nieobecność dziecka w przedszkolu nie zwalnia rodziców lub prawnych opiekunów od obowiązku
uiszczenia opłaty o której mowa w ust 1. :przestraszony: ,
Czyli, jest na odwrót? Rodzice dziecka które nie je, nie płaci 60zł? Co prawda nie znam takiego przypadku, ale znaczyłoby to, że może chodzić do przedszkola za darmo?
Oświećcie mnie.

Już Cię oświecam.Jeżeli dziecko je w przedszkolu ale nie ma go przez kilka dni-opłata się nie zmienia.Jak nie je-nie płaci czy chodzi czy nie

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 15:43

Dlatego Wam mówię, że prowadzimy dialog i musimy korzystać wyłącznie z tego, co w praktyce doświadczyliście.

Ta uchwała jest tak bardzo nielogicznie i niespójnie napisana, że to przechodzi ludzkie pojęcie jak można taki bubel uchwalić.

Kolejny przykład:

Stawki żywienia są trzy różne (jeden posiłek dziennie, dwa posiłki dziennie, trzy posiłki dziennie). Oczywiście im więcej posiłków, tym większa stawka żywieniowa - logiczne.

Ale stawka opłaty abonamentowej nie zmienia się od ilości robionych posiłków - a uzasadniają ją kosztami przygotowania posiłku. Czyli koszt przygotowania jednego posiłku, dwóch posiłków i trzech posiłków jest taki sam - tak dobrze to tylko w Erze ;)

Jeden wielki bubel.

anula - |5 Wrz 2009|, 15:45

Przemysław Szałański napisał/a:

Stawki żywienia są trzy różne (jeden posiłek dziennie, dwa posiłki dziennie, trzy posiłki dziennie). Oczywiście im więcej posiłków, tym większa stawka żywieniowa - logiczne.

Ale stawka opłaty abonamentowej nie zmienia się od ilości robionych posiłków - a uzasadniają ją kosztami przygotowania posiłku. Czyli koszt przygotowania jednego posiłku, dwóch posiłków i trzech posiłków jest taki sam - tak dobrze to tylko w Erze ;)

Jeden wielki bubel.

No właśnie.Bzdura :kwasny:

damian - |5 Wrz 2009|, 16:01

Po fachowej konsultacji poniższe:
§ 6
1. Zwalnia się ze stałej opłaty o której mowa w § 3 ust. 1 rodziców lub prawnych opiekunów dziecka,jeżeli dziecko:
1) uczęszcza do grupy realizującej tylko podstawy programowe wychowania przedszkolnego i nie korzysta z wyżywienia,
dotyczy tylko 6-latków, ponieważ jest obowiązek prawny zapewnienia 6 latkom wychowania przedszkolnego (odpowiednik 0-ki w szkole), czyli jest możliwość uczęszczania 6 latka tylko na prawnie obowiązujące minimum programowe. Takiej możliwości nie ma dla 3, 4 i 5 latków.
Jednak szczegółowo regulują to uchwały poszczególnych gmin.
Co do wysokości opłaty abonamentowej nie wypowiadam się, bo nie wiem co się na nią składa.

anula - |5 Wrz 2009|, 16:04

damian napisał/a:
.
Co do wysokości opłaty abonamentowej nie wypowiadam się, bo nie wiem co się na nią składa.

Nie tylko Ty ;) tego to właśnie nie wie nikt z nas...

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 16:16

Sprawa ma się tak:

Wychowaniem przedszkolnym są objęte dzieci od 3-6 lat, na podstawie art. 14. ust. 1. ustawy o systemie oświaty.

Gmina jest zobowiązana zapewnić wszystkim 6-latkom wychowanie przedszkolne na podstawie art. 14. ust. 4 w związku z art. 14. ust. 3.

Gmina prowadzi przedszkola publiczne, które na podstawie art. 6. ust. 1. pkt. 1. ustawy o systemie oświaty muszą zapewniać bezpłatne wychowanie i nauczanie co najmniej podstawy programowej.

W skład podstawy programowej nie wchodzi m.in. wyżywienie.

podstawa programowa wychowania przedszkolnego jest załącznikiem nr 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r.

Tutaj jest link do tej podstawy programowej:
- http://bip.men.gov.pl/men...81223_zal_1.pdf

Rada Gminy może wprowadzić opłaty za świadczenia na podstawie art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty.

Jednak moim zdaniem są to opłaty za świadczenia np. wyżywienia i realizacji programu nauczania ponad podstawowy program wychowania przedszkolnego. Byłoby to zgodne z treścią uchwały i zapisem art. 6. ust. 1 pkt. 1, że wychowanie w ramach podstawy programowej jest bezpłatne.

Napiszę własny projekt uchwały, który mam nadzieję zamieni ten bubel uchwalony przez Radę Miejską w Czeladzi.

anula - |5 Wrz 2009|, 16:27

W takim razie wychodzi na to,że takiej opłaty byc nie powinno :niepewny:
To,że jest opłata za wyżywienie i zajęcia nadprogramowe ( angielski,rytmika itd.) jest jak najbardziej zgodne z rozporządzeniem Ministra.To jak to w końcu jest? Trzeba płacić czy nie trzeba? Bo teraz to ja już nic nie rozumiem :kwasny:

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 16:33

Z uchwały wynika, że rytmika i angielski są prowadzone za darmo, ponieważ opłata abonamentowa zgodnie z paragrafem 3 uchwały wynika z kosztów przygotowania posiłków.

A trudno rytmikę i angielski nazwać kosztem przygotowania posiłków, czyli się ze mną zgodzicie raczej?

Także zajęcia ponadprogramowe mogę być płatne na podstawie ustawy o systemie oświaty, ale ta uchwała mówi o tym, że są darmowe.

Jednak jest to opłata za przygotowanie posiłków, a 60 zł za przygotowanie posiłków jest kwotą zdecydowanie zawyżoną i zupełnie nielogiczną. Jak przygotowanie jednego posiłku dziennie, dwóch posiłków dziennie i trzech posiłków dziennie może być takie samo?

Dlatego uchwała funkcjonuje, przedszkola funkcjonują. Uchwała mówi swoje, przedszkola robią swoje. Uchwalili bubla i dlatego nic się nie trzyma rozsądku.

Po drugie na podstawie rozdziału V Kodeksu cywilnego świadczenia nienależne muszą zostać zwrócone. Jeśli gmina nie będzie wstanie udowodnić, że 60 zł to opłata za przygotowanie posiłków, to każdy rodzic może wnieść o zwrot kosztów.

Na podstawie art. 2 Konstytucji można się powołać, że Gmina Czeladź naruszyła zasady sprawiedliwości społecznej, pobierając taką samą opłatę od rodziców bez względu na ilość wydawanych posiłków.

anula - |5 Wrz 2009|, 16:35

Przemku ale zajęcia z rytmiki i angielskiego są płacone osobno :zdziwko: Dla chętnych dzieci.Nie wszystkie na te zajęcia uczęszczają.
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 16:44

Cytat:
Przemku ale zajęcia z rytmiki i angielskiego są płacone osobno :zdziwko: Dla chętnych dzieci.Nie wszystkie na te zajęcia uczęszczają.


Ja tylko mówię co jest zapisane w uchwale. Ona nie reguluje tych zajęć.

Jeśli jest odrębny dokument regulujący wysokość opłat za te zajęcia, to zgoda. Ale nie zmienia to faktu, że uchwała mówi o opłacie stałej 60 zł jako przygotowaniu posiłków.

Moim zdaniem jest to kolejne niedociągnięcie, ponieważ zgodnie z art. 14. ust. 5 ustawy o systemie oświaty świadczenia poza wychowaniem i nauczaniem w ramach podstawy programowej muszą być określane uchwałą Rady Gminy.

Dlatego opłaty za tego typu zajęcia powinny być w tej uchwale, a nie być tylko decyzją dyrektora. Zresztą gmina z przedszkolami ma więcej niedociągnięć m.in. z zabezpieczeniami pożarowymi. Ale to będzie temat poruszony na komisji.

anula - |5 Wrz 2009|, 16:49

No tak.Nijak mi ta kwota nie pasuje.No chyba że co miesiąc kupują garnki za kilkaset złotych.W takim razie w przedszkolu nie powinno byc już miejsca na nic innego.A jeżeli pieniądze trafiają do kucharek to wychodzi na to,że sa to najlepiej opłacane zawody w Czeladzi...No nic tylko sie przekwalifikować :przestraszony:
Cicha woda - |5 Wrz 2009|, 18:21

Kilka słów na ten temat odnalezionych w sieci...

http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=18b1a

http://www.forumrodzicow....do-przedszkoli/

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 18:22

Projekt uchwały, który proponuję:

Plik PDF projekt uchwały o opłatach za świadczenia w przedszkolach prowadzonych przez gminę Czeladź

Mogą być błędy, ponieważ pisałem to 15 minut. Ale później w wolnym czasie jeszcze raz sprawdzę. Rzucam Wam do krytyki.

Mój projekt uchwały zapewnia:
- rodzice będą płacili mniej, jeśli ich dziecko jest krócej w przedszkolu
- rodzice będą płacili mniej, jeśli ich dziecko nie będzie korzystało z dodatkowych zajęć
- rodzice będą płacili mniej opłaty stałej za żywienie, jeśli ich dziecko będzie miało mniej posiłków

Oczywiście aby Miasto Czeladź nie naraziło interesów mieszkańców i nie pozwiększało dodatkowych opłat, zawarta w uchwale została klauza zapewniająca ochronę interesów rodziców przed zwiększeniem opłat niż to jest obecnie.

Mianowicie, że jeśli rodzice będą korzystali z pełnego zakresu świadczeń i kwota wyjdzie więcej niż jest obecnie płacone, wówczas ta kwota świadczeń wynosić będzie tyle co obecnie.

Uchwała ma wyłącznie na celu obniżenie opłat dla rodziców, którzy nie korzystają z pełnego zakresu świadczeń.

Cicha woda napisał/a:
Kilka słów na ten temat odnalezionych w sieci...

http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=18b1a

http://www.forumrodzicow....do-przedszkoli/


Mój projekt właśnie to uwzględnia. Uwzględnia także to o czym pisaliśmy wcześniej.

Czyli to co napisałem wcześniej:

Cytat:
Dlatego uchwała funkcjonuje, przedszkola funkcjonują. Uchwała mówi swoje, przedszkola robią swoje. Uchwalili bubla i dlatego nic się nie trzyma rozsądku.

Po drugie na podstawie rozdziału V Kodeksu cywilnego świadczenia nienależne muszą zostać zwrócone. Jeśli gmina nie będzie wstanie udowodnić, że 60 zł to opłata za przygotowanie posiłków, to każdy rodzic może wnieść o zwrot kosztów.

Na podstawie art. 2 Konstytucji można się powołać, że Gmina Czeladź naruszyła zasady sprawiedliwości społecznej, pobierając taką samą opłatę od rodziców bez względu na ilość wydawanych posiłków.


zostało potwierdzone artykułami i wyrokiem sądu administracyjnego. Dziękuję za te informacje.

anula - |5 Wrz 2009|, 18:25

Przemku nie da się tego otworzyć
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 18:27

Już się da, zrobiłem literówkę w adresie :wstyd:

Plik PDF projekt uchwały o opłatach za świadczenia w przedszkolach prowadzonych przez gminę Czeladź

Nie znam kwot, dlatego w wielu miejscach są ... . Wiele się wypełni dopiero po komisji.

Podajcie mi cenę za rytmikę i angielski. Wówczas będę mógł uzupełnić kwotę maksymalnego świadczenia jakie płaci rodzic.

anula - |5 Wrz 2009|, 18:32

Przemku czy tzn,że jeżeli dziecko będzie więcej niż 5 godzin dziennie w przedszkolu rodzice będą dopłacać? Troszkę nie bardzo rozumiem.Przecież rodzice pracujący 8 godz zaprowadzają dzieci na dłuższy czas.A to pewnie jest większość.
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 18:35

Tak i nie.

Tak, jest do dopisane.

Nie, ponieważ to będzie dotyczyło tylko dzieci, które będą krócej.

Kwota świadczenia nie może przekroczyć 60 zł, czyli tyle ile jest to obecnie.
To świadczenie może wynieść 0 zł, jeśli w kropki zostanie wpisane 0 zł.

Czyli jeśli ktoś zostawia dziecko na dłużej, będzie płacił tak samo jak do tej pory.
Ale jeśli zostawi dziecko na 5 godzin, to opłata stała będzie dla niego niższa.

Tutaj chodzi o to, żeby rodzice, którzy korzystają tylko z podstawy programowej płacili mniej. Reszta będzie tak samo.

Zaasada sprawiedliwości społecznej czyli art. 2 Konstytucji - treść wyroków sądu, które przedstawiła Cicha Woda.

Jeśli ktoś korzysta więcej, płaci więcej. Jeśli ktoś korzysta mniej, płaci mniej.

Jednak nie można płacić więcej niż obecnie, ponieważ nie ma żadnych nowych podstaw do tego, aby płacić więcej.

anula - |5 Wrz 2009|, 18:36

Aha już rozumiem.Dziękuję za wyjaśnienie :)

Jeżeli o mnie chodzi cała reszta jest zrozumiała i w końcu sprawiedliwie i mądrze napisana.Inni rodzice pewnie też się ze mną zgodzą.
Pozostaje jeszcze kwestia wyjaśnienia gdzie te pieniądze trafiają i już wszystko będzie klarowne

lollo3 - |5 Wrz 2009|, 18:40

Sory że nie w temacie

anula, super fota w avatorze. Powiedział bym że korzystna :ok:

anula - |5 Wrz 2009|, 18:44

hahaha dzięki lollo ;)
sorrki za OT :wstyd:

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 18:44

To jest troszkę trudne do wyjaśnienia.

Ale postaram się jak najprościej. Kwota 60 zł + ta rytmika i angielski nie wiem ile kosztują, są to kwoty jakie obecnie są ponoszone.

Choć wszystko poza tymi zajęciami jest nazwane kosztami przygotowywania posiłków, to tak naprawdę jest tam wszystko wrzucone, do jednego worka.

Teraz nie zmienia się nic, tzn dzieci są tyle samo w przedszkolu, tyle samo jedzą, są te same zajęcia. Nie ma więc podstaw do tego, aby zwiększać opłatę stałą jaką dzisiaj rodzice ponoszą.

Jednak dzieci, które nie korzystają z pewnych zajęć, są krócej w przedszkolu, mniej jedzą lub nie jedzą wcale, muszą mieć prawo płacić mniej - ponieważ nie korzystają tak samo jak inne dzieci.

Dlatego ta kwota, która obecnie jest wrzucona do jednego worka, została rozbita na składowe części.

I teraz rodzic ma prawo wybrać, czy chce zostawiać dłużej dziecko, czy chce dodatkowe zajęcia, czy chce aby jadło 1,2,3 posiłki itd.

Jeśli z tego nie korzysta, nie będzie za to ponosił opłat.

Ci, co korzystają z pełnego zakresu będą płacili tyle co dzisiaj, nie więcej. Ponieważ w przedszkolach się nic nie zmieniło i nie ma podstaw do zwiększania tych opłat.

Na tej uchwale ucierpi wyłącznie budżet miasta, który był zasilany właśnie tymi niesprawiedliwymi opłatami obecnie.

Zresztą nie ma prawnych przeszkód, aby zmienić te programowe 5 godzin na 8 godzin.

anula - |5 Wrz 2009|, 18:47

o ile dobrze pamiętam te dodatkowe zajęcia to chyba było coś koło 30zł.Nie wiem jak jest teraz,dowiem się na zebraniu które ma być w poniedziałek :)
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 18:49

W sumie nie musisz.

Zmienię zapis treści tej uchwały na to, że suma świadczeń z ust. 1 i ust. 2 nie mogą być większe niż 60 zł. - czyli tak jak obecnie.

Po co sobie utrudniać i dopisywać do sumy ust. 3:)

anula - |5 Wrz 2009|, 18:56

No tak. Ja na zebraniu będę chciała również poruszyć temat tej opłaty i opłat za zajęcia dodatkowe. Tylko dlatego,że jestem ciekawa czy wychowawcy wiedza za co są pobierane i gdzie trafiają te pieniadze czy przypadkiem nie jest tak,że rozdają książeczki bez jakiejkolwiek wiedzy na temat opłat
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 19:05

Wniosłem poprawki:

Plik PDF projekt uchwały o opłatach za świadczenia w przedszkolach prowadzonych przez gminę Czeladź

Ja jestem przekonany, że Rada Miejska uchwaliła tą uchwałę bardzo nieprecyzyjnie i z błędami formalnymi.

Jednak z drugiej strony jestem przekonany, że ta opłata 60 nie stanowi tylko opłaty za wyżywienie, ale także za ten ponadprogramowy tok wychowania i nauczania oraz czas pobytu - a jest to błędnie nazwane w uchwale.

Także jeśli ktoś dalej będzie korzystał z 3 posiłków i zostawiał dziecko na 9 godzin, a opłata 60 zł będzie na komisji uzasadniona, wówczas dla niego moja uchwała nic nie zmieni. Dalej będzie płacił te 60 zł.

Jeśli okaże się, że ta kwota jest niezasadna i powinna wynosić np. 40 zł, wówczas w uchwale górny pułap opłaty będzie musiał wynosić 40 zł.

Czyli suma opłat za przygotowanie posiłków, zajęcia ponadprogramowe musi dać w sumie kwotę taką, jaka zostanie uznana za zasadną.

Natomiast rodzice dzieci, które będą krócej w przedszkolu niż te 9 godzin czy nie będą mieli 3 posiłków, będą mieli mniej zajęć ponadprogramowych - zapłacą odpowiednio mniej, ponieważ nie będą płacić za całość.

Ja tak tą uchwałę rozumiem. Jeśli miasto nie zada godzącego w interesy rodziców ciosu i nie zmieni tego projektu uchwały... wówczas będzie tak jak pisze.

anula - |5 Wrz 2009|, 19:08

Aż jestem ciekawa jak miasto na to zareaguje...
Robert Zach - |5 Wrz 2009|, 19:32

Z tego co pamiętam, w tym przedszkolu nr 10 to 17 zł rytmika i ok. 100 zł semestr za angielski. Ale przypuszczam że mogą być różna ceny w rożnych przedszkolach bo nie mam pojęcia czy te same firmy je obsługują.
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 19:32

Miasto może zrobić nam nazłość i nie uwzględnić mojego postulatu.

Ma być tak:

ilość dni * ilość godzin ponadwymiarowych * stawka + opłata stała za przyrządzenie 3 posiłków = 60 zł (lub mniej, zależy czy ta kwota jest zasadna)

np:
ilość dni = 25
ilość godzin jakie dziecko jest w przedszkolu = 8 (3 godziny ponad wymiar podstawowy)
stawka za godzinę ponad wymiar podstawowy = 0,40 zł

stawka opłaty za przygotowanie 3 posiłków = 30 zł.

Czyli zgodnie z moim projektem wychodzi opłata miesięczna: 25*3*0,4+30 = 60 zł - czyli tak jak obecnie ma większość rodziców.

Teraz jeśli dziecko je 2 posiłki zapłaci mniej.
Jeśli zje 1 posiłek, zapłaci jeszcze mniej.
Jeśli nie korzysta z posiłków, zapłaci jeszcze mniej.
Jeśli jest krócej w przedszkolu, zapłaci jeszcze mniej.

Jeśli miasto uprze się na kwocie 60 zł za przygotowanie posiłku, wówczas należy przyjąć, że kwota za dłuższy pobyt w przedszkolu jest 0 zł. Czyli tak jak obecnie.

Jeśli przedszkolu nie jest potrzebna kwota 60 zł na funkcjonowanie, wówczas też należy przyjąć darmowy pobyt w przedszkolu i kwotę za przygotowanie żywienia zmniejszyć do poziomu faktycznego.

Robert Zach - |5 Wrz 2009|, 19:37

Przemek napisał/a:
- rodzice będą płacili mniej, jeśli ich dziecko nie będzie korzystało z dodatkowych zajęć
- rodzice będą płacili mniej opłaty stałej za żywienie, jeśli ich dziecko będzie miało mniej posiłków

tak jest teraz :niepewny:

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 19:39

nieprecyzyjnie to ująłem:

- dodatkowych zajęć w sensie czasu ponadprogramowego
- opłaty stałej na przygotowanie posiłków

teraz ok?

Robert Zach - |5 Wrz 2009|, 19:49

Przemysław Szałański napisał/a:
nieprecyzyjnie to ująłem:

- dodatkowych zajęć w sensie czasu ponadprogramowego
- opłaty stałej na przygotowanie posiłków

teraz ok?

YES, teraz OK :hyhy:

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 20:13

projekt uchwały o opłatach za świadczenia w przedszkolach prowadzonych przez gminę Czeladź

Czekam cały czas na Wasze uwagi dotyczące tego projektu.

I najważniejsze, nie zostanie on zgłoszony do czasu odbycia się komisji i rozwiania wątpliwości dotyczących obecnej opłaty.

Projekt będzie zgłoszony tylko i wyłącznie w przypadku, jeśli zostaną spełnione trzy warunki jednocześnie:
1) przedszkola do prawidłowego funkcjonowania muszą zostać dofinansowane kwotą 60zł;
2) opłata stała za faktyczne przygotowanie posiłku będzie niższa niż 60 zł;
3) miasto zapewni, że nie obciąży rodziców kwotami większymi niż obecnie.

Jeśli którykolwiek z tych warunków nie będzie spełniony, wówczas nie zgłaszam tego projektu uchwały, a trzeba w nim powykreślać niektóre rzeczy m.in. opłatę za pobyt.

Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 20:38

Dzienna stawka żywienia w Będzinie jest o 1 zł mniejsza za każdy posiłek. Może u nas też warto kupować taniej. Wątpię, aby dzieci w Będzinie jadły gorzej, chyba, że ktoś z Was ma inne informacje? Nie pamiętam jakie jedzenie było w przedszkolu, a w Będzinie nigdy nie jadłem. Normy żywieniowe są sztywno określone i kontrolowane przez inspekcję. Także nie sądzę, aby się te potrawy różniły wartościami odżywczymi. Jednak jeśli tak jest, to dobrze, że czeladzkie dzieci jedzą lepiej :)

W Będzinie też jest opłata stała w wysokości 60 zł, ale tam jest precyzyjnie napisane, że chodzi o koszty przygotowania posiłków oraz realizację ponad podstawowy program od 8.00 do 13.00.

lollo3 - |5 Wrz 2009|, 20:54

Cytat:
w Będzinie jest o 1 zł mniejsza za każdy posiłek.
Bo oni kupują na targu. :]
anula - |5 Wrz 2009|, 21:21

lollo a myślisz że nasi to gdzie kupują ? Tylko u nas dochodzą koszty transportu z będzińskiego targu :hyhy:
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 22:11

Wiecie, że miasto Czeladź w roku 2008 wypłaciło z dochodów własnych (bez subwencji - drugie tyle):

10 mln zł na:
- wszystkie 4 szkoły podstawowe w mieście
- wszystkie 3 gimnazja w mieście
- wszystkie 8 przedszkoli w mieście
- wszystkie stołówki szkolne
- dokształcanie i doskonalenie nauczycieli
- dowożenie niepełnosprawnych uczniów do szkół
- oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych

Wszystkie media, wynagrodzenia, remonty, zakup pomocy dydaktycznych, usługi, stypendia, fundusz zdrowotny, wyposażenie, usługi, środki czystości itd.

a na sam Urząd Miasta tj. wynagrodzenia, podróże służbowe, materiały, media, szkolenia itd. 8 mln zł.

Drugi ciekawy przykład, że w całym 2008r. na utrzymanie dróg wydano tylko ok. 550 tyś zł, a bez problemu wydano kasę na pomnik czarownicy i odnowienie pomniku przy UM za prawie 200 tyś zł.

Nie potrafią zapewnić odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolu.

damian - |5 Wrz 2009|, 22:45

W powyższych się z Tobą zgadzam, ale są też miasta, w których koszta ponoszone przez rodziców są większe. Np. w Katowicach dwa lata temu całość (opłata stała + dzienna za wyżywienie) wynosiła 180 zł. a w Czeladzi ok. 130zł. Sądzę, że najpierw należy się dobrze zorientować, co jest zawarte w kwocie 60 zł, a dopiero później roztrząsać sprawę.
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 23:12

Masz rację, że należy najpierw sprawdzić dlaczego jest taka kwota i skąd ona się bierze.

Ale roztrząsam sprawę z uwagi na ogromną nieodpowiedzialność władz miasta w podjęciu tej uchwały.

Porównując wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Wrocławia można w prosty sposób dojść do wniosku, że zaskarżenie tej uchwały do sądu prawdopodobnie da w efekcie określenie, że są to świadczenia nienależne i nagle budżet gminy uszczupli się o pół miliona złotych. Władze podejmując uchwały muszą to robić odpowiedzialnie i sprawiedliwie.

Nawet bez znaczenia co faktycznie wchodzi w skład tej opłaty. Jeśli jest to opłata stała za przygotowanie posiłków, a nie rozróżnia m.in. ilości posiłków to ewidentnie narusza te same paragrafy prawa co uchwała unieważniona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny z Wrocławia.

Cicha woda - |5 Wrz 2009|, 23:30

Wspominaliście, że Wasze pociechy nie zostały przyjęte w tym roku do przedszkola. Myślalam, że jednym z kryteriów naboru jest miejsce zamieszkania - a znam przypadek gdy w tym roku do jednego z czeladzkich przedszkoli zostało przyjęte dziecko z Toporowic... Zaznaczam, że nie jest wychowywane przez samotną matkę/ojca. Bo z tego co wiem, to takie dzieci korzystają z pierwszeństwa przyjęcia. Przydałoby się chyba i takim sytuacom bliżej przyjrzeć
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 23:32

Zgodnie z informacjami jakie zostały oficjalnie przekazane, nabór w Czeladzi dotyczy wyłącznie dzieci rodziców i prawnych opiekunów zamieszkujących w Czeladzi.

Cytat:

W pierwszej kolejności do przedszkola przyjmowane są:
- dzieci z terenu gminy Czeladź;
- dzieci, które uczęszczały do przedszkola dotychczas;
- dzieci, które mają rodzeństwo uczęszczające do naszego przedszkola;
- dzieci samotnych matek lub ojców;
- dzieci obojga rodziców pracujących;
- dzieci z najbliższego środowiska.


Skoro znasz taki przypadek, to pewnie tak jest. Natomiast poprawnie powinno być tak jak powyżej.

Cicha woda - |5 Wrz 2009|, 23:38

To ja już nic nie wiem...
Przemysław Szałański - |5 Wrz 2009|, 23:41

No ja też nie wiem :)

Może kobieta jest zameldowana w Toporowicach i podaje taki adres, a zamieszkuje w Czeladzi. Różnie może być. Jednak ta hierarchia przyjmowania dzieci jest rozsądna.

Cicha woda - |5 Wrz 2009|, 23:45

Jak najbardziej, tego nie kwestionuję. To logiczne i bardzo rozsądne kryteria, szkoda tylko, że wszędzie - nawet tutaj znajdują się kombinatorzy próbujący obejść pewne rzeczy. Ale najwyraźniej jestem osobą, która chciałaby żyć w świecie idealnym a takiego nie ma:)
Przemysław Szałański - |6 Wrz 2009|, 00:26

Prawdę powiadasz :)

Ja z tymi przedszkolami też mam ogromny dylemat.

Ustawa o systemie oświaty i podstawowy program wychowania i nauczania w przedszkolach powstały (jak sama nazwa wskazuje) dla wychowania dziecka. Jeśli rodzic chce, aby dziecko zaczęło wcześniej edukację - posyła je do przedszkola.

Przedszkole ma zgodnie z ustawą spełniać funkcję wychowawczą i zapewniać uczęszczającym dzieciom naukę w wieku 3-6 lat. Także wychowanie w przedszkolach jest zadaniem własnym gminy - czyli zadaniem obowiązkowym. Musi ona wykonać i finansować podstawowy program wychowania określony przez MEN. Minister określił, że dziecku w wieku 3-6 lat gmina musi bezpłatnie zapewnić 5 godzin wychowania. Wykonanie tego obowiązku bezwzględnie spoczywa na gminach i one nie mogą tego zaniedbywać. Minister uznał, że tyle wystarczy aby edukować dzieci w tym wieku.

Jednak obecna sytuacja społeczna i warunki wielu rodziców wymuszają coraz częściej na nich obowiązek pracowania, aby utrzymać rodzinę. Czasy pod tym względem stają się coraz bardziej surowe i w momencie posiadania dziecka pojawia się problem z kim zostawić dziecko.

Dlatego w przedszkolach coraz częściej ten cel wychowawczy jest przysłaniany celem miejsca, gdzie można zostawić dziecko w trakcie gdy rodzice pracują. Czyli przedszkole ma już nie tylko cel wychowawczy, ale także jest miejscem, gdzie można zostawić dziecko.

Oczywiście należy uznać takie stanowisko za rozsądne, ponieważ praca i otrzymywane wynagrodzenie poprawiają standard życia, w jakim dziecko będzie się rozwijało i zapewnia mu się warunki do prawidłowego rozwoju. Dziecko w przedszkolu ma okazję się edukować i uczy bawić się z rówieśnikami, pracy w grupie. Dzieci są specjalnie żywione z zapewnieniem odpowiednich norm żywieniowych oraz uczą się podstawowych rzeczy przydatnych w codziennym życiu. Nauczyciele w przedszkolu są wykwalifikowani do pracy z dziećmi w tym wieku. Jest to niewątpliwa korzyść dla dziecka.

Gmina nie ma bezpośrednio zapisanego zadania własnego, jakim jest właśnie tworzenie przedszkoli dla celu opieki nad dziećmi gdy rodzice są w pracy. Jest to cel, jaki nie wypływa z oświatowego zadania przedszkola. Jednak taki cel narzuciło życie.

Gminy nie mogą się zasłaniać tym, że nie mają bezpośrednio wpisanego tego zadania w ustawie o systemie oświaty. Ustawa o samorządzie gminnym wypisuje zadania własne gminy w sposób enumeracji pozytywnej, co oznacza, że są to zadania jakie gmina wykonuje "w szczególności". Jednak nie zamyka to katalogu zadań wykonywanych przez gminę. Miasto również na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym obowiązane jest do realizacji działań we wszystkich sprawach publicznych o znaczeniu lokalnym. Za takie właśnie zadanie bez zwątpienia należy uznać zapewnienie pracującym rodzicom miejsca w przedszkolach, gdzie mogą zostawić swoje dzieci w momencie gdy sami pracują.

Ustawa o systemie oświaty reguluje tylko sprawy oświatowe. Dlatego podkreśla, że wychowanie w ramach podstawowego (5 godzin) programu wychowania odbywa się bezpłatnie. Pozostały zakres świadczeń zależy już wyłącznie od decyzji Rady Miasta, a ona pedejmuje je na podstawie uchwały.

Dlatego Rady Miejskie podejmują uchwały i określają stawki świadczeń. Mogą to być opłaty za dodatkowe zajęcia, za zajęcia dłuższe niż 5 godzin czy opłaty za wyżywienie i przygotowanie żywienia. Każda gmina podchodzi do tych spraw indywidualnie, dlatego mamy rozbieżności w wysokości tych opłat.

Jednak opłaty te muszą odzwierciedlać zasadę sprawiedliwości społecznej. Oznacza to, że nie może płacić jeden i drugi rodzic takiej samej opłaty, za świadczenia o zupełnie innym wymiarze, a w tym samym przedszkolu. Dlatego wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Wrocławiu był jednoznaczny: nie można wprowadzić opłaty stałej dla określonych świadczeń, bez określenia co wchodzi w skład tych świadczeń oraz bez rozróżnienia miar w ich korzystaniu. Dla przykładu nie może płacić tyle samo jeden i drugi rodzic, jeśli dziecko je mniej posiłków lub jest krócej czy dłużej w przedszkolu w ramach zajęć ponadwymiarowych.

Uchwała Rady Miejskiej w Czeladzi wprowadza właśnie taki zapis, który w przypadku zaskarżenia do sądu dałby najprawdopodobniej w efekcie wyrok o nieważności tego zapisu. Wojewodowie nie muszą na to zwrócić uwagi, zresztą sam zapis uchwały a stan faktyczny to dwie różne rzeczy. Dopiero zaskarżenie uchwały do sądu pociągałoby za sobą dalsze skutki.

Pojawia się dylemat, jednak mnie on nie dotyczy.

Dylemat jest taki:
1. Świadczenia w pewnym zakresie powinny być płacone, ponieważ są świadczone ponad wymiar świadczeń bezpłatnych i w innych miastach takie opłaty obowiązują. Jest to coś normalnego, że rodzice płacą świadczenia na rzecz przedszkoli za np. wyżywienie.

2. Świadczenie, jakie uchwaliło miasto Czeladź, nie odzwierciedla zasad równości i sprawiedliwości społecznej, więc jest z istotnym naruszeniem prawa, a zwłaszcza Konstytucji. Dlatego jako świadczenie nienależne powinno zostać zwrócone - gdyby tak orzekł sąd.

Sprawa rozchodzi się o 0,5 mln zł rocznie, ponieważ w przedszkolach jest ponad 800 dzieci.

Ja sprawy nie mogę ruszyć, ponieważ zgodnie z ustawą o postępowaniu przed sądami administracyjnymi trzeba mieć interes prawny, aby zgłosić skargę do sądu. Taki interes prawny mają wyłącznie rodzice, którzy niesprawiedliwie płacą. Ja nie jestem rodzicem, więc nie mam upoważnienia do wnoszenia takiej sprawy.

Zresztą nie namawiam nikogo, aby to robił. To, że świadczenia nie są sprawiedliwe to fakt. Ale jeśli świadczenie jest uznane za nienależne, wówczas zgodnie z rozdziałem V Kodeksu cywilnego musi zostać zwrócone. Miasto straci na tym bardzo dużo pieniędzy, a to przecież nasze miasteczko. Straci całą tą opłatę, a przecież niesprawiedliwość nie polega na całej opłacie, a wyłącznie na jej rozróżnieniu. Pewna (nie określona) wysokość tej opłaty powinna być płacona. Miasto by to straciło.

Najlepszym wyjściem będzie jak najszybsze wprowadzenie nowych, sprawiedliwych zasad. Dlatego napisałem w tym celu projekt uchwały. Nie chcę, aby rodzice płacili więcej niż obecnie, ponieważ to byłoby z naruszeniem ich interesu. Jednak rodzice, którzy nie korzystają z takiego samego zakresu jak inni, muszą mieć prawo do niższej opłaty stałej. Mój projekt uchwały to uwzględnia.

Niektórzy ludzie pewnie czytając ten temat twierdzą, że to bezsensowne. Nie mają dzieci w przedszkolu i twierdzą, że za co gmina ma płacić skoro to rodzice zostawiają tam swoje dzieci, niech sobie zatrudnią guwernantkę. Nie mogę się z tym stanowiskiem zgodzić, ponieważ przedszkola są publiczne i omawiany problem mieści się w sprawach lokalnych. Gminy powstały właśnie dla realizacji zadań o charakterze publicznym.

Jedni stwierdzą, że bez sensu jest aby gmina dopłacała do przedszkoli i zapewniała wszystkim dzieciom miejsce. Ale gdy jakaś gmina organizuje np. koncerty jazzowe, których tylko oni słuchają, to uznają to jako zasadne, ponieważ gmina rozszerza działalność kulturalną. Nie interesuje ich, że inni z tego nie korzystają, a też płacą na to składkę. Nie można myśleć tylko o sobie. Gmina realizuje wszystkie zadania o charakterze publicznym i wiadome jest, że nie każdy z wszystkich świadczeń kiedykolwiek skorzysta. Jednak każdy korzysta z innych i powinien zrozumieć pozostałych ludzi.

Trzeba wrócić do początku i wręcz zauważyć, że jest to podstawowe zadanie miasta. Pracujący rodzice zapewniają dziecku prawidłowe warunki i odpowiedni poziom do rozwoju i życia. Wychowanie przedszkolne prawidłowo rozwija dzieci i zaczynają bawić się w grupie. Jest to zdecydowanie ważniejsze zadanie od bezsensownie czasem wyrzucanych publicznych pieniędzy w błoto. W tych sprawach trzeba szukać oszczędności.

Przemysław Szałański - |21 Wrz 2009|, 10:38

Dzisiaj o 14:30 komisja dot. m.in. przedszkoli miejskich.
pllo - |21 Wrz 2009|, 11:51

Przemek to kolejny temat nie do ruszenia. Być może można wygrać w Sądzie Administracyjnym. Być może można selektywnie wycenić poszczególne usługi ponadprogramowe świadczone przez przedszkola. Co z tego skoro okaże się że do przedszkoli z braku miejsc (to że będzie ich stale brakować to rzecz pewna) nie dostanie się żadne dziecko któremu będą świadczone bezpłatne usługi w zakresie gwarantowanym przez państwo i konstytucję. Zawsze dzieci były tylko i wyłącznie kochanym problemem własnych rodziców i tu nieprędko (i bardzo dobrze) cokolwiek się zmieni. Politycy jak zawsze labiedzić będą o spadającym przyroście i pozorować działania mówiąc że zajmą się naszymi dziećmi. Przecież tak zorganizowane są płatności za przedszkola w całej Polsce Chcesz to zmieniać?
Przemysław Szałański - |21 Wrz 2009|, 19:00

W końcu wyszło, że byłem jedyną osobą na komisji spoza samorządu. Ale co było na obradach wiem.

Miałem okazję przeprowadzić dialog z Panią Burmistrz w kilku sprawach, jednak temat przedszkoli był moim zdaniem za krótki - ostatni w porządku obrad. Informacji mam dość sporo, jednak nie wszystkie, które nas najbardziej interesowały. Niestety z uwagi na ograniczony czas komisji przewodniczący zmuszony został urwać mi dyskusję i przeszedł do głosowania wniosków.

Jedynym niestety wnioskiem było zwiększenie miejsc w żłobkach miejskich. Tutaj Dominik wykazał się wielkim zainteresowaniem i sprawę odpowiednio pilotował. Miałem nadzieję, że będą też głosowane wnioski dotyczące przedszkoli, ale niestety nic takiego nie było. Ja jako mieszkaniec nie mam możliwości zgłaszać wniosków na komisji, ale mogę to robić poprzez pisma z taką samą skutecznością obowiązku rozpatrzenia.

Ja pozwolę sobie opisać to co było mówione na komisji jutro, ponieważ dzisiaj cały dzień spędziłem poza domem, a mam kilka innych nagłych obowiązków.

Proszę o cierpliwość. Pani Burmistrz w temacie przedszkoli była bardzo dobrze przygotowana, bardzo miła i bardzo merytorycznie mówiła. Niestety nie wszystkie tematy zostały poruszone i moja dyskusja z Panią Burmistrz w najważniejszym momencie została przerwana. Jednak odpowiedzi na moje niezadane pytania będę zdobywał poza komisją.

Przemysław Szałański - |21 Wrz 2009|, 19:29

Zanim jutro opiszę co było na komisji, to chciałbym poznać Wasze zdanie w takim zakresie...

Z jakich przyczyn rodzice 6 latków wolą swoje dziecko zaprowadzić do przedszkola, a nie np. do szkoły lub odwrotnie?

W szkole podstawowej nr 7 i nr 1 są utworzone oddziały dla 6 latków. Uczęszczają tam dzieci.

Jakie są różnice w wychowaniu, w wyposażeniu itd. Jeśli ktoś z Was coś ma do powiedzenia w tym temacie to chętnie się dowiem. Różnice oczywiście są, chciałbym abyśmy dokładnie poznali jakie.

Każe dziecko 6-letnie, które wybierze szkołę automatycznie zwolni miejsce innym dzieciom w przedszkolu. Jednak nie wiem, czy korzystniej dla 6 latka jest chodzić do przedszkola czy do szkoły. Wolę poznać opinię rodziców.

Maciej Szczęsny - |21 Wrz 2009|, 19:31

Dla mnie lepiej 6-latka posłać do przedszkola, bo mniejsze szanse nabycia złych nawyków od starszych kolegów. Poza tym szczęśliwie mnie ten problem ominął.
Apolonia - |21 Wrz 2009|, 20:32

Przemku, po pierwsze przykro mi, że byłeś sam na komisji. Niestety moje godziny pracy nie pozwalają na uczestniczenie w tego typu posiedzeniach. Szkoda, że wśród nas większość pracuje w czasie obrad komisji i RM. Chwała Ci za to, że dajesz radę sam :padam:

Po drugie, z mojej wiedzy wynika, że do ubiegłego roku szkolnego S.P. nr 7 nie miała zaplecza dla 6-latków. Osobiście uważam nową reformę szkolnictwa za niedobrą i mam na myśli właśnie wysyłanie 6-latków do szkoły. Dzieci w przedszkolu też się uczą, ale odbywa się to w innej atmosferze niż w szkole. Ja chodziłam do zerówki do szkoły, a mój syn uczęszczał do zerówki do przedszkola i uważam, że jemu było lepiej. W przedszkolu jest spokojniej. Jest atmosfera bardziej zabawy niż nauki. Dzieci nie muszą wychodzić na przerwie na korytarz po którym biegają dzikie hordy o głowę wyższych trzecioklasistów lub jeszcze starszych uczniów. Nie dziwię się rodzicom, że nie chcą posyłać sześciolatków do szkoły.

Maja-M - |21 Wrz 2009|, 20:41

sądzę, że posyłanie 6-latka do szkoły jest głupotą! w szkołach, klasach utworzonych specjalnie dla 6-latków będą uczyć się tego samego co 6-latki w tzw. zerówce (sądzę, że nie zrobią wielkich różnic w tym co 6-latek powinien umieć w tym wieku), ponieważ będzie czas i na naukę, i na zabawę w specjalnie to tego przygotowanej klasie. Jedyną różnicą jest miejsce klasy: budynek szkoły lub przedszkola.

Popatrzmy na to tak: Szkoła - miejsce dzieci w przedziale wiekowym 7-12 lat, już (niestety) część z nich wysławia się tak jak nie jeden licealista (wiem z doświadczenia), wiele szkół na swoim terenie posiada tylko boiska, o ile je ma :luka: podczas gdy na terenie przedszkola są place zabaw. Dzieci nie muszą dostosowywać się słownictwem, ubiorem, czy gadżetami typu telefon komórkowy do reszty.

Jednym słowem, nie zabierajmy młodym ludziom dzieciństwa! Bo do szkoły pójść zdążą, a przedszkole nie wróci... :)

Sergio Ramos - |21 Wrz 2009|, 20:44

Szkoła jest ważna.
Powinno się 4 latków tam wysyłać.
Dobrze piszę ? :cwaniak:

anula - |21 Wrz 2009|, 22:26

Sergio rewelacyjnie... :kwasny:

A teraz poważnie.Między szkołą a przedszkolem jest taka różnica,że w w tym drugim dzieci jeszcze wiedza,że są dziećmi.Mają plac zabaw,wycieczki,spacery(owszem to ostatnie w szkole tez jest,ale dużo rzadziej.)Co szkoła może zaoferować? boisko do kosza? To aż chce zobaczyć jak sześciolatki wrzucaja tam piłkę w ramach odpoczynku od nauki :kwasny: . Nauczyciele mają program nauczania i musza go wykonać.A jak to będzie wyglądac jezeli dzieci będą miały co 10 minut przerwę na odpoczynek(kilka machnięć ręką żeby tak nie bolała?).Przeciez taki system zmęczy ich jeszcze bardziej.W przedszkolu nauczą się tego samego co w szkole- a w zdecydowanie milszej atmosferze.Nauczyciele w szkole mają inne podejście do dzieci niż przedszkolanki.W szkole patrzy sie juz tylko i wyłącznie pod kątem umiejętności,zaczyna się rywalizacja...w przedszkolu tego nie ma. Nie wspomne już o tym,jak te maluszki będą się czuły wśród starszych uczniów.Na przerwach zostaną stratowane.A co z obiadami? Dzieci będą miały przynoszone do klasy żeby spokojnie zjeśc bez stania w kolejkach? Jeżeli jesteśmy przy Sp7 jak wiadomo dzieci z "malej"szkoły na obiady biegają do dużej.Ja osobiście nie wyobrażam sobie malucha który biegnie razem z nimi a później stoi w kolejce przy okienku pomiędzy wyrośniętymi,przepychającymi się dziesięcio czy dwunastolatkami.Zdecydowanie jestem przeciw

Przemysław Szałański - |22 Wrz 2009|, 21:40

Dzięki za Wasze opinie.

Faktycznie macie rację i podobne też opinie były na komisji dotyczące 6 latków.

Przyznam, że chciałem Was o to zapytać z cichą nadzieją, że może ktoś z Was znajdzie jakieś rozwiązanie tych problemów. Niestety nie jest łatwo, czyli 6latki powinny chodzić do przedszkoli. Na komisji też ze strony radnych albo pani wiceburmistrz padło sformułowanie, że nie powinno się zabierać dziecku dzieciństwa.

W każdym razie niestety komisja zaczęła się o 14:30 i mogła potrwać do 17 - choć moim zdaniem można było siedzieć dłużej niż czynny jest urząd. W każdym razie komisja uznała inaczej, a pierwszymi tematami było sprawozdanie z "Akcji Lato", przygotowania do Dnia Edukacji Narodowej, troszkę na temat inwestycji, opinionwanie materiałów sesyjnych i dopiero na samym samiuśkim końcu - o przedszkolach.

Moim zdaniem o przedszkolach i inwestycjach powinno być więcej, ponieważ to są ważne tematy. Sprawozdanie "Akcji Lato" czy plany na święto edukacji też ważne, ale mniej. Niestety przez takie ułożenie planu brakło mi czasu na poruszenie wysztkich interesujących mnie aspektów.

Na niedomiar złego przedszkola były powiązane ze żłobkami, a im komisja poświęciła też więcej czasu i na ich temat podjęto konkretne wnioski.

O przedszkolach tylko skończyło się na sprawozdaniu pani wiceburmistrz oraz krótkiej wymianie zdań między mną a panią burmistrz.

W każdym razie skupiając się na przedszkolach:

Do przedszkoli chodzi 864 dzieci.
W SP 7 i SP 1 jest także kilkoro 6latków.

Miasto też dopłaca dla 31 dzieci uczęszczanie do niepublicznych przedszkoli. Taka dopłata wynosi 70% kosztów utrzymania dziecka. Jednak pomimo tego czesne dla dziecka w przedszkolu niepublicznym są wyższe niż w przedszkolach publicznych i rodzice wolą wybierać przedszkola publiczne.

Objętych wychowaniem przedszkolnym jest ok:
3 latków - 37%
4 latków - 73 %
5 latków - 83,5 %
6 latków - 96,2 %

Kilkoro dzieci też jest w przedszkolach specjalnych i tam mają wyższy wiek.

Pani Burmistrz przygotowała kilka danych o świadczeniach w innych miastach, miasto Czeladź faktycznie jest jednym z tańszych.

Koszt utrzymania dziecka w przedszkolu szacuje się na 594 zł.
Koszt przygotwania posiłków szacuje się na ok 90 zł.

Pani Burmistrz wyczytała mi co wchodzi w skład tej opłaty, jednak nie zdążyłem zanotować. Zwrócę się o udostępnienie mi tych wszystkich materiałów.

Zapytałem ile dzieci nie zostało objętych tj. są na listach rezerwowych, ponieważ nie było to ujęte w sprawozdaniu - jest brak aktualnych danych, ale szacowane jest to na ok. 100 dzieci.

Niestety to co najważniejsze, tj. rozwiązanie tego problemu - zabrakło czasu. Przewodniczący niestety mi przerwał dialog z panią Burmistrz. Ale tak jak już deklarowałem, umówię się z Panią Burmistrz na spotkanie w tej sprawie. Radni jak już zauważyłem, nie byli zainteresowani tym tematem zostawiając go na koniec i tak lapidarnie ujmując.

anula - |22 Wrz 2009|, 21:44

Przemysław Szałański napisał/a:
Radni jak już zauważyłem, nie byli zainteresowani tym tematem zostawiając go na koniec i tak lapidarnie ujmując.

Najwidoczniej radni mają starsze dzieci i nie mają takich problemów jak rodzice dzieci,które się do przedszkoli nie dostały.Albo maja babcie,ciocie,dziadków itd...

Przemysław Szałański - |22 Wrz 2009|, 21:50

Albo dzieci radnych się przyjęły do przedszkola.

Zapomniałem powiedzieć, że pani burmistrz wyczytała jak to było w ubiegłych latach.

Pozwoliłem sobie zwrócić uwagę komisji na fakt, że gdy pani Burmistrz wyczytywała te dane, to dało się odczuć wyraźną tendencję wzrostową, na co pani Burmistrz przytaknęła.

Ale tylko radna Szotowska poparła moje zdanie, że w takim wypadku należy podjąć jak najszybciej kroki, bo w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej. Wynikało to z statystyki.

W każdym razie, coraz więcej rodziców będzie chciało zostawiać dzieci w przedszkolach z uwagi na czasy i tematu nie można odpuścić.

anula - |22 Wrz 2009|, 21:54

Dokładnie tak.Wiem na swoim przykładzie że jak moje dziecko nie dostałoby się do przedszkola-musiałabym zrezygnować z pracy.Nie byłoby mnie stać na opiekunkę biorąc pod uwagę to ile trzeba zapłacić (że o dobraniu odpowiedniej nie wspomne) a nikt z rodzny nie byłby w stanie zostawać mi z małym żebym ja mogła pracować.I mam nadzieję że w przyszłym roku nie będę musiała się martwić o to,czy dziecko zostanie przyjęte do przedszkola czy nie
Apolonia - |22 Wrz 2009|, 22:07

Nie wiem jakie są możliwości lokalowe i personalne przedszkoli, ale uważam, że najszybszym sposobem (jeśli to możliwe) jest stworzenie dodatkowych grup w istniejących przedszkolach do czasu rozładowania się sytuacji będącej efektem tej durnej reformy.
Przemysławek - |23 Wrz 2009|, 20:26

Po pierwsze wielki podziękowania dla Przemka, za zajęcie się sprawą i poświęcenie własnego czasu. Ja niestety nie mogłem być na tej komisji - praca :( .
Tak jak przewidywałem nic ta komisja nie dała. Niestety zawsze znajdą się sprawy "ważniejsze", które dla przeciętnego wyborcy nic nie znaczą i mogły by zostać omówione na kolejnym posiedzeniu komisji (np. Podsumowanie Programu „Lato w mieście”). Cóż takie mamy władze - niestety sami ich sobie wybraliśmy. Jedno wiem na pewno, żadna z osób na liście poniżej nie dostanie już mojego głosu na kolejnych wyborach.
Cytat:
Skład Komisji Edukacji, Kultury i Sportu

1.Dominik Penar - Przewodniczący
2.Andrzej Mentel - Zastępca Przewodniczącego
3.Krystian Dąbrowski
4.Marian Kita
5.Hanna Szotowska
6.Danuta Walczak
7.Mirosław Kędzierski

Przemysław Szałański - |23 Wrz 2009|, 21:01

Byłem dzisiaj u kierownika wydziału Polityki Społecznej i Edukacji.

Niestety ilości osób w grupie nie da się powiększyć z uwagi, że 25 dzieci to maximum dopuszczone ustawą.

Jedynym wyjściem jest powiększenie ilości grup. Kierownik bardziej optował za tym, że jest to problem pieniężny. Na komisji nikt nie powiedział, że jest to problem lokalowy.

Uprzedziłem kierownika, że złożymy wniosek i będziemy oczekiwali odpowiedzi o faktycznym stanie przedszkoli oraz o uzasadnieniu powodów, dlaczego miasto nie otwiera nowych grup.

Znając te powody, będziemy mogli je sprawdzić i szukać rozwiązań. Najgorszy póki co jest ten wielki znak zapytania przy pytaniu "o co chodzi?".

Apolonia - |23 Wrz 2009|, 22:16

Przemysław Szałański napisał/a:
Kierownik bardziej optował za tym, że jest to problem pieniężny.


Czyli miasto przewidziało że dzieci, które do przedszkola się nie dostaną, do czasu przejścia zamieszania reformą.... zostaną w domu. Przecież brak pieniędzy na ten cel uniemożliwia jakiekolwiek rozwiązanie problemu. Tak swoją drogą to powinni tymi dziećmi zająć się mędrcy z Wiejskiej. Nie wiem tylko czy dzieciom wyszłoby to na zdrowie, zwłaszcza psychiczne.

Przemysław Szałański - |12 Paź 2009|, 18:12

Cytat:
Burmistrz Miasta za wieloletnie zasługi dla czeladzkiej oświaty wyróżnił medalem „Zasłużony dla Oświaty” następujące osoby: Panią Mirosławę Jędruch, Panią Annę Hetmańczyk, Panią Barbarę Strzelecką, Panią Teresę Kaczmarczyk – Rotengruber, Panią Ewę Rulecką.


Dziwi mnie, że pani Anna Hetmańczyk dostała medal "Zasłużony dla Oświaty". Jest to dyrektorka przedszkola, a to właśnie dyrektorzy są winni głównie temu, że mamy tak niejasną sytuację w przyjęciach do przedszkoli.

Na ostatnim zebraniu CSRM doszliśmy do wniosku, że taki system rekrutacji jak obecnie jest nie do przyjęcia. Dyrektorzy nie wywiązują się z swoich obowiązków, a powinni sprawdzać listy przyjęć i wykluczać powtórzenia. Jeśli jakieś dziecko zostało wpisane na trzy listy do przedszkoli, to dyrektorzy na wspólnym posiedzeniu powinny wpisać takie dziecko na jedną listę a z dwóch pozostałych automatycznie wykreślić.

Ustaliliśmy na zebraniu, że chcemy kilka zmian wprowadzić do regulaminu przedszkoli. Niebawem wypracujemy ostateczny wniosek i przedstawimy go organom miasta.

Na dzień dzisiejszy można śmiało powiedzieć, że dyrektorzy nie wywiązują się z swojej pracy i jak widać nie interesują się dziećmi chcącymi się zapisać do przedszkoli.

lollo3 - |12 Paź 2009|, 18:23

Przemysław Szałański napisał/a:
Na dzień dzisiejszy można śmiało powiedzieć, że dyrektorzy nie wywiązują się z swojej pracy i jak widać nie interesują się dziećmi chcącymi się zapisać do przedszkoli.
Może nie do końca tak jest jak napisałeś. Ja myślę że w okresie naboru do przedszkoli to jest ich priorytet, a przez resztę roku przedszkolnego mają inne zadania.
Przemysław Szałański - |12 Paź 2009|, 18:34

Chodziło mi o nabór, nawet jeśli ogólnie to zabrzmiało.

Nie można rodziców zmusić do tego, aby nie zapisywali dzieci do wielu przedszkoli. Faktycznie przez to się robi zamieszanie, ale każdy rodzic chciał dobrze dla swojego dziecka.

Rodziców jest ponad tysiąc. Nie ma możliwości, aby wszystkich zdyscyplinować. Przedszkoli jest kilka i właśnie dlatego dyrektorzy przedszkoli w ramach własnej pracy powinni śledzić listy naborowe jak najszybciej reagować w razie powtórzeń. Jest na to tak wiele prostych rozwiązań, ale jak dotychczas im się nie chciało.

justynka-n - |12 Paź 2009|, 21:41

Przemysław Szałański napisał/a:
Burmistrz Miasta za wieloletnie zasługi dla czeladzkiej oświaty wyróżnił medalem „Zasłużony dla Oświaty” następujące osoby: Panią Mirosławę Jędruch, Panią Annę Hetmańczyk, Panią Barbarę Strzelecką, Panią Teresę Kaczmarczyk – Rotengruber, Panią Ewę Rulecką.


Pani Ewa Rulecka też jest dyrektorką przedszkola.
Poza tym Przemku, ja bym nie obwiniała tylko dyrektorów przedszkoli. Owszem może i mogliby się jakoś konsultować w kwestii naboru, ale z drugiej strony to rodzice są odpowiedzialni za swoje pociechy.
Kiedy był niż- przedszkola likwidowano. Nie możesz mieć pretensji do dyrekcji o to, że jest wyż, a samorządy gminne nie tworzą nowych miejsc na oddziały przedszkolne. Od przedszkoli nie można wymagać, że będą przyjmować więcej dzieci, skoro nie mają ku temu możliwości.

Apolonia - |12 Paź 2009|, 22:37

Przemek ma jednak rację. Rodzice jak to rodzice, robią co mogą aby dziecko dostało się do przedszkola. To przedszkola (czyt. ich dyrektorzy) i władze miasta są odpowiedzialne za zapewnienie dzieciom miejsc w przedszkolach.
anula - |12 Paź 2009|, 22:46

Rodzice nie zapisywaliby dzieci do kilku przedszkoli,jeżeli mieliby pewność,że w tym,do którego chcą posłać swoje maleństwo będzie miejsce.Zwiększyć ilość miejsc w każdym przedszkolu pewnie będzie dość trudno ale może to jest jedyne rozwiązanie?
Jeżeli od kilku lat jest ten sam problem to nie rozumiem dlaczego nikt się tym wcześniej nie zainteresował.Przecież dyrekcja PP musiała sobie zdawać sprawę z powagi sytuacji.Skąd w takim razie takie ignoranctwo?
Przemku a udało Ci się może już dowiedzieć jak to wyglądało wcześniej? Ile dzieci było w przedszkolach wcześniej a ile jest teraz? Mamy jakieś porównianie?

justynka-n - |12 Paź 2009|, 23:31

Apolonia napisał/a:
Przemek ma jednak rację.

Oczywiście, że Przemek ma rację. Tyle, że nie ograniczałabym się obarczenia winą tylko dyrektorów przedszkoli.
anula napisał/a:
Zwiększyć ilość miejsc w każdym przedszkolu pewnie będzie dość trudno ale może to jest jedyne rozwiązanie?

Jeśli są ku temu możliwości to jak najbardziej. Jeśli istnieją pomieszczenia, które można przekształcić na sale dla grupy, to oczywiście by należało to zrobić.
W Polskich przedszkolach w jednej grupie jest ok 25 dzieci. To dużo w porównaniu z innymi krajami (np. Szwecja- 15, Belgia- 20; zresztą z Przemkiem już kiedyś rozmawiałam na ten temat). Jestem przeciwna zwiększeniu liczebności grup. A z mojego (na razie niedługiego) doświadczenia z przedszkolakami wiem, że nie jest łatwo zapanować nad taką gromadką, co więcej przy dużej liczbie dzieci w grupie trudno o jakąkolwiek indywidualizację, która jest ważna w wychowaniu przedszkolnym.

Przemysław Szałański - |13 Paź 2009|, 00:12

Ja raczej kładłem nacisk na zaniedbania podczas samego naboru pisząc o dyrektorach. To właśnie dzięki takiemu stawaniu sprawy nikt nie jest mi obecnie w stanie odpowiedzieć, ile tych miejsc brakuje.

Wiceburmistrz zasłania się brakiem danych na ten temat, ponieważ dzieci na listach się powtarzają, a inni rodzice wykreślają swoje dzieci, jeśli jest ono np. 20 na liście rezerwowych i nie widać nadziei na przyjęcie. Skoro nie wiadomo jaka to liczba, to trudno cokolwiek prognozować. Podaje się, że jest to ok 100 dzieci na 900 przyjętych. Troszkę ponad 10%.

Jeśli chodzi o zwiększenie miejsc w przedszkolach to wina stoi po stronie organów miasta. Oszczędzają na przedszkolach, a wolą robić rzeczy "bardziej namacalne". Zresztą nie chcę się rozwodzić na ten temat.

anula napisał/a:
Przemku a udało Ci się może już dowiedzieć jak to wyglądało wcześniej? Ile dzieci było w przedszkolach wcześniej a ile jest teraz? Mamy jakieś porównianie?


Zgodnie z ustaleniami ostatniego naszego zebrania wystąpię o te dane i inne, które wynikły z dyskusji na ten temat.

virgo - |13 Paź 2009|, 01:43

Przemysław Szałański napisał/a:
Jeśli jakieś dziecko zostało wpisane na trzy listy do przedszkoli, to dyrektorzy na wspólnym posiedzeniu powinny wpisać takie dziecko na jedną listę a z dwóch pozostałych automatycznie wykreślić.

Póki co nie wiemy czy ostatecznie w ogóle jakiś miejsc brakuje czy tylko w momencie naboru "nigdzie miejsc nie ma". Dyrektorzy w sumie nie mają obowiązku nawiązywać jakiejś współpracy. W ogóle nie muszą właściwie tego robić. Wystarczy skopiować na początek rozwiązanie wprowadzone najpierw na uczelniach, potem w szkołach średnich a w ostatnich latach też już z konieczności w gimnazjach i szkołach podstawowych. Skoro rodzice tak bardzo chcą najlepiej dla swego dziecka to i niech wprowadzi się wymóg aby do jakiegoś określonego dnia potwierdzali gdzie dziecko pójdzie i automatycznie z dniem następnym robi się pełno wolnych miejsc w pozostałych przedszkolach. Proste jak budowa cepa!

Ja też jestem dzieckiem z wyżu demograficznego i jakoś problemów nie było. Każdy szedł do takiego przedszkola jakiego miał iść wg jakiejś tam przynależności obszaru (jak z lokalami wyborczymi) i nie było problemów. Teraz ludzie powariowali i tyle.

Apolonia - |13 Paź 2009|, 08:58

Nie zgadzam się z tym. To nie rodzice powariowali tylko reforma sprawiła, że dzieci w przedszkolach jest tak dużo.

Justynko, ja też jestem przeciwna zwiększaniu ilości dzieci w grupie. Jestem za stworzeniem dodatkowych grup w przedszkolach.

Marcin Boruta - |13 Paź 2009|, 12:26

Cytat:
Przemek ma jednak rację. Rodzice jak to rodzice, robią co mogą aby dziecko dostało się do przedszkola.


dokładnie, a robią tak bo nie ma jasnego i przejrzystego systemu naboru, ja rodziców w żaden sposób nie winię za to że robią zamieszanie, skoro mogą/muszą to robią

anula - |13 Paź 2009|, 19:08

Ja też mówiąc o zwiększeniu miejsc w przedszkolach nie miałam na myśli "upychania" dzieci do grup juz istniejących. Chodziło mi właśnie o to,żeby poszukać pomieszczenia,które nadawałoby się na salkę dla chociażby 15 dzieci.Wydaje mi się,że to mogłoby trochę pomóc
Adrian Rak - |26 Paź 2009|, 16:11

Cytat:
Wolne miejsca w Żłobku
26.09.2009.

Dziękujemy za zainteresowanie, jednocześnie informujemy że żłobek ma już komplet dzieciaczków

----------------------------------------------------------------------



Drodzy Rodzice!!

mamy w naszym Żłobku jeszcze dwa miejsca WOLNE dla waszych pociech!

ZAPRASZAMY
http://www.zlobek.czeladz.pl/

Robert Zach - |26 Paź 2009|, 21:00

Informacja nieźle zakręcona, nie mamy, ale jednak mamy.
virgo - |26 Paź 2009|, 22:04

Że to taka aktualizacja nagle się pojawiła ? :niepewny:
AkaAna - |27 Paź 2009|, 21:45

virgo napisał/a:
Że to taka aktualizacja nagle się pojawiła ? :niepewny:

Pewnie coś w tym stylu. Moje dziecko tam uczęszcza (po tym jak "miasto" zamknęło Oddział Żłobkowy na Piaskach). Pewnie się okazało, że jakaś zapisana "dwójka" dzieciaków jednak nie będzie uczęszczać i miejsca się zwolniły. Ale z reguły zawsze jest jakaś lista "rezerwowych", którzy niejako z automatu wskakują na te zwolnione miejsca. Może to pomyłka "w druku" :)

Adrian Rak - |6 Lis 2009|, 10:27

Brawo. Informacja po 2 miesiącach, dobrze, że np. w maju następnego roku.
Cytat:
Wolne miejsca w czeladzkich przedszkolach
06.11.2009.
Wydział Polityki Społecznej i Edukacji informuje, że niżej wymienione czeladzkie przedszkola dysponują na dzień 5 listopada 2009r. wolnymi miejscami dla dzieci:

|1.Przedszkole Publiczne Nr 1 przy ulicy Czeczotta – 1 wolne miejsce w grupie sześciolatków
2.Przedszkole Publiczne Nr 5 przy ulicy Krótkiej – 1 wolne miejsce w grupie trzylatków, 1 miejsce w grupie czterolatków, 4 miejsca w grupie pięciolatków oraz 2 miejsca w grupie sześciolatków
3.Przedszkole Publiczne Nr 9 przy ulicy 35 Lecia PRL – 2 wolne miejsca w grupie sześciolatków
4.Przedszkole Publiczne Nr 11 przy ulicy Kombatantów – 5 wolnych miejsc w grupie czterolatków
http://www.czeladz.pl/content/view/2598/lang,pl/

Przemysław Szałański - |6 Lis 2009|, 10:42

Przecież mają listy rezerwowe.

Specjalnie pokazują, że jednak miejsca w przedszkolach są i jeszcze muszą zapraszać do ich zajmowania.

virgo - |6 Lis 2009|, 12:53

Najpierw nie ma miejsc dla dziesiątek dzieci a teraz nagle miejsca wolne się zrobiły. A gdzie te dzieci które niby nie miały gdzie zostać zapisane ? Hę ? Nagle się rozpłynęły ? Listy rezerwowe są, a poza tym wg problemem jest tylko sposób naboru, każde dziecko swoje miejsce pewnie już znalazło ... :oczami:
Daniel_K - |6 Lis 2009|, 12:56

No tak ilość wolnych miejsc jest powalająca. Przy dzisiejszych potrzebach to śmieszne "cyfry" padają. Pomijam fakt jak szybko przedszkola zostały prześwietlone, i policzono dzieciaki :przestraszony:
Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 19:54

Wysłałem we własnym imieniu przez SEKAP do UM:

Szanowny Pan
Marek Mrozowski
Burmistrz Miasta Czeladź


Do wiadomości:

Szanowna Pani
Anna Ślagórska
Zastępca Burmistrza Miasta Czeladź


Szanowny Pan
Sławomir Święch
Przewodniczący Rady Miejskiej
Radni Rady Miejskiej


Wydział Polityki Społecznej i Edukacji

WNIOSEK


Pragnę przesłać Panu Burmistrzowi projekt, jaki jest realizowany w sąsiednim mieście. Sosnowiec korzystając z środków unijnych uruchomił bardzo pożyteczny program, który również w Czeladzi miałby szansę się sprawdzić. Oto informacje dotyczące tego programu, które zostały opisane na łamach Dziennika Zachodniego przez Panią Magdalenę Nowacką:

"

Rodzic szuka pracy, a maluch się uczy i bawi

W mieście rusza program "Przedszkole kluczem do sukcesu", w ramach którego w czterech przedszkolach powstaną oddziały dla dzieci z rodzin, gdzie przynajmniej jeden rodzic nie pracuje, a rodzina ma niski status materialny.

Zwykle na miejsce w przedszkolu szansę mają głównie dzieci rodziców pracujących. To z jednej strony pomysł na umożliwienie dzieciom z rodzin mniej zamożnych kontaktów z rówieśnikami w przedszkolach, z drugiej pomoc dla ich rodziców i jednocześnie mobilizacja do szukania pracy. Pierwszy nabór już 1 grudnia, a deklaracje można składać do 26 listopada. Drugi zaplanowano pod koniec września.

- Mimo iż wielu sześciolatków poszło teraz do szkoły, w niektórych przedszkolach wciąż widać wyż, a listy rezerwowe są przepełnione. Kryteria społeczne, na podstawie których dzieci są przyjmowane do przedszkoli w pierwszej kolejności, preferują takie maluchy, których rodzice pracują. Wiele więc osób, które nie pracują, nawet nie składa wniosków, bo są przekonani, że ich dzieci i tak się nie dostaną do przedszkola. Problem dotyczy najbardziej przedszkoli z centrum miasta. W jednym z nich na liście rezerwowej było nawet 30 dzieci z takich rodzin - mówi Elżbieta Kordos, dyrektorka PM nr 54 i koordynatorka programu.

Dzięki możliwości zostawienia dziecka w przedszkolu, rodzic będzie mógł spokojnie szukać pracy. Tak jest na przykład w przypadku Anny Mączki, mamy 3,5-letniej dziewczynki.

- Uważam, że to świetny pomysł. Córeczka miała pójść do przedszkola już od września, byłyśmy nawet na dniach otwartych i bardzo się jej podobało. Niestety, w lipcu straciłam pracę i sprawy się skomplikowały. Teraz na pewno będę chciała skorzystać z takiej możliwości. Chodzę na kurs z urzędu pracy i na pewno ta opieka nad dzieckiem pomoże mi w pogodzeniu wszystkich zajęć - mówi sosnowiczanka.

W sumie dla maluchów w dwóch edycjach będzie przygotowanych 120 miejsc, a grupy będą liczyć po 15 dzieci. Pierwsza edycja, w ramach której powstanie po jednym oddziale w każdej z czterech placówek, rusza już 1 grudnia. Aby złożyć wniosek, rodzice mają czas do 26 listopada.

- Program będzie dotyczył przedszkoli nr 3, 36, 38 i naszego, czyli 54 - mówi Elżbieta Kordos. - Obecnie organizujemy spotkania informacyjne w tych przedszkolach, najbliższe odbędzie się 16 listopada w Przedszkolu Miejskim nr 3. Już mamy kilkunastu rodziców chętnych, a po spotkaniach liczymy, że dotrzemy do wszystkich zainteresowanych - dodaje.

Warunkiem przyjęcia jest wiek dziecka (3-5 lat), zameldowanie w Sosnowcu i to, że przynajmniej jeden rodzic nie ma pracy oraz chęć uczestniczenia przynajmniej jednego rodzica w części zajęć, proponowanych dla dorosłych. Dzieci dostaną wyprawki, będą miały też bezpłatne lekcje angielskiego, zajęcia z użyciem tablicy interaktywnej, zajęcia z psychologiem. Dodatkowo dla ich rodziców będą odbywać się bezpłatne warsztaty z tematyki wychowawczej oraz obsługi komputera. Program jest w 75 proc. dofinansowany przez UE i budżet państwa oraz w 1,5 proc. przez gminę. Jego wartość to ok. 866 tys. zł.

"

http://sosnowiec.naszemia...-bawi,id,t.html

Zwracam się z wnioskiem o rozpatrzenie możliwości uruchomienia takiego programu w mieście Czeladź. Pozytywne załatwienie tego wniosku z pewnością przyniesie korzyść dla wspólnoty samorządowej.

Z poważaniem, Przemysław Szałański

Daniel_K - |17 Lis 2009|, 20:03

:super: Nasza córa jeszcze sporo za mała na przedszkole, ale mam nadzieję, że jak dorośnie, to dzięki takim wnioskom bez problemów zaprowadzimy ją do przedszkola.
Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 20:48

No to ciekawe co na ten wniosek powiedzą nasze władze. Nie jest to duży koszt dla miasta, bo dokładają niewielką kwotę do całości więc powinni się zgodzić i program uruchomić. Jedynie co to muszą zapewnić miejsce dla tych dzieciaków- ale takie napewno by sie znalazło w naszych przedszkolach.
lollo3 - |17 Lis 2009|, 21:05

Michaln napisał/a:
takie napewno by sie znalazło w naszych przedszkolach.
No nie wiem. jak teraz nie mam miejsca to dlaczego miało by być jak uruchomia taki program.
Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 22:13

Kilkanaście postów wcześniej Przemek po rozmowie z kierownikiem Wydziału Polityki Społecznej i Edukacji napisał coś takiego:
Przemysław Szałański napisał/a:

Jedynym wyjściem jest powiększenie ilości grup. Kierownik bardziej optował za tym, że jest to problem pieniężny. Na komisji nikt nie powiedział, że jest to problem lokalowy.

Więc prawdopodobnie znalazłoby się miejsce dla dzieci, jeżeli ruszyłby ten program.

Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 22:20

Potwierdzam.
pllo - |17 Lis 2009|, 22:41

Michaln napisał/a:
No to ciekawe co na ten wniosek powiedzą nasze władze. Nie jest to duży koszt dla miasta, bo dokładają niewielką kwotę do całości więc powinni się zgodzić i program uruchomić. Jedynie co to muszą zapewnić miejsce dla tych dzieciaków- ale takie napewno by sie znalazło w naszych przedszkolach.

I szkołach. Przypmnę co kiedyś napisałem. One również (szczególnie w czasie nadciągającego niżu demograficznego) są idealnymi miejscami dla tworzenia grup przedszkolnych szczególnie w dużych szkołach (nie wiem czty takie w Czeladzi są) gdzie łatwo rozdzielić nauczanie poczatkowe i przedszkolne od całej reszty. W końcu pani Hall rzekła zaczynamty edukację od lat sześciu a inni ministrowie pójadą pewnie dalej. Oby nie skończyła się jak w Korei Płn i kształcenie nie rozpoczynało się od szpiotala położniczego.

Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 23:03

Może niekoniecznie w szkołach, bo nie wiem czy któraś miałaby warunki aby oddzielić dzieci przedszkolne od tych szkolnych. Ale napewno znalazłoby się miejsce w przedszkolach. Nawet jeżeli powstałyby tylko dwie grupy na całą Czeladź, to i tak rozwiązuje to problem wielu rodziców, bo to dodatkowo ok. 50 miejsc dla dzieci
anula - |17 Lis 2009|, 23:05

Czy ktoś z Was orientuje się może jak wygląda sprawa z mieszkaniami w przedszkolach/szkołach? Z tego,co wiem w naszym mieście są takie mieszkania w placówkach oświatowych.Pytanie tylko czy one stoja wolne? Bo jeśli tak -myślę,że spokojnie można z nich zrobić kolejną salę odpowiednią dla przedszkolaków
Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 23:14

Wykaz lokali mieszkalnych w obiektach szkolnych i przedszkolnych gminy Czeladź stanowi załącznik nr 3 do Uchwały Nr XXXVIII/529/2004 Rady Miejskiej w Czeladzi z dnia 13.10.2004r.

Oto one:

1. ul. Szkolna 4
2. ul. Szkolna 6
3. ul. Staszica 47/1
4. ul. Staszica 47/2
5. ul. Lwowska 2a
6. ul. Lwowska 2
7. ul. Czeczota 4
8. ul. Kombatantów 2
9. ul. Miasta Auby 14

Można oczywiście wysłać zapytanie do UM w tej sprawie, jeśli nikt z Was nie będzie wiedział nic więcej. Oni wiedzą co mają, jakie są to mieszkania, czy są zasiedlone i ogólnie co w tym temacie słychać. Obiekty przedszkolne muszą spełniać też pewne normy, których nie muszą spełniać mieszkania.

Ja nie wiem, nie widziałem jak one wyglądają i nie wiem czy się da.

anula - |17 Lis 2009|, 23:18

No własnie o tych obiektach mówiłam.Więc jak się okaże że stoja puste można je na cos sensownego przeznaczyć :)
Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 23:23

Przy szokle podstawowej nr 3, czyli przy ulicy Staszica w budynku gdzie są lokale mieszkaniowe na pewno mieszka dawna pani woźna szkoły. Nie jestem pewien w 100% czy obydwa są zajęte, ale wydaje mi się że tak.
anula - |17 Lis 2009|, 23:25

Szczerze mówiąc bardziej by mi zależało na tych lokalach przy przedszkolach bo to przecież tam są problemy z wolnymi miejscami dla dzieci.Ale informacja o SP3 chyba też dość przydatna :)
Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 23:28

Z pewnością mieszkania w przedszkolach byłoby łatwiej scalić z funkcjonującym przedszkolem.

Ale nie mam pojęcia jak wygląda sprawa z tymi mieszkaniami. Dzisiaj się na ten temat nie potrafię wypowiedzieć.

Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 23:31

No to jeżeli chodzi o mieszkania przy przedszkolach to tylko trzy lokale z tych w/w. Przy ul. Czeczota, Kombatantów i Miasta Auby, reszta to mieszkania przy szkołach.

A tak swoją drogą to zastanawiam się czy po scaleniu przedszkola nr 9 i nr 12 liczba dzieci jest taka sama?? Wiesz może coś o tym Przemku bo już kiedyś poruszany był ten temat ale chyba stanął w miejscu??

Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 23:39

No właśnie w tym przedszkolu napotkałem na dość spory opór w stylu: a po co panu te dane, dlaczego się pan tym interesuje, nie rozumiem pana itp.

W każdym razie udało mi się ustalić, że sumaryczna ilość miejsc nie zmieniła się, tj. przedszkole + żłobek.

Z tego co się zmieniło, to zamieniono przedszkole z żłobkiem. Nie wiem, których miejsc się zwiększyło. Ale sytuacja z żłobkami jest chyba podobna jak z przedszkolami, więc i tu i tu brakuje miejsc.

Ale ta rozmowa była tak chaotyczna, że nie wiem czy można się na tych danych opierać.

Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 23:46

W wolnej chwili spróbuję się czegoś dowiedzieć na ten temat.

Z tego co ja wiem to w żłobku jest więcej dzieci teraz, niż w czasie kiedy działał tylko oddział żłobkowy.

Przemysław Szałański - |17 Lis 2009|, 23:50

Michaln napisał/a:
Z tego co ja wiem to w żłobku jest więcej dzieci teraz, niż w czasie kiedy działał tylko oddział żłobkowy.


Mi też się tak wydaje, ale nie napisałem tego z powodu..., że tylko tak mi się wydaje. To wynika z logiki zmian jakie zaszły, ale może zmieniło się też coś więcej, o czym nie wiem.

Michał Natkaniec - |17 Lis 2009|, 23:59

Wcześniej była tylko jedna grupa dzieci, a teraz są dwie- maluszki i starszaki, więc sugeruję się też tym, że jest więcej dzieci niż wcześniej.
Przemysław Szałański - |18 Lis 2009|, 00:19

pllo napisał/a:
I szkołach. Przypmnę co kiedyś napisałem. One również (szczególnie w czasie nadciągającego niżu demograficznego) są idealnymi miejscami dla tworzenia grup przedszkolnych szczególnie w dużych szkołach (nie wiem czty takie w Czeladzi są) gdzie łatwo rozdzielić nauczanie poczatkowe i przedszkolne od całej reszty.


Znalezione w sieci:

Cytat:
Zasady tworzenia oddziałów przedszkolnych w szkole

Pytanie: W Szkole Podstawowej, w której jestem dyrektorem, działa oddział przedszkolny. W zasadzie przez wiele lat uczęszczały doń głównie 6-latki, z małą domieszką 5-latków. Aktualnie liczymy, że niektóre z dzieci 6-letnich (uczęszczały do oddziału przedszkolnego w br. szkolnym) będą być może od 1 września uczniami kl. I. Jednak w obwodzie naszej szkoły wzrasta zapotrzebowanie na edukację przedszkolną wśród 3-, 4-, 5-latków. Czy zmiany w ustawie o systemie oświaty dają naszej szkole uprawnienia do utworzenia drugiego oddziału czy drugiej grupy oddziału przedszkolnego dla 3-, 4- i 5-latków (tych, które nie zechcą realizować obowiązkowego przygotowania przedszkolnego oczywiście)? Czy zależy to tylko od organu prowadzącego, czy od Kuratorium Oświaty? Jestem świadoma, że szkoła musi być dobrze przygotowana organizacyjnie na takie zmiany. Czy szkoła może skądś uzyskać wsparcie finansowe dla takich zmian?

Odpowiedź: Tworzenie oddziałów przedszkolnych w szkole jest obecnie możliwe. Wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci w wieku 3-6 lat (art. 14 ust. 1 UoSO). Może ono być realizowane w przedszkolach, oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz w innych formach wychowania przedszkolnego, z zastrzeżeniem iż realizowanie wychowania przedszkolnego w innych formach obejmuje dzieci w wieku 3-5 lat. Jeżeli zatem statut szkoły przewiduje funkcjonowanie oddziałów przedszkolnych, to nie ma przeszkód prawnych do tworzenia kolejnych oddziałów. Nowelizacja UoSO również nie ogranicza tej możliwości.


Kiedy otworzono oddziały przedszkolne w czeladzkich szkołach?

Michał Natkaniec - |18 Lis 2009|, 00:30

Nie wiem jak w innych szkołach, ale w szkole nr 3 już chyba trzeci rok z kolei istnieje oddział zerowy.
lollo3 - |18 Lis 2009|, 09:08

Do całej tej dyskusji dodam tyle.
By można wdrożyć taki program to trzeba pozyskać środki pieniężne z UN. Każdy wydział UM ma możliwość starania się o takie dotacje.

- albo wydział oświaty nie wie o takiej możliwości i wtedy nasuwa się pytanie . Kogo oni zatrudniają że nie są na tyle zorientowani ?

- wiedzą o takiej możliwości i już się starali lecz z różnych przyczyn nie otrzymali środków, np. brak odpowiedniego zaplecza lokalowego.

- lub po prostu po co ? przecież w naszej gminie nie ma takiego problemu.

Robert Zach - |20 Lis 2009|, 10:56


damian - |20 Lis 2009|, 11:24

Przemek ma rację. Obecnie nabór do przedszkoli to wolna amerykanka. I to jest problem wielu miast nie tylko Czeladzi. W marcu po rozpoczęciu zapisów rodzice lecą i kto pierwszy ten lepszy. Potem z powodu różnych zmian dochodzi do bałaganu. Szkoda tylko, że tak późno się za to zabrano. Przecież pod koniec sierpnia odbywają się zebrania rodziców i wtedy powinno to być rozwiązane kto i gdzie.
Przemysław Szałański - |20 Lis 2009|, 11:27

damian napisał/a:
Przemek ma rację.


To akurat wypracowane wspólne stanowisko naszego stowarzyszenia.

damian - |20 Lis 2009|, 11:36

Przemysław Szałański napisał/a:
damian napisał/a:
Przemek ma rację.


To akurat wypracowane wspólne stanowisko naszego stowarzyszenia.

I słusznie. Jeśli coś się da zrobić to byłoby dobrze. Niestety do tej pory wszytko spoczywa na barkach dyrekcji przedszkoli. W sierpniu po zebraniu z rodzicami na listach jest po 25 dzieci. Niestety nie wszyscy rodzice przychodzą na te zebrania i tak do końca nie jest wiadomo ile dzieci przyjdzie 1 września.

virgo - |20 Lis 2009|, 19:10

damian napisał/a:
W sierpniu po zebraniu z rodzicami na listach jest po 25 dzieci. Niestety nie wszyscy rodzice przychodzą na te zebrania i tak do końca nie jest wiadomo ile dzieci przyjdzie 1 września.
I to jest odpowiedni moment na potwierdzenia zajętego dla swojego dziecka miejsca! Jak się nie potwierdzi - out, i wskakuje kolejne dziecko z listy. Bo przecież skoro rodzic nie przyszedł na zebranie nie znaczy że się może nie interesuje sprawą, raczej wynika to z tego że ... jest na przykład na zebraniu w innej placówce.
Daniel_K - |20 Lis 2009|, 19:51

virgo napisał/a:
I to jest odpowiedni moment na potwierdzenia zajętego dla swojego dziecka miejsca!

Nie zgodzę się z tym. Sierpień to okres urlopów, wyjazdów wakacyjnych itd. Zebranie w sierpniu to totalna bzdura. Przecież nikt nie planuje urlopu uwzględniając zebranie w przedszkolu.
Brak współpracy między jednostkami właśnie przynosi taki efekt. Gdyby Panie "przedszkolanki" zebrały się same i sprawdziły listy ile mają "dubli", to szybko sprawa by się rozwiązała.
W dzisiejszych czasach gdzie informacja jest szybsza od puszczonego bąka, wystarczy jeden telefon do rodzica i dziecko zostaje wykreślone z trzech innych list.

Michał Natkaniec - |20 Lis 2009|, 20:01

Tylko dlaczego panie przedszkolanki miały by to robić?? Idealnym rozwiązaniem będzie prowadzenie zapisów w jednym miejscu, gdzie odrazu problem będzie rozwiązany. W ten sposób nie stwarza się niepotrzebnego zamieszania wśród rodziców i jest to jakieś ułatwienie dla nich, bo nie muszą biegać po wszystkich przedszkolach aby wpisać dziecko na listę.
Daniel_K - |20 Lis 2009|, 20:10

Michaln napisał/a:
Idealnym rozwiązaniem będzie prowadzenie zapisów w jednym miejscu, gdzie odrazu problem będzie rozwiązany

Zgadzam się w 100% z Tobą. Musi być jakiś dozór nad zapisami. Jedno miejsce = brak dubli = rzeczywista liczba zapisanych dzieci = rzeczywista liczba miejsc. Zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. Rodzic mógłby ewentualnie zaznaczać dwa przedszkola preferowane (wiadomo odległość od miejsca zamieszkania). Mało tego, można by było to zrobić drogą internetową (wypełnienie formularza).

virgo - |20 Lis 2009|, 20:18

Daniel_K napisał/a:
Nie zgodzę się z tym. Sierpień to okres urlopów, wyjazdów wakacyjnych itd. Zebranie w sierpniu to totalna bzdura. Przecież nikt nie planuje urlopu uwzględniając zebranie w przedszkolu.
Oczywiście - nie chodzi o sam sierpień, tylko o etap procesu rekrutacji.

Jak masz dziecko posłać do przedszkola to z pewnością tak planujesz urlop aby dziecku miejsce w przedszkolu zapewnić. No chyba że ktoś jest totalnie nieodpowiedzialny.

Daniel_K - |20 Lis 2009|, 20:37

virgo napisał/a:
Jak masz dziecko posłać do przedszkola to z pewnością tak planujesz urlop aby dziecku miejsce w przedszkolu zapewnić. No chyba że ktoś jest totalnie nieodpowiedzialny.


Po części się zgodzę, bo nie znam faktu kiedy rodzice są powiadamiani o zebraniu.
Poza tym rodzice zapisują dzieciaki już w marcu i bóg wie ile wcześniej, tylko cholera po co? Do września to dużo rzeczy się może zmienić. Powinni zapisy prowadzić od czerwca.

daga34 - |20 Lis 2009|, 22:22

to jest artykuł który pojawił się w dzisiejszym fakcie. http://www.efakt.pl/Bedzi...ly,57558,1.html
damian - |21 Lis 2009|, 09:36

Daniel_K napisał/a:
virgo napisał/a:
I to jest odpowiedni moment na potwierdzenia zajętego dla swojego dziecka miejsca!

Nie zgodzę się z tym. Sierpień to okres urlopów, wyjazdów wakacyjnych itd. Zebranie w sierpniu to totalna bzdura. Przecież nikt nie planuje urlopu uwzględniając zebranie w przedszkolu.

To może czas zacząć planować urlop uwzględniając przedszkole. Tak jest w przypadku dzieci szkolnych. Przecież z reguły nie planuje się urlopu w maju, czy wrześniu, kiedy dzieci chodzą do szkoły. A zebrania w przedszkolach są organizowane zawsze w ostatnim tygodniu sierpnia. Zresztą i tak uważam, że to za późno, na potwierdzenie zapisu dziecka do danego przedszkola.

Daniel_K napisał/a:
Po części się zgodzę, bo nie znam faktu kiedy rodzice są powiadamiani o zebraniu.
Poza tym rodzice zapisują dzieciaki już w marcu i bóg wie ile wcześniej, tylko cholera po co? Do września to dużo rzeczy się może zmienić. Powinni zapisy prowadzić od czerwca.

W przypadku naszego przedszkola akurat tak jest, ale to nie jest obowiązek przedszkola. Dowiedzieć się o zebranie to obowiązek rodzica. Informacje o zebraniu zawsze są wywieszone przy wejściach do przedszkoli w drugiej połowie sierpnia.
A nie jest niczym trudnym wprowadzenie zapisów przez internet z automatyczną kontrolą w badzie pod względem dublowania, trzeba tylko chcieć.

Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 12:05

daga34 napisał/a:
to jest artykuł który pojawił się w dzisiejszym fakcie. http://www.efakt.pl/Bedzi...ly,57558,1.html


"Dobra wiadomość dla rodziców! Unia Europejska przeznaczyła kilkanaście milionów złotych na to, by zwiększyć liczbę miejsc w śląskich przedszkolach i zapewnić dzieciom zajęcia dodatkowe.

Kończą się problemy rodziców, którzy nie znaleźli dla dziecka przedszkola. Dzięki wsparciu Unii w wielu placówkach będzie więcej miejsc. W 2010 roku w kilkunastu miastach regionu do przedszkola będzie mogło pójść w sumie aż o kilka tysięcy dzieci w wieku 3–5 lat więcej. To nie jedyna korzyść z unijnych pieniędzy. Dla maluchów zorganizowane zostaną dodatkowe zajęcia – z języka angielskiego, z logopedą, na basenie, a nawet ćwiczenia aerobiku.

Najważniejsze jest to, że w niektórych miastach do przedszkola pójdą także te dzieci, które do tej pory nie mogły z tego skorzystać. Są to maluchy, których rodzice nie pracują. W sytuacji, kiedy miejsc jest za mało nawet dla dzieci obojga pracujących rodziców, one zawsze trafiali pod kreskę. Teraz niepracujący opiekunowie będą mogli oddać malucha do przedszkola i zająć się szukaniem zatrudnienia.
I jeszcze jedno: już nie trzeba będzie gnać na złamanie karku z pracy, by odebrać malca do godz. 16, bo dzięki pomocy z UE udało się przedłużyć godziny otwarcia przedszkoli nawet do godz. 19.



Tu będą dodatkowe miejsca:

• SOSNOWIEC
dodatkowe miejsca w 4 przedszkolach, dla 120 dzieci

nr 3, ul. Dąbrowszczaków 1, tel. (32) 291 24 52
nr 36, ul. Skwerowa 21, tel. (32) 294 82 15
nr 38, ul. Bolesława Krzywoustego 6, tel. (32) 263 56 49
nr 54, ul. Kalinowa 115, tel. (32) 299 20 21

• JASTRZĘBIE ZDRÓJ
dodatkowe miejsca w 13 przedszkolach, dla 325 dzieci
nr 3, ul.Piastów 2, tel. (32) 473 47 66
nr 4, ul. Kurpiowska 15a, tel. (32) 471 64 10
nr 6, ul. Wielkopolska18, tel. (32) 471 65 55
nr 7, ul. Pszczyńska 158, tel. (32) 471 46 26
nr 8, ul. Wielkopolska 24, tel. (32) 471 96 97
nr 11, ul. Klubowa 2, tel. (32) 471 21 93
nr 12, ul. Cieszyńska 148, tel. (32) 471 53 18
nr 13, ul.Gagarina 118, tel. (32) 756 18 44
nr 14, ul. Zielona 2, tel. (32) 471 52 64
nr 15, ul. Szkolna 9, tel. (32) 471 62 54
nr 18, ul. Katowicka 17a, tel. (32) 471 64 81
nr 19, ul. Turystyczna 49, tel. (32) 471 78 59
nr 26, ul. Wiejska 35, tel. (32) 473 60 83

• ŻORY
dodatkowe miejsca w 5 przedszkolach, dla 381 dzieci
nr 6, ul. Pszczyńska 81, tel. (32) 434 48 50
nr 13, os. Ks. Władysława, tel. (32) 434 26 35
nr 16, os. Wł. Sikorskiego, tel. (32) 435 31 09
nr 22,os. Korfantego, tel. (32) 434 32 37
nr 23, os. Władysława Pawlikowskiego, tel. (32) 434 39 90

• SIEWIERZ
dodatkowe miejsca w 2 przedszkolach, dla 30 dzieci 3-letnich, wydłużono godziny pracy placówki
Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wojkowicach Kościelnych, ul. Zachodnia 4, tel. (32) 674 10 53
Zespół Szkolno-Przedszkolny w Żelisławicach,ul. Przyszłości 9, tel. (32) 674 17 50

• PSZCZYNA
dodatkowe miejsca w 5 przedszkolach, dla 380 dzieci
nr 2 w Pszczynie, ul. Zamenhofa 12, tel. (32) 210 38 66
nr 8 w Pszczynie, ul. Kupca 1, tel. (32) 210 35 92
nr 14 w Studzionce, ul. Jedności 7, tel. (32) 212 33 26
nr 16 w Czarkowie, ul. Powstańców Śląskich 25, tel. (32) 211 47 59
nr 21 w Pszczynie, ul. Księżycowa 27, tel. (32) 210 40 50"

to chyba nie wszystkie, ponieważ w artykule mowa o kilku tysiącach, a po zsumowaniu powyższych jest troszkę ponad tysiąc.

Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 13:01

Daniel_K napisał/a:
Zgadzam się w 100% z Tobą. Musi być jakiś dozór nad zapisami. Jedno miejsce = brak dubli = rzeczywista liczba zapisanych dzieci = rzeczywista liczba miejsc. Zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. Rodzic mógłby ewentualnie zaznaczać dwa przedszkola preferowane (wiadomo odległość od miejsca zamieszkania). Mało tego, można by było to zrobić drogą internetową (wypełnienie formularza).


Ja mam taki pomysł:

1. Rodzic w sierpniu, lipcu, czerwcu, nawet styczniu może zgłosić chęć zapisu dziecka do przedszkola.

2. Zapis odbywa się drogą internetową za pomocą formularza. Można to zrobić w domu lub przybyć do przedszkola, gdzie pracownicy mają komputer. Nie zgodzę się, że dostęp do komputera z internetem w tych czasach jest utrudniony. Sąsiad, rodzina, praca, kawiarenka.

3. Wypełnia się formularz, w którym podaje się dane potrzebne do przeprowadzenie procesu rekrutacji. Podaje się dane kontaktowe, tj. telefon.

4. Rodzic może wybrać 1,2,3 przedszkola do którego chce zapisać dziecko uwzględniając kolejność. Przedszkole wpisane pod numerem 1 jest brane jako pierwsze pod uwagę; 2 jako drugie; 3 jako trzecie.

5. Po wypełnieniu formularza zostaje wygenerowany plik pdf z danymi, który trzeba wydrukować i podpisać. Dołączyć załączniki jeśli są wymagane i zanieść do dowolnego przedszkola. Po otrzymaniu pracownik nadaje w bazie danych przy dziecku odpowiednią uwagę, że podanie zostało złożone.

6. Oczywiście można też powyższe uzupełnić z komisją rekrutacyjną w przedszkolu, jednak osoba musi trafić do bazy danych, tj. pracownik przeprowadzający rekrutację wpisuje tą osobę do komputera, jeśli ona nie zrobiła tego sama.

7. Formularz internetowy nie pozwala zapisać drugi raz tej samej osoby. W celu aktualizacji danych, jeśli coś się zmieniło, należy udać się do przedszkola i zgłosić to. Wówczas pracownicy przedszkola zmieniają dane w bazie danych.

8. Po zakończonym postępowaniu rekrutacyjnym, tj. zapisach, następuje naturalny proces układania listy dzieci w kolejności zgodnych z przyjętymi kryteriami. Oczywiście brane są pod uwagę tylko te dzieci, których rodzice złożyli podania w przedszkolu. Dzieci, których rodzice zarejestrowali przez internet, ale nie wydrukowali podania i nie donieśli dokumentów do przedszkola są wykreślane z bazy danych.

9. Tworzona jest jedna lista dzieci na całe miasto, ułożona w kolejności uwzględniającej warunki pierwszeństwa, tj. ile dziecko ma lat, czy już uczęszcza do przedszkola, czy rodzice pracują itd. Miasto zakłada po prostu pewne warunki uszeregowania listy. Narzędzi na bazach danych jest tak wiele, że nawet licealista potrafi napisać skrypt szeregujący automatycznie rekordy bazy danych uwzględniające założone warunki.

10. Każde przedszkole deklaruje wolną ilość miejsc dla poszczególnych grup wiekowych.

11. Program przypisujący dzieci do przedszkola leci od pierwszego w kolejności rosnącej na liście przypisując dziecko do przedszkola.

Uwzględnia się wówczas to, że dziecko trafia do przedszkola preferowanego jako 1. Jeśli program stwierdzi, że już nie ma w tym przedszkolu miejsca, to sprawdza czy jest miejsce w przedszkolu wskazanym jako 2. Jeśli tam też nie ma już miejsca, to dziecko jest przypisywane do przedszkola wskazanego w zapisach jako 3. Jeśli tam też już nie ma miejsca, to dziecko pozostaje na liście rezerwowej.

12. Przedszkola zapełniają się miejscami z bezwzględnym uwzględnieniem powyższych warunków w ciągu działania skryptu tj. jakieś ułamki sekundy. Nie ma żadnych powtórzeń.

Co istotne, w wyniku działania tego skryptu pozostanie lista dzieci, która się nie dostała do przedszkola i w dalszym ciągu będzie ona ułożona w kolejności zgodnej z kryteriami rekrutacji.

13. Po działaniu tego skryptu w sposób automatyczny zostaje w internecie wyświetlona lista dzieci, które się dostały do jakiego przedszkola oraz zostaje ona drukowana w każdym przedszkolu. Rodzic ma obowiązek 1 tygodnia, aby potwierdzić czy dziecko zapisuje do przedszkola. Może to uczynić bezpośrednio w przedszkolu lub telefonicznie. Po tym okresie dziecko zostaje wykreślone i automatycznie wchodzi z listy rezerwowej dziecko kolejne.

Oczywiście rodzic w pierwszym dniu zajęć przedstawia oświadczenie, że dane jakie podał przy zapisie są dalej aktualne. Jest obowiązek zgłaszania w okresie rekrutacji każdej zmiany wpływającej na kryteria przyjęcia. Jeśli rodzic nie zgłosił zmiany, która powodowałaby, że jego dziecko miałoby inną pozycję na liście to zostaje takie dziecko umieszczone na końcu listy rezerwowej, a wchodzi dziecko pierwsze na liście rezerwowej. Uczciwość musi być.

14. Oczywiście rodzice mają obowiązek śledzić tylko i wyłącznie listy przez ten jeden tydzień po ogłoszeniu wyników. Mogą to robić na miejscu, lub poprzez internet tj. stronę przedszkola.

15. Po tym okresie jeśli w przedszkolu zwolni się miejsce, to jest brane pierwsze dziecko z listy rezerwowej. Podane są oczywiście dane kontaktowe i wówczas to przedszkole kontaktuje się z rodzicem i mówi o możliwości zapisania dziecka. Jeśli rodzic rezygnuje, to przedszkole dzwoni do kolejnego. itd.

Mamy cały czas czarno na białym kto uczęszcza do przedszkola, ile jest dzieci chętnych, ile jest miejsc, ile jest dzieci oczekujących. Bez żadnych powtórzeń ani bałaganu. Miejsca wolne są zajmowane natychmiast.

Rodzice muszą:
- wypełnić formularz internetowy i wydrukowany zanieść do przedszkola lub wypełnić go w przedszkolu, a pracownicy wprowadzą dane do formularza.
- aktualizować dane, które się zmieniają i mają wpływ na warunki rekrutacji
- w ciągu tygodnia po ogłoszeniu wyników potwierdzić osobiście lub telefonicznie chęć zapisania dziecka do przedszkola. Mogą być nawet na Hawajach.

Dyrektorzy muszą:
- określić ilość wolnych miejsc
- przyjąć podania i nadać status przy nazwisku dziecka, że podanie zostało złożone.
- aktualizować bazę danych, gdy rodzic zgłosi zmiany.
- wywiesić wydrukowane listy w przedszkolach
- dzwonić do rodzica kolejnego z listy, gdy się zwolni miejsce w przedszkolu w roku szkolnym

Miasto musi:
- stworzyć formularz internetowy i bazę danych
- określić warunki naboru

Taki formularz może brzmi skomplikowanie, ale od strony technicznej to nawet licealista na profilu informatycznym takie coś potrafi napisać na pracę domową.

Ja potrafię taki program napisać i gdyby miał szansę się przyjąć, to mogę pół dnia poświęcić i napisać.

lollo3 - |21 Lis 2009|, 13:57

Przemysław Szałański napisał/a:
Ja mam taki pomysł:
Troszkę to zagmatwane. Taki program to coś dla biurokratów. Podstawowa rzecz jaką muszą spełniać rodzice to ich zatrudnienie, w twoim poście nie ma o tym ani słowa. Trzeba by jakoś rozwiązać ten problem bo nie każdy ma skaner by formularz o zatrudnieniu skopiować do systemu.
Teraz jest o wiele prostszy system przyjęć niż ten, który ty proponujesz. Cała rzecz jest w tym że od 1 Września potrzeba czasu no to by posprawdzać czy wszystkie przedszkolaki już dotarły do swoich grup. Tutaj dopiero włączyłbym ten twój pomysł z systemem. Rodzice już w Czerwcu wiedzą czy ich pociechy dostały się do przedszkola, więc urzędnicy mają dwa miesiące na wprowadzenie danych do systemu a rodzice na potwierdzenie czy dziecko będzie uczęszczało do przedszkola. Dnia pierwszego Września odpala się system i już wiadomo co i jak.
To wszystko. Wtedy to zda egzamin ten system.

Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 14:51

Źle odebrałeś to co zaproponował.

Nie jest potrzebny ani skaner, ani nic innego. Rejestracja odbywa się tak samo jak zakładanie poczty czy rejestracja na tym forum. Dane identyfikacyjne i kontakt.

Dopiero taki formularz trzeba wydrukować i zanieść do przedszkola z załącznikami. Patrz pkt 5. W formularzu stwierdza się fakt, np. jak wygląda zatrudnienie. Załącznikiem są świadectwa do wglądu czy ksera, nie wiem jak to wygląda obecnie. Chodzi o załączniki papierowe do wydrukowanego podania, a nie o załączniki w postaci plików jak w poczcie elektronicznej.


Oczywiście nie musi rodzic rejestrować się przez internet, a przyjść do przedszkola i tam wypełnić formularz, a pracownik musi wprowadzić te dane do bazy. Patrz pkt 6.

Pod tym względem się nie zmienia nic, niż było dotychczas.


Gdzie widzisz biurokrację? Żaden rodzic nie musi składać nic więcej niż dotychczas. Wypisałem tak dużo punktów, ponieważ są to połączone obowiązki miasta, dyrektorów, komisji i rodziców. Na każdego przypada odrobina.

Jest to wręcz ograniczenie biurokracji, bo zamiast papierków, spotkań itd wszystko odbywa się automatycznie za pomocą informatyki. Daje to jednocześnie wgląd w każdym etapie i przedstawia wszystkie dane.

lollo3 napisał/a:
Podstawowa rzecz jaką muszą spełniać rodzice to ich zatrudnienie, w twoim poście nie ma o tym ani słowa.


Nie mogę się z tym zgodzić. Patrz pkt 9.

virgo - |21 Lis 2009|, 14:56

Przemysław Szałański napisał/a:
Mogą to robić na miejscu, lub poprzez internet tj. stronę przedszkola.
Wszystko Przemku pięknie ale najpierw każde przedszkole musiałoby mieć swoją stronę, a nie wiem czy w tym momencie każde takową posiada. Śmiem wątpić że nie.

To wszystko co zaproponowałeś może uda się wprowadzić za kilka lat, potrzebny byłby przetarg na obsługę zintegrowanego systemu, na sam system w sumie też...
To wszystko już od przyszłego roku można zrobić w prostszej formie. Procesy te same ale forma inna - wszystko w formie papierowej, bez komputerów. Niech rodzic sobie zapisuje dziecko w 3 placówkach. Ale tylko do pewnego dnia. I deklaruje przy zapisywaniu taką właśnie kolejność od 1-3 a pewnego dnia zbierają się komisje rekrutacyjne ze wszystkich placówek i wykreślają dublujące się osoby a na ich miejsce przyjmują te z list rezerwowych. Wszystko potrwa 1 dzień. Kilka setek dzieci można poukładać że tak powiem w kilka godzin przy odrobinie współpracy. I o ile taniej dla miasta będzie. ;)

Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 15:01

Nie prawda. Takie coś może dla Was wygląda na skomplikowane, a to jest pół dnia pracy. Ja potrafię taki skrypt napisać i mogę to bez problemu zrobić.

Każde przedszkole ma stronę internetową.

Może to być na stronie miasta. Przecież nie pisałem, że jest taka konieczność. Można to zrobić w przedszkolu tradycyjnie, tj. pracownik wklepuje dane, a rodzic wypełnia długopisem.



Nie mogę się zgodzić, że Was pomysł zda rezultat. Trzeba zrobić jedną listę na całe miasto, a nie osobną listę na każde przedszkole, ponieważ do przedszkola może się dostać dziecko którego jeden rodzic nie pracuje, a na liście rezerwowej innego przedszkola może znaleźć się dziecko, którego oboje rodzice pracują. Tylko stworzenie jednej wspólnej listy eliminuje ten przypadek, jakże często spotykany obecnie.

lollo3 - |21 Lis 2009|, 15:41

Przemysław Szałański napisał/a:
Nie mogę się z tym zgodzić. Patrz pkt 9.
Jest ,ale to jest napisane
Przemysław Szałański napisał/a:
czy rodzice pracują
a nie zaświadczenie o zatrudnieniu. to jest różnica.
Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 15:52

Zgodzę się z Tobą.

Dlatego trzeba napisać tj. oświadczyć jak wygląda zatrudnienie aby to było w bazie danych.

Jednocześnie trzeba te dane potwierdzić, stąd mowa o wizycie w przedszkolu celem przedstawienia dowodów na to, co się oświadczyło. Pokazać świstki.


Strony internetowe:
PRZEDSZKOLA PUBLICZNE

Przedszkole Publiczne nr 1
Wioletta Molicka - dyrektor
ul. Czeczotta 4
41-250 Czeladź
tel. 032 265 33 78
www: www.pp1.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 4
Ewa Rulecka - dyrektor
ul. Miasta Auby 14
41-250 Czeladź
tel. 032 265 26 41
www: www.pp4.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 5
Oddział żłobkowy przy przedszkolu
Renata Biżek - dyrektor
ul. Krótka 1
41-253 Czeladź
tel. 032 265 38 35
www: www.pp5.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 7
Jolanta Kopeć - p.o. dyrektor
ul. Waryńskiego 19
41-250 Czeladź
tel. 032 265 17 70
www: www.pp7.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 9
Anna Hetmańczyk - dyrektor
ul. 35-lecia 8
41-250 Czeladź
tel. 032 265 30 04
www: www.pp9.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 10
Beata Zawiła - dyrektor
ul. Żeromskiego 19
41-253 Czeladź
tel. 032 265 38 77
www: www.pp10.czeladz.pl

Przedszkole Publiczne nr 11
Anna Gołąb - dyrektor
ul. Kombatantów 2
41-250 Czeladź
tel. 032 265 13 25
www: www.pp11.czeladz.pl


Ktoś mi przedstawi szczegółowo jakie są warunki przyjęcia?

Znalazłem tylko takie coś:

Cytat:
Rekrutacja dzieci do przedszkola trwa od 1 lutego do 31 marca każdego roku. Wniosek o przyjęcie dziecka do przedszkola należy wypełnić do końca marca. W późniejszym terminie dzieci przyjmowane są tylko w przypadku wolnych miejsc. Przyjęcie dziecka zatwierdza Komisja Kwalifikacyjna. Lista dzieci przyjętych wywieszana jest około 15 kwietnia.

Wniosek o przyjęcie dziecka do przedszkola zawiera podstawowe informacje o dziecku i sytuacji rodzinnej:
a) imię i nazwisko dziecka, datę urodzenia, adres zamieszkania, pesel;
b) imiona rodziców ( opiekunów ), miejsce zatrudnienia;
c) ilość godzin, na jakie dziecko zostanie zapisane - są dwie możliwości:
do 14.00 (w tym 2 posiłki) śniadanie obiad.
do 17.00 (3 posiłki) śniadanie, obiad, podwieczorek.

Dane dotyczące stanu zdrowia dziecka (alergie,choroby), warunków mieszkaniowych i stanu rodziny (w przypadku rodziców samotnie wychowywujących dziecko, rodziców niepełnosprawnych - inwalidów).

W pierwszej kolejności do przedszkola przyjmowane są:
- dzieci z terenu gminy Czeladź;
- dzieci, które uczęszczały do przedszkola dotychczas;
- dzieci, które mają rodzeństwo uczęszczające do naszego przedszkola;
- dzieci samotnych matek lub ojców;
- dzieci obojga rodziców pracujących;

virgo - |21 Lis 2009|, 16:24

Cytat:
Rekrutacja dzieci do przedszkola trwa od 1 lutego do 31 marca każdego roku. Wniosek o przyjęcie dziecka do przedszkola należy wypełnić do końca marca. W późniejszym terminie dzieci przyjmowane są tylko w przypadku wolnych miejsc. Przyjęcie dziecka zatwierdza Komisja Kwalifikacyjna. Lista dzieci przyjętych wywieszana jest około 15 kwietnia.

Wniosek o przyjęcie dziecka do przedszkola zawiera podstawowe informacje o dziecku i sytuacji rodzinnej:
a) imię i nazwisko dziecka, datę urodzenia, adres zamieszkania, pesel;
b) imiona rodziców ( opiekunów ), miejsce zatrudnienia;
c) ilość godzin, na jakie dziecko zostanie zapisane - są dwie możliwości:
do 14.00 (w tym 2 posiłki) śniadanie obiad.
do 17.00 (3 posiłki) śniadanie, obiad, podwieczorek.

Dane dotyczące stanu zdrowia dziecka (alergie,choroby), warunków mieszkaniowych i stanu rodziny (w przypadku rodziców samotnie wychowywujących dziecko, rodziców niepełnosprawnych - inwalidów).

W pierwszej kolejności do przedszkola przyjmowane są:
- dzieci z terenu gminy Czeladź;
- dzieci, które uczęszczały do przedszkola dotychczas;
- dzieci, które mają rodzeństwo uczęszczające do naszego przedszkola;
- dzieci samotnych matek lub ojców;
- dzieci obojga rodziców pracujących;


No i dajmy na to zapisuję dziecko do dwóch przedszkoli. Dostaje się do obu ale nie idę do żadnego aby to potwierdzić ani do drugiego aby dziecko zbędnie zajmujące miejsce wykreślić. Co się dzieje dalej ? W listopadzie ktoś sobie uświadamia że moje dziecko nie chodzi do tego "drugiego" przedszkola i ogłasza się że jest wolne miejsce ?

lollo3 - |21 Lis 2009|, 16:32

virgo napisał/a:
No i dajmy na to zapisuję dziecko do dwóch przedszkoli. Dostaje się do obu ale nie idę do żadnego aby to potwierdzić ani do drugiego aby dziecko zbędnie zajmujące miejsce wykreślić. Co się dzieje dalej ? W listopadzie ktoś sobie uświadamia że moje dziecko nie chodzi do tego "drugiego" przedszkola i ogłasza się że jest wolne miejsce ?
Tak jest cały czas. A trzeba to przyspieszyć.
damian - |21 Lis 2009|, 17:37

virgo napisał/a:

No i dajmy na to zapisuję dziecko do dwóch przedszkoli. Dostaje się do obu ale nie idę do żadnego aby to potwierdzić ani do drugiego aby dziecko zbędnie zajmujące miejsce wykreślić.

I to jest skrajna nieodpowiedzialność rodziców. Powinien być termin powiedzenia już w czerwcu. Jeśli rodzice prześpią termin, to przepadło inne dziecko wchodzi na ich miejsce.

Przemysław Szałański - |21 Lis 2009|, 19:00

Właśnie nie powinno się ograniczać rodziców.

Mój system działa tak, że można nawet do tygodnia przed rozpoczęciem roku przedszkolnego zbierać zapisy.

Kwalifikacja trwa kilka sekund. Bez żadnych błędów i powtórzeń.

Wolne miejsca zapełniają się natychmiastowo.

Jest cały czas jawna statystyka i kontrola tego, ile jest chętnych, ile jest miejsc. Można łatwo przedstawiać dane i oceniać.

W moim systemie rodzic może wybrać nie tylko 3, a nawet wszystkie przedszkola wg hierarchii. Nie będzie to tworzyło żadnego paraliżu.

To co proponujecie jest niesprawiedliwe. Musi być jedna lista dzieci stworzona na całe miasto, ponieważ inaczej zapisy będą obarczone przypadkami niezgodnymi z zasadami pierwszeństwa.

Może to co ja opisałem trudno jest opisać w słowach. Napiszę ten skrypt w wersji testowej i Wam pokażę na przykładzie jak to miałoby działać.

virgo - |21 Lis 2009|, 23:05

damian napisał/a:
virgo napisał/a:

No i dajmy na to zapisuję dziecko do dwóch przedszkoli. Dostaje się do obu ale nie idę do żadnego aby to potwierdzić ani do drugiego aby dziecko zbędnie zajmujące miejsce wykreślić.

I to jest skrajna nieodpowiedzialność rodziców. Powinien być termin powiedzenia już w czerwcu. Jeśli rodzice prześpią termin, to przepadło inne dziecko wchodzi na ich miejsce.
Nieodpowiedzialność rodziców czy wada obecnego systemu ? Hę ?

Nie ma obowiązku potwierdzania tego gdzie dziecko ostatecznie będzie chodzić więc tego nie robią. Jak obowiązek będzie to problem zniknie jak ręką odjął. I to za darmo.




Przemysław Szałański napisał/a:
Może to co ja opisałem trudno jest opisać w słowach. Napiszę ten skrypt w wersji testowej i Wam pokażę na przykładzie jak to miałoby działać.
Przemku super pięknie wszystko będzie hulać, nikt tego nie neguje! Ale to jest tak jak z tą ulicą Staropogońską. Pytanie pozostaje dokładnie to samo: PO CO?
I tak tego za naszą propozycją nikt nie wprowadzi, nie bądź naiwny.

damian - |22 Lis 2009|, 13:20

virgo napisał/a:

Nieodpowiedzialność rodziców czy wada obecnego systemu ? Hę ?
Nie ma obowiązku potwierdzania tego gdzie dziecko ostatecznie będzie chodzić więc tego nie robią. Jak obowiązek będzie to problem zniknie jak ręką odjął. I to za darmo.

Zdecydowanie skrajna nieodpowiedzialność rodziców, bo pomimo, iż nie ma obowiązku potwierdzania, to rodzice zapisując dziecko do kilku przedszkoli sami na siebie nakładają taki obowiązek, bo kto inny miałby wykonać takie potwierdzenie?

Michał Natkaniec - |22 Lis 2009|, 15:36

damian napisał/a:

Zdecydowanie skrajna nieodpowiedzialność rodziców


Zgadzam się z tym stwierdzeniem w całej rozciągłości. Powinien być określony termin potwierdzenia, że dziecko będzie chodzić do tego lub do tego przedszkola, lub tak jak Przemek proponuje stworzyć system, który automatycznie rozwiązywałby ten problem. A tak rodzice zadowoleni, że ich pociecha jest przyjęta do danego przedszkola już nic dalej z tym nie robią, nie zdając sobie sprawy, że przez ich nieodpowiedzialne zachowanie inne dzieci nie zostaną przyjęte.

Przemysław Szałański - |22 Lis 2009|, 15:48

Wczoraj wieczorem zacząłem pisać program, który takie coś by realizował.

Właśnie staram się go dokończyć, ponieważ już zmierza do końca. Gdy naniosę ostatnie poprawki, wrzucę na forum do testowania.

Marcin Boruta - |22 Lis 2009|, 16:58

Michaln napisał/a:
Zgadzam się z tym stwierdzeniem w całej rozciągłości. Powinien być określony termin potwierdzenia, że dziecko będzie chodzić do tego lub do tego przedszkola, lub tak jak Przemek proponuje stworzyć system, który automatycznie rozwiązywałby ten problem.


zdecydowanie rozwiązanie powinno być systemowe

virgo - |22 Lis 2009|, 23:17

damian napisał/a:
Zdecydowanie skrajna nieodpowiedzialność rodziców, bo pomimo, iż nie ma obowiązku potwierdzania, to rodzice zapisując dziecko do kilku przedszkoli sami na siebie nakładają taki obowiązek, bo kto inny miałby wykonać takie potwierdzenie?
Oczywiście że rodzice powinni potwierdzać ale nie można powiedzieć że sami na siebie nakładają taki obowiązek. Póki formalnie nie ma takiego obowiązku to go po prostu nikt stosować nie będzie dobrowolnie.

Michaln napisał/a:
Zgadzam się z tym stwierdzeniem w całej rozciągłości. Powinien być określony termin potwierdzenia, że dziecko będzie chodzić do tego lub do tego przedszkola,
NO TAK ! Ale nie ma takiego obowiązku więc tego nie robią! To nie jest wina rodziców, ale wady systemu! :cisza:
Przemysław Szałański - |23 Lis 2009|, 02:35

Stwierdziłem, że postaram się wbudować w stronę.

To jest dopiero rama, jeszcze połowy warunków nie spełnia. Ale kryteria podziału dzieci na przedszkola wg preferencji, punktacji i ilości miejsc chyba działa.

W związku z tym, że nie może być na tym etapie wspólnej bazy danych, bo jedna osoba coś będzie zmieniała i w tym samym czasie ktoś inny się będzie bawił, dlatego musiałem zrezygnować z szybkiej bazy MySQL i zaimplementowałem pokraczną bazę danych w pamięci podręcznej komputera. Także możecie robić z tym co chcecie, efekty po zamknięciu strony znikną. Ale przez to działa to dziesiątki razy wolniej, ponieważ baza danych jest przechowywana na stronie w postaci sesji.

Potraktujmy to jako prototypową wersję windowsa 95 ;) Jeszcze trzeba nad tym troszkę posiedzieć, aby spełniało wszystkie kryteria funkcjonalne, estetyczne i użytkowe.

http://www.rozwojmiasta.c...zkola/index.php

Login: admin
pass: pass

W związku z tym, że baza danych zachowuje się w przeglądarce, w celu "odświeżenia" potrzeba przycisnąć zakładkę "reset" lub wyłączyć i włączyć przeglądarkę internetową.

virgo - |23 Lis 2009|, 03:11

Powiem Ci ... działa fajnie :) Ale jest jeden byk moim zdaniem. Przeprowadziłem rekrutację, wyszedł wynik, dwoje dzieci się dostało a reszta out. I nie mogę zmienić już kryteriów rekrutacji a w przedszkolach są wciąż wolne miejsca. Skrypt nie dodaje dzieci pozostałych (z listy rezerwowej) bo nie spełniają kryteriów. A tak być nie może, mimo że nie spełniają muszą się dostać kiedy są wolne miejsca.
damian - |23 Lis 2009|, 04:19

Virgo to są szczegóły, nie żądajmy od Przemka, aby robił robotę za miasto. Pokazał, że pomysł jest wykonalny i nie potrzeba to tego ogromu wiedzy. Po-prostu da się. Teraz niech miasto myśli co z tym fantem zrobić. Czy dalej polegać na kartkach spisywanych w przedszkolach, czy wprowadzić zmiany.
justynka-n - |23 Lis 2009|, 07:02

Przemek, patrząc na godzinę posta wnioskuję, że trochę Ci zeszło z tym programem :P
pllo - |23 Lis 2009|, 08:07

Oczywiście że rodzice nie będą potwierdzać faktu dostania się dziecka do przedszkola. Aplikować będą do wszystkich i jeżeli dostaną się do wszystkich wpiszą dziecko do najbliższego i po sprawie. Pewnie 7 na 10 tak zrobi. Sam obserwuję przypadek gościa który oryginałów dokumentów z uczelni nie odebrał bo studiuje w drugim krańcu Polski.
Przemek pokazał jedynie że jak się chce można sprawnie i dobrze stworzyć wygodny system rekrutacji.
W końcu jesteśmy prymusami społeczeństwa informacyjnego a to do czegoś zobowiązuje.

Przemysław Szałański - |23 Lis 2009|, 10:54

Cytat:
Ale jest jeden byk moim zdaniem. Przeprowadziłem rekrutację, wyszedł wynik, dwoje dzieci się dostało a reszta out. I nie mogę zmienić już kryteriów rekrutacji a w przedszkolach są wciąż wolne miejsca. Skrypt nie dodaje dzieci pozostałych (z listy rezerwowej) bo nie spełniają kryteriów. A tak być nie może, mimo że nie spełniają muszą się dostać kiedy są wolne miejsca.


To nie jest tak, że nie dodaje bo nie spełniają kryteriów.

1. Skrypt dodaje tylko dzieci, które dopełniły formalności, tj. były w przedszkolu i okazały dokumenty. Dlatego jeśli ręcznie nie potwierdzałeś tego faktu w panelu administracyjnym, to ponad 50% dzieci jest na liście z statusem "bez potwierdzenia" i one nie są brane do rekrutacji.

2. Kryteria rekrutacji się nie mogą zmienić.

3. Zauważ, że przydzielasz do każdego przedszkola liczbę dzieci w danej grupie wiekowej. Jeśli dana grupa wiekowa zostaje zapełniona, wówczas dziecko trafia do przedszkola wskazanego jako alternatywne.

4. Jeśli wylosowałeś akurat takie dane, że nie było tyle dzieci aby zapełnić grupę np. 3 latków w przedszkolu nr 1 to zostaną wolne miejsca. Skrypt nie przydzieli 4 latka do grupy 3 latków. Oczywiście ja nie znam warunków przyjęć do przedszkola i nie wiem czy tak się w rzeczywistości robi czy nie. Jeśli się dowiem jak to wygląda w rzeczywistości, to wówczas odzwierciedlę to w programie.

5. To jeszcze nie koniec. Jeszcze jest bardzo dużo do zmienienia w tym skrypcie i wiem, że jeszcze nie realizuje końcowego zamierzenia, które także ma działać.

Po prostu do tej pory tyle udało mi się zrobić, ale to nie znaczy, że jeszcze nie mam zamiaru tego dokończyć.

Planuję jeszcze dopisać:
1. Zmianę ilości dzieci w przedszkolu jeśli powstaną puste miejsca w danej grupie wiekowej.

2. Skreślanie dzieci z listy w przedszkolu i automatyczne wskakiwanie pozostałego z listy rezerwowej.

i kilka innych, a także Wasze uwagi.


To jest dopiero zalążek.

justynka-n napisał/a:
Przemek, patrząc na godzinę posta wnioskuję, że trochę Ci zeszło z tym programem :P


Masz rację. Docelowy program można napisać w pół dnia, co też mówiłem.

Tylko ja nie mogłem skorzystać z wielkiego udogodnienia jakim jest niezawodna, szybka i ogólnodostępna baza jaką jest MySQL. Na takim serwerze bazodanowym działa np. nasze forum.

Ale chcąc aby testowanie odbywało się tylko na komputerze klienta, nie mogłem z tego skorzystać. Dlatego 90% kodu programu to namiastka "baza danych", a 10% to to co było do napisania.

Tak wygląda sam skrypt do przydzielania punktów i zapisywania do przedszkola:

Kod:
<?php
$k1=$_POST['k1'];
$k2=$_POST['k2'];
$k3=$_POST['k3'];
$k4=$_POST['k4'];
$k5=$_POST['k5'];
$k6=$_POST['k6'];
$k7=$_POST['k7'];
$k8=$_POST['k8'];
$przedszkole[0][6][0]=0;
$przedszkole[0][6][1]=$_POST['p1_6'];
$przedszkole[0][5][0]=0;
$przedszkole[0][5][1]=$_POST['p1_5'];
$przedszkole[0][4][0]=0;
$przedszkole[0][4][1]=$_POST['p1_4'];
$przedszkole[0][3][0]=0;
$przedszkole[0][3][1]=$_POST['p1_3'];
$przedszkole[1][6][0]=0;
$przedszkole[1][6][1]=$_POST['p4_6'];
$przedszkole[1][5][0]=0;
$przedszkole[1][5][1]=$_POST['p4_5'];
$przedszkole[1][4][0]=0;
$przedszkole[1][4][1]=$_POST['p4_4'];
$przedszkole[1][3][0]=0;
$przedszkole[1][3][1]=$_POST['p4_3'];
$przedszkole[2][6][0]=0;
$przedszkole[2][6][1]=$_POST['p5_6'];
$przedszkole[2][5][0]=0;
$przedszkole[2][5][1]=$_POST['p5_5'];
$przedszkole[2][4][0]=0;
$przedszkole[2][4][1]=$_POST['p5_4'];
$przedszkole[2][3][0]=0;
$przedszkole[2][3][1]=$_POST['p5_3'];
$przedszkole[3][6][0]=0;
$przedszkole[3][6][1]=$_POST['p7_6'];
$przedszkole[3][5][0]=0;
$przedszkole[3][5][1]=$_POST['p7_5'];
$przedszkole[3][4][0]=0;
$przedszkole[3][4][1]=$_POST['p7_4'];
$przedszkole[3][3][0]=0;
$przedszkole[3][3][1]=$_POST['p7_3'];
$przedszkole[4][6][0]=0;
$przedszkole[4][6][1]=$_POST['p9_6'];
$przedszkole[4][5][0]=0;
$przedszkole[4][5][1]=$_POST['p9_5'];
$przedszkole[4][4][0]=0;
$przedszkole[4][4][1]=$_POST['p9_4'];
$przedszkole[4][3][0]=0;
$przedszkole[4][3][1]=$_POST['p9_3'];
$przedszkole[5][6][0]=0;
$przedszkole[5][6][1]=$_POST['p10_6'];
$przedszkole[5][5][0]=0;
$przedszkole[5][5][1]=$_POST['p10_5'];
$przedszkole[5][4][0]=0;
$przedszkole[5][4][1]=$_POST['p10_4'];
$przedszkole[5][3][0]=0;
$przedszkole[5][3][1]=$_POST['p10_3'];
$przedszkole[6][6][0]=0;
$przedszkole[6][6][1]=$_POST['p11_6'];
$przedszkole[6][5][0]=0;
$przedszkole[6][5][1]=$_POST['p11_5'];
$przedszkole[6][4][0]=0;
$przedszkole[6][4][1]=$_POST['p11_4'];
$przedszkole[6][3][0]=0;
$przedszkole[6][3][1]=$_POST['p11_3'];
echo "
Przyznawane punkty:<br>
1. Zamieszkuje Czeladź - $k1 <br>                       
2. Dziecko samotnego rodzica niepracującego - $k2 <br>                       
3. Dziecko samotnego rodzica pracującego - $k3 <br>                       
4. Wszyscy rodzice pracują - $k4 <br>                       
5. Jeden rodzic niepracujący - $k5 <br>                       
6. Oboje rodziców nie pracuje - $k6 <br>                       
7. Dziecko uczęszcza już do przedszkola - $k7 <br>                       
8. Rodzeństwo uczęszcza do przedszkola - $k8 <br><br>
";

echo "Ilość miejsc:<br>";
for ($x=0;$x<count($przedszkole);$x++) {
    echo $tabl_przedszkola[$x].": 3 latki - ".$przedszkole[$x][3][1]."<br>";
    echo $tabl_przedszkola[$x].": 4 latki - ".$przedszkole[$x][4][1]."<br>";
    echo $tabl_przedszkola[$x].": 5 latki - ".$przedszkole[$x][5][1]."<br>";
    echo $tabl_przedszkola[$x].": 6 latki - ".$przedszkole[$x][6][1]."<br><br>";
}
echo "<br>";

for ($i=0;$i<count($tabl_imie);$i++) {
    $pkt=0;
    if ($tabl_miasto[$i]=="Czeladź") {
        $pkt+=$_POST['k1'];
    }
    if (($tabl_samotnej[$i]=="TAK") && ($tabl_niepracujacych[$i]==1)) {
        $pkt+=$_POST['k2'];
    }
    if (($tabl_samotnej[$i]=="TAK") && ($tabl_niepracujacych[$i]==0)) {
        $pkt+=$_POST['k3'];
    }
    if (($tabl_samotnej[$i]=="NIE") && ($tabl_niepracujacych[$i]==0)) {
        $pkt+=$_POST['k4'];
    }
    if (($tabl_samotnej[$i]=="NIE") && ($tabl_niepracujacych[$i]==1)) {
        $pkt+=$_POST['k5'];
    }
    if (($tabl_samotnej[$i]=="NIE") && ($tabl_niepracujacych[$i]==2)) {
        $pkt+=$_POST['k6'];
    }
    if ($tabl_przedszkole[$i]!="-") {
        $pkt+=$_POST['k7'];   
    }
    if ($tabl_rodzenstwo[$i]!="-") {
        $pkt+=$_POST['k8'];   
    }
    $tabl_pkt[$i]=$pkt;
    $tabl_wynik[$i]="";
    //echo "dziecko nr $i otrzymało $pkt<br>";
}

for ($x=0;$x<count($tabl_imie)-1;$x++) {
    for ($y=$x+1;$y<count($tabl_imie);$y++) {
        if ($tabl_pkt[$x]<$tabl_pkt[$y]) {
            $b_imie=$tabl_imie[$x];
            $b_nazwiska=$tabl_nazwiska[$x];
            $b_wiek=$tabl_wiek[$x];
            $b_tel=$tabl_tel[$x];
            $b_status=$tabl_status[$x];
            $b_samotnej=$tabl_samotnej[$x];
            $b_niepracujacych=$tabl_niepracujacych[$x];
            $b_miasto=$tabl_miasto[$x];
            $b_przedszkole=$tabl_przedszkole[$x];
            $b_przedszkole_1=$tabl_przedszkole_1[$x];
            $b_przedszkole_2=$tabl_przedszkole_2[$x];
            $b_przedszkole_3=$tabl_przedszkole_3[$x];
            $b_rodzenstwo=$tabl_rodzenstwo[$x];
            $b_wynik=$tabl_wynik[$x];
            $b_pkt=$tabl_pkt[$x];
            $tabl_imie[$x]=$tabl_imie[$y];
            $tabl_nazwiska[$x]=$tabl_nazwiska[$y];
            $tabl_wiek[$x]=$tabl_wiek[$y];
            $tabl_tel[$x]=$tabl_tel[$y];
            $tabl_status[$x]=$tabl_status[$y];
            $tabl_samotnej[$x]=$tabl_samotnej[$y];
            $tabl_niepracujacych[$x]=$tabl_niepracujacych[$y];
            $tabl_miasto[$x]=$tabl_miasto[$y];
            $tabl_przedszkole[$x]=$tabl_przedszkole[$y];
            $tabl_przedszkole_1[$x]=$tabl_przedszkole_1[$y];
            $tabl_przedszkole_2[$x]=$tabl_przedszkole_2[$y];
            $tabl_przedszkole_3[$x]=$tabl_przedszkole_3[$y];
            $tabl_rodzenstwo[$x]=$tabl_rodzenstwo[$y];
            $tabl_wynik[$x]=$tabl_wynik[$y];
            $tabl_pkt[$x]=$tabl_pkt[$y];
            $tabl_imie[$y]=$b_imie;
            $tabl_nazwiska[$y]=$b_nazwiska;
            $tabl_wiek[$y]=$b_wiek;
            $tabl_tel[$y]=$b_tel;
            $tabl_status[$y]=$b_status;
            $tabl_samotnej[$y]=$b_samotnej;
            $tabl_niepracujacych[$y]=$b_niepracujacych;
            $tabl_miasto[$y]=$b_miasto;
            $tabl_przedszkole[$y]=$b_przedszkole;
            $tabl_przedszkole_1[$y]=$b_przedszkole_1;
            $tabl_przedszkole_2[$y]=$b_przedszkole_2;
            $tabl_przedszkole_3[$y]=$b_przedszkole_3;
            $tabl_rodzenstwo[$y]=$b_rodzenstwo;
            $tabl_wynik[$y]=$b_wynik;
            $tabl_pkt[$y]=$b_pkt;
        }
    }
}

for ($i=0;$i<count($tabl_imie);$i++) {
    if ($tabl_status[$i]=="OK") {
        for ($p=0;$p<count($tabl_przedszkola);$p++) { //Priorytet 1
            if ($tabl_przedszkola[$p]==$tabl_przedszkole_1[$i]) {
                $nr=$p;
                break;
            }
        }
        if ($przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]<$przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][1]) {
                $przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]++;
                $tabl_wynik[$i]=$tabl_przedszkole_1[$i];
        } else {
            for ($p=0;$p<count($tabl_przedszkola);$p++) { //Priorytet 2
                if ($tabl_przedszkola[$p]==$tabl_przedszkole_2[$i]) {
                    $nr=$p;
                    break;
                }
            }
            if ($przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]<$przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][1]) {
                    $przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]++;
                    $tabl_wynik[$i]=$tabl_przedszkole_2[$i];
            } else {
           
                for ($p=0;$p<count($tabl_przedszkola);$p++) { //Priorytet 3
                    if ($tabl_przedszkola[$p]==$tabl_przedszkole_3[$i]) {
                        $nr=$p;
                        break;
                    }
                }
                if ($przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]<$przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][1]) {
                        $przedszkole[$nr][$tabl_wiek[$i]][0]++;
                        $tabl_wynik[$i]=$tabl_przedszkole_3[$i];
                }
            }
        }
    }
}
?>


To powyższe to jest tylko 200 linijek z całości.

Całość liczy na obecną chwilę 2137 linijek kodu.

Przemysław Szałański - |23 Lis 2009|, 10:57

damian napisał/a:
Czy dalej polegać na kartkach spisywanych w przedszkolach, czy wprowadzić zmiany.


Kartki w przedszkolach będą, ponieważ dane wprowadzone do komputera zostaną wydrukowane i podpisane przez rodzica. Dlatego nawet jeśli jakimś cudem bazę danych coś trafi, to wszystko pozostanie na papierze.

Jednak na każdym etapie robi się kopie bazy danych.

virgo - |23 Lis 2009|, 13:09

pllo napisał/a:
Sam obserwuję przypadek gościa który oryginałów dokumentów z uczelni nie odebrał bo studiuje w drugim krańcu Polski.
Z tego co pamiętam jeśli do wyznaczonego wcześniej terminu na uczelni na której pragnie się studiować nie potwierdzi się woli studiowania to jest się najnormalniej wykreślanym i wskakują osoby z listy rezerwowej. Wiąże się to też z dostarczeniem na wybraną uczelnię oryginałów dokumentów. Także dziwne rzeczy piszesz.
I z przedszkolami też tak powinno być, tyle że bez tych oryginałów bo takowych nie ma. Do danego dnia należy potwierdzić a w pozostałych przedszkolach dziecko jest skreślane z listy przyjętych lub z listy rezerwowej.

Przemysław Szałański napisał/a:
2. Skreślanie dzieci z listy w przedszkolu i automatyczne wskakiwanie pozostałego z listy rezerwowej.
ot to to właśnie ! ;)
pllo - |23 Lis 2009|, 19:07

virgo napisał/a:
pllo napisał/a:
Sam obserwuję przypadek gościa który oryginałów dokumentów z uczelni nie odebrał bo studiuje w drugim krańcu Polski.
Z tego co pamiętam jeśli do wyznaczonego wcześniej terminu na uczelni na której pragnie się studiować nie potwierdzi się woli studiowania to jest się najnormalniej wykreślanym i wskakują osoby z listy rezerwowej. Wiąże się to też z dostarczeniem na wybraną uczelnię oryginałów dokumentów. Także dziwne rzeczy piszesz.
)

Moze dziwne ale prawdziwe i nie podlegająe niestety Twoim ocenom. Poza tym nie to jest tematem wątku. Napisałem to tylko po to aby uzmysłowić Wam że większość ludzi pradopodobnie (w tym ja na pewno ) nie pofatyguję się powiadamiać kogokolwiek że znalazłem miejsce dziecku w innym przedszkolu. Od ludzi należy oczekiwać co najwyżej wzajemniści w traktowaniu ich przez miasto. I badź pewien że każdy miasto potrakuje z należną mu wzajemnością.

virgo - |23 Lis 2009|, 19:21

pllo napisał/a:
Napisałem to tylko po to aby uzmysłowić Wam że większość ludzi pradopodobnie (w tym ja na pewno ) nie pofatyguję się powiadamiać kogokolwiek że znalazłem miejsce dziecku w innym przedszkolu.
Nie miej więc pretensji że obecny system źle działa kiedy sam z niego źle korzystasz.
Poza tym, gdyby był taki wymóg to zapewniam Cię - pójdziesz. Inaczej Twoje dziecko nigdzie się nie dostanie.

Przemysław Szałański - |23 Lis 2009|, 20:56

Nie musicie się martwić o potwierdzanie w innych przedszkolach.

Obecnie było tak, że każdy robił samowolkę a przedszkola sprawdzały swoje listy. Bez potwierdzania niestety były takie problemy i sztuczny tłok.

Ale jeśli stworzy się jedną listę na całe miasto, to nazwisko oni jedno się nie powtórzy. Przy każdym nazwisku będzie mogło być trzy przedszkola, ale jest pewność, że dziecko trafi tylko do jednego.

Ten problem jest najłatwiej rozwiązać w ten sposób.

Apolonia - |23 Lis 2009|, 21:16

Przemku, świetna robota. Program tego typu rozwiązałby problemy z naborem dzieci do przedszkoli w sposób prosty i przejrzysty. Niech się urzędnicy uczą od Ciebie. Mam nadzieję, że szeroka ich rzesza to czyta.
damian - |24 Lis 2009|, 16:34

Apolonia napisał/a:
Przemku, świetna robota. Program tego typu rozwiązałby problemy z naborem dzieci do przedszkoli w sposób prosty i przejrzysty. Niech się urzędnicy uczą od Ciebie. Mam nadzieję, że szeroka ich rzesza to czyta.

I tu się pojawia problem, w postaci betonu miejskiego. Co z tego, że Przemek pokazał jak łatwo można kłopot rozwiązać (z całym szacunkiem dla Przemka). Co z tego, że wiele ludzi oburzało się na wiadomości o wolnych miejscach. Kłopot w tym jak takie rozwiązanie wprowadzić? Czy ktokolwiek z władzy wykonawczej będzie tym zainteresowany? Czy Pani Wiceburmistrz dostrzegła ten problem, a tym bardziej jego rozwiązanie?

virgo - |24 Lis 2009|, 18:38

damian napisał/a:
Czy ktokolwiek z władzy wykonawczej będzie tym zainteresowany? Czy Pani Wiceburmistrz dostrzegła ten problem, a tym bardziej jego rozwiązanie?
I w tym jest pies pogrzebany. Ale jak mówiłem to kilkanaście postów wcześniej to mnie nikt nie chciał słuchać :oczami:
Michał Natkaniec - |24 Lis 2009|, 18:43

damian napisał/a:
Czy Pani Wiceburmistrz dostrzegła ten problem


Raczej nie dostrzega, bo przecież w Czeladzi nie ma takiego problemu :kwasny:

AkaAna - |27 Lis 2009|, 14:05

Moja córka "uczęszcza" aktualnie do Żłobka Miejskiego w Czeladzi. Od przyszłego roku pójdzie (mam nadzieję) do przedszkola. Prawdę mówiąc miałam zamiar złożyć podanie tylko do jednego przedszkola, ale co mam zrobić w sytuacji, kiedy jej tam nie przyjmą? Podania składa się na początku roku (chyba luty, marzec), listy osób przyjętych pojawiają się przed wakacjami. Czy w tym przypadku mogę jeszcze złożyć podanie do innego przedszkola? Niestety nie możemy z mężem pozwolić sobie na rzucenie pracy lub wynajęcie opiekunki.
AkaAna - |27 Lis 2009|, 14:07

Przemysław Szałański napisał/a:
Nie musicie się martwić o potwierdzanie w innych przedszkolach.

Obecnie było tak, że każdy robił samowolkę a przedszkola sprawdzały swoje listy. Bez potwierdzania niestety były takie problemy i sztuczny tłok.

Ale jeśli stworzy się jedną listę na całe miasto, to nazwisko oni jedno się nie powtórzy. Przy każdym nazwisku będzie mogło być trzy przedszkola, ale jest pewność, że dziecko trafi tylko do jednego.

Ten problem jest najłatwiej rozwiązać w ten sposób.


Popieram w 100 %

Marcin Boruta - |27 Lis 2009|, 14:07

AkaAna napisał/a:
Czy w tym przypadku mogę jeszcze złożyć podanie do innego przedszkola?


w tej chwili możesz nawet do wszystkich złożyć

Przemysław Szałański - |27 Lis 2009|, 14:09

Liczę, że do końca miesiąca uda mi się napisać gotowy program.

W każdym razie po jego ukończeniu mamy zamiar zaproponować nasze wizje w postaci odpowiednich wniosków. Nadeślemy je w trybie postępowania administracyjnego, więc odpowiedź będzie musiała być udzielona do końca roku.

Jeśli będzie negatywna, to przysługuje odwołanie, które w kodeksie postępowania administracyjnego niefortunnie nazywa się skargą.

Wówczas skarga jest rozpatrywana na najbliższej Sesji Rady Miejskiej, czyli w styczniu.

Także mam nadzieję, że do lutego sprawa przedszkoli się wyklaruje.

AkaAna - |27 Lis 2009|, 14:16

Marcin Boruta napisał/a:
w tej chwili możesz nawet do wszystkich złożyć

To super! składam do wszystkich i liczę, że program Przemka "wejdzie w życie" ;)

Marcin Boruta - |27 Lis 2009|, 14:17

AkaAna napisał/a:

To super! składam do wszystkich i liczę, że program Przemka "wejdzie w życie"


wtedy złożysz tylko jedno podanie ze wskazaniem kolejności przedszkoli do których mogłoby uczęszczać Twoje dziecko

pllo - |27 Lis 2009|, 14:30

Tak będzie jeżeli program Przemka zostanie przyjęty. Jeżeli nie proponuję solidarnie złożyć wnioski jednocześnie do wszystkich przedszkoli w mieście. Może powstały w ten sposób zamęt spowoduje zdroworozsądkowe myślenie władz.
AkaAna - |27 Lis 2009|, 14:31

pllo napisał/a:
Może powstały w ten sposób zamęt spowoduje zdroworozsądkowe myślenie władz.

Śmiem wątpić :)

pllo - |27 Lis 2009|, 14:48

Zatem warto spróbować. PZPN też myślał że kibice to tylko szara swołocz póki nie poczuł ich zorganizowanego tchnienia które potrafi niejedno wywrócić.
milo - |10 Gru 2009|, 12:24

Dzisiaj na drzwiach przedszkola nr 1 pojawiło sie ogłoszenie, że jedno z dzieci zachorowało na grypę AH1N1. Jednocześnie poinformowano rodziców, ze przedszkole nadal będzie otware.
Przemysław Szałański - |12 Gru 2009|, 10:06

Za ten program przepraszam, ale te ostatnie wydarzenia zupełnie mnie z rytmu wybiły. Chodzi oczywiście o kino "uciecha", groźby sądem, zamieszanie z inicjatywą uchwałodawczą, wysiedlenie z siedziby itd.

W każdym razie to jest odpowiedź na wniosek, aby powalczyć o środki zewnętrzne, wzorem naszych sąsiadów.



Proponuję taką odpowiedź:

Szanowna Pani Dorota Bąk
Sekretarz Miasta Czeladź

Korespondencja urzędowa

Pragnę poinformować, iż zobowiązanie przez Gminę Czeladź dyrektorów przedszkoli do pozyskiwania środków zewnętrznych jest działaniem jakie oczekiwaliśmy. Należy się zgodzić, iż już nie ma możliwości uczestniczyć w rozpoczętych programach, ponieważ są one rozliczane zgodnie z przyjętym już projektem. Nie mogę zgodzić się natomiast z tym, że program zamknięty jest dla 4 przedszkoli z Sosnowca. Z informacji, które ja zgromadziłem w tym zakresie, to niniejszy program jest także realizowany m.in. w takich miastach jak:
- Jastrzębie Zdrój, 13 przedszkoli;
- Żory, 5 przedszkoli;
- Siewierz, 2 przedszkola;
- Pszczyna, 5 przedszkoli.
W sumie programem objętych jest kilka tysięcy dzieci.

Dziękuję za pozytywne rozpatrzenie niniejszego wniosku. Za pół roku zwrócimy się do Gminy Czeladź o sprawozdanie z realizacji wniosku.

Z poważaniem, Przemysław Szałański

anula - |12 Gru 2009|, 10:43

Przemysław Szałański napisał/a:
Pragnę poinformować, iż zobowiązanie przez Gminę Czeladź dyrektorów przedszkoli do pozyskiwania środków zewnętrznych jest działaniem jakiego oczekiwaliśmy. Należy się zgodzić, iż już nie ma możliwości uczestnictwa w rozpoczętych programach, ponieważ są one rozliczane zgodnie z przyjętym już projektem. Nie mogę zgodzić się natomiast z tym, że program zamknięty jest dla 4 przedszkoli z Sosnowca. Z informacji, które ja zgromadziłem w tym zakresie, to* niniejszy program jest także realizowany m.in. w takich miastach jak:
- Jastrzębie Zdrój- 13 przedszkoli;
- Żory- 5 przedszkoli;
- Siewierz- 2 przedszkola;
- Pszczyna- 5 przedszkoli.
W sumie programem objętych jest kilka tysięcy dzieci.

Dziękuję za pozytywne rozpatrzenie niniejszego wniosku. Za pół roku zwrócimy się do Gminy Czeladź o sprawozdanie z realizacji wniosku.


*- bez "to"

Przemysław Szałański - |12 Gru 2009|, 11:26

Dzięki Aniu :)

Błędy poprawione, a może coś merytorycznego jeszcze dopisać?

anula - |12 Gru 2009|, 11:34

Wg mnie to nie bardzo jest napisane jako wniosek. Raczej jako informacja. Więc nie do końca rozumiem jaki wniosek ma być rozpatrzony z pozytywnym wynikiem. Jeżeli niniejszy, tak jak zresztą napisałeś, to trzeba zmienić formę tego pisma :)
Robert Zach - |12 Gru 2009|, 12:11

Mnie zastanawia po co wy to tutaj piszecie?
Przemysław Szałański - |12 Gru 2009|, 12:13

@Ania

Racja. Wniosek był miesiąc temu wysłany. To tylko korespondencja urzędowa (co zaznaczyłem) z podziękowaniem za pozytywne rozpatrzenie wniosku. Niemniej jednak można też coś merytorycznego podpowiedzieć.

Oczywiście sprawa zmian do systemu naboru będzie odrębnym pismem/wnioskiem. To wyłącznie tyczy się programów współfinansowanych przez fundusze zewnętrzne na przykładzie innych miast naszego regionu.

Robert Zach napisał/a:

Mnie zastanawia po co wy to tutaj piszecie?


Gdy ukazał się w DZ artykuł dotyczący tego tematu, wówczas od razu wysłałem wniosek w moim imieniu - ponieważ robiłem to przez SEKAP. Także nieuzasadnionym byłoby wysyłać odpowiedź na papierze firmowym CSRM.

W SEKAP figuruję jako osoba prywatna, nie jako stowarzyszenie.
Dlatego rozdzielam tę sprawę od zmian systemu naboru, ponieważ ten drugi wniosek dyskutujemy na forum CSRM i występujemy jako CSRM, a pismo wniosę osobiście w kancelarii urzędu na firmowym papierze.

virgo - |12 Gru 2009|, 14:32

Przemysław Szałański napisał/a:
W SEKAP figuruję jako osoba prywatna, nie jako stowarzyszenie.
Ja uważam że tego faktu to już kompletnie nikt nie rozróżnia. Tak jak z łączeniem Redakcji z CSRM. Ale przy tym to akurat jest małe piwo że tak powiem. Szałański to Szałański. I już. :oczami:

Sorry za offtop.

Przemysław Szałański - |19 Sty 2010|, 14:19

W dniu wczorajszym spotkaliśmy się z Panią Burmistrz w sprawie systemu naboru do przedszkoli.

Rozmowa miała głównie na celu rozeznanie jak odbywają się obecnie nabory, zgłoszenie naszych propozycji.

Pani Burmistrz w sposób bardzo rzetelny podała nam wiele informacji, które pomogą nam w realizacji tego zadania. Dialog prowadzony był bardzo spokojnie, życzliwie i merytorycznie. Dlatego też chciałem spotkać się z Panią Burmistrz w tej sprawie, ponieważ po pierwsze jest dobrze zorientowana w tym temacie, a po drugie rozmowy z Panią Burmistrz są otwarte. Łatwo dochodzi się do konkretnych wniosków.

Także na początek podjęte przez miasto są próby ujednolicenia kryterów naboru. Teraz to dyrektorzy ustalają szczegóły. To jest moim zdaniem krok w dobrą stronę, miasto już przygotowuje taki regulamin.

Rozmawialiśmy także o wprowadzeniu pomocniczego systemu informatycznego, który pomógłby przede wszystkim w niezwłocznym komunikowaniu się jednostek i niwelowania sytuacji powtórzeń. Także byłby pełen monitoring na sytuację w przedszkolach.

W sprawie programu zostało wymienionych szereg uwag, wątpliwości i propozycji. Mamy zielone światło, a Pani Burmistrz chętnie zobaczy efekt prac.

Pani Burmistrz także wykazała dużą wiedzę na temat innych systemów do elektronicznego naboru. Jest rozważana możliwość wdrożenia profesjonalnego systemu dającemu wiele możliwości.

W spotkaniu uczestniczył także virgo, protokolant oraz Zastępca Kierownika Wydziału Polityki Społecznej i Edukacji. Jak tylko wprowadzę poprawki ustalone z Panią Burmistrz, to kolejne spotkanie będzie prezentacją wyników pracy.

Dziękuję Pani Burmistrz za życzliwe przyjęcie. Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania.

lollo3 - |19 Sty 2010|, 19:09

Bardzo przyjemnie się takie posty czyta. :]
anula - |19 Sty 2010|, 20:42

A tak mi zależało, żeby być przy tej rozmowie :(
Apolonia - |19 Sty 2010|, 23:59

lollo3 napisał/a:
Bardzo przyjemnie się takie posty czyta. :]


Jak widać da się rozmawiać jeśli chęci są z obu stron. Przynajmniej w tym przypadku są szanse, że coś dobrego z tych rozmów wyniknie :)

virgo - |20 Sty 2010|, 00:39

Przemysław Szałański napisał/a:
Pani Burmistrz także wykazała dużą wiedzę na temat innych systemów do elektronicznego naboru. Jest rozważana możliwość wdrożenia profesjonalnego systemu dającemu wiele możliwości.

Mnie jednak zmartwił pomysł wykorzystania tak profesjonalnych systemów elektronicznych do zarządzania jednostkami edukacyjnymi jakim jest program Vulcan. Nie jest to ani reklamą ani tajemnicą iż wykorzystywany jest w jednostkach oświatowych już na sporym obszarze naszego kraju. Nie słyszałem jednak aby był wykorzystywany w przedszkolach. Nie jest również tani z tego co wiem.

Niemniej jednak dobrze że Gmina chce coś w tym kierunku zrobić.
Cieszę się również iż Pani Burmistrz jest otwarta na propozycje i nie neguje z góry naszego pomysłu i ewentualnie jest skora ocenić efekty pracy nad "naszym" programem który stanowiłby jedynie bazę danych, nie program w rozumieniu system informatyczny, który byłby ułatwieniem prowadzenia obecnego systemu naboru, ułatwieniem kontaktu pomiędzy jednostkami i ujednoliceniem prowadzonych list przyjętych dzieci.

Przemysław Szałański - |23 Sty 2010|, 12:10

Znalazłem dzisiaj w internecie taką fajną stronę.

Jest to nabór do przedszkoli 2010r. w Poznaniu:

https://nabor.pcss.pl/poznan/przedszkole/nabor/?service=page/eduPreschoolInfo:Home

System opiera się mniej więcej na:
1. Rodzic może poczytać sobie o każdej placówce i systemie rekrutacji
2. Rodzic wypełnia elektronicznie formularz, który drukuje i zanosi do przedszkola pierwszego wyboru.
3. Rodzic może wybrać rezerwową placówkę.
4. Rodzic może zanieść tylko jedną kartę, pozostałe będą traktowane jako aktualizacja danych.

Sprawdziłem także ustawę o systemie oświaty oraz statut czeladzkich przedszkoli.

Podczas rozmowy z Panią Burmistrz pojawiła się właśnie niejasność - co każda strona miała sprawdzić - czy za rekrutację nie jest odpowiedzialny dyrektor i taki system nie może funkcjonować.

Biorąc powyższe pod uwagę to system oświaty mówi tylko, że rekrutacja do przedszkoli publicznych musi być z zasadą powszechnej dostępności.

Statut przedszkola określa wyłącznie, iż dyrektor przyjmuje dzieci. Ale dyrektor moim zdaniem może przyjąć dzieci nie tylko na podstawie wewnętrznej rekrutacji, ale takiej zinformatyzowanej lub wspólnej z wszystkimi placówkami.

No chyba, że jest jeszcze jakaś uchwałą Rady Miejskiej czy inne zapisy w Statucie albo regulaminie rekrutacji... ale te kształtuje miasto i może je zmienić.

Dowodem, iż ustawa nie zabrania przeprowadzania rekrutacji w taki sposób jest m.in. przykład Poznania. Tam obowiązuje takie samo prawo jak u nas. Tylko prawo miejscowe może być inne, ale to można dostosować.

W tym celu umawiam się na kolejne spotkanie z Panią Burmistrz.

Apolonia - |23 Sty 2010|, 13:10

Jeżeli Poznań sobie poradził, to byłby po prostu wstyd gdyby w Czeladzi nie dało się przeprowadzić rekrutacji w podobny sposób. Kwestia chęci.
Przemysław Szałański - |23 Sty 2010|, 13:31

Nie tylko Apolonio.

Jeśli chcielibyśmy stworzyć system o którym wcześniej wspomniałem, to miasto musiałoby ujednolicić warunki rekrutacji w każdym przedszkolu. Okazuje się, że teraz każde przedszkole ma inne warunki rekrutacji.

Jeśli warunki rekrutacji są inne, to wówczas nie można stworzyć jednej listy dzieci i z niej wyłaniać kandydatów do konkretnego przedszkola. Dzieje się tak dlatego, że w każdym przedszkolu to samo dziecko miałoby inny wynik.

Rodzi to taki problem, że ktoś zapisze dziecko do przedszkola A, w którym niestety się nie dostało. Wówczas bierze się pod uwagę przedszkole rezerwowe B. Wysyła się listę do przedszkola B i tam się okazuje, że dziecko ma świetny wynik (z uwagi na inne kryteria), ale także się nie dostało, bo miejsce zajęły już dzieci podczas naboru przeprowadzanego w przedszkolu B. Dzieci, które nie dostały się do przedszkola pierwszego wyboru nie mają szans uczestniczyć w rekrutacji innego przedszkola, ponieważ jak sama nazwa wskazuje są one wyłanianie już po rekrutacji. Także mają szansę dostać się do przedszkola tylko gdy zwolnią się miejsca. Moim zdaniem jest to niesprawiedliwe.



Natomiast jeśli zostałyby ujednolicone kryteria naboru, wówczas każde dziecko miałoby wynik rekrutacji respektowany w każdym przedszkolu. Każdemu dziecku dowolna placówka, program czy osoba mogłaby policzyć punkty.

Dzieci zostałyby uszeregowane na jednej liście w sposób uszeregowany pod względem ilości punktów. Od dziecka, które dostało najwięcej punktów do dziecka, które dostało punktów najmniej.

I teraz proces wyłaniania dzieci do przedszkola odbywa się w sposób banalny:

Patrzymy na dziecko, które jest pierwsze na liście, tj. z najlepszym wynikiem. Wskazało ono przedszkole A, więc trafia do przedszkola A. Skreślane jest z listy.

Patrzymy na dziecko, które dalej jest pierwsze na liście, tj z kolejnym najlepszym wynikiem. Wskazało ono przedszkole B, więc trafia do przedszkola B. Skreślone jest z listy.

Patrzymy na kolejne dziecko, które wskazało przedszkole A. Dopisane jest do przedszkola A i skreślone z listy.

Patrzymy na kolejne dziecko z najlepszym wynikiem, które też wskazało przedszkole A. Ale przedszkole A jest już pełne. Patrzymy na przedszkole, które wskazało jako drugie. Jest to przedszkole B i jest wolne miejsce w przedszkolu B. Dziecko zostaje wpisane do przedszkola B. Skreślone z listy.

I tak dalej aż zapełnimy wszystkie przedszkola dziećmi.

Co teraz mamy w efekcie.
A no świetną sytuację:
1. Nabór trwał 10 minut w jednym miejscu i czasie.
2. Każde dziecko miało sprawiedliwy wynik i miejsce.
3. Nie ma powtórzeń.
4. Mamy pełną informację ile faktycznie pozostało dzieci na liście rezerwowej.
5. Lista rezerwowa jest w dalszym ciągu uszeregowana.

I teraz w przedszkolu A dziecko rezygnuje. To z listy rezerwowej z automatu wskakuje dziecko z najlepszym wynikiem, które wskazało przedszkole A. Skreślane jest z listy.

Wszystko dzieje się jasno, przejrzyście, szybko. Zero zamieszania.

Aha, po wyłonieniu kandydatów do przedszkola to dyrektor zatwierdza listę dzieci, czyli oficjalnie je przyjmuje. Formalności staje się zadość.

Apolonia - |23 Sty 2010|, 14:03

Tak, krok po kroku, począwszy od ujednolicenia zasad rekrutacji aż do wprowadzenie w życie systemu który opisałeś, można osiągnąć cel. Do przeprowadzenia tego procesu potrzebne są te właśnie chęci o których pisałam. Bardzo liczę na to, że Pani Burmistrz będzie chciała zadać sobie trud usprawnienia tego systemu w Czeladzi i przeprowadzi tą operację :)
Daniel_K - |23 Sty 2010|, 15:33

Przemysław Szałański napisał/a:
System opiera się mniej więcej na:
1. Rodzic może poczytać sobie o każdej placówce i systemie rekrutacji
2. Rodzic wypełnia elektronicznie formularz, który drukuje i zanosi do przedszkola pierwszego wyboru.
3. Rodzic może wybrać rezerwową placówkę.
4. Rodzic może zanieść tylko jedną kartę, pozostałe będą traktowane jako aktualizacja danych.

a jak wygląda sprawa jak rodzic wydrukuje takich podań 10 i zaniesie do różnych przedszkoli? Czy oprócz "papierowego" podania jest tworzona elektroniczna baza dzieci - aby szybko wyłapywać takie zamiary? Jak porozumiewają się placówki w takich przypadkach?
Z tego co napisałeś to w Poznaniu można zaznajomić się z przedszkolem poprzez stronę, wybrać interesujące przedszkole - wypełniając jednolity formularz. To chyba jedyna zaleta systemu. Jeżeli nie ma nad tym dozoru elektronicznego to klapa.
Moim zdaniem (no chyba że tak to funkcjonuje) - jeżeli ktoś wypełnił formularz raz i podał PESEL dziecka, powinien mieć zablokowane wysyłanie kolejnych podań. Oczywiście placówki powinny mieć wgląd do elektronicznej bazy podań - skraca to czas na decyzję i wszystko widać jak na dłoni.

Przemysław Szałański - |23 Sty 2010|, 15:45

Twoje obawy są słuszne.

Jednak zwróć uwagę na pkt. 4. On właśnie powoduje to, że jeśli rodzic zaniesie podanie do kilku przedszkoli to będzie ono traktowane jako aktualizacja poprzedniego. Oznacza to, że jeśli zaniósł papier do innego przedszkola, a wcześniej złożył inny, to jednocześnie ten wcześniejszy zostaje anulowany.

Można to sprawdzić właśnie bardzo szybko, gdy dzieci są zapisane do wspólnej bazy danych. Wówczas bez najmniejszych problemów czy to program czy osoba obsługująca znajdzie powtórzenia i usunie. Brany będzie tylko pod uwagę papier z najaktualniejszą datą wpływu.


Wyjaśnić muszę tylko jeszcze sprawy ochrony danych osobowych, tj. jakie wymagania musiałby mieć taki system. Jeśli będzie to ponad moje możliwości, wówczas w bazie danych będzie tylko:
1. numer wniosku
2. data wpłynięcia wniosku
3. imię i nazwisko dziecka,
4. wiek
5. przedszkole pierwszego wyboru
6. alternatywne przedszkole drugiego wyboru
7. alternatywne przedszkole trzeciego wyboru
8. wynik rekrutacji

Takie dane spełniają ochronę danych osobowych, ponieważ nie można zidentyfikować konkretnego dziecka. Niemniej jednak rodzi to problem z wykreśleniem powtórzeń. W takim przypadku na sam koniec zapisów przed momentem wyłonienia kandydatów program musi odszukać wszystkie dzieci o takim samym imieniu i nazwisku i z wniosków - które są chronione - odczytać dane osobowe. Jeśli wykryje się powtórzenie, wówczas wiersz o wcześniejszej dacie wpłynięcia wniosku się wykreśla a wniosek anuluje.

Jeśli byłaby możliwość w bazie danych trzymać dane osobowe, wówczas program sam mógłby alarmować o powtórzeniu i nie przyjąć zgłoszenia. Ale czy to będzie pierwszym czy drugim sposobem, to i tak znacznie prościej i skuteczniej niż obecnie.

Dopiero po tym zabiegu następuje określenie wyników rekrutacji, posortowanie bazy wg wyników i przydział dzieci do przedszkola.

Daniel_K - |23 Sty 2010|, 21:07

Czy identyfikacja tylko po numerze PESEL to również naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych? Często uczelnie wykorzystują ten numer + numer indeksu do ogłaszania wyników. W ten sposób nie ma problemu skreślenia dzieci o tym samym nazwisku i imieniu (oczywiście to nie te same dzieciaki).
virgo - |24 Sty 2010|, 00:24

Nr PESEL jest najbardziej charakteryzującym sposobem identyfikacji, nie ma lepszego. Tak więc nie ma mowy o publicznym podawaniu nr PESEL.
Ja się z tym nie spotkałem aby uczelnie takie coś robiły. Zazwyczaj widziałem imie/nazwisko i najczęściej nr Indexu lub jakiś nr identyfikacyjny przy rejestracji. Po takich danych nie można określić kim dana osoba jest bo nie ma spisu takowych danych jak numery indexów etc.

Co do samym przedszkoli.
Poznań duże miasto, pewnie przez lata borykali się z problemami więc już są od nas mądrzejsi i wprowadzili sobie takowy system.
Co do sytuacji w Czeladzi - zgodnie z tym co powiedziała nam Pani Burmistrz na spotkaniu dotychczas każde przedszkole miało inne kryteria naboru. Zgodnie z prawem to dyrektorzy placówek prowadzą nabór i ustalają jego zasady. Jednak nic przecież nie stoi na przeszkodzie aby dyrektorzy wspólnie ustalili takie same zasady niby dla każdego przedszkola osobno. Tak też ma się chyba stać skoro opracowywane są jednolite zasady dla wszystkich czeladzkich przedszkoli wg tego co powiedziała na spotkaniu Pani Burmistrz.
Co więcej. Nie jestem prawnikiem i nie znam tych konkretnych przepisów ale wg mnie skoro w innych miastach się dało to znaczy że może nie miasto jako miasto ale wszyscy dyrektorzy wspólnie pod nadzorem miasta prowadzą jeden wspólny nabór i w tym kształcie cała ta machina się jakoś kręci z pożytkiem dla dzieci, ich rodziców i całego porządku w tych "najmniejszych" szkółkach ;)

Przemysław Szałański - |29 Sty 2010|, 09:16

Miasto Czeladź ogłosiło, iż od 1 lutego do 31 marca jest nabór do przedszkoli.


Ale znowu robi ten sam problem. Każdy rodzic zasypie przedszkola swoimi kartami i zrobi się zator. Do każdego przedszkola przyjmie się dziecko z dobrym wynikiem, a pozostałe zostaną na liście rezerwowej.

Dałem przykład miasta Poznań. Tam jest jedna karta i podaje się w niej trzy przedszkola według hierarchii.

No to teraz Kraków:

Cytat:
Przyjęcia do końca marca

E-rekrutacja rusza 1 marca. By zapisać dziecko do przedszkola, nie trzeba biegać po mieście ze stosem dokumentów. Można to zrobić przez internet, wchodząc na stronę www.portaledukacyjny.krakow.pl.

Podania składamy najwyżej w trzech placówkach. O tym, w którym przedszkolu nasze dziecko znajdzie się ostatecznie, decyduje system informatyczny biorący pod uwagę ustalone przez miasto warunki rekrutacji. Dlatego ważne jest, by zaznaczyć, na którym przedszkolu zależy nam najbardziej, a na którym najmniej.

Ponieważ nie mamy podpisu elektronicznego, do przedszkola pierwszego wyboru trzeba przyjść z podaniem osobiście.

Drukujemy go ze strony internetowej, na której prowadzona jest rekrutacja. Podobnie jak potwierdzenie, że wzięliśmy w niej udział. Nabór trwa do końca marca. Gdy się skończy, pozostaje już tylko czekać na mail z informacją, gdzie dostało się dziecko. Kto nie chce brać udziału w e-rekrutacji, nie musi. Przedszkole, w którym złoży podanie, ma obowiązek wpisać dziecko do elektronicznego systemu.

Całość http://krakow.gazeta.pl/k...rzedszkoli.html

Nawet bez żadnego systemu informatycznego można zmienić wzór karty do rejestracji i podać przedszkole drugiego i trzeciego wyboru. I sprawa rozwiązana.

A tak znów będzie paraliż.

Wystarczy przyjąć zasadę, że ostatnia złożona karta jest aktualna. A w niej zapisane trzy przedszkola według hierarchii.

Uczmy się od innych miast, które robią nabór lepiej.

Michał Natkaniec - |29 Sty 2010|, 16:28

Również w Żłobku Miejskim od 1 lutego są zapisy.

Cytat:
UWAGA

Dnia 01 lutego od godziny 9

rozpoczynamy zapisy na nowy rok szkolny 2010/2011

Karty prosimy odbierać osobiście u Dyrektora Żłobka

Ilość miejsc ograniczona

decyduje kolejność zgłoszeń

Serdecznie zapraszamy

Wnioski o przyjęcie dziecka do żłobka wydawane są WYŁĄCZNIE przez dyrektora

Wnioski zawieraja podstawowe informacje:

a)imię i nazwisko dziecka, data urodzenia, adres zamieszkania,pesel

b)imiona rodziców(opiekunów) miejsce zatrudnienia ( potrzebne są zaświadczenia z zakładu pracy)

c) dane dotyczące zdrowia dziecka (alergie ,choroby)

W pierwszej kolejności przyjmowane będą:

a)dzieci z terenu gminy Czeladź

b)dzieci które uczęszczały do żłobka w ubiegłym roku

c)dzieci obojga rodziców pracujących

źródło: http://www.zlobek.czeladz.pl/content/view/19/

pllo - |29 Sty 2010|, 23:17

Może warto zrobić licytację. Była WOŚP trzeba było licytować miejsca w przedszkolach i żłobkach (lub żłobku bo nie wiem czy jest ich więcej niż jeden) nie miód i koszulki.
Można również loterię zorganizować jak na maluchy w nieodległych czasach. Kto wygra stawia swojego malucha do kolejki płaci czesne i czeka jak przyjdzie jego kolej. Po osiągnięciu pełnoletności dzieci do przedszkola oczywiście przyjmowane nie będą. Będą za to miały preferencje w ubieganiu się o indeks. W gospodarce niedoborów jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie.

pllo - |3 Lut 2010|, 07:26

Podoba mi się ta propozycja. Państwo i miasto są najgorszymi animatorami opieki nad dziećmi. W ich wydaniu ta działalność to fragment opieki społecznej i tak też jest traktowana. Pora skończyć to żałosne udawanie troski o dzieci. Niech tym się lepiej zajmą sami rosdzice. Wystarczy im tylko w tym pomóc, nie potrzeba wcale ich zastępować.
Daniel_K - |11 Lut 2010|, 07:52

Właśnie sobie czytam wyniki przetargu na dostarczenie żywności do przedszkola nr 9. Takie wnioski mi się nasuwają:
Wartość zamówienia 180 000 (zaokrągliłem), ilość dzieci - 100, ilość miesięcy w przedszkolu - 10
obliczenia:
180 000 zł/ 10 m-cy = 18000 zł/m-c
18000/ 20 dni (średnio w miesiącu) - 900 zł
900 zł / 100 dzieciaków = 9 zł dziennie na wyżywienie.

Nie wiem czy to dużo czy to mało, ale dla porównania podam, że w Warszawie w prywatnych przedszkolach wyżywienie to 6,5 zł - 8 zł, ale wiadomo że nabijają pewnie sobie wysokim czesnym za przedszkole. Katowickie prywatne przedszkola też mniej biorą. Przy tych prostych obliczeniach nie brane były ferie, święta i inne. Nie wiem jak z wakacjami w przedszkolach. Może ktoś się podzieli jak wyglądają opłaty za przedszkole i jak wygląda sprawa wakacji?

anula - |11 Lut 2010|, 09:23

Daniel_K napisał/a:
Nie wiem jak z wakacjami w przedszkolach. Może ktoś się podzieli jak wyglądają opłaty za przedszkole i jak wygląda sprawa wakacji?

W wakacje w Czeladzi dyżur pełnią dwa przedszkola. W lipcu jedno, w sierpniu jakieś inne. Rodzice wcześniej wpisuja na listy dzieci, które będą w czasie wakacji uczęszczały do przedszkoli.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 09:39

anula napisał/a:
W wakacje w Czeladzi dyżur pełnią dwa przedszkola. W lipcu jedno, w sierpniu jakieś inne. Rodzice wcześniej wpisuja na listy dzieci, które będą w czasie wakacji uczęszczały do przedszkoli.

Czy jest to dodatkowo płatne? Głównie chodzi o wyżywnienie.

anula - |11 Lut 2010|, 10:38

Daniel_K napisał/a:
Czy jest to dodatkowo płatne? Głównie chodzi o wyżywnienie.

Jest to płatne dokładnie tak samo jak przez cały rok. Wyżywienie jest liczone tak samo, w razie nieobecności dziecka opłaty za wyżywienie są odliczane pod warunkiem, że nieobecność zostanie zgłoszona do godziny 8 :)

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 10:49

Czyli mała pomyłka nastąpiła w obliczeniach, powinno być dzielone na 11 m-cy (1 miesiąc - inne przedszkole), ale tylko pod warunkiem że dane przedszkole będzie pełniło dużur w wakacje. Zresztą to i tak nic nie zmieni, cieszyć się trzeba że dzieci nie będą chodzić głodne. A obliczenia to tylko dla własnej świadomości zrobiłem, aby się dowiedzieć ile kosztuje wyżywienie przedszkolaków.
Jeszcze coś mi się nasunęło odnośnie 6-cio latków. W przedszkolu grupa zero dostaje jedzenie a jak jest w szkole? Szkoła zamawiała jakieś posiłki dla tych dzieci?

WODZU - |11 Lut 2010|, 11:25

Witam,
odpowiem w sprawie żywienia dzieci na przykładzie Przedszkola nr 1, gdzie chodzi moja córka.

Dzienne wyżywienie czyli 3 posiłki (śniadanie, obiad, podwieczorek) kosztuje 5 zł. Do tego dochodzi opłata stała w wysokości 60 zł na miesiąc. Opłatę stałą wpłaca się niezależnie od tego czy dziecko chodzi cały miesiąc do przedszkola czy np. cały miesiąc choruje.

Opłata za wyżywienie jest pobierana tylko za te dni w których dziecko jest w przedszkolu.

Jeżeli dziecko nie jest zapisane na dyżury wakacyjne do mających w tym czasie dyżur przedszkoli za wakacje się nie płaci.

Oczywiście jeszcze w każdej grupie przedszkolnej na zebraniach ustala się jakąś określoną kwotę na bieżące wydatki. (np. chusteczki, kredki, papier do rysowania itp.)
Najczęściej jest to kwota 5 zł na miesiąc.

Pozdrawiam

Apolonia - |11 Lut 2010|, 11:25

Trzy lata temu 6-cio latek miał wyżywienie w przedszkolu jeśli rodzic chciał. Jeśli nie, to mógł przynieść sobie kanapkę i skończyć zajęcia przed obiadem. Wynikało to z obowiązkowego uczęszczania do zerówki. Czyli do nauki w zerówce Państwo przymuszało, ale do wykupienia wyżywienia nie. Ta zasada powinna obowiązywać nadal. Zatem obiad dla 6-latka w szkole powinien być dla tych którzy chcą go wykupić. Z tego co wiem, w szkołach są stołówki i obiady.
Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 11:50

WODZU napisał/a:
Do tego dochodzi opłata stała w wysokości 60 zł na miesiąc.


Opłata taka jest niezgodna moim zdaniem z Konstytucją i już są miasta, gdzie taką opłatę sądy unieważniły. Jest to podstawa do zwrócenia rodzicom pieniędzy, ponieważ świadczenia nienależne podlegają zwrotowi zgodnie z kodeksem cywilnym.

Sam bym zaskarżył taką uchwałę, ale nie mam interesu prawnego - tj. ja nie płacę tego, ponieważ nie mam córki w przedszkolu.

Ewentualnie musiałbym mieć upoważnienie grupy rodziców, którzy pisemnie na to wyrażą zgodę.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 12:24

WODZU napisał/a:
odpowiem w sprawie żywienia dzieci na przykładzie Przedszkola nr 1, gdzie chodzi moja córka.

Dzienne wyżywienie czyli 3 posiłki (śniadanie, obiad, podwieczorek) kosztuje 5 zł. Do tego dochodzi opłata stała w wysokości 60 zł na miesiąc. Opłatę stałą wpłaca się niezależnie od tego czy dziecko chodzi cały miesiąc do przedszkola czy np. cały miesiąc choruje.

hmm czyli jeszcze dodatkowo trzeba dopłacać do jedzenia? Chyba ustawodawca ma za zadanie wyżywić dzieci w przedszkolach? Fakt, że z dokumentów przetargowych wynika (przy takich samych założeniach co przy przedszkolu nr9), że na żywienie dzieci w przedszkolu nr 1 przeznacza się 4,68 zł dziennie. Spora ta różnica pomiędzy przedszkolami. Czy w 9-tce też rodzice dopłacają do jedzenia?

Ciekawy artykuł związany z "bezprawnym" poborem opłat za przygotowywanie posiłków: LINK

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 12:36

Daniel_K napisał/a:
Czy w 9-tce też rodzice dopłacają do jedzenia?


W każdym przedszkolu jest taka sama cena za posiłek oraz ta sama opłata stała. Reguluje to uchwała Rady Miejskiej i w każdym przedszkolu wprowadza takie same opłaty.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 12:38

Przemysław Szałański napisał/a:
W każdym przedszkolu jest taka sama cena za posiłek oraz ta sama opłata stała. Reguluje to uchwała Rady Miejskiej i w każdym przedszkolu wprowadza takie same opłaty.

To dlaczego wyniki przetargów zawierają rózne kwoty? Rozmiem że jest to spowodowane różną ilością dzieci przebywających w przedszkolach, ale to chyba trochę duże różnice.

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 12:40

Przemysław Szałański napisał/a:
Opłata taka jest niezgodna moim zdaniem z Konstytucją i już są miasta, gdzie taką opłatę sądy unieważniły. Jest to podstawa do zwrócenia rodzicom pieniędzy, ponieważ świadczenia nienależne podlegają zwrotowi zgodnie z kodeksem cywilnym.

Sam bym zaskarżył taką uchwałę, ale nie mam interesu prawnego - tj. ja nie płacę tego, ponieważ nie mam córki w przedszkolu.

Ewentualnie musiałbym mieć upoważnienie grupy rodziców, którzy pisemnie na to wyrażą zgodę.


Już Sądy Administracyjne we Wrocławiu i np. Gdańsku uznały takie opłaty za niezgodne z prawem.

Może jest więcej takich wyroków, ja słyszałem o dwóch.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 12:50

Przemek na szybko obliczenia, ilość dzieci wzięta ze strony UM - rekrutacja do przedszkoli (liczba w nawiasie), kwoty z wyników przetargów. Przeliczenie tylko kosztów wyżywienia jednego dziecka na rok:

Przedszkole nr 1 - 116952,33 zł (125) 935,61 zł/rok
Pryedsykole nr 5 - 88531,55 zł (115) 769,84 zł/rok
Przedszkole nr 7 - 84607,45 zł (83) 1019,37 zł/rok
Przedszkole nr 9 - 179789,85 zł (145) 1239,93 zł/rok
Przedszkole nr 11 - 80865,80 zł (125) 646,92 zł/rok

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 12:57

Ciekawe wyliczenia.

A ja dodam od siebie:

Cytat:
§ 2
1. Ustala się dzienną stawkę żywieniową za posiłki dla dzieci i pracowników korzystających z wyżywienia w:
– Przedszkolu Publicznym Nr 1 w Czeladzi,
– Przedszkolu Publicznym Nr 4 w Czeladzi,
– Przedszkolu Publicznym Nr 5 w Czeladzi,
– Przedszkolu Publicznym Nr 7 w Czeladzi,
– Przedszkolu Publicznym Nr 9 w Czeladzi,
– Przedszkolu Publicznym Nr 11 w Czeladzi
w wysokości:
1) 5,00 zł za 3 posiłki (śniadanie, obiad, podwieczorek)
2) 4,30 zł za 2 posiłki (obiad i śniadanie lub podwieczorek)
3) 3,60 zł za 1 posiłek (obiad)
2. Ustala się dzienną stawkę żywieniową za posiłki dla dzieci i pracowników korzystających z wyżywienia w Przedszkolu Publicznym Nr 10 w Czeladzi w wysokości:
1) 4,40 zł za 3 posiłki (śniadanie, obiad, podwieczorek)
2) 3,70 zł za 2 posiłki (obiad i śniadanie lub podwieczorek)
3) 3,00 zł za 1 posiłek (obiad)
3. Wysokość opłaty za wyżywienie pracowników ustala się dodając do opłaty ustalonej w ust. 1 i 2 kwotę 3 zł.
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.
2. Nieobecność dziecka w przedszkolu nie zwalnia rodziców lub prawnych opiekunów od obowiązku uiszczenia opłaty o której mowa w ust 1.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 13:00

Przemysław Szałański napisał/a:
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.

Czyli ta opłata jest niezgodna z prawem...

Kolejne obliczenia:
przedszkole nr 1 - roczny koszt na jedno dziecko: 935,61 zł
z tego co Przemek napisał koszt wyżywienia od 3,6 do 5 zł - przyjmijmy 4,3 zł
Przeliczając kwotę na ilość dni to mamy:
935,61/4,3 zł = 217 dni <- na tyle dni przedszkole ma kasy na jedzenie,
217/20 dni = 10,85 czyli prawie 11 miesięcy, w wakacje przedszkole nie działa.

Więc dlaczego WODZU musi dopłacać do posiłków?

No chyba że to co podał Przemek to właśnie dodatkowe opłaty które muszą ponieść rodzice.

anula - |11 Lut 2010|, 13:04

Przemysław Szałański napisał/a:
Ewentualnie musiałbym mieć upoważnienie grupy rodziców, którzy pisemnie na to wyrażą zgodę

Ode mnie taką zgodę masz zagwarantowaną :)

WODZU napisał/a:
Opłatę stałą wpłaca się niezależnie od tego czy dziecko chodzi cały miesiąc do przedszkola czy np. cały miesiąc choruje.


Jeżeli pełny miesiąc nie ma dziecka w przedszkolu można się zwrócić z prośbą o umorzenie tej opłaty

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 13:19

heh liczę dalej...
To co podałeś Przemek to chyba kwoty które muszą płacić rodzice. Tak więc po uwzględnieniu tych samych czynników:
- czas działania przedszkola 10 m-cy, średnio 20 dni w miesiącu dziecko przebywa w przedszkolu, i je posiłek za 4,3 zł (dopłacają to rodzice)
W takim wypadku ceny (koszta) posiłków kształtują się tak:

Przedszkole 1. 4,68 zł + 4,3 zł = 8,98 zł
przedszkole 5. 3,85 zł + 4,3 zł = 8,15 zł
przedszkole 7. 5,09 zł + 4,3 zł = 9,39 zł
przedszkole 9. 6,20 zł + 4,3 zł = 10,50 zł

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 13:40

To co ja podałem to są świadczenia rodziców na rzecz przedszkola.


Tylko uwzględnijmy taką rzecz.

Koszt posiłku = kwota przetargu = opłata rodziców (za posiłek + za przygotowanie posiłku) + ewentualna dopłata/zysk gminy.

Chociaż zysku gmina mieć nie powinna, więc ewentualna dopłata gminy.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 13:43

To wszystko zawarte jest w poście powyżej
koszt z przetargu+dopłata rodziców = kwota całościowa,
oczywiście nie dodałem tu owych 60 zł za przygotowanie posiłku - trzeba wtedy dodać 3 zł do każdego posiłku.

Robert Zach - |11 Lut 2010|, 13:44

anula napisał/a:
Przemysław Szałański napisał/a:
Ewentualnie musiałbym mieć upoważnienie grupy rodziców, którzy pisemnie na to wyrażą zgodę

Ode mnie taką zgodę masz zagwarantowaną :)

Ode mnie też.

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 13:46

Moim zdaniem nie musi tak być.

Kwota przetargu to jest to, co płaci przedszkole. Ale przecież tą kwotę mogą pokrywać po części rodzice. Czyli przedszkole zakupuje na rok posiłki, a ten przetarg spłacają rodzice wpłacając świadczenia za posiłki.

Jak uważasz?

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 13:51

Ja mam wrażenie że ten przetarg pokazuje wielkość dopłaty przez gminę. Jeżeli jest tak jak Ty piszesz to niezłe jaja - bo wychodzi że przedszkola zarabiają dodatkowo na posiłkach.
Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 13:58

Daniel_K napisał/a:
Ja mam wrażenie że ten przetarg pokazuje wielkość dopłaty przez gminę.


Wiesz jaki mam jeszcze argument?

Ten przetarg musi pokazać całkowity koszt posiłków, ponieważ to jest kwota za dostarczanie wyżywienia do przedszkola. Przecież jak rodzic dopłaci te 4,3 zł, to oni nie jadą na zakupy i kupują za te 4,3 zł posiłki.

Wpłacając coś na konto jednostki samorządu terytorialnego, wpłaca się to do budżetu miasta. Więc całkowity koszt wyżywienia musi być skalkulowany w tym przetargu.

Ale dochodzi jeszcze koszt przygotowanie posiłku w samym przedszkolu.


Czy ceny z przetargów przepisałeś jako ceny netto, czy dodałeś VAT ?

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 14:05

No tak ma to sens. Gmina nie daje rady utrzymywać przedszkoli to przerzuca odpowiedzialność na rodziców. A co do kosztów posiłków:
powiedzmy dwa skrajne przedszkola na których się będę opierał:
nr 9 - 6,20 zł
nr 5 - 3,85 zł

dlaczego jest tak duża różnica w kwocie? Dzieci z przedszkola nr 9 dostają więcej jedzenia? To kwoty tylko z przetargów, bez żadnych dodatków za przygotowanie - bo są one jednakowe dla wszystkich.

Ceny z przetargów - bez VAT

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 14:22

Idąc Twoim tropem Przemek:
Skupiłem się na tych przedszkolach:
1,5,7,9,11 - bo nie chciało mi się grzebać w innych przetargach,
* Suma przetargów opiewa na kwotę: 550746,98 zł
* Dzieci w sumie: 593
* Kwota za przygotowanie posiłków: 60 zł - nie powinny iść z tej kwoty wypłaty dla kucharek,
* kwota płacona przez rodziców: 4,3 zł średnio
* okres rozliczeniowy: 10 m-cy
* 1miesiąc = 20 dni - pobyt dziecka w przedszkolu
593x60 zł x 10 m-cy = 355800 zł
4,3 zł x 20 dni x 10 m-cy = 509980 zł

Suma: 865780 zł
Przetarg: 550746,98 zł

Ile zarobiły przedszkola?: 315033,02 zł

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 14:35

Za 2008r.:

Dochody budżetu miasta:

− PLACÓWKI OSWIATOWE – kwota 1 492 444,47 zł., była to głównie dpłatnosc za wy/ywienie w swietlicach, przedszkolach, opłata stała w przedszkolach, odpłatnosc rodziców za kolonie oraz wpływy z pozostałych dochodów, takich jak wynajem pomieszczen.

Wydatki budżetu miasta:

Poniesione wydatki bie#ace w 2008 roku w przedszkolach przeznaczone były na :
− wydatki płacowe z pochodnymi, 13-ta pensja, funduszem socjalnym, pomoca zdrowotna dla nauczycieli – 4 353 719,95 zł.
− zakupy środków czystości, opału, artykułów piśmiennych, odzieży ochronnej, prenumerata, zakup materiałów papierniczych i akcesoriów komputerowych, – 185 660,16 zł,
− zakup pomocy dydaktycznych – 20 995,03 zł,
− pokrycie kosztów energii elektrycznej, cieplnej, wody, gaz – 321 886,19 zł.
− badania okresowe, abonament RTV, dostęp do Internetu, umowy zlecenia, wywóz nieczystości, opłaty telefoniczne, opłaty bankowe, monitoring, deratyzacje, pozostałe usługi – 197 462,00 zł.
− wyżywienie dzieci – 426 442,63 zł,
− wydatki remontowe – 364 744,27 zł,
− podróże służbowe – 1 590,00 zł,
− dotacja dla prywatnych przedszkoli w Będzinie, Sosnowcu i Katowicach – 61 051,04 zł,

Niestety trudno to porównać, ponieważ to jest za rok 2008.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 14:41

Przemysław Szałański napisał/a:
− wydatki płacowe z pochodnymi, 13-ta pensja, funduszem socjalnym, pomoca zdrowotna dla nauczycieli – 4 353 719,95 zł.

Przemysław Szałański napisał/a:
− wyżywienie dzieci – 426 442,63 zł,


Pokazuje to jedno, 60 zł które płacą rodzice nie można wliczyć do wypłat pracowników, więc jest to w 100% dodatek do żywności
Przemysław Szałański napisał/a:
− badania okresowe, abonament RTV, dostęp do Internetu, umowy zlecenia, wywóz nieczystości, opłaty telefoniczne, opłaty bankowe, monitoring, deratyzacje, pozostałe usługi – 197 462,00 zł.

A to pokazuje że Miasto pokrywa koszta mediów, więc zapewne gaz, wodę itp. również. Więc co to za kwota 60 zł ?

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 14:49

Przemysław Szałański napisał/a:
− pokrycie kosztów energii elektrycznej, cieplnej, wody, gaz – 321 886,19 zł.

to już jest opłacone ;) Mycie garów to również praca kucharki, więc za to też płaci gmina.

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 14:53

Ups, usunąłem zamiast edytować swojego posta poprzedniego.


Ta opłata 60 zł idzie zgodnie z uchwałą na przygotowanie posiłków.

Czyli pewnie energia, woda, gaz, umiecie garnków.

To, że one są w wydatkach uwzględnione jako inne pozycje to nie znaczy, że nie są związane z przygotowaniem posiłków.

Jeszcze taka uwaga, że to co rodzice wpłacają jest dochodem gminy. A dochody te są wydawane i uwzględnione jako wydatki gminy.

Czyli jak rodzic wpłaci 10 zł do przedszkola, a przedszkole je wyda na zakup lizaków... to dochody budżetu gminy będą 10 zł, a wydatki też 10 zł. To jest uwzględnione w budżecie, ponieważ przedszkola jak i inne jednostki organizacyjne muszą się rozliczać z budżetem miasta. Nie mają swoich budżetów.

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 14:56

Przemysław Szałański napisał/a:
Ta opłata 60 zł idzie zgodnie z uchwałą na przygotowanie posiłków.

Czyli pewnie energia, woda, gaz, umiecie garnków.

to wtedy ma to ręce i nogi, bo nawet biorąc pod uwagę rok 2010 i 2008 to kwoty są zbliżone te 300000 różnicy to media i wsio gra.

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 15:02

Nie do końca się zgodzę.

Po pierwsze wziąłeś pod uwagę tylko 5 przedszkoli.

Z tego co ja wiem, to dzieci jest ponad 800.

800x60X10=480.000,00 zł.

W wydatkach budżetu masz energię jako całość (komputer, telewizja), wynagrodzenia jako całość (nauczyciele, dyrektorzy, kucharki). Woda zużyta w toalecie też nie jest kosztem przygotowania posiłku.

Także te 480 tyś zł musi iść na samo przygotowanie posiłku. Oceniasz, iż jest to możliwe?


Dzieci, które są w przedszkolu organizowanym w szkole nie płacą opłaty stałej 60 zł?

Daniel_K - |11 Lut 2010|, 16:35

Wieczorem pozbieram wszystkie wyniki przetargów i może uda mi się coś hipotetycznie policzyć uwzględniając wszystkie przetargi. Może uda sie obskoczyć 2008 rok wtedy będzie się do czego odnieść.
Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 16:42

Na zakończenie Twoich kalkulacji ja już zwrócę się z konkretnymi pytaniami go Gminy o wyszczególnienie poszczególnych opłat, ponieważ ten cały budżet jest wrzucony do jakichś ogólnych worków.

Nie zmienia to faktu, że opłata stała jest niezgodna z prawem. Moim zdaniem koszt przygotowania jednego posiłku, a trzech posiłków musi być inny.

Lilith - |11 Lut 2010|, 17:14

anula napisał/a:


Jeżeli pełny miesiąc nie ma dziecka w przedszkolu można się zwrócić z prośbą o umorzenie tej opłaty


Kiedy moje dziecko nie było obecne w przedszkolu przez dwa miesiące, to dzwonili do mnie z przypomnieniem o opłacie....
Nikt się nawet nie zająknął, że mogę się zwrócić o umorzenie.... czemu mnie to nie dziwi? :|

I mam jeszcze jedną sprawę, może niekoniecznie w temacie, ale na temat... ;)
Moja córka urodziła się w listopadzie, w tej chwili ma skończone 5 lat, jednak w ubiegłym roku, kiedy zapisałam ją do przedszkola dostała się do grupy starszej (w tej chwili jest w sześciolatkach). Między nią, a niektórymi dziećmi jest prawie dwa lata różnicy. Materiał jaki przerabia, będzie przerabiała ponownie w przyszłym roku, no i dochodzi do tego jeszcze stres, który na pewno będzie przechodzić w przyszłym roku szkolnym, kiedy jej "przyjaciółki" pójdą do szkoły, a ona trafi do nowej grupy dzieci...

Byłam dwa razy u Pani Dyrektor - za każdym razem słyszałam,ze nie ma miejsc, że tak się wszędzie robi itd... ok, moje dziecko jest dość zaradne i daje sobie radę, jednak chciałam,żeby chodziła do "swojej" grupy...
Ostatnio dowiedziałam się,że nie ma miejsc, ponieważ w "jej" grupie są dzieci młodsze, które z kolei nie dostały się do "swoich" grup itd...

Czy jest to dopuszczalne,że moje dziecko nie dostało się do swojej grupy wiekowej, ponieważ jej miejsce zajęły dzieci, które powinny być w grupie młodszej?

Teraz to już i tak "po ptokach", ale pytam z ciekawości, może ktoś to ogarnia lepiej niż ja.... ;)

Robert Zach - |11 Lut 2010|, 17:28

W jakim to przedszkolu?
Lilith - |11 Lut 2010|, 17:33

W 1.

Dodam jeszcze,że identyczną sytuację miała kuzynka ze swoim synem (dziecko ur. w grudniu)

Przemysław Szałański - |11 Lut 2010|, 17:41

Cytat:
Czy jest to dopuszczalne,że moje dziecko nie dostało się do swojej grupy wiekowej, ponieważ jej miejsce zajęły dzieci, które powinny być w grupie młodszej?


Masz rację, że to jest dziwna sytuacja. Tym bardziej, że te młodsze dzieci też będą miały za rok ten sam problem, co Twoje dziecko.

Ale z drugiej strony zwróćmy uwagę na taką sytuację. W grupie sześciolatków jest do zapełnienia dwa miejsca. W grupie czterolatków jest za dużo o dwójkę dzieci. To wtedy dwóch pięciolatków wsadzą do sześciolatków, a dwóch czterolatków do pięciolatków.

Inaczej by musieli wsadzić czterolatka do sześciolatków.

Ja to tylko dedukuję z własnej wyobraźni, ponieważ nie znam tego problemu z doświadczenia.

Ale trudno mi uzasadnić, dlaczego trafiło na Twoje dziecko. Przecież ktoś urodzony w styczniu ma bliżej do sześciolatków niż Twoje dziecko urodzone w listopadzie.

Lilith - |11 Lut 2010|, 17:46

Przemysław Szałański napisał/a:
Przecież ktoś urodzony w styczniu ma bliżej do sześciolatków niż Twoje dziecko urodzone w listopadzie.


No i o to mi właśnie chodzi...
Takiemu dziecku na pewno było by łatwiej, poza tym jeśli rodzice chcieli by, to mogli by posłać dziecko zamiast do zerówki - do pierwszej klasy...
Moja we wrześniu nie będzie miała nawet skończonych sześciu lat...

Z resztą się zgadzam - wiem jakie są realia..niestety...

virgo - |12 Lut 2010|, 05:07

Apolonia napisał/a:
Trzy lata temu 6-cio latek miał wyżywienie w przedszkolu jeśli rodzic chciał. Jeśli nie, to mógł przynieść sobie kanapkę i skończyć zajęcia przed obiadem. Wynikało to z obowiązkowego uczęszczania do zerówki. Czyli do nauki w zerówce Państwo przymuszało, ale do wykupienia wyżywienia nie.
Chodziłem prawie 20 lat temu do przedszkola i już to funkcjonowało. Dlaczego teraz ma to nie funkcjonować kiedy zerówka jest obowiązkowa?

Przemysław Szałański napisał/a:
§ 3
1. Wprowadza się stałą opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu wynikającą z kosztów przygotowania posiłków w wysokości 60 zł miesięcznie.
Dlaczego niby to jest niezgodne z prawem? Jest usługa - jest koszt.
Daniel_K - |12 Lut 2010|, 07:01

virgo napisał/a:
Dlaczego niby to jest niezgodne z prawem? Jest usługa - jest koszt.

Virgo gdzieś powyżej podałem link do całego artykułu, a tu jego mały fragment:
Cytat:
Po analizie przepisów ustawy o systemie oświaty oraz orzecznictwa WSA i NSA Komisja stwierdza, że:
Zgodnie z treścią art. 14 ust. 5.ustawy o systemie oświaty „Opłaty za świadczenia prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych ustala rada gminy, a w przypadku innych przedszkoli publicznych – organ prowadzący te przedszkola, z uwzględnieniem art. 6 pkt. 1.” Natomiast z art. 6 pkt 1 w/w ustawy wynika, że jedną z cech przedszkoli publicznych jest „bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie co najmniej podstawy programowej wychowania przedszkolnego.” Podstawa ta wynosi minimum 5 godzin , co wynika z § 10 ust. 2 pkt 1 załącznika do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół. Treść zapisu tego stanowi, że odpłatność może dotyczyć tylko nauczania i wychowania przekraczającego wymagane minimum programowe. Rodzaje i charakter zajęć objętych wymienioną podstawą dla przedszkoli określa załącznik nr 1 do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół. Zatem z treści powyższych przepisów wynika, że nie budzi wątpliwości kompetencja rady gminy, w oparciu o art. 14 ust 5, do ustanawiania opłaty w prowadzonych przez gminę przedszkolach publicznych, przy czym jak podkreślono wcześniej, może być ona pobierana tylko za świadczenia przekraczające minimum programowe wychowania przedszkolnego. Tym samym rada gminy nie może ustalać opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu, jeżeli realizuje ono jedynie podstawy programowe, gdyż w tym zakresie świadczenia są bezpłatne. Opłata taka stanowi instytucję prawno - finansową, której istotną cechą jest ekwiwalentność. Pobiera się ją w związku z wyraźnie wskazanymi usługami lub czynnościami organów samorządowych albo państwowych, dokonywanych w interesie konkretnych podmiotów. Innymi słowy rada gminy może ustalać opłatę za ekwiwalentne świadczenia ponad podstawę programową, ale wyłącznie w formie skonkretyzowanej, za określony rodzaj świadczenia (np. naukę języka obcego itp.). Takie stanowisko zostało utrwalone w orzecznictwie Sądów Administracyjnych. Wyrok WSA w Poznaniu (IV S.A./Po 549/09), w którym sąd podzielił powyższe stanowisko, a w uzasadnieniu stwierdził m.in., że: „potrzeba konkretyzowania w uchwałach podejmowanych na podstawie art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty odpłatnych świadczeń przedszkoli (a także wysokość samych opłat w stosunku do każdego z poszczególnych świadczeń dodatkowych). To czytelność usług opiekuńczo - wychowawczych i odpowiadający im cennik ma niebagatelne znaczenie dla rodziców(opiekunów) dziecka przy wyborze poszczególnych świadczeń dodatkowych (odpłatnych) odpowiadających jego potrzebom oraz możliwościom zarobkowym rodziców.” Podobne stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy (wyrok z 14.10.2009 r. II SA/Bd 735/09), który w uzasadnieniu stwierdził m.in. „Zawarte w art. 14 ust. 5 ustawy umocowanie określające kompetencje rady nie może być interpretowane rozszerzająco. Stąd należy podzielić zajmowane w orzecznictwie sądowym stanowisko o konieczności jasnego, nie budzącego wątpliwości określenia w uchwale rady, w formie niejako cennika, jakich konkretnie świadczeń dotyczy ustalona opłata. Stwarza to jednocześnie możliwość zweryfikowania, czy odpłatnością nie objęto świadczeń bezpłatnych mieszczących się w podstawie programowej (inaczej mówiąc, czy objęto nią właściwe świadczenia), a nadto umożliwia rodzicom przedszkolaka wybór dodatkowych, odpłatnych świadczeń odpowiadających ich sytuacji finansowej i potrzebom dziecka. Wprowadzenie jednej tylko, jednolitej stawki opłaty, jak to uczyniono w § 1 zaskarżonej uchwały, oznacza faktycznie ustalenie stałej odpłatności nauczania przedszkolnego dla wszystkich rodziców niezależnie od tego, czy wprowadzono w ogóle dodatkowe, wykraczające poza podstawę programową wychowania świadczenia np. nauczanie języka obcego, podstaw informatyki, wykonywanie usług opiekuńczych itp. oraz, czy dziecko z tego rodzaju świadczeń korzysta. W konsekwencji też stwierdzić należy, że w kwestionowanej uchwale, w tym również w jej uzasadnieniu, nie znajduje odzwierciedlenia zasada ekwiwalentności dodatkowych świadczeń i związanych z nimi opłat, stanowiących odzwierciedlenie ponoszonych w związku z nimi dodatkowych kosztów”.
Wskazaną powyżej linię orzecznictwa potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z dnia 7.07.2009 r. I OSK 1450/08), który w uzasadnieniu stwierdził: „Należy zgodzić się z obszernymi wywodami Sądu pierwszej instancji dotyczącymi zarówno tego, że upoważnienie ustawowe zawarte w art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty dotyczy możliwości ustalania opłat za nauczanie i wychowanie w zakresie przekraczającym podstawę programową, jak i tego, że wymierzona w ten sposób opłata jest swoistą zapłatą za uzyskanie zindywidualizowanego świadczenia oferowanego przez podmiot prawa publicznego”.
W tym stanie rzeczy zdaniem Komisji należy uznać, że treść § 1 pkt 1 Uchwały Nr VI/18/07 Rady Miasta Radzyń Podlaski z dnia 22 marca 2007 r. ustalająca opłatę stałą w wysokości 50 zł, nie jest zgodna z obowiązującym prawem. Za takim stwierdzeniem może również przemawiać fakt, że po podjęciu kolejnej uchwały przez Radę Miasta Nr XVII/76/08 z dnia 6.03.2008 r. wszczęte zostało postępowanie nadzorcze (zawiadomienie z dnia 20.03.2008 r. znak NK/BP.II.0911-183/08 z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego). W zawiadomieniu tym Wojewoda Lubelski stwierdza min., że „ W ocenie organu nadzoru przedmiotowa uchwała w sposób istotny narusza art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty”.


A to fragment uchwały RM Czeladź:
Cytat:
1. Zwalnia się ze stałej opłaty o której mowa w § 3 ust. 1 rodziców lub prawnych opiekunów dziecka,
jeżeli dziecko:
1) uczęszcza do grupy realizującej tylko podstawy programowe wychowania przedszkolnego i nie korzysta z wyżywienia,
2) uczęszcza do oddziału specjalnego,
3) korzysta z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Czeladzi.

Jeżeli dziecko będzie jadło jeden posiłek, i chodziło do przedszkola tylko na 5 godzin (podstawa programowa) - to i tak zapłaci 60 zł za przygotowanie posiłków- czyli tyle samo ile dziecko które przebywa dłużej w przedszkolu i je np. trzy posiłki.

Lilith - |12 Lut 2010|, 12:12

Przecież pracownicy, która przychodzi przygotowywać posiłki i tak trzeba zapłacić...chyba nie wyobrażacie sobie,ze ktoś jej powie "dzisiaj brakuje dwadzieściorga dzieci, proszę iść wcześniej do domu - będzie pani miała mniej zapłacone"...

Nie wiem, być może mój mały rozumek tego nie ogrania, ale ja uważam,że opłata stała jest naliczana prawidłowo...
Poza tym 60zł, to i tak niewiele w porównaniu z innymi placówkami...
Koleżanka za przedszkole płaciła 100 + wyżywienie.

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 12:23

Busiki też muszą zatrudnić kierowcę, który cały czas jeździ i ma płaconą stałą pensję.

Ale więcej na ten stan rzeczy płaci ten, kto więcej jeździ. Mniej płaci ten, kto mało jeździ. Nie płaci wcale ten, kto nie korzysta.

Kucharka bierze pensję, ale trzy razy więcej pracy wymaga zrobienie śniadania, obiadu i podwieczorku... niż samego obiadu.

Po prostu te ceny gdyby były przekalkulowane w zależności od ilości posiłków to byłoby sprawiedliwie. Ale też tak, aby na kucharkę nie brakło.

Tak samo trzy razy więcej energii, prądu i gazu zostanie zużyte na zrobienie trzech posiłków, niż na przygotowanie jednego.

Mówię tylko to, co jest faktem rzeczywistym i chyba oczywistym. Ale to przecież od mieszkańców zależy, czy zechcą ten stan zmienić, czy nie. Ja po prostu informuję o takim stanie rzeczy. Nie można nikogo na siłę uszczęśliwiać. Może akurat rodzice akceptują taki stan rzeczy i mi nic do tego. To tylko moje zdanie :)

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 13:16

curadomestica napisał/a:
"dzisiaj brakuje dwadzieściorga dzieci, proszę iść wcześniej do domu - będzie pani miała mniej zapłacone"...


My się chyba źle zrozumieliśmy.

Opłata stała musi być, ponieważ posiłki są przygotowywane przez cały miesiąc. Rodzice zapisując dziecko do przedszkola deklarują, czy korzysta ono z jednego, z dwóch czy z trzech posiłków.

Także opłata stała jest w skali miesiąca i nie zwalnia to rodziców z płacenia, jeśli dziecko np. choruje tydzień.

Tutaj chodzi tylko o to, że przygotowanie jednego posiłku pochłania mniej kosztów niż przygotowanie trzech posiłków. Dlatego ta cena powinna być zróżnicowana aby była sprawiedliwa.

Chyba, że uważasz, iż koszt przygotowania jednego posiłku czy trzech jest taki sam?

Nieobecność dziecka nie ma tutaj nic do rzeczy, ponieważ nieobecność zwalnia tylko z opłaty żywieniowej. Ale kucharkę trzeba opłacić tak czy siak. Także tutaj masz zdecydowaną rację, że nie można opłaty stałej uzależniać od obecności czy nieobecności dziecka - ponieważ kucharka ma stałą pensję :)

anula - |12 Lut 2010|, 13:26

Przemysław Szałański napisał/a:
ponieważ kucharka ma stałą pensję


Ale przecież pensję kucharki wlicza się do pensji wszystkich pracowników. A na wypłaty dla pracowników raczej rodzice nie dają pieniedzy prawda? Równie dobrze można podnieść te 60 zł bo wychowawcom też trzeba zapłacić. Dla mnie tłumaczenie, że to za przygotowanie posiłku nie ma sensu.
Tym bardziej, że w przedszkolu nr 10 wszystkie posiłki są z Gimnazjum. Czy w takim wypadku te pieniądze trafiają do kucharek ze szkoły?

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 13:38

anula napisał/a:
Tym bardziej, że w przedszkolu nr 10 wszystkie posiłki są z Gimnazjum. Czy w takim wypadku te pieniądze trafiają do kucharek ze szkoły?


Słusznie zauważyłaś dwie sprawy :)

1....

Skoro w cenie przygotowania posiłku jest pensja kucharki, to dlaczego w przedszkolu nr 10 ta opłata jest pobierana skoro kucharkę zatrudnia szkoła.

Jeśli gotuje dla przedszkola i dla szkoły, to koszty powinny być rozłożone na szkołę i przedszkole. A jest płacone tak samo, jakby kucharka gotowała dla przedszkola za pensję, a dla szkoły za darmo.

2.....

W przedszkolu nr 10 stawki żywieniowe są mniejsze. Opłata żywieniowa jest to zwrot kosztów za zakup składników do przygotowania posiłku.

To w przedszkolu nr 10 wyjątkowo tańszy ziemniaczek i kilogram szynki jest?

Lilith - |12 Lut 2010|, 13:44

No tak...poplątałam nieobecność dzieci z ilością spożywanych przez nie posiłków... :hyhy:

Wychodzi na to,że pensja kucharki byłaby uzależniona od ilości przygotowywanych posiłków... :niepewny:

Wydaje mi się,że problem tkwi nie w opłacie stałej, ale w definicji.
Bo jak już wcześniej ktoś napisał, edukacja jest bezpłatna (choć to też teoria, bo jak jest w praktyce każdy wie...)
Jeśli więc edukacja jest bezpłatna, to za co rodzice płacą opłatę stałą?
Bo to "przygotowywanie posiłków" jakoś do mnie nie przemawia... to znaczy,że pensje nauczycieli, sprzątaczek, czy innych pracowników idą z budżetu gminy, a pensja kucharki z pieniędzy rodziców?


Przemysław Szałański napisał/a:


To w przedszkolu nr 10 wyjątkowo tańszy ziemniaczek i kilogram szynki jest?


Może kupują w Tesco? :hyhy:
Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać... ;)
Chociaż swoją drogą, przedszkole do którego chodzi moje dziecko zamawia produkty w
pobliskim sklepiku - w którym tak na marginesie ceny są "lekko" zawyżone... Może mają jakiś rabat? ;)

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 13:54

curadomestica napisał/a:
Wychodzi na to,że pensja kucharki byłaby uzależniona od ilości przygotowywanych posiłków...


Ja uważam, że nie płaci się za przychodzenie do pracy.

Zgodnie z prawem pracy, płaci się wynagrodzenie za pracę. Także kucharka cały dzień pracuje (robi śniadania, obiadki, podwieczorki) bez względu na obecność czy nie obecność dziecka. Zasługuje na stałą pensję.

Natomiast z drugiej strony tę pensję (jeśli to jest prawda) pokrywają rodzice. Wiadomo, że kucharka pracowała będzie dużo więcej aby przygotować dla dziecka trzy posiłki, niż jeden posiłek. Dlatego moim zdaniem sprawiedliwsze byłoby to, aby opłata za koszt przygotowania posiłków była choć w pewnej części uzależniona od ilości posiłków.

Ale może rodzicom taki stan rzeczy nie przeszkadza. Opłata ta faktycznie w porównaniu z innymi miastami nie jest wysoka. Także warto podyskutować o tym aby wysondować opinie rodziców, ale nie trzeba na siłę próbować zmieniać. Taka ot ankieta :)

anula - |12 Lut 2010|, 15:25

Przemysław Szałański napisał/a:
Zgodnie z prawem pracy, płaci się wynagrodzenie za pracę. Także kucharka cały dzień pracuje (robi śniadania, obiadki, podwieczorki) bez względu na obecność czy nie obecność dziecka. Zasługuje na stałą pensję


Przemku zauważ proszę, że kucharka to również pracownik. A pensje dla pracowników przedszkoli czy szkół idą z MEN. My, rodzice nie płacimy w szkole nauczycielom za uczenie naszych dzieci. W przedszkolach również. To jakim cudem płacimy kucharkom? W szkołach tez jest coś takiego? Czy kucharki nie są zatrudnione w tej samej instytucji?

W takim razie czy woźnym w szkołach albo konserwatorom w przedszkolach też rodzice powinni płacić? Bo skoro na kucharki są osobne środki to i na inną kadrę również.

No choćbym chciała to tego nie pojmuję.

Blondynka to może dlatego...?

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 15:45

Moim zdaniem przedszkole ma obowiązek realizacji podstawy programowej wychowania przedszkolnego.

Jeśli coś wykracza poza podstawę programową, wówczas Rada Gminy może uchwalić opłaty za świadczenia prowadzone w przedszkolu na mocy art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty.

Ja nie wiem czy w tą opłatę jest wliczona pensja kucharki czy nie. Zdawało mi się, że Pani Burmistrz wymieniła wynagrodzenie kucharek. Ale to zasłyszałem na komisji edukacji, kultury i sportu i nie jestem w stanie dzisiaj potwierdzić tego faktu.

anula - |12 Lut 2010|, 15:49

Przemysław Szałański napisał/a:
Jeśli coś wykracza poza podstawę programową, wówczas Rada Gminy może uchwalić opłaty za świadczenia prowadzone w przedszkolu na mocy art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty.

W takim razie należałoby zmienić nazwę tych opłat na coś w stylu" opłata za nauczanie nadprogramowe". I w tej sytuacji powinni być z niej zwolnieni rodzice dzieci, które uczęszczają jedynie na zajęcia objęte programem podstawowym.

WODZU - |12 Lut 2010|, 16:04

anula napisał/a:

W takim razie należałoby zmienić nazwę tych opłat na coś w stylu" opłata za nauczanie nadprogramowe". I w tej sytuacji powinni być z niej zwolnieni rodzice dzieci, które uczęszczają jedynie na zajęcia objęte programem podstawowym.


Witam, w przedszkolu nr 1 są takie zajęcia nadprogramowe (język angielski, rytmika i gimnastyka korekcyjna) jednakże jeżeli dziecko chodzi na takie zajęcia są one dodatkowo płatne (oczywiście przez rodziców).

Więc moim zdaniem opłata stała nie jest opłatą za "nauczanie nadprogramowe".

anula - |12 Lut 2010|, 16:08

WODZU napisał/a:
Witam, w przedszkolu nr 1 są takie zajęcia nadprogramowe (język angielski, rytmika i gimnastyka korekcyjna) jednakże jeżeli dziecko chodzi na takie zajęcia są one dodatkowo płatne (oczywiście przez rodziców).


W przedszkolu nr 10 też osobno się płaci za angielski czy rytmikę.
Pisząc "nauczanie nadprogramowe" miałam na myśli to, że obowiązek bezpłatnego nauczanie w przedszkolu jest chyba tylko 5 godzin dziennie. Dzieci, które zostają dłużej (przypuszczalnie prawie wszystkie bo rodzice pracują dłużej niż 5 godzin dziennie) są już traktowane jak, że się tak brzydko wyrażę, "nadprogramowe'

Przemysław Szałański - |12 Lut 2010|, 16:12

Uważam, że miasto poszło na łatwiznę.

Policzyło średnie koszty funkcjonowania przedszkoli biorąc pod uwagę m.in. przygotowanie wyżywienia, prąd, gaz, internet itd.

Podzieliło to na ilość dzieci chodzących do przedszkola.

Wyszła kwota ok. 60 zł, to uchwalili 60 zł.

W uchwale zapisali, że opłata stała 60 zł jest płatna przez każdego i jest kosztem przygotowania posiłków.


Ale taka uchwała jest niezgodna z prawem. Iść na łatwiznę to nie zawsze znaczy, że działa się uczciwie. Dlatego właśnie we Wrocławiu i Gdańsku sądu uznały takie opłaty za niezgodne z prawem. I nie fakt ich istnienia, ale niesprawiedliwy podział. Każdy płaci tyle samo, a korzysta inaczej.

WODZU - |13 Lut 2010|, 00:03

Bry -a może obiektywnie ktoś wypowie na temat opłat kto płaci a nie stowarzyszenie które szuka dziury w całym nie wiedząc o co chodzi, podpierając się wypowiedziami Apoloni???????????

Demagogia - w tym jesteście wielcy. Jeden z drugim, macie dzieci?????? Może macie - ale czemu się nie odzywacie w przedszkolu?? Boicie się i wciągacie stowarzyszenie????? Czyje to dzieci????Wasze????? Czy Stowarzyszenia???
Dbaj babo z chłopem o swoje dziecko, zgłaszaj problem do dyr. przedszkola. Boisz się? Boisz się co powiedza inni rodzice??? Zwal to n aPrzemka!!!!! Chłop nic nie winny że twego dziecka nie przyjmą - będzie pośmiewiskiem bo członek csrm napisał - moje dziecko musi czekać- przez kogo musi czekać? Przez mamę która nie zadbała o dziecko!!!!!!!!!!!!!1

Nikt mi nie wmówi że tak nie jest - jak priorytem jes dla mnie dziecko - dziecko ma wszystko - jak nie? to jestem dupa i piszę na forum że moje dziecko musi czekać...........
job twaju mać - się zjeżyłem że ktoś ma problem z dzieckiem!!!!!!


Może stowarayszenie csrm się zajmie swoimi członkami którzy nie mają czasu na wychowanie dziecka bo są w stowarzyszeniu!!!!!!!!!!!!1

pllo - |13 Lut 2010|, 00:14

Nadużywasz słowa "bry" i podobnie do mnie jak domniemam alkoholu dzisiejszego wieczoru.
Nie pij więcej jak cię otrzepuje.

WODZU - |13 Lut 2010|, 00:30

Hmmmmm.
Bry to moje sło powitalne.

Otrzepuje ..... - otrzepuje i krew mi się ścina jak czytam że czyjeś dziecko musi czekać...

pllo - sorki ale jak chcesz to Ci udostępnie opinie lekarze że nie mogę spożywać alkoholu..... od paru lat.... Fakt - .uj nie chłop który nie może pić ale.....

pllo - |13 Lut 2010|, 00:47

Ja też nie powinienem co nie znaczy, że tak robię jak mi zalecono.
Przecież spożywanie alkoholu w tej chwili to żadne przestępstwo (weekend jest). Sam z tego korzystam w nadmiarze jak twierdzą domownicy i mam nadzieję tak czynić do czasu aż mnie nie zaszyją.

Maciej Szczęsny - |13 Lut 2010|, 00:53

OT - podobno osobnik stawiający więcej niż 4 wykrzykniki na końcu wypowiedzi nadaje się do leczenia. Ja nie wiem, ale wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.
koniec OT

Apolonia - |13 Lut 2010|, 01:02

Wodzu, zapewniam Cię, że dobrze opiekuję się swoim dzieckiem, mimo iż pracuję, czasem posprzątam i ugotuję, współredaguję stronę i wymądrzam się na forum. Dziecko jest zadbane i dobrze się uczy więc bardzo Cię proszę odczep się ode mnie.

O przedszkolach piszę tylko co wiem. Nie narzekam, ani nie feruję wyroków.

Może przeczytaj jeszcze raz moje posty, to się przekonasz.

WODZU - |13 Lut 2010|, 01:07

sztwiara napisał/a:
OT - podobno osobnik stawiający więcej niż 4 wykrzykniki na końcu wypowiedzi nadaje się do leczenia. Ja nie wiem, ale wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.
koniec OT


Dajesz mi ostrzeżenia ponieważ wypowiadam się anty CSMR?????? Proszę usunąć moje konto wraz z moimi wypocinami. Dostałeś Pw i paragraf. Dzięki Tobie poznałem na czym polega działanie csmr - bawcie sie razem

WODZU - |13 Lut 2010|, 01:08

pllo napisał/a:
..... Sam z tego korzystam w nadmiarze jak twierdzą domownicy i mam nadzieję tak czynić do czasu aż mnie nie zaszyją.


No widzisz - ja nie jestem zaszyty i nie mogę............ i dbam o swoje zasady.....

Maciej Szczęsny - |13 Lut 2010|, 01:23

Trzeba się nauczyć posługiwać paragrafami, bo można sobie krzywdę zrobić. Ja kont nie mogę usuwać, ale wątpię żeby Administratorzy Ci odmówili. Postów, oczywiście, nikt usuwał nie będzie - niech wszą ku przestrodze innych forumowiczów. To nie wchodzi w zakres ochrony danych osobowych.
pllo - |13 Lut 2010|, 01:31

WODZU napisał/a:


No widzisz - ja nie jestem zaszyty i nie mogę............ i dbam o swoje zasady.....

To prawie tak jak ja ( robi na szczęście dużą różnicę) nie jestem zaszyty, nie mogę pić, staram się dbać o zasady a pomimo tego zdarza mi się jak dzisiaj wczoraj i przedwczoraj napić się piwa i nie tylko.

Maja-M - |13 Lut 2010|, 12:08

WODZU napisał/a:
Bry -a może obiektywnie ktoś wypowie na temat opłat kto płaci a nie stowarzyszenie które szuka dziury w całym nie wiedząc o co chodzi
a ktoś wg Ciebie wypowiada się nieobiektywnie? Nie zauważyłam. Nie wiem czy wiesz, ale niektórzy członkowie stowarzyszenia też są rodzicami a członkostwo nie przeszkadza im mieć swojego zdania w tym i każdym innym temacie. Nie myl OFICJALNEGO STANOWISKA STOWARZYSZENIA, które aby na zebraniach ustalić - głosujemy, z PRYWATNYM ZDANIEM każdej z osób stowarzyszenia. To, że jedna osoba w CSRM ma takie a nie inne zdanie, a wypowiada się "prywatnie" nie znaczy, że całe Stowarzyszenie zdanie ma takie samo. Na dodatek, twierdzisz, że Stowarzyszenie szuka dziury w całym a nie wie o co chodzi. Co masz na myśli?

WODZU napisał/a:
Jeden z drugim, macie dzieci?????? Może macie - ale czemu się nie odzywacie w przedszkolu?? Boicie się i wciągacie stowarzyszenie????? Czyje to dzieci????Wasze????? Czy Stowarzyszenia???
skąd wiesz ze nie rozmawiają?

WODZU napisał/a:
Dbaj babo z chłopem o swoje dziecko, zgłaszaj problem do dyr. przedszkola. Boisz się? Boisz się co powiedza inni rodzice???
skąd wiesz, że nie zgłosili?

To, że nie ma miejsca dla dziecka nie zawsze znaczy ze mama czy tata o to dziecko nie dba. Przykład. Twoje dziecko chce psa, byłeś dzis rano zobaczyć czy ten pies którego chce jest w zoologicznym - jest. wiec wracasz z dzieckiem po południu, ale w tym czasie ktoś psa kupił. Więc nie byłeś w stanie kupić psa bo po prostu już go tam nie ma. Czy mam zarzucić Ci że nie dbasz o dziecko? Takich przykładów jest mnóstwo.

WODZU napisał/a:
Nikt mi nie wmówi że tak nie jest - jak priorytem jes dla mnie dziecko - dziecko ma wszystko - jak nie? to jestem dupa i piszę na forum że moje dziecko musi czekać...........
jak wyżej....


WODZU napisał/a:
Może stowarayszenie csrm się zajmie swoimi członkami którzy nie mają czasu na wychowanie dziecka bo są w stowarzyszeniu!!!!!!!!!!!!1

Nie znasz tych ludzi, a ich dzieci tymbardziej. NIE MASZ POJĘCIA jak wychowują swoje dzieci A MOGĘ CIĘ ZAPEWNIĆ że robią to doskonale. Mylisz CSRM z jakąś sektą... to jest tylko hobby. Chęć działania dla miasta i jego mieszkańców. Jeśli ktoś będzie miał do wyboru CSRM lub Rodzina - ZAPEWNIAM CIĘ ŻE WYBIERZE RODZINĘ. Nie wiem czy zauważyłeś, ale cały ten temat o przedszkolach NIE JEST monologiem osoby, która użala się nas tym jakie coś jest złe. TO JEST DIALOG Z MIESZKAŃCAMI którzy WIDZĄ PROBLEM i chcą coś z tym zrobić. Nie jest tak, że brzydkie i niedobre CSRM wymyśliło sobie, że "o, dzisiaj za cel obierzmy sobie przedszkole, dojedziemy ich! :hyhy: " nie. w tym wszystkim nie chodzi o to, aby robić komuś na złość. Ale są ludzie, tacy jak ty, którzy zachowują się niepoważnie i starają się wmówić wszystkim naokoło, przytaczając cytaty wyrwane z kontekstu i wyciagając mylne wnioski spowodowane czytaniem BEZ zrozumienia, że jesteśmy "wrogami". Myślę, że każdy zainteresowany tym wszystkim, jednocześnie nie nastawiony na żadną stronę, będzie w stanie poprzez przeczytanie samych naszych wypowiedzi wyciągnąc wnioski. Bądźmy dojrzali WODZU, bądźmy dojrzali!

Maja-M - |13 Lut 2010|, 15:30

I myślę, że byłoby dobrze, aby osoby nie zwiazane z CSRM również się tu wypowiedziały. Nawet jesli mają zdanie podobne do WODZA, z którym przed chwilą się nie zgodziliśmy. Chcemy wiedzieć, co macie na mysli, jednak zróbcie to w takiej formie, abyśmy mogli konkretnie, spokojnie i kulturalnie porozmawiać. My naprawdę nie atakujemy każdego z odmiennym zdaniem, co WODZU próbuje nam wmówić lub tak nas przedstawić.
Robert Zach - |3 Mar 2010|, 07:13

Cytat:

Opłata stała za przedszkole jest nielegalna

W Jaworznie rodzice maluchów zapłacą mniej za przedszkola, bo jak się okazało, tzw. opłata stała, którą trzeba było wnosić niezależnie od tego, ile dni w miesiącu dziecko do przedszkola chodziło, jest nielegalna. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny, więc urzędnicy z Jaworzna zabrali się za projekt nowej uchwały, która zniesie tę opłatę.

Dziś wysokość opłaty stałej w Jaworznie zależy od liczby posiłków, które dziecko dostaje. Gdy je jeden posiłek, trzeba zapłacić 57 zł (miesięcznie), dwa 89 zł, a trzy to koszt 115 zł. Dodatkowo płaci się tzw. dzienną stawkę żywieniową. Jej wysokość ustalają już poszczególne przedszkola.

Wbrew obawom niektórych, brak opłaty stałej nie spowoduje masowej plajty przedszkoli. Ale to, że gminy będą musiały do przedszkoli więcej dołożyć, jest pewne.

W 2008 r. Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że pobyt dziecka w przedszkolu powinien być bezpłatny w zakresie minimum programowego, czyli przez 5 godzin dziennie. Pieniądze można brać za wszystko, co poza to minimum wykracza, ale kwoty powinny być zróżnicowane w zależności od tego, jak długo maluch w przedszkolu przebywa. A opłata stała nie jest uzależniona od czasu przebywania dziecka w przedszkolu.

- Gminy wprowadzają system potrąceń w zależności od tego, jak długo dziecko przebywa w danym przedszkolu i korzysta z zajęć pozaprogramowych. Sprawa nie jest prosta, bo z naszych wstępnych szacunków wynika, że na likwidacji opłaty stałej miasto straci około 1 mln 700 tys. zł - mówi Zbigniew Mika, naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

Pieniądze z opłaty stałej pokrywają w jaworznickich przedszkolach m.in. koszty prądu, ogrzewania czy gazu. Jednak zgodnie z ostatnimi orzeczeniami sądów, braki w budżetach przedszkoli mają pokrywać gminy, a nie rodzice. O wysokości opłat za przedszkola decydują samorządy, ale zgodność uchwał z przepisami zatwierdzić musi wojewoda. Nadzór prawny Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach kwestionuje zapisy dotyczące opłat stałych już nagminnie.

- Rzeczywiście w ciągu ostatnich miesięcy było sporo rozstrzygnięć w tej sprawie. W związku z wyrokami sądów administracyjnych, gminy muszą teraz bardzo precyzyjnie określać, na co przeznaczane są konkretne świadczenia. Kwestionowane są tylko te uchwały, w których mowa jest o opłatach ryczałtowych - wyjaśnia Renata Kostiw-Rydzek z UW w Katowicach.

Tylko w ciągu ostatniego półrocza nadzór prawny wojewody uznał za niezgodne z prawem opłaty w przedszkolach w Będzinie, Łazach, Szczekocinie, Katowicach, Bielsku-Białej, Piekarach Śląskich, Radlinie i Jejkowicach.

We Wrocławiu ze sprawą już się uporano. W przedszkolach rodzice płacą dziś około 317 zł miesięcznie. Opłata podzielona jest na dwie części: za trzy posiłki zapłacić trzeba 118 zł, dodatkowo płaci się też za 4 godziny opieki, w czasie których dziecko przebywa w placówce ponad programowe minimum.

- Stawka za te dodatkowe godziny to miesięcznie 199 zł. Jeśli dziecko nie przychodzi do przedszkola, to te pieniądze są rodzicom zwracane - tłumaczy Katarzyna Sarka z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

W Będzinie zakwestionowano stanowisko nadzoru prawnego wojewody. WSA częściowo przyznał rację gminie, ale utrzymał rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody. W mieście obowiązuje stara uchwała. Jeśli dziecko przebywa w przedszkolu dłużej niż 5 godz., to rodzice płacą 60 zł opłaty stałej.

- Pracujemy nad nową uchwałą. Kłopot jest jednak w interpretacji przepisów oświatowych. Jeżeli zakładamy, że rodzice nie powinni płacić za realizację podstawy programowej i zakładamy, że na to trzeba 5 godzin, to jasne wydaje się, że za wszystko, co jest powyżej tych pięciu godzin, gmina może pobierać opłaty, a ich wysokość zależy na przykład od oferty - tłumaczy Roman Goczoł, naczelnik Wydziału Edukacji UM w Będzinie.

W Będzinie urzędnicy chcą zdążyć z nową uchwałą przed wrześniem. W Jaworznie na razie nie wiadomo, czy i kiedy uda się wprowadzić nowe przepisy. - Projekt może trafić pod głosowanie Rady Miejskiej nawet już w marcu - zapowiada Marcin Miłek z jaworznickiego magistratu.

Rodziców cieszy zaoszczędzenie każdej złotówki.

- Za przedszkole sporo się płaci. Poza opłatą stałą rodzice płacą za komitet, ubezpieczenie, rytmikę, angielski. Razem to prawie 200 zł - mówi Mariola Moskal z Jaworzna, mama pięcioletniej Mai.

źródło: http://bedzin.naszemiasto...galna,id,t.html

Co nasi radni teraz wymyślą?

pllo - |3 Mar 2010|, 07:29

To co we Wrocławiu
"We Wrocławiu ze sprawą już się uporano. W przedszkolach rodzice płacą dziś około 317 zł miesięcznie. Opłata podzielona jest na dwie części: za trzy posiłki zapłacić trzeba 118 zł, dodatkowo płaci się też za 4 godziny opieki, w czasie których dziecko przebywa w placówce ponad programowe minimum."
I okaże sie że zupełnie nieoczekiwanie opłaty za przedszkole wzrosną.
I tak już pozostanie nie będzie może taniej ale na pewno sprawiedliwie.

Robert Zach - |3 Mar 2010|, 08:12

pllo napisał/a:
I okaże sie że zupełnie nieoczekiwanie opłaty za przedszkole wzrosną.

Też się tego obawiam, bilans musi wyjść na "0".

pllo - |3 Mar 2010|, 08:50

Lub z "lekkim" zyskiem dla bilansującego by biegłych w liczeniu gognie opłacić.
Bo gdy sie strzela czsem można oberwać rykoszetm. Są też inne przysłowia które mówią że często jest tak że człowiek działający w dobrej wierze osiąga skutek zgoła odmienny od zamierzonego. Czasem warto przemyśleć największa możliwą do przewidzenia ilość reakcji strony przeciwnej - jak w szachach i poltyce.

Przemysław Szałański - |3 Mar 2010|, 11:56

Robert Zach napisał/a:
pllo napisał/a:
I okaże sie że zupełnie nieoczekiwanie opłaty za przedszkole wzrosną.

Też się tego obawiam, bilans musi wyjść na "0".


Widzę, że kolega popiera niesprawiedliwość. Wszyscy płacą tak samo bez znaczenia ile korzystają.


To tak jak pójść do kina na jeden film i na 3 filmy i zapłacić tyle samo. Dlaczego te opłaty są nielegalne - o czym już od dawna mowa była - ponieważ są niesprawiedliwe.

Robert Zach - |3 Mar 2010|, 12:09

Przemysław Szałański napisał/a:
Widzę, że kolega popiera niesprawiedliwość.

A gdzie ja tak napisałem? :niepewny:

Przemysław Szałański - |3 Mar 2010|, 12:11

Boisz się, że podrożeje aby bilans wyszedł na "0".

Boimy się zwykle czegoś złego, czyli tego, czego nie chcemy ;)

pllo - |3 Mar 2010|, 17:03

Dobrze napisał i słusznie obawia się podwyżek bo gdy już będzie uczciwie (a tak być powinno) kwotę którą zaoszczędzą ci pozostawiający dzieci w przedszkolu w wymiarze pensum zapłacą pozostali którzy oddają dzieci na dłużej czyli bilans wyjdzie na zero jak napisał lub miasto jeżeli jest cwane (a jest bo dało tego przykład likwidując np premię za zakup mieszkania za gotówkę) jeszcze na tym zarobi.
Miasto ze średnią chęcią będzie dopłacać do przedszkoli bo te pieniądze brzydko mówiąc przepadają bezproduktywnie patrząc z punktu widzenia miasta. Najchętniej wydaje na przedszkola tyle ile dostanie w subwencji oświatoweja resztą wydatków obciąży rodziców.

***

Przemysław Szałański napisał/a:

To tak jak pójść do kina na jeden film i na 3 filmy i zapłacić tyle samo. Dlaczego te opłaty są nielegalne - o czym już od dawna mowa była - ponieważ są niesprawiedliwe.

I co się stanie. Projektor się przeciąży czy kinooperator spoci. Jak mają niesprawnego wykidajłę to i pięciu pozostać można.
Każdy ma jak dba.

Przemysław Szałański - |3 Mar 2010|, 21:44

Doskonale wiem, że dobry wniosek wyciągnął.

Ale nie można tolerować nieuczciwości.

Pójdź pllo do kina, gdzie mają najlepszy projektor i robota operatora, który się nie poci i może wyświetlać filmy kilkanaście godzin bez przerwy. Ciekaw jestem, czy na jednym bilecie pozwolą Ci siedzieć tam do wyczerpania Twoich sił.

pllo - |5 Mar 2010|, 11:16

Przemysław Szałański napisał/a:


Ale nie można tolerować nieuczciwości.

.

Jasne że nie można tolerować lepiej jest samemu ją uprawiać co przy odrobinie hipokryzji jest łatwe do opanowania i niezwykle zpowszechnie w życiu codziennym stosowane

Przemysław Szałański - |5 Mar 2010|, 12:19

Tylko, że uprawianie hipokryzji wobec instytucji także odbije się na takiej samej nieuczciwości wobec nas.

Najlepszy przykład z kradzieżą wody w spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie za nieuczciwość jednostek płacą wszyscy.


Nieuczciwość instytucji często mierzona jest w większych kwotach. Ale nieuczciwość jednostek i hipokryza człowieka wobec drugiego człowieka jest bardzo niesmaczna.

Gość - |5 Mar 2010|, 12:51

W wymiarze bezwzględnym masz rację, jak zawsze. W sensie praktycznym też ją masz. Jedyny problem w tym aby wszyscy nie tylko jak ja przyznali Tobie racię ale jeszcze stosowali te zasady w praktyce. Od hipoktyty tego nie wymagaj. Pozostaje całkiem spora garstka uczciwych która w różnym stopniu nasycsa poszczegółne środowiska a w niektórych staje się nawet zjawiskiwm unikatowym.
Gość - |5 Mar 2010|, 12:54

Jestewm pllo a że przy okazji gość, to oczywiste
Marcin Boruta - |5 Mar 2010|, 13:06

Gość napisał/a:
Jestem pllo a że przy okazji gość, to oczywiste


dzięki pllo za wykrycie luki ;)

WODZU - |5 Mar 2010|, 22:10

Znienawidzone przez niektórych słowo powitania:

Bry.

Opłaty na dzień dzisiejszy wynoszą:


1. Opłata stała ( czy dziecko chodzi czy nie) - 60 zł - miesiąc
2. Wyżywienie dzienne (śniadanie, obiad, podwieczorek) - 5 zł - dziennie
3. Rytmika - 1 półrocze - 48 zł - zajęcia 1 raz w tygodniu
4. Gimnastyka korekcyjna - 1 półrocze - 58 zł - zajęcia 1 raz w tygodniu
5. Język Angielski - 1 semestr - 70 zł - zajęcia 2 razy w tygodniu
6. Wydatki grupowe(ustalane na zebraniu z rodzicami) - 5 zł - miesięcznie

Opłaty wnoszone przez WODZA w Przedszkolu nr.1

Pozdrawiam

p.s.

Poprawiłem w swoim poście :
ponoszone na wnoszone.....

Przemysław Szałański - |5 Mar 2010|, 22:17

Dzięki WODZU za te informacje.


Co kryje się pod hasłem wydatki grupowe?

WODZU - |5 Mar 2010|, 22:37

Przemysław Szałański napisał/a:


Bry.

Co kryje się pod hasłem wydatki grupowe?


To nie jest obowiązkowa opłata. Każda grupa ustala sobie określoną opłatę na zebraniu z rodzicami. To jest taka opłata na pierdoły dla dzieci - zakup np. chusteczek higienicznych, jakieś przybory do kolorowania i rysowania, jakaś bibuła, jakieś organizowanie dnia mamy albo coś na dzień dziecka.

Np. z tej opłaty w tamtym roku kupiono 2 kanarki z klatkami :) , w tym roku 4 patyczki itp.

Ogólnie na duperszwance:)

Pozdrawiam

cośtam-cośtam - |5 Mar 2010|, 22:52

WODZU napisał/a:
Opłaty wnoszone przez WODZA w Przedszkolu nr.1
Zuch ojciec! :) :) Tato to Tata :)


ps. przepraszam Wodzu - nie mam dzieci - nie mój ból głowy.
przepraszam.

lollo3 - |5 Mar 2010|, 22:57

Cytat:
Zuch ojciec! :)
Też tak mam :] Czasami.
Lilith - |6 Mar 2010|, 11:40

W grupie mojego dziecka - to samo przedszkole - opłaty miesięcznej na "duperelki" nie ma.....
Za to na początku roku rodzice robią dzieciom wyprawki...czyli kupują owe "duperelki" sami i każde dziecko ma swoje..."duperelki"... ;)

Bibuła, papier kolorowy, kredki, farbki, bloki rysunkowe itd. itp.....

Na "okazje" typu Dzień Dziecka, Mikołaj itp. pieniążki są zbierane osobno...


Padło tutaj porównanie przedszkola do kina....
A jak porównamy do ZOO? Wszyscy płacą za wejściówkę tyle samo, nieważne ile czasu spędzają w środku....
I nawet trafne to porównanie...do ZOO..... :hyhy:

Moim zdaniem 60zł. opłaty stałej to nie dużo....
Czasem chcąc sobie polepszyć, można sobie po....psuć.... ;)

Przemysław Szałański - |6 Mar 2010|, 12:28

Bardzo spodobało mi się Twoje porównanie do zoo.

Ciekawy przykład. Wynika to pewnie z tego, że w zoo praktycznie nie ma kosztów "oglądania", oprowadzania, nie gotuje się posiłków zwiedzającym. A może przede wszystkim dlatego, że zoo też są spółkami miejskimi.

Zgadzam się z Tobą, że w porównaniu z innymi miastami ta opłata nie jest tak wygórowana.

Ale, że jest niesprawiedliwa to fakt potwierdzony już kilkoma wyrokami sądów. A czy warto z tym coś zrobić czy nie, to przecież zainteresowani się muszą wypowiedzieć. Ja tylko oceniam pod względem uczciwości, a nie uciążliwości.

pllo - |7 Mar 2010|, 08:31

Mnie również. Dopiero teraz wiem że moja wyobraźnia zawsze krążyła wokół tego niewątpliwie trafnego porównania. Mogę temat rozwinąć chociaż moje wizja wychowania dzieci bardziej skłania się do powiedzenia
Mój cyrk i moje małpy.

WODZU - |7 Mar 2010|, 15:59

Bry.

Czyżby mały błędzik i mozna dodawać załączniki w tym temacie?

pllo - |13 Mar 2010|, 08:51

Szczecin już znalazł receptę na problem większej ilości dzieci w przedszkolach.
Koncepcja jest oczywiście tania i perspektywiczna bo zawsze grupę dzieci można powiększyć.Jeśli tego będzie mało w przedszkolu jest jeszcze woźny, stróż, palacz i kucharki. Ostatecznie dyżury mogą pełnić bezrobotni w ramach prac interwencyjnych. W końcu dzieckiem każdy zająć się potrafi. To wszystko świadczy tylko i wyłącznie o szanowaniu przez magistrat publicznego grosza.
A jeżeli i to nie pomoże niech do szkoły pójdą 3-latki i po sprawie. Przecież wszystkim zależy na dobrze wyedukowanym społeczeństwie

damian - |14 Mar 2010|, 08:13

Najbardziej żenujące jest to, że:
Cytat:
Na takie rozwiązanie zgodzili się też rodzice z Komitetu Obrony Przedszkolaków i Rady Rodziców w przedszkolach

Jeśli rodzice godzą się, żeby ich pociechami zajmował się byle kto, to szkoda mi tych dzieciaczków. Najbardziej wkurzające jest dla mnie to, że jeszcze kilka lat temu urzędnicy lekką ręką, szukając oszczędności, zamykali przedszkola. Zamknąć przedszkole jest bardzo łatwo, otworzyć o wiele trudniej. Dotyczy to oczywiście również Czeladzi.

pllo - |14 Mar 2010|, 09:22

Będziesz za chwilę miał ich do woli bez kolejek, list społecznych i loterii bo będą prywatne a cena będzie dokładnie taka jaką skłonni będą zapłacić rodzice. Tymi biednymi zajmie się opieka i po sprawie.
Jeżeli projekt się powiedzie kolejnymi będą szpitale bo tam też kolejki wielomiesięczne należy zlikwidować i poziom opieki poprawić nie jak teraz że każdy grosz wpływający do systemu przeznaczany jest na podwyżki zgodnie z algorytmem najwięcej dostaje najsilniejszy. Pacjent jest oczywiście dla wszystkich najważniejszy więc nich leczy się tam gdzie najlepiej-prywatnie.
Trudno wymagać aby w gospodarce rynkowej ktoś działał wbrew jej zasadom Więc nie łudźmy się. Czym prędzej spotka nas ten rynkowy katharsis tum krótsze nasze męki. Jeżeli nie może być tanio niech przynajmniej będzie normalnie.
W przeciwnym wypadku kartki i reglamentacja.

pllo - |14 Mar 2010|, 09:27

damian napisał/a:
Najbardziej żenujące jest to, że:
Cytat:
Na takie rozwiązanie zgodzili się też rodzice z Komitetu Obrony Przedszkolaków i Rady Rodziców w przedszkolach

Najbardziej wkurzające jest dla mnie to, że jeszcze kilka lat temu urzędnicy lekką ręką, szukając oszczędności, zamykali przedszkola. .

Takich mamy aktywistów.
Na myśl przychodzą mi aktywni których znam na co dzień.
Każdy ich może wskazać i zastanowić się czym się wyróżniają.
Zawsze tym samym.
Wszędzie tak jest że do reprezentacji zawsze cisną się oni.
To powoli staje się receptą na życie. Zawodowa, profesjonalna i niespołeczna reprezentacja innych (najlepiej bo najpewniej wszystkich)
Całe szczęście że nie nazywa się tego misją, czy zbawianiem świata a zwyczajnie i uczciwie grą o stołki, czy pilnowaniem koryta.
Jeżeli funkcja nie daje profitów wybory stają się zabawne i wyglądają jak te do samorządu klasowego rodziców w szkole średniej (bynajmniej nie podstawowej bo tam jest jeszcze coś do ugrania)
Może się mylę. Może to ja ze swoją aspołeczną postawą jestem wyrzutkiem którego zdrowe społeczeństwo zaawansowanej demokracji wkrótce odrzuci. Bo po co tacy którzy tylko dziury w całym szukają.
Miasto po części rozumiem. To dzisiaj przedsiębiorstwo nastawione na zysk jak każde inne mające na uwadze przede wszystkim wypłatę półmilionowej premi swoim wiernym pracownikom na koniec roku. Co w tym złego że prezes firmy dba o swoich wiernych pracowników.

Lilith - |24 Mar 2010|, 14:00

Wracając do opłaty stałej...

Zadzwoniłam z ciekawości do przedszkola, ponieważ moje dziecko nie chodzi od stycznia, chciałam się dowiedzieć, czy jest możliwość ubiegania się o umorzenie opłaty stałej...
Ponoć nazywa się to "czasowe rozwiązanie umowy"...

Nie ma takiej możliwości...

Od września weszły nowe przepisy...czy dziecko chodzi, czy nie, opłata stała jest obowiązkowa i nie można wnosić o jej umorzenie...

lollo3 - |24 Mar 2010|, 16:59

Cytat:
Od września weszły nowe przepisy...czy dziecko chodzi, czy nie, opłata stała jest obowiązkowa i nie można wnosić o jej umorzenie...
Tak, potwierdzam.
anula - |24 Mar 2010|, 19:43

Nie rozumiem tego. To jest jakieś totalne nieporozumienie. Za co ta opłata w takim razie?
Apolonia - |24 Mar 2010|, 22:09

Ja jak zwykle mam wątpliwości.

Cradomestica, nie obraź się, nic mi do tego dlaczego Twoje dziecko nie chodziło do przedszkola od stycznia. Jednak przez to co napisałaś przyszło mi do głowy, że niestety znając brak szacunku Polaków do tego co dostają za darmo, ta stała opłata ma jednak sens.

To tak jakby opłata za "trzymanie miejsca" w przedszkolu. Znam mamę, która nie pracuje, a jej syn zapisany jest do przedszkola (formalnie jest samotną matką bo żyje w wolnym związku), podczas gdy inne pracujące matki walczą o miejsca w przedszkolu dla swych dzieci. Gdy jest brzydka pogoda, małemu nie chce się wstać, albo ma muchy w nosie, znajoma mama nie zaprowadza go do przedszkola. Musi jednak za nie płacić, więc wolne od przedszkola dni nie są częste. Wyobrażam sobie jednak, że jeśli tylko mogłaby nie płacić, pewnie całą zimę siedziałby w domu aby się katarem od innych dzieci nie zarazić.

Tak to u nas jest. Widziałam jak to działa wybierając się na darmowe wycieczki z sosnowieckiego Domu Kultury. Autokar wyjeżdżał w 1/3 pusty, choć na liście teoretycznie nie było wolnych miejsc.

Lilith - |25 Mar 2010|, 07:26

Apolonia - ja się nie obrażam... ;)


Anula napisała,że można ubiegać się o umorzenie opłaty stałej, więc postanowiłam dopytać co i jak.. okazało się,że nie można, więc poinformowałam o tym na forum....

Moje dziecko nie chodzi, bo choruje, a nie dlatego,zę nie ma ochoty wstać rano.... ;)
Wręcz przeciwnie...bardzo chce chodzić do przedszkola....
Siedzenie w domu nie jest szczytem moich marzeń i ambicji, ale w sytuacji, kiedy nie masz babci (dziadka, siostry, teściowej itd), z którą mogłabyś zostawić dziecko kiedy zachoruje, nie masz innego wyjścia... Na opiekunkę mnie nie stać....

Robert Zach - |25 Mar 2010|, 07:38

curadomestica napisał/a:
w sytuacji, kiedy nie masz babci (dziadka, siostry, teściowej itd)

Na całe szczęście masz NAS :oczami:

Lilith - |25 Mar 2010|, 07:42

Robert Zach napisał/a:
curadomestica napisał/a:
w sytuacji, kiedy nie masz babci (dziadka, siostry, teściowej itd)

Na całe szczęście masz NAS :oczami:


:padam:

Sergio Ramos - |25 Mar 2010|, 10:52

Rząd podawał ostatnio informację,
że podobno za 5-7 lat nie będzie problemów z przedszkolami,
bo wybudują nowe itd itd itd. :kwasny:

anula - |25 Mar 2010|, 15:57

Robert Zach napisał/a:
curadomestica napisał/a:
w sytuacji, kiedy nie masz babci (dziadka, siostry, teściowej itd)

Na całe szczęście masz NAS
Chcesz powiedzieć, że w razie czego można Ci podrzucać dzieciaki? :oczami:
Robert Zach - |25 Mar 2010|, 16:56

anula napisał/a:
Chcesz powiedzieć, że w razie czego można Ci podrzucać dzieciaki? :oczami:

:przestraszony: :przestraszony: :przestraszony: mam dosyć swoich. Miałem na myśli, że ma się komu wyżalić.

pllo - |25 Mar 2010|, 17:04

Może w USA u nas to nie takie proste.
Lilith - |25 Mar 2010|, 17:20

Robercie ja to zrozumiałam tak jak Anula.... :hyhy: :]
Słowo się rzekło... :rotfl:

pllo - |25 Mar 2010|, 17:24

Tylko żeby był fair wobec państwa musi kupić malutkie sedesiki, poszerzyć schody do 1,4 m i podnieść sufit o 0,5m.
Ale zapałał taką chęcią pomocy że pewnie w mig spełni wszystkie te wymogi
Aha zapomniałem o drzwiach przeciwpożarowych szerokich na 1,4 m. Przecież nie mogą być węższe od schodów każdy głupek o tym wie.

anula - |25 Mar 2010|, 21:32

Robert nie chcę Cię straszyć ale masz przerąbane :rotfl:
pllo - |1 Kwi 2010|, 10:11

Myślę, że to krok w dobrą stronę. Idealnie byłoby gdyby można zgłoszenia przesyłać elektronicznie i na bieżąci śledzić sytuację w prowadzonym naborze do przedszkoli. Każdy zainteresowany i wszyscy inni widzieliby na bieżaco gdzie, ile, w jakich grupach są wolne miejsca.
Pomimo tego warto docenić prawidłowy kurs polityki informacyjnej władz.

virgo - |1 Kwi 2010|, 15:53

Wciąż można było składać takie karty równocześnie do kilku przedszkoli. Ciekawe czy w tym roku powtórzy się sytuacja że wolne miejsca nagle znajdą się dopiero w październiku kiedy jest już "po rybach".
pllo - |2 Kwi 2010|, 07:04

Wystarczy dodać jeszcze jeden punkt gdzie wymienione zostaną wszystkie przedszkola a opiekun wpisze w kratkę z lewej strony nr przedszkola kolejno cyfry które wskażą gdzie i w jakiej kolejności składał aplikacje. Jeżeli będzie problem z dużą ilości zgłoszeń przez jedną osobę (to powszechny problem szczególnie tam gdzie istnieją kolejki do bezpłatnych usług patrz lekarz specjalista) można wprowadzić niewielką (lub wielką) opłatę
Robert Zach - |3 Sie 2010|, 09:13

Uchwała nr LXIX/1182/2010 w sprawie: zmiany w uchwale LXVII/1153/2010 Rady Miejskiej w Czeladzi z dnia 29 kwietnia 2010r. w sprawie ustalenia opłat za niektóre świadczenia publicznych przedszkoli samorządowych likwiduje dotychczasowy zapis:

Cytat:
6. W przypadku nieobecności dziecka w przedszkolu przez okres co najmniej dwóch dni zwrotowi podlega dzienna stawka żywieniowa za każdy dzień nieobecności, pod warunkiem zgłoszenia przez rodziców lub opiekunów absencji dziecka z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem.


:/

virgo - |3 Sie 2010|, 12:51

DEL. Źle przeczytałem.
Marcin Boruta - |3 Sie 2010|, 12:52

Robert Zach napisał/a:
likwiduje
:/
monika - |3 Sie 2010|, 13:35

Robert Zach napisał/a:
W przypadku nieobecności dziecka w przedszkolu przez okres co najmniej dwóch dni zwrotowi podlega dzienna stawka żywieniowa za każdy dzień nieobecności, pod warunkiem zgłoszenia przez rodziców lub opiekunów absencji dziecka z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem.


czegoś tu nie rozumiem :/
jak moje dziecko chodzilo w ubiegłym roku do przedszkola, to nie trzeba było zgłaszać żadnej absencji z wyprzedzeniem, po prostu kiedy nie chodziło, to nie płaciło się za wyżywienie w tych dniach

Lilith - |3 Sie 2010|, 15:47

W naszym przedszkolu było tak samo...Dziecko zachorowało - za wyżywienie się nie płaciło....

Czyżby kolejny dziwny przepis?
Pora zacząć korzystać z usług jasnowidza.... :hyhy:

Robert Zach - |3 Sie 2010|, 18:10

No przecież choroby nikt nie przewidzi i zgłaszało się dopiero rano. Ale teraz wynika z tego, że i tak za żywienie zapłacą rodzice nawet gdy dziecko będzie nieobecne przez miesiąc.
Nie ma zapisu że podlega zwrotowi.

monika - |3 Sie 2010|, 19:21

Robert ale piszesz ,ze ten zapis zostaje zlikwidowany, czyli wychodzi na to ze do tej pory tak było, co sie wcale nie zgadza z tym czego ja doświadczyłam :)
po drugie nigdy nie zgłaszałam że dziecko jest chore a i tak nie płaciłam za żywienie w tych dniach.
Mówicie o jakimś konkretnym przedszkolu?

a co z ustawą która miała znieść tzw "opłatę stałą", czyli inaczej mówiąc czesne?

Lilith - |3 Sie 2010|, 21:52

Robert Zach napisał/a:
No przecież choroby nikt nie przewidzi i zgłaszało się dopiero rano. Ale teraz wynika z tego, że i tak za żywienie zapłacą rodzice nawet gdy dziecko będzie nieobecne przez miesiąc.
Nie ma zapisu że podlega zwrotowi.


No tak, chyba przeczytałam tak jak Virgo.... :)

Trzeba mieć nadzieję, że ten przepis będzie tak samo nieegzekwowany jak poprzedni... :oczami:

Przemysław Szałański - |3 Sie 2010|, 22:32

Robert wprowadził troszkę zbędnego zamieszania.

Zapis ten został zlikwidowany ale z uchwały, która została podjęta 29 kwietnia 2010r. Została ona opublikowana 22 czerwca 2010r. w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego, więc w życie weszła dopiero 8 lipca tego roku.

Tymczasem 27 maja br. (jeszcze przed wejściem w życie pierwotnej uchwały) Rada Miejska uchyliła par. 1 ust. 6 uchwałą, która w życie także weszła 8 lipca 2010r. W praktyce zapis ten nie obowiązywał ani jednego dnia, więc dlatego nie mogliście tego odczuć. Tym bardziej, że są wakacje ;)

Biorąc pod uwagę powyższe fakty najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, że Wojewoda zwrócił uwagę na błąd w uchwale i Rada Miejska go uchyliła. Moim zdaniem te sprawy będzie regulowała umowa cywilnoprawna zawarta z przedszkolem, a nie uchwała będąca aktem prawa miejscowego.

Dlatego myślę, że w praktyce nic się nie zmieni. Przy najbliższej okazji to sprawdzę, aby nikogo nie wprowadzić w błąd.

daga34 - |28 Sie 2010|, 23:05

Dowiedziałam się,że w PP nr 10 grupa sześciolatków w tym roku będzie miała "salę "w auli(rotundzie),ponieważ zostało przyjętych 150 dzieci,zamiast 120.
monika - |28 Sie 2010|, 23:32

moze i dobrze, wiecej dzieci przyjęto ( nie mieli wyjścia, sześciolatka każdego muszą przyjąć :P ) a do auli wystarczy tylko stoliczki i zabawki wstawic. Większe imprezy i tak się odbywały w gimnazjum, a nie tam. :)
Robert Zach - |29 Sie 2010|, 11:26

daga34 napisał/a:
Dowiedziałam się,że w PP nr 10 grupa sześciolatków w tym roku będzie miała "salę "w auli(rotundzie),ponieważ zostało przyjętych 150 dzieci,zamiast 120.

No to mnie zaskoczyłaś. :suchy:

daga34 - |29 Sie 2010|, 12:44

monika napisał/a:
do auli wystarczy tylko stoliczki i zabawki wstawic

Przyda się jeszcze toaleta.
monika napisał/a:
Większe imprezy i tak się odbywały w gimnazjum, a nie tam.

Ale oprócz imprez w przedszkolu były zajęcia dodatkowe np.rytmika.

anula - |29 Sie 2010|, 13:35

Nie wiem też ile w tym prawdy ale coś mi się o uszy obiło, że 6 latki nie będą podzieleni na grupy. Wie ktoś coś na ten temat?
Jeżeli to prawda to chyba trochę za dużo dzieci w jednej grupie...k nie sądzicie? :niepewny:

Lilith - |31 Sie 2010|, 18:54

Oficjalnie zrezygnowano z opłaty stałej...
Ponoć w całej Polsce....

W zamian za to wprowadzono opłaty za dodatkowe godziny, podczas których dziecko zostaje w przedszkolu...

W przedszkolu nr 1 jest tak

Bezpłatne zajęcia dla dzieci od 9.00 do 14.00...przedszkole czynne od 6.00 do (chyba) 17.00.
Każda dodatkowa godzina 1zł.

monika - |31 Sie 2010|, 23:26

anula napisał/a:
Nie wiem też ile w tym prawdy ale coś mi się o uszy obiło, że 6 latki nie będą podzieleni na grupy. Wie ktoś coś na ten temat?


jesli pytasz o PP 10, to będą normalnie podzieleni na grupy , dziś rozmawiałam ze znajomą która tam pracuje

Pasztet - |1 Wrz 2010|, 08:44

Lilith napisał/a:
Oficjalnie zrezygnowano z opłaty stałej...
Ponoć w całej Polsce....
W zamian za to wprowadzono opłaty za dodatkowe godziny, podczas których dziecko zostaje w przedszkolu...
W przedszkolu nr 1 jest tak
Bezpłatne zajęcia dla dzieci od 9.00 do 14.00...przedszkole czynne od 6.00 do (chyba) 17.00.
Każda dodatkowa godzina 1zł.


czyli rozumiem że opłata stała = 0 zł
opłata za wyżywienie = "x" zł
każda dodatkowa godzina w miesiącu 1 zł
tak? ma ktoś jakieś konkrety? U mojego syna w przedszkolu podobno jutro zebranie rodziców w tym temacie...

Lilith - |1 Wrz 2010|, 11:17

Opłata stała 0 zł, jeśli dziecko chodzi od 9.00 do 14.00....

Każda dodatkowa godzina płatna 1zł...

Jedynie coś pokręciłam z "zostawaniem" po godzinach...
Nie ma takiej możliwości, jeśli dziecko jest zapisane od 9.00 do 15.00 - czyli godzina dodatkowo, rodzic musi go odebrać najpóźniej o 15.05....
Wynika to z umowy, w której trzeba zaznaczyć od której do której dziecko będzie korzystać z przedszkola...
Natomiast jeśli jest zapisane do 17.00, a odbierane wcześniej, to niewykorzystane godziny się odlicza....
Nie wiem jak z przypadkami losowymi, bo przecież różnie bywa....liczę, że nie wystawią dziecka za drzwi.... ;)

Mam nadzieję, ze teraz już wszystko jasne...
Z tego co wiem, zasada bezpłatnej opieki przedszkolnej przez 5 godzin obowiązuje w każdym przedszkolu, jedynie godziny są zmienne i zasady odpłatności za nadgodziny....

Przykładowo - moje dziecko zostaje codziennie do 15.00, więc w miesiącu wrześniu, płacę za przedszkole 22zł + wyżywienie....

Pasztet - |1 Wrz 2010|, 12:03

...czyli teoretycznie powinno być taniej niż do tej pory....
Pytanie tylko o ile "zdrożeje" wyżywienie? Bądźmy dobrej myśli :)
;)

Lilith - |1 Wrz 2010|, 12:19

Zależy dla kogo taniej.... ;)

Koleżanka, która pracuje do 16.00 zostawia syna praktycznie na cały dzień w przedszkolu...od 7.00 do 17.00 - czyli 5 godzin dziennie dodatkowo...
We wrześniu za opiekę zapłaci 110zł + wyżywienie....czyli prawie 100% więcej niż wcześniej....

Co do wyżywienia, u nas na razie bez zmian, jednak już zaznaczyli, że podrożeje na pewno, tylko jeszcze nie wiadomo kiedy i o ile....

Pasztet - |1 Wrz 2010|, 13:14

no tak, racja... kwestia właśnie ile godzin dziecko zostaje....
Lilith - |1 Wrz 2010|, 19:56

Lilith napisał/a:

Natomiast jeśli jest zapisane do 17.00, a odbierane wcześniej, to niewykorzystane godziny się odlicza....


Jednak się nie odlicza.... :|

A jak u Ciebie Excalibur?

Marcin Boruta - |1 Wrz 2010|, 23:15

Lilith napisał/a:
A jak u Ciebie Excalibur?


zasady są takie same dla każdego przedszkola publicznego w mieście

Pasztet - |2 Wrz 2010|, 09:11

dziś po południu mamy zebranie więc pewnie wszystko się okaże... dam znać jutro.
PRINCNASENHAMED - |2 Wrz 2010|, 22:51

To czekamy na wieści.
pllo - |4 Wrz 2010|, 09:32

Pewnie znowu zostanę adwokatem diabła co dość łatwo mi przyjdzie bo z przedszkoli nie korzystam a jak ponownie będę nimi zianteresowany będą zapewne same prywatne w którym panie mówić do dzieci będą po angielsku i/lub francusku w zależności od opłaty która zapewne wyniesie 300/400 euro na miesiąc + wyżywienie w postaci kateringu w jednej z 50 opcji do wyboru.
Samorządy traktują przedszkola jak kulę u nogi więc pomóżcie im ten ciężar wlec bo się go pozbędą a mogą i gdzie moje biedne wnuczęta będą się przedszkolnie kształcić by podjąć później naukę w płatnej szkole powszechnej w wieku lat TRZECH?
Tylko czy wtedy przedszkola będą potrzebne?
Poddaję to pod rozwagę władz jako postulat obywatelski.
Pewno im się spodoba.

Lilith - |6 Wrz 2010|, 13:57

Marcin Boruta napisał/a:
Lilith napisał/a:
A jak u Ciebie Excalibur?


zasady są takie same dla każdego przedszkola publicznego w mieście


Czy aby na pewno?
Z tego co wiem, jedyna zasada jaka łączy przedszkola publiczne, to zasada bezpłatnego wychowywania i nauczania w zakresie 5 godzin dziennie.... Resztę, czyli sposób rozliczania rodziców z nadgodzin przedszkola ustalają indywidualnie....

Marcin Boruta - |6 Wrz 2010|, 14:08

Lilith napisał/a:
Czy aby na pewno?


taką informację usłyszałem na zebraniu od Pani Dyrektor ale upierał się nie będę ;)

virgo - |6 Wrz 2010|, 14:09

Lilith napisał/a:
Czy aby na pewno?
Z tego co wiem, jedyna zasada jaka łączy przedszkola publiczne, to zasada bezpłatnego wychowywania i nauczania w zakresie 5 godzin dziennie.... Resztę, czyli sposób rozliczania rodziców z nadgodzin przedszkola ustalają indywidualnie....
Nie do końca. System naboru, odpłatności jak i podstawy programowej mogą być ustalane odgórnie przez Gminę dla wszystkich jednostek publicznych na jej terenie. Z tym że to jest teoria, jak jest w praktyce to lepiej sami powiedzcie ;)
virgo - |6 Wrz 2010|, 23:30

czeladz.pl na początku sierpnia napisał/a:
Remont Przedszkola nr 5 zbliża się ku końcowi
W ubiegłym roku rozpoczął się gruntowny remont Przedszkola Publicznego nr 5 w Czeladzi. Do końca 2009 roku wykonana została izolacja termiczna ścian budynku, wyburzone zostały tarasy od strony wschodniej, wymieniono okna, wyremontowany został również dach.

Teraz przedszkole może pochwalić się całkiem nową elewacją, budynek został też ocieplony, pomalowany, wyburzone zostały stare podjazdy. Przedszkole będzie miało nowe podłączenie energii a front placówki całkowicie zmieni wygląd. Całkowity kosz inwestycji wyniósł ok. 1.400.000 zł, a planowany termin zakończenia robót to 20 sierpnia tego roku

http://www.czeladz.pl/pl/...rzedszkola-nr-5

Fotki z dzisiaj







Jak widać przedszkole wygląda pięknie ale do zakończenia remontu jeszcze trochę pozostało. Są już nowe schody, taras i podjazd dla wózków. Całemu terenowi do ideału brakuje jednak kilku tygodni prac, głównie brukarskich i porządkowych.


Jeśli uważacie że to zły temat to przerzućcie gdzieś do inwestycji.

pllo - |15 Wrz 2010|, 07:19

Ruszyła machina przedwyborczych zapowiedzi ledislacyjnych po kubłach wody na łby wyborcze przyszła kolej na mamienie maluczkich. Na początek wymyślili samorządową nianię nie dając na to samorządom ani grosza. Sprytna kalkulacja. Samorząd wyłoży pieniądze na nianię, mama pójdzie do pracy odda pieniądze w podatkach rządowi a ten zapłaci samorządowi za ninię.
Dobry, misterny plan.
W przypadku szpitali też tak to ma funkcjonować. Może zasiłki pogrzebowe przeznaczyć na dofinansowanie gmin które nie przejąły swoich dszpitali i muszą na koniec każdego roku spłacać ich długi.
Niecierpliwie oczekuję na następne pomysły.
Będzie się działo do wyborów a potem kolejne. Już słyszałem że POpaprańcy sejm i senat odchudzają. Pewnie jak Komorowski przed wyborami wszystko nam obiecają.
Ja chcę gwiazdkę z nieba, chociaż gminna opiekunka też może być. Będzie mi teczkę nosić,też. Mogę ją wy/brać w kastingu a gażę rozliczyć w uldze podatkowej. Panie Boni proszę się zgodzić, ja też chcę grać w tej narodowej szopce.

Pasztet - |7 Paź 2010|, 15:20

Lilith napisał/a:
A jak u Ciebie Excalibur?


Kwotowo wychodzi podobnie..... niewielka różnica w moim przypadku "w górę"...
Ale zgodzę się, że dzieciaki które są w przedszkolu np. 7-16 płacą (rodzice) za tę przyjemność dużo więcej niż w zeszłym roku.
Jednak jednym z gorszych "nowości" jest dla mnie zakaz prowadzenia zajęć dodatkowych (angielski, gimnastyka korekcyjna) w godzinach 8-14. Czyli zapisując synka np. na angielski i tak muszę dopłacić za dodatkową godzinę czyli podsumowując takie zajęcia kosztują mnie 28zł zajęcia + 21 zł (dodatkowa godzina dziennie) = 49zł. A gdyby tak pokusić się i zapisać dziecko na angielki , rytmikę i korekcyjną....? eechh.... :przestraszony:

Robert Zach - |7 Paź 2010|, 16:15

Przypuszczam że większość osób jednak na tych opłatach wychodzi gorzej niż poprzednio. U mnie niestety jest drożej, ale całe szczęście że to ostatni rok.
Lilith - |7 Paź 2010|, 16:40

Podejrzewałam, że tak będzie...
Jak nie z jednej strony nas skubią, to z drugiej...

Marcinie - u nas jest tak samo....
Moje w tym roku nie chodzi na żadne, ale nie ze względów finansowych, ale przez to, że mało wynosiła z tych zajęć....
Zapisałam ją poza przedszkolem.... na razie jesteśmy obie zadowolone... :]

pllo - |7 Paź 2010|, 20:33

Zobaczycie jak latorośle wybiorą studia w Krakowie lub Warszawie. Się wtedy przekonacie co to jest luksus edukacji późno szkolnej. Bez gimnastyki i rytmiki czkać się Wam będzie przez jakiś czas
Pasztet - |8 Paź 2010|, 08:39

Lilith napisał/a:
Marcinie - u nas jest tak samo....
Moje w tym roku nie chodzi na żadne, ale nie ze względów finansowych, ale przez to, że mało wynosiła z tych zajęć....


Mój młody uczestniczył w zajęciach z angielskiego pierwszy rok i powiem Ci że byłem bardzo zadowolony z postępów. Sporo nowych słówek, podstawowe zwroty, kolory , liczby itp.. był co prawda mały zgrzyt bo pani lektor zrobiła w drugim półroczu zajęcia o g.14.00 a wtedy jak wiemy nawet dorosły ma gorzej z przyswojeniem nowych rzeczy a co dopiero dzieciaki po kilku godzinach intensywnej zabawy, ale po interwencji rodziców zajęcia wróciły z powrotem na g.9.00. W tym roku zobaczymy... :)

monika - |8 Paź 2010|, 08:59

a ja uważam, że przedszkolaka nie ma sensu zapisywać na dodatkowe zajęcia z angielskiego, skoro od pierwszej klasy podstawówki i tak będzie się tego uczyć za darmo (no, może ewentualnie w zerówce jak już, choć ja i tak nie mam zamiaru zapisywać) , a to dlatego, że wolę, żeby moje dziecko najpierw dobrze się nauczyło polskiego ;)
Pasztet - |8 Paź 2010|, 09:19

No wiesz.... każdy ma jakąś swoją teorię na ten temat. Ja tam wolę żeby chodził i miał styczność z angielskim chociażby w formie zabawy czy piosenek. Pół godzinki dwa razy w tygodniu nie zaszkodzi. Ale to tylko moje prywatne zdanie w tym temacie.
Marcin Boruta - |8 Paź 2010|, 10:56

Marcin Delikowski napisał/a:
każdy ma jakąś swoją teorię na ten temat


dokładnie, moja mała "wariuje" na punkcie angielskiego i nie wyobrażam sobie żeby jej nie zapisać skoro ona tego chce :)

Lilith - |8 Paź 2010|, 11:05

U mnie akurat chodziło o to, że moje dziecko bardzo chorowało...
I dwa lata temu i w ubiegłym roku...
A jak już była, to znowu pani nie było...

Zapisałam ją w tym roku poza przedszkolem, bo stwierdziłam, że nawet, jak będzie przeziębiona, to na tą godzinkę mogę ją zawieść... to nie to samo, co kilka godzin spędzonych w przedszkolu...

Małe dzieci łapią bardzo szybko, więc warto dać im szansę ;)
Oczywiście w granicach rozsądku, bo 3 języki, gra na instrumencie i balet dla pięciolatka może okazać się ponad siły.... :hyhy:

Pasztet - |8 Paź 2010|, 11:09

Lilith napisał/a:
Oczywiście w granicach rozsądku, bo 3 języki, gra na instrumencie i balet dla pięciolatka może okazać się ponad siły....


Nie no oczywiście..... :D
Moim zdaniem trzeba zostawić dziecku lata dzieciństwa i nie przesadzać z zajęciami dodatkowymi, ale z drugiej strony patrząc, wraz z wiekiem nie można zostawiać zbyt dużo wolnego czasu bo wtedy do głowy z nudów przychodzą różne pomysły....

pllo - |10 Paź 2010|, 10:50

Ktoś wykasował mojego posta więc powiem jeszcze raz to samo ale bardziej ęlokwętnie o zajęciach dodatkowych. Zdarzyło mi się czas jakiś temu kształcić dziecko własne w państwowej szkole muzycznej więc chcąc nie chcąc ganiałem bolid w te i nazad by sprostać zachciankom dzieciaka bo to jego inicjatywa była. Dziwiło mnie to zawsze i nadal dziwi że takie ciągoty w dzieciach się rodzą ale w końcu nie wszyscy muszą być do mnie podobni. Zdarzało mi się często czekać na dzieciaka więc słyszałem rozmowy mam na temat wyjątkowości ich dzieci i sposobach ich pielęgnowania. Żąl mi ich wszystkich ich było. Zaraz potem pytałem syna, chcesz jeszcze do tej szkoły chodzić bo jak nie to powiedz tylko słowo a uzyskasz wolność na wieki. Bo wżyciu jak wszędzie najgroźniejsza jest przesada i niespełnione młodzieńcze ambicje rodziców.
monika - |10 Paź 2010|, 11:55

pllo napisał/a:
Zdarzało mi się często czekać na dzieciaka więc słyszałem rozmowy mam na temat wyjątkowości ich dzieci i sposobach ich pielęgnowania. Żąl mi ich wszystkich ich było. Zaraz potem pytałem syna, chcesz jeszcze do tej szkoły chodzić bo jak nie to powiedz tylko słowo a uzyskasz wolność na wieki. Bo wżyciu jak wszędzie najgroźniejsza jest przesada i niespełnione młodzieńcze ambicje rodziców.


I tu masz absolutną rację- ja mając dwójke w wieku przedszkolnym i szkolnym, sama widzę jakie to wielkie plany i ambicje mają szczególnie mamusie, posłając swe dzieciaki na balet- bo koleżanka chodzi, na gimnastykę artystyczną- bo znajomej córka chodzi, więc czemu ja mam być gorsza? ;) I tak to jest z dzieciakami- chce gdzieś chodzić, bo ktoś chodzi, przecież to za młode jeszcze jest, żeby wiedzieć co będzie chciało w życiu robić. Poza tym, większośc takich np kursów baletu to ściema, żeby kasę od nadgorliwych rodziców wyciągnąc, bo żeby dostać się do jakiejś porządnej szkoły baletowej nie wystarczy zapłacić, trzeba jakiś talent jednak mieć :)

Lilith - |10 Paź 2010|, 12:14

Częściowo się zgadzam z Pllo...
Jednak patrzę na to trochę inaczej niż Monika... ;)

Dziecko, to taki dziwny twór, który zazwyczaj nie wie czego chce... :hyhy:
Dziś chce być baletnicą, jutro strażakiem, pojutrze grać na gitarze...
Jeśli rodzice mają możliwość zapewnienia dziecku sprawdzenia się w różnych dziedzinach, to czemu nie?
Jeśli dziecko chce być piłkarzem, to zapiszmy je na zajęcia...pochodzi, pochodzi...może zostanie drugim Pele, lub innym Maradoną.... a może znudzi mu się i zechce zostać aktorem? Wtedy przepiszmy je na zajęcia teatralne... ;)

Nie można oczywiście zmuszać dziecka do zajęć na które nie ma ochoty, lub które mu się "odwidziały", a ambitny rodzic zmusza, bo szkoda dotychczasowych nakładów.....
Sama pamiętam wiele lat temu, jak na moją stajnię rodzice przywozili dzieci, które ani nie miały ochoty jeździć konno, ani specjalną miłością do koni nie pałały, a niektóre wręcz bały się koni.... ale taka była moda... :zdegustowany:


Reasumując - warto umożliwiać dzieciom rozwój...
A swoje niespełnione ambicje spełniajmy sami... :hyhy:


A na hasło "a wie pani, moja córka to już...." dostaję dreszczy..... :P

pllo - |10 Paź 2010|, 14:49

Jest dokładnie tak jak piszesz i mam nadzieję,że wszyscy rodzice to przeczytają i zrozumieją, że to dziecko przychodzi do rodzica z propozycjami a on je spełnia, nigdy odwrotnie. Po to są rodzice.
Marcin Boruta - |10 Paź 2010|, 16:01

pllo napisał/a:
że to dziecko przychodzi do rodzica z propozycjami a on je spełnia,

nic dodać nic ująć

pllo - |10 Paź 2010|, 17:54

Nawet takie maluchy już czują pociąg do pieniądza.
Pasztet - |10 Paź 2010|, 20:42

Zgadzam się zarówno z pllo i Lilith. Mnie także wkurzają niespełnione, młodzieńcze ambicje rodziców. Ale tak jak mówisz Lilith - trzeba czasem dać dziecku "popróbować" różnych zajęć, rozbudzić w nim pewne zainteresowania, bo może akurat coś się spodoba, albo i nie. Podam przykład z mojego życia. Mój Tata jest z wykształcenia muzykiem, ale ja za bardzo nie byłem zainteresowany grą na jakimkolwiek instrumencie bo ciągnęło mnie (jak to młodego chłopaka w stronę sztuk walk wschodu.) Co prawda ćwiczyłem parę ładnych lat, ale nagle zapragnąłem grać na instrumencie. Okazało się jednak że na szkołę muzyczną jestem już "za stary" :( , i jestem teraz tzw. samoukiem, a nie wiadomo co by było jakbym jednak za młodych lat odwiedził mury szkoły muzycznej..... :)
pllo - |10 Paź 2010|, 21:28

Nie byłbyś lepszy niż teraz. Nie dobrymi chęciami buduje się sukces a talentem (masz go tyle samo co wtedy) pracą i zapałem których jak sam piszesz jest w Tobie teraz nieporównanie więcej niż kiedyś. Masz więc jak widać mądrego ojca i plus u mnie bo jaki ojciec taki syn. Co do sztuk walki kto wie czy nie są bazdziej konieczne niż muzykowanie na ścieżce awansu którą sobie wytyczyłeś.
Pasztet - |11 Paź 2010|, 15:03

No tak, pewnie i masz rację.... Dziękuję i pozdrawiam.
monika - |11 Paź 2010|, 18:12

Lilith napisał/a:
Jeśli rodzice mają możliwość zapewnienia dziecku sprawdzenia się w różnych dziedzinach, to czemu nie?


oczywiście że tak, ale nie od przedszkola. Ja zaczekam aż choć osiem lat skończą ;)

milo - |21 Paź 2010|, 15:16

Czy wiecie Państwo że pobierane opłaty stałe przez UM za uczęszczanie dzieci do Przedszkoli Publicznych w Czeladzi były ustanowieone przez Radnych niezgodnie z prawem!!!!
Ich pobieranie wobec tego było nielegalne i NALEŻY zażądac ich zwrotu wraz z odsetkami od UM!!!!!

monika - |21 Paź 2010|, 15:37

Wiedziałam, że nie powinno być tych opłat .A w jaki sposób sie za to zabrać? :P
Lilith - |21 Paź 2010|, 16:15

monika napisał/a:
Wiedziałam, że nie powinno być tych opłat .A w jaki sposób sie za to zabrać? :P


Opłat już nie ma...
(Tych, które były pobierane wbrew prawu)
Jak się ubiegać o zwrot pojęcia nie mam...jak dla mnie - szkoda nerwów... ;)

pllo - |26 Paź 2010|, 07:25

Skąd miejsca dla nich w przedszkolach skoro teraz ich brak?
Słuszną politykę ma nasz rząd. Jeszcze lepiej będzie gdy się państwo zaopiekuje dziećmi od urodzenia i zwracać je będzie rodzicom jako w pełni ukształtowanych obywateli. Wiadomo wśród rodziców jest wielu nie poukładanych szajbusów przez co profil naszego społeczeństwa jest mocno pokręcony. Masowy chów państwowy pozwoli wprowadzić standaryzację metod wychowania i ujednolicić jego efekty skutkiem czego będziemy mieli nowe, zdrowe, mądre i doskonale wiedzące co jest jedynie słuszne społeczeństwo. Tak trzymać. Niech nam kwitnie reforma edukacyjna społeczeństwa od oseska do starca. Jej pierwsze efekty społeczne przerziucania odpowiedzialności wychowawczej z rodziców na resztę świata już widać.

[ Dodano: 27 Październik 2010, 07:23 ]
Dzieci innego Boga? Piszę tu aby przestrzec przaed przesacną wiarą w państwowe instytucje wychowawcze i ich specjalistów tudzież cały drogi aparat sprawowania władzy państwowej.]
To podoba mi się szczególnie. Wężykiem na stopkę w miejsce wyborów bo mniej ważne i nic nie wnoszące
•Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością.

pllo - |18 Lis 2010|, 14:58

Niani samorządowej też nie będzie, póki co.
Kronikarz - |13 Kwi 2011|, 07:50

Zbliża termin ogłoszenia naboru do przedszkoli. Dochodza mnie głosy, że dla 3-4 latków będzie mało miejsc bo nalezy zapewnić w przedszkolach/zerówkach mieksca dla 5-6 latków. Za rok ma być lepiej-podobno. Tymczasem mamy do czynienia z ogromna nieudolnością władz miasta, które NIE ZAPEWNIŁY W SZKOŁACH W ZERÓWKACH odpowiedniej ilości miejsc dla 5-6 letnich dzieci ew. nie przeniosły z wielu przedszkoli do szkół obligatoryjnie grup starszaków. Robi tak wiele miast, żeby zwolnić miejsca w przedzkolach dla najmłodszych dzieci. Okazuje się, ze w naszym miescie może ZABRAKNĄĆ MIEJSC DLAS DZIECI, GDZIE OBYDWOJE RODZICÓW PRACUJE. Do tej pory z takimi dziećmi nie było problemu. TO SKANDAL. Niech się nowa ekipa weźmie do konkretnej roboty - teraz dopiero widzą co to znaczy rządzić
Proponuję, żeby niezadowoleni rodzice rozpoczeli jakiś protest + powiadomienie mediów. W innych miastach takie protsty dawały taki efekt, nagle znajdywano dodatkowe miejsca w przedszkolach. Powinno dać efekt bo nic tak nie mobilizuje władzy jak mała zadymka i zburzenie ich komfortu pracy.

pllo - |13 Kwi 2011|, 08:20

Nie słyszałeś, w budżecie na nic nie ma pieniędzy i niczego nie będzie. Z tym burzenuiem komfortu to zdecydowanie przesadziłeć. Myślę że nawet atak kosmitów niczego w tej materii nie zmieni.
Apolonia - |13 Kwi 2011|, 22:10

Kronikarz napisał/a:
Dochodza mnie głosy

Słyszysz je tylko Ty, czy masz konkretne informacje z pewnego źródła, że robisz zadymę zanim ogłoszono nabór?

monika - |13 Kwi 2011|, 23:01

Zbliża się termin??
W przedszkolu nr 10 termin składania kart był do ostatniego marca.
Co do miejsc- od pani dyrektor owego przedszkola usłyszałam, że mają tyle zgłoszeń,głównie w grupie wiekowej pięcio i sześciolatków że być może nie wszystkie dzieci z rejonu zostaną przyjęte. To dla mnie też jest skandal. Z jednym dzieckiem na jeden koniec Piasków do szkoły z drugim na drugi koniec do przedszkola?? A może najlepiej do Katowic albo do Warszawy?
Jestem za natychmiastowym przywróceniem SP 5 i rozbudowaniem przedszkola nr 10 :P

[ Dodano: 13 Kwiecień 2011, 23:04 ]
ps. w SP 7 zerówka jednak podobno nie powstanie- to usłyszałam też od dyrektor szkoły, żeby nie było ;)


Jeszcze jedno zapomniałam dodać- pełno dzieci z Piasków, które obejmuje już obowiązek szkolny nie jest jeszcze nigdzie zapisanych- ani do zerówek ani do pierwszych klas. W ubiegłą sobotę pani pedagog chodziła po domach i upominała o zapisywanie. Listę nazwisk miała na jakieś 5 stron formatu A4 .

pllo - |14 Kwi 2011|, 07:17

Ja natomiast czytałem, że jest sporo przedszkoli które powstały przy wydatnym wsparciu UE na których dalsządziałalność gminy nie mają środków więc myślą o ich zamykaniu. Działa od niedawna nowa ustawa io przedszkolach prywatnych zakładanych w 5 minut, nianiach gminnych i inne fantasmagoryczne pierdoły które miały jak za dotknięciem różdżki uczynić Polskę rajem dla dzieci.
Czas próby generalnej już wkrótce. Nowy rok wkrótce. Być może Rudemu w końcu się poszczęści. Nie, żebym mu dobrze życzył ale dziatwy mi żal bo przecoież one najmniej winne że rodzice taki rząd powołali. Tak to jest jak się śłepo we wszysto wierzy co się w TV usłyszy.

Apolonia - |14 Kwi 2011|, 18:41

Pllo, święte słowa.

monika napisał/a:
Zbliża się termin??

Termin ogłoszenia kto został przyjęty.

Kronikarz - |19 Kwi 2011|, 09:39

O kłopotach w znalezieniu miejsc w przedszkolach dla 3 i 4 latków pisał Dziennik Zachodni dodatek powiatowy Będzin jakieś 3-5 tygodni temu. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale jest to do sprawdzenia. Był taki spory artykuł na rozkładówce poświęcony własnie miejscom w przedzkolach.
pllo - |19 Kwi 2011|, 10:42

Ten artykuł?
Warto jednak pamiętać że przedszkole jest konieczniścią nie dobrodziejstwem jak się to próbuje nam wmawiać.
"Jednak według Elżbiety Dzióbaty - psychologa dziecięcego, dziecko powinno jak najdłużej zostać pod opieką matki.
- Dzieci bardzo przeżywają rozstanie z mamą. To przede wszystkim matka zapewnia najlepszy rozwój emocjonalny swojemu dziecku - twierdzi. "
Co do ustawy. Te obiboki z Wieskiej jeszcze go nie uchwaliły Ich stać na guwernerów. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni, obiboki.
Ja już się dopisałem. Was nie widzę.

Apolonia - |19 Kwi 2011|, 17:31

Ja tak głosuję od dawna Pllo. Nie na przekór ale z przekonania.
Maciej Szczęsny - |19 Kwi 2011|, 18:47


pllo - |20 Kwi 2011|, 07:20

Pięknie. Miło to wiedzieć i czytać. Ja przynznaję wieloktotnie błądziłem ale dzięki tej inicjatywie wiem, że już nigdy się nie pomylę. NBo chyba, żę kiedyś w ko.ńcu w dalekiej przyszłośći znajdę się nieoczekiwanie po stronie większośći i zniwu będę narzekał i szukał dziury w całym co łatwe w przypadku takich "elit" politycznych. Nie można jakiejś pozytywnej selekcji wymyślić. Płosowanie na przekór to też nienajlepszy sposób. Rozumiem, że w poltyce największa łajza karierę może zrobić alre te etety powinny być jakoś zabezpieczine przed oszołomstwem. Każdy z tym sobie poradzić potrafi a państwo nie , dlaczego?
Kronikarz - |24 Kwi 2011|, 01:26

To chodziło o artykuł z Dziennika Zachodniego - z będzińskiego dodatku powiatowego. To jednak był nieco zmodyfikowany artykuł niż ten - była w nim wstawka o Czeladzi, ale też wykorzystano z artykułu, do którego jest link pewne treści.
pllo - |28 Kwi 2011|, 10:57

Mamy pierwsze oznaki działań Wielkiego Ortografa. Przedszkola wielokrotnie drożeją co jest skutkiem powszechnej drożyzny jak idiotycznie zauważyła niejaka Fedak. Skąd oni ich (ministrów) biorą? Moiże z klucza partyjnego?.Trzeba naprawdę nie mieć rozumu by nie wiedzieć , że podwyżka rzędu 600% nie może wypływać ze wzrostu cen a jedynie z chronicznego i strukturalnego braku miejsc oraz niechęci gmin do łożenia na te cele pieniędzy które można wydać miło i przyjemnie.
Czeladzi można polecić jedynie aplikowanie po środki w ramach programu Maluch na nowe nocniki dla maluchów w jednym przedszkolu powinno wystarczyć. Ważne że ędzie temat na rozkładówkę w EC.

zbik - |9 Maj 2011|, 09:11

pllo napisał/a:
Dzieci bardzo przeżywają rozstanie z mamą. To przede wszystkim matka zapewnia najlepszy rozwój emocjonalny swojemu dziecku - twierdzi. "

Czy również społeczny?

[ Dodano: |9 Maj 2011|, 09:15 ]
Kronikarz napisał/a:
Tymczasem mamy do czynienia z ogromna nieudolnością władz miasta, które NIE ZAPEWNIŁY W SZKOŁACH W ZERÓWKACH odpowiedniej ilości miejsc dla 5-6 letnich dzieci ew. nie przeniosły z wielu przedszkoli do szkół obligatoryjnie grup starszaków.

Czy nie czasem dyrekcji szkół. Ale najlepiej jakby szkoły były z gumy. Karnego przeniesienia starszaków z przedszkola do szkól nie będę komentował nie dam się przenieśc do tego poziomu myślenia.

pllo - |14 Maj 2011|, 20:04

Cytat:

pllo napisał/a:
Dzieci bardzo przeżywają rozstanie z mamą. To przede wszystkim matka zapewnia najlepszy rozwój emocjonalny swojemu dziecku - twierdzi. "

Czy również społeczny?

A co takiego, ten społeczny rozwój? Mam wrażenie, że najlepiej kształcić go w koreańskim przedszkolu pod czujnym okiem Ukochanego Przywódcy. Każdy z nas jest indywidualistą, każdy chce swobody, wolności i czynienia tego cna co ma ochotę. Do dzisiaj pamiętam te traumatyczne zdarzenia z przedszkola które kazały mi zimą w jednym bucie z niego uciekać. Tak było, jest i będzie. Tresura społecznej spolegliwości dobra jest dla kuców na cyrkowej arenie i psów husky by saniami nie szarpały. Dla ludzi powinniśmy być bardziej tolerancyjni.

Robert Zach - |20 Maj 2011|, 12:18



21 maja 2011 r. na terenie Przedszkola nr 10 w Czeladzi odbędą się uroczystości związane z 25 rocznicą otwarcia przedszkola.

Zapraszamy wszystkich przedszkolaków, rodziców, dziadków i wszystkich przyjaciół przedszkola.

Program uroczystości:

11.00 – oficjalne rozpoczęcie uroczystości wraz z nadaniem imienia „Przyjaciół Bajek Disneya”

11.15 – Występy taneczne dzieci z przedszkola nr 10 w Czeladzi pt. „Bajkowe przygody bohaterów bajek Disneya”

12.00 – Zabawa małych i dużych, a wśród atrakcji:

- występy szczudlarzy i banialuki

- pokaz pt. „Alicja w krainie czarów”

- balonikowe cuda małej Mimi

- malowanie buziek dzieciaków

- dmuchany zamek i skoki na batucie

- mała gastronomia

- konkursy i zabawy oraz mnóstwo niespodzianek.



Patronat honorowy:

- Burmistrz Miasta Czeladź – Teresa Kosmala

- Senator RP – Zbigniew Szaleniec

- ks. Proboszcz Józef Handerek

Marcin Boruta - |21 Maj 2011|, 20:30

SKROMNA RELACJA

SKROMNA GALERIA

Daniel_K - |21 Maj 2011|, 20:53

No no muszę przyznać że Pani Burmistrz ma całkiem niezłe nogi :hyhy:
Robert Zach - |21 Maj 2011|, 20:59

Impreza naprawdę udana.
No i ja swoje zdjęcia dołożę:














































virgo - |22 Maj 2011|, 00:13

Zwykle tego nie robię ale dziś muszę - Robert: świetna fotorelacja :padam:
pllo - |27 Maj 2011|, 09:53

Wreszcie plenerowa impreza rodzinna z której ktoś jest autentycznie zadowolony. Przecież to nie tak trudne i nie bardzo drogie aby nie mogło być częściej praktykowane. Żal mi jedynie dzieciaków poddawanych tresurze na długo przed występem aby aficjele mogli gić brawo. Dzieci na tych imprezach mają się bawić nie prezentować. Śpiewać, tańczyć, recytować najlepiej potrafią zaproszeni goście, bo Oni przecież wszystko robią najlepiej. Odać im scenę a dzieciom wolność nieskrempowanej zabawy. W końcu niedługo indoktrynacja wychowawcz zacznie się równo w wyskoczeniem z pielichy.
madera100 - |1 Wrz 2011|, 23:15

Najważniejsze, że moja córcia załapała się na listę. Za Mrozowskiego było to niemożliwe - była za mała.
Daniel_K - |2 Wrz 2011|, 06:55

madera100 napisał/a:
Najważniejsze, że moja córcia załapała się na listę. Za Mrozowskiego było to niemożliwe - była za mała.

A może to nie Pan Mrozowski był sprawcą. Teraz chyba córcia podrosła troszkę?

pllo - |6 Wrz 2011|, 11:41

Słuszną linię ma nasza władza Gdy już skomercjalizowane zostaną wszystkie przedszkola przy opłacie rynkowej na dzień dzisieszy około 1000 PLN/szt. dziecka rodzice nawet 3-latki chętnie do szkoły poślą. Takie3 dzieci dobrze wyedukowane już w wieku 14 lat mogą podatki płacić. :ok:
virgo - |15 Wrz 2011|, 17:37

Cytat:
Wojewoda śląski: Opłaty w przedszkolach nieważne
http://www.dziennikzachod...wazne,id,t.html
pllo - |26 Wrz 2011|, 07:51

Te stawki wsześniej lub później zaczną obowiązywać bo ryle kosztuje delegowanie władzy rodzicielskiej na czas pójścia pracy. Wszystkim wydaje się że wychowabie dzieci przez innych jest funta kłaków nie warte. Okazuje się że nie do końca a przerkleństwo "obyś cudze dzieci uczył" pomimo teko że mocne jest jak najbardziej zasadne i stale aktualne.
Jak sobie z tym problemem poradzić? Urynkowić opiekę nad dziećmi, tymi w szkole również i wyraźnie zmniejszyć podatki tym którzy chcęą mieć dzieci. Wzrost cen przedszkoli jest krokiem w dobrą stronę. Zmniejszanie różnic cenowych pomiędzy gminnymi i komecjalnymi formami opieki nad dziećmi spowoduje lepszą i nszerszą ofertę araz zapewni ich konkurencyjność. Jedyne co powinien zapewnić rząd to rekompensaty aby młodzi rodzice nie płacili za przedszkola i szkoły coraz więcej. Sposobów jest wiele od ulg podatkowych zaczynając. Nie może być tak że wszyscy dostają równo po parę groszy. W tą dzidzinę rozwoju społecznego lepiej inwestować niż w opiekę społeczną najeżoną patologiami.
Zwróćcie uwagę na ankietę obok. Takich jak ja jak widać jest więcej. Przedszkole to konieczność a nie dobrodziejstwo.

Borg - |27 Wrz 2011|, 10:45

Kosmalici ustanowili kolejna strefę oszczędności - tym razem na placach zabaw przypedszkolnych

Po nieudanym włączeniu się miasta do akcji Nivea grupa osób (Wizjonerów) zapragneła wyremontowania zniszczonego placu przy przedszkolu nr 11. W odpowiedzi od p. burmistrz usłyszeli że nie ma na ten cel środków i musi je wygospodarować dyrektorka przedszkola a co najlepiej zwalić odpowiedzialność)

Zatem grupa rodziców (Wizjonerów) teraz sama się składa na naprawę placu zabaw i sama zamierza go wyremontować.

Tak to się robi w naszym mieście pod rządami Kosmali i jej sztabu doradczo-asystenckiego.
Mieszkańcy do łopat - kobiety na traktory !!!

Kinia - |17 Paź 2011|, 09:10

W 11-tce pojawiły się dwie Panie odpracowujące zadłużenie czynszowe z ZBK, takich jajec to jeszcze nie widziałam :zakrecony:
virgo - |17 Paź 2011|, 12:31

Kinia napisał/a:
W 11-tce pojawiły się dwie Panie odpracowujące zadłużenie czynszowe z ZBK, takich jajec to jeszcze nie widziałam :zakrecony:
Dlaczego jajec ? Jaki jest ich przybliżony zakres obowiązków ? Zgaduję - raczej nie opieka nad dziećmi tylko np sprzątanie. Jeśli tak to popieram taką formę "odpracowania" - może ktoś się czegoś nauczy, może zrozumie że nie można "okradać" miasta albo po prostu w cywilizowanych warunkach odrobi zaległości których z powodów losowych nie był w stanie spłacić. Więcej empatii ludzie.
Kinia - |17 Paź 2011|, 13:00

z tego co widziałam to raczej opieka, ale o zakres obowiązków nie pytałam owych Pań
virgo - |17 Paź 2011|, 13:06

Jak można opiekować się dziećmi bez wykształcenia /doświadczenia ? No chyba że te cechy akurat mają to cud nad Wisłą dosłownie.
zbik - |17 Paź 2011|, 13:56

Kinia napisał/a:
z tego co widziałam to raczej opieka, ale o zakres obowiązków nie pytałam owych Pań

Powinna je zagospodarować dyr. PP 11 chyba, że nie dostała info o ich przybyciu do pracy. :D

[ Dodano: |17 Paź 2011|, 13:57 ]
virgo napisał/a:
Jak można opiekować się dziećmi bez wykształcenia /

Nie można.

Kasza - |17 Paź 2011|, 18:18

virgo napisał/a:
Jak można opiekować się dziećmi bez wykształcenia /doświadczenia ? No chyba że te cechy akurat mają to cud nad Wisłą dosłownie.


a może akurat mają
w dzisiejszych czasach dużo wykwalifikowanych ludzi nie ma pracy

w końcu Polska to kraj "wykształconych bezrobotnych"

Leon Wolek - |18 Paź 2011|, 08:43

Niestety okazuje się że naszymi dziećmi w przedszkolu nr 11 opiekują się osoby zalegające z czynszami. Nie chodzi o jakieś czynności pomocnicze ale opieka nad dziećmi i podawanie posiłków. Rodzice już piszą skargę do urzędu, gdyż takie osoby nie mogą się tym zajmować

Przypomnę tylko że wcześniej od dyrekcji przedszkola dowiedzieliśmy się że nie ma pieniędzy na naprawę zniszczonego palcu zabaw, zaś pani burmistrz poinformowała nas że wszystkie czeladzkie place zabaw są w stanie zadowalającym.
Rodzice sami robią zrzutkę na naprawy sprzętów przy przedszkolnych.

Niestety wszystko to idzie w bardzo złym kierunku. Ja podobnie jak wielu rodziców nie życzymy sobie, aby naszymi dziećmi zajmowały się osoby bez odpowiednich kwalifikacji z tzw. „ulicy”

lollo3 - |18 Paź 2011|, 09:19

Leon Wolek napisał/a:
Niestety okazuje się że naszymi dziećmi w przedszkolu nr 11 opiekują się osoby zalegające z czynszami. Nie chodzi o jakieś czynności pomocnicze ale opieka nad dziećmi i podawanie posiłków. Rodzice już piszą skargę do urzędu, gdyż takie osoby nie mogą się tym zajmować

Przypomnę tylko że wcześniej od dyrekcji przedszkola dowiedzieliśmy się że nie ma pieniędzy na naprawę zniszczonego palcu zabaw, zaś pani burmistrz poinformowała nas że wszystkie czeladzkie place zabaw są w stanie zadowalającym.
Rodzice sami robią zrzutkę na naprawy sprzętów przy przedszkolnych.

Niestety wszystko to idzie w bardzo złym kierunku. Ja podobnie jak wielu rodziców nie życzymy sobie, aby naszymi dziećmi zajmowały się osoby bez odpowiednich kwalifikacji z tzw. „ulicy”
Następny ignorant :wstyd:
Jeżeli masz takie zastrzeżenia co do personelu przedszkoli publicznych to zapisz swoje dziecko do prywatnego. Tam sam będziesz mógł sprawdzi sobie wszystko.

Nie wiem czy wiesz ale wszystkie osoby pełniące funkcje pomocy w przedszkolu nie mają kwalifikacji przedszkolanek. Te osoby nie biorą udziału w bezpośredniej opiece czy edukacji naszych dzieci.
Idąc tym tokiem rozumowanie to pod biurkiem Premiera RP musi utrzymywać czystość sprzątaczka z fakultetem w dziedzinie konserwacji powierzchni płaskich.

Kinia - |18 Paź 2011|, 13:16

Zwalnia się wykwalifikowany personel na rzecz osób odpracowujących zaległości czynszowe. Proponuję zwolnić cały personel a zatrudnić dłużników- projekt innowacyjny aczkolwiek oszczędności ho ho ho, znów o Czeladzi będzie głośno :super:
pllo - |18 Paź 2011|, 14:59

Kasza napisał/a:
najlepiej jest wrzucić wszystkich do jednego wora ---to jest dopiero dobre rozumowanie.
To burmistrz ich wrzuca do jednego wora każdemu jak leci dając szansę na odpraqcowanie zadłużenia bo przecież każdy taką szansę ma.
Kasza napisał/a:
pamiętaj Pllo że każdemu kiedyś noga może sie powinąć ,pożyjemy zobaczymy
Wiem. Nie życz nikomu co Tobie niemiłe. Dla mnie mogą im te ich zadłużenie darować. Piszę co myślę, burmistrzem póki co nie chcę być, ale jak się Twoja wróżba spełni i noga się powinie to i taką niewdzeiczną służbę rozważyć mogę.
Robert Zach - |18 Paź 2011|, 16:45

Leon Wolek napisał/a:
Rodzice sami robią zrzutkę na naprawy sprzętów przy przedszkolnych.

Czy to już zbiórka publiczna?
Cytat:
Wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce lub naturze na pewien z góry określony cel wymaga pozwolenia właściwego terenowo organu władzy (art. 1 ustawy o zbiórkach publicznych, zwanej dalej ustawą).

Leon Wolek, czy ktoś wam powiedział że powinniście na to się zrzucić czy sami na taki pomysł wpadliście?

Kinia - |20 Paź 2011|, 07:42

raczej zrzutka publiczna to nie była, jeden z rodziców wyszedł z inicjatywą :cool:
Leon Wolek - |20 Paź 2011|, 07:47

lollo3:
Następny ignorant

Ciekawe przyjęcia na forum to tutaj standard?
Kolego jak nie wiesz o czym piszesz to lepiej zamknij dziób. Osoba będą ca zatrudnioną w przedszkolu na stanowisku pomocniczym musi mieć książeczkę sanepidowską z tego co wiem to te osoby takich dokumentów nie mają. Inną sprawę stanowi fakt że bierze się osoby praktycznie z ulicy beż żadnego ich przygotowania, ja podobnie jak większość rodziców w PP11 jesteśmy temu przeciwni i nie zamierzamy tego tak zostawić.
Jeżeli pani Kosmala chce być taka dobra to niech odeśle tych ludzi do grabienia liści a nie do opieki nad 3, 4 i 5 latkami.

Robert Zach:
Leon Wolek, czy ktoś wam powiedział że powinniście na to się zrzucić czy sami na taki pomysł wpadliście?

Po prostu oświadczono nam że nie ma pieniędzy na naprawę – zdewastowany plac stoi tak od wiosny, obwiązany taśmami i z napisem „Zakaz Wstępu” ale do przedszkolaków ten napis nie przemawia wiec wchodzą na konstrukcje tylko czekać aż coś się stanie.
Dyrekcja zasugerowała żeby rodzice sami wykonali pewne prace bo oni pieniędzy nie mają a burmistrz kazała im gospodarować tym co maja bo na żadną ekstra kasę z urzędu nie mogą liczyć.
Mamy zatem do wyboru przyjąć istniejący stan albo zrobić samemu. Wracamy do dawnych czasów pamiętam jak kiedyś były „dobrowolno-przymusowe” brygady rodziców przy budowie domu katechetycznego.

pllo - |20 Paź 2011|, 07:54

Leon, on nie tukan i dziobanie posiada. Stonuj jak mi wczaraj powiedział jeden z moderatorów bo Cię ukarają jak mnie i już nie będziesz taki "zawodowiec"
Co do zatrudniania osób z ulicy w przedszkolu, prxzejrzałem pobieżnie ustaę o edukacji i nic odnoiśnie wumgów nie znalazłem. Odsyła ona w tym temacie do rozporządzeń ministerialnych których nie znalazłem. Znalazłem natomiast na portalu ogłoszeniowym charakterystykę przedszkolanki która wydaje mi się sensowna.
Oto ona
WYMAGANIA
Mimo iż zawód ten wykonują zazwyczaj kobiety - nie ma formalnych przeciwwskazań, aby pracowali w nim także mężczyźni. Nie ma też ograniczeń, co do wieku, w którym można podjąć tę pracę. Warunkiem koniecznym jest posiadanie wykształcenia wyższego w zakresie, np.: pedagogika wczesnoszkolna, pedagogika lub pedagogika specjalna, ewentualnie wykształcenie jako nauczyciel z dodatkowym szkoleniem w kierunku pedagogiki wczesnoszkolnej. Mile widziane jest również doświadczenie w pracy z dziećmi. Poza tym przedszkolanka powinna posiadać takie cechy charakteru jak: odpowiedzialność, opiekuńczość, cierpliwość, opanowanie, spostrzegawczość, podzielność uwagi połączona z umiejętnością koncentracji, dobrą pamięć oraz umiejętność łatwego porozumiewania się z dziećmi. Poza tym, pracownik ten musi również mieć umiejętności wokalno-muzyczne, artystyczno-techniczne i bogatą wyobraźnię. Osoba na tym stanowisku musi być sprawna fizycznie i psychicznie. Wady wymowy i słuchu dyskwalifikują osoby chcące podjąć tą pracę.
Co do placu zabaw wybór aczkolwiek niewielki macie. Możecie plac zabaw mieć lub go nie mieć powiem. Mam nadzieję, że dyrektorka przedszkola nie powtórzy za klasykiemhttp://
Znalazzłem, mniej sensownie ale zgodnie z literą prawa Pargrafy 4 i 14 regulują te sprawy. O innych cechach oczywiście zapominają bo są trudno mierzalne nie dają się skodyfikować więc są polem do potencjalnych nadużyć.

Maciej Szczęsny - |20 Paź 2011|, 08:42

Leon Wolek napisał/a:
Ciekawe przyjęcia na forum to tutaj standard?

Zależy na kogo się trafi. Każdy ma prawo wypowiadać się i mieć opinie na różne tematy - w granicach netykiety.
Leon Wolek napisał/a:
zamknij dziób

Drugi post i już piszesz tak jakbyś nie chciał żeby się zwracano do Ciebie :P



Moi rodzice i dziadkowie nie mieli żadnych książeczek sanepidowskich ani wykształcenie w kierunku opieki nad dziećmi. Dlatego zapewne jest ze mnie taki gbur.
Dobra, przesadzam. W domu jest kochająca rodzina, a w przedszkolu obcy ludzie i rodzi8ce woleli by mieć jakieś potwierdzenie, że te osoby potrafią się ich dzieckiem zająć. To dość złudne jednak.

lollo3 - |20 Paź 2011|, 10:00

Ja mam pyszczek, a może mordkę :] chyba że może wolisz pysk albo mordę ewentualnie ryj.
Nie pomyliłem się z tym ignorantem. :)

Co do reszty to ja w tej wojnie nie zamierzam brać udziału. Myślę że ciebie i resztę awanturników ;) boli to że przez większość dnia ktoś gorszy w waszym mniemaniu jest w pobliżu waszych dzieci.
Też mam dziecko w wieku przedszkolnym i gdyby zaistniała taka sytuacja w przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko nie miałbym nic przeciwko temu.

pllo - |20 Paź 2011|, 10:55

Dla mnie najważniejsza jest deklarowana przez władze chęć cięć w oświacie. Pamiętam dokument radnych gdzie stwierdzają dopłaty miasta do oświaty w ostatnich latach na poziomie przekraczającym 20 mln i postulaty wdrożenia oszczędniości. W innym miejscu czytam o zwolnieniu przedzszkolanki, jeszcze innym o odepracowywaniu długów wobec miasta w przedszkolu. W związku tym pytam
Czy na takich zachowaniach mają bazować oszczędności w oświacie?
Dlaczego oszczędzając w oświacie darujemy długi najemcom zasobów komunalnych? Przecież wszyscy oni zatrudnieni zostaną na tsanowiskach które nie generują żadnego dochodu na rzecz gminy, są więc dla niej stratą.
Czy ktoś zapyta całą społeczność co sądzi o tych planach. Jest gazeta, czat, ankieta. Kto pyta nie błądzi.

monika - |23 Paź 2011|, 02:27

Cięcia w oswiacie widzę codziennie w zeszycie informacyjnym mojego dziecka- "proszę przynieść dużą paczkę chusteczek higienicznych do klasy",
proszę przynieśc to. proszę przynieść tamto...
"mamo, a w szkole nie ma papieru toaletowego",
(nie wspominając już o jakimś mydle do umycia rąk...)
Szkoda gadać.
Niedługo dzieci będą chodziły do szkoły z wianuszkiem z makulaturowego papieru toaletowego na szyi?

Leon Wolek - |23 Paź 2011|, 17:51

lollo3 napisał/a:
Myślę że ciebie i resztę awanturników ;) boli to że przez większość dnia ktoś gorszy w waszym mniemaniu jest w pobliżu waszych dzieci.
Też mam dziecko w wieku przedszkolnym i gdyby zaistniała taka sytuacja w przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko nie miałbym nic przeciwko temu.


Jeżeli awanturnikami nazywasz rodziców interesujących się tym jacy opiekunowie zajmują się ich dziećmi i czy posiadają stosowne uprawnieni oraz to w jakich warunkach dzieci korzystają z przedszkola - to sam sobie wystawiasz opinie jako rodzić i dalsza rozmowa z tobą jest zbędna.

Twoim dzieckiem mogą nawet zajmować się więźniowie z Wojkowic na przepustce twoja sprawa - moimi nie będą.

Ja za to przedszkole płacę i wymagam !!!

lollo3 - |23 Paź 2011|, 20:26

Leon Wolek napisał/a:
dalsza rozmowa z tobą jest zbędna.
No proszę, już się po części rozumiemy. :P

Leon Wolek napisał/a:
Ja za to przedszkole płacę i wymagam !!!
A ja nie płacę :P , Bo moja żona uiszcza opłatę za przedszkole.
damian - |24 Paź 2011|, 05:51

monika napisał/a:
Cięcia w oswiacie widzę codziennie w zeszycie informacyjnym mojego dziecka- "proszę przynieść dużą paczkę chusteczek higienicznych do klasy", [...]

Akurat nie najlepszy przykład. Trudno żeby w sezonie przeziębień szkoła fundowała 3/4klasy chusteczki. :)

Kinia - |25 Paź 2011|, 14:35

Czy panie dalej odpracowują długi???
nie widziałam ich w tym tygodniu :zdziwko:

pllo - |29 Paź 2011|, 23:16

Opcje są dwie:
albo miasto do cna zgłupiało bo ja.

Kinia - |30 Lis 2011|, 14:18

W przedszkolu 11 znów dzieciaki mają sraczko- rzygaczkę, to już chyba norma, biedne te dzieci........ nie wiem czy to wina kapusty kiszonej na którą przedszkole ma najprawdopodobniej zniżkę, czy jakieś inne "coś".......... :rotfl:
pllo - |1 Gru 2011|, 19:28

Mam nadzieję, żę sraczka ustała.
Proponuję na przyszłość kiszenie kapusty tudzież ogóra we własnym zakresie. To co swoje najlepsze. Flora bakteryjna jednaka.

zbik - |6 Gru 2011|, 09:28

Kinia napisał/a:
czy jakieś inne "coś"

Brak higieny przede wszystkim a co rodzice i saepid, pisanie na forum o takich sprawach a nie reagowanie na nie i nie zgłaszanie do sanepidu to działanie na szkodę dziecka. :szok:

Kinia - |6 Gru 2011|, 12:37

to proponuję by rodzice dzieci, którzy trafili do szpitala z powodów objawów zatrucia pokarmowego zglosili ten fakt do odpowiednich służb, Maciej podpowie co i jak
zbik - |12 Gru 2011|, 10:31

Kinia napisał/a:
proponuję by rodzice dzieci, którzy trafili do szpitala z powodów objawów zatrucia pokarmowego zglosili ten fakt do odpowiednich służb,

Nareszcie :ok:

Daniel_K - |17 Kwi 2012|, 11:43

Odgrzebię temat. Mam małe pytanie jak to jest z tymi przyjęciami do przedszkola? Jak wygląda rejonizacja?Hmm to może sam odpowiem:
Rejonizacja to wielka ściema, mając przedszkole pod samym domem moje dziecko się nie dostało - za to na liście jest dziecko pani z UM, która nie mieszka w Czeladzi (tak, tak to do pani Pani z miejscowości gdzie siedzibę ma PZD). Gdzie tu :cenzura: logika?

Grzywa - |17 Kwi 2012|, 23:39

Daniel_K napisał/a:
Rejonizacja to wielka ściema


Hmm, nie chcę się mądrzyć w tym konkretnym przypadku, ale chyba rejonizacja to tylko jeden z kryteriów ? Czy nie jest tak, że ważniejsze są dochody oraz priorytet mają jakieś szczególne sytuacje, typu samotne matki ?

A zresztą, jeżeli nawet trzeba, to pewnie zdobyć meldunek przez znajomych nietrudno. Zwłaszcza, jak się pracuje w UM :kwasny:

Marcin Boruta - |18 Kwi 2012|, 09:22

Grzywa napisał/a:
że ważniejsze są dochody
zupełnie nie mają znaczenia

Cytat:
1) Do przedszkola przyjmowane są dzieci w wieku od 3 do 6 lat zameldowane na terenie gminy Czeladź.
2) Istnieje możliwość przyjęcia dzieci spoza gminy w przypadku wolnych miejsc, po zakończeniu naboru.
3) W przypadku dzieci posiadających orzeczenie o odroczeniu pójścia do szkoły – wychowaniem przedszkolnym może być objęte dziecko powyżej 6 lat, nie dłużej niż do końca roku szkolnego, w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 10 lat.


Cytat:
Zasady pierwszeństwa w przyjmowaniu dzieci do przedszkola:

1) Dziecko rodziców pracujących kontynuujące edukację przedszkolną w danym przedszkolu.
2) Dziecko 6– letnie spełniające obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego.
3) Dziecko 5-letnie mające prawo do rocznego przygotowania przedszkolnego.
4) Dziecko Rodzica/Opiekuna wobec którego orzeczono znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji.
5) Dziecko wychowywane przez samotnego Rodzica/Opiekuna .
6) Dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej.
7) Dziecko w wieku 3 lub 4 lat obojga rodziców pracujących lub studiujących w systemie dziennym.
8) Dziecko rodziców pracujących ,którego rodzeństwo uczęszcza do danego przedszkola.
9) Dziecko w wieku 3 lub 4 lat z rodziny wielodzietnej
10) Dziecko w wieku 3 lub 4 lat ,którego rodzice korzystają z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Daniel_K - |18 Kwi 2012|, 13:53

To tylko mnie uświadomiliście że najszybciej i najłatwiej załatwić przedszkole
Grzywa napisał/a:
Zwłaszcza, jak się pracuje w UM


Ps. dziecko przyjęte jest do innego przedszkola, do którego niestety kawałek drogi mam. Tu chodzi tylko o zasady :mur:

Kinia - |3 Wrz 2012|, 09:01

Pierwszy dzień szkoły/ przedszkola.........
w Czeladzkich przedszkolach pojawili się nowi dyrektorzy, czy Szanowni Państwo wiedzą coś na temat nowej dyrekcji w przedszkolu 11 na Kombatantów?

zbik - |15 Lis 2012|, 08:34

Daniel_K napisał/a:
za to na liście jest dziecko pani z UM, która nie mieszka w Czeladzi
Powinna być dopłata do dziecka z tamtej gminy :D
Daniel_K napisał/a:
Tu chodzi tylko o zasady

Można zadawać pytania na sesji, odpowiedź może być trudna do sformułowania zwłaszcza jak się zapytasz o dopłatę. :hyhy:

Maja-M - |21 Sty 2013|, 19:52

Przedszkole Publiczne nr 10 napisał/a:
Informujemy, że od 1 lutego 2013 roku rozpoczynamy zapisy do przedszkola dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Zapraszamy po odbiór kart przyjęcia do dnia 31 marca 2013 roku. Przypominamy rodzicom dzieci już uczęszczających do przedszkola o ponownym wypełnianiu kart. Karta zgłoszenia dziecka do przedszkola jest również do pobrania na naszej stronie w dokumentach w zakładce wyszukiwarka.

zbik - |5 Lut 2013|, 17:41

A może by tak od dwulatków.
Kronikarz - |9 Wrz 2013|, 15:13

Jak wiadomo za każdą godzinę w przedszkolu więcej niż 5 godzin rodzice dopłacają złotówkę. Tymczasem zupełnie nieprzyjazda jest interpretacja tego przepisu przez dyrektorkę jednego z czeladzkich przedszkoli (notabene radną z PO). Otóż pani dyrektor kategorycznie mówiła na zebraniu, że nawet jak dziecko będzie odbierane 5-10 minut po danej godzinie zegarowej lub przyprowadzane ten kwadrans wcześniej domaga się by rodzice zadeklarowili, że dziecko przebywa w przedszkolu godzinę (lub dwie) dłużej co oczywiście wiąże się z większymi opłatami. Dyrektorka mówi o jakiś przepisach, kontrolach itp., ale przecież chodzi o to by przepisy inbterrpretować w sposób korzystny i przyjazny dla obywatela, by te przepisy ułatwiały ludziom życie, a tymczasem jej zachowanie naraża ludzi na dodatkowe koszty i nerwy.
To dzięki ryżemu ludzie żyją coraz gorzej, a jego ludzie w terenie zamiast ułatwiać politykę prorodzinną tylko rzucają ludziom kłody pod nogi i co wypada zapytać "jak żyć panie premierze?"

pllo - |10 Wrz 2013|, 07:40

Złotówka to naprawdę niewiele.
Tu masz stanowisko rządu w tej sprawie Ja im generalnie nie wierzę w żadne słowo ale nie wykluczam w tych doniesieniach istnienia odrobiny prawdy. Warto przeczytać nawet to co w rządzie bełkoczą. Nie ma jak ogląd sprawy z różnych stron

Kronikarz - |11 Wrz 2013|, 12:19

Mi nie chodzi o stanowisko rządu w tej sprawie bo wiem o co chodzi, a jedynie o pewne życiowe podajście do tematu przez dyrekcje przedszkoli. Otóż jak dziecko odbieram 10 minut po wybiciu pełnej godziny (np. najwyżej o 15.10) to po co mam płacić za kolejną godzinę pobytu dziecka (od 15.00 do 16.00) w przedszkolu jak ono faktycznie z tej godziny jest tam 10 minut, albo i nawet krócej. Przecież zamiast te pieniądze (1 zł. x 22 doni robocze to daje 22 złote, a jak rano wypada komuś podobna sytuacja to jest to już 44 złote, a jak ma dwoje dzieci w przedszkolu itp.) to koszty rosną) dać przedszkolu to zostaną mi w kieszeni, a ludziom dzisiej się nie przelewa, no poza tymi, którym "zyje się lepiej".
zbik - |11 Wrz 2013|, 21:04

Kronikarz napisał/a:
dyrektorkę jednego z czeladzkich przedszkoli (notabene radną z PO).
Powiatową chyba, bo w mieście nie mogła by być dyrektorem pełniąc obowiązki radnego RM. To faktycznie, jedna taka radna jest. Z drugiej strony jak odbijesz kartę 10 minut po rozpoczęciu pracy, a niektórzy pracodawcy wymagają nawet 15 minut przed, to Ci potrącą godzinę lub pół godziny. Tam też pracują ludzie, mają swoje sprawy randki, spotkania itp.
pllo - |12 Wrz 2013|, 07:13

Kronikarz napisał/a:
Mi nie chodzi o stanowisko rządu w tej sprawie bo wiem o co chodzi, a jedynie o pewne życiowe podajście do tematu przez dyrekcje przedszkoli.

pewnego strażnika miejskiego też próbowałem skłonić do życiowego potraktowania mojego wjazdu na skrzyżowanie przy pomarańczowym świetle i powiedział mi że po to są wymyślone przepisy żeby je stosować. Mnie zawsze wydawało się że jest odwrotnie ale zapłaciłem bo co mi zostało, pójść do sądu? Broni jednak nie składam czego i Tobie życzę. Tylko czynny sprzeciw może coś zmienić w tej naszej siermiężnej rzeczywistości. Do boju!

Lilith - |12 Wrz 2013|, 11:03

Kronikarz napisał/a:
Dyrektorka mówi o jakiś przepisach, kontrolach itp.


Doczytaj o jakie przepisy chodzi, będziesz wiedział dlaczego te 5 minut jest tak problematyczne...

pllo - |13 Wrz 2013|, 07:21

Jest odpowiedż perzedszkoli na narzucony siłą obowiązek świadcenia opieki nad dzieckiem po 5 godzinie w maksymalnej wyskoość 1 zł (słownie złocisz za godzinę)
"W ostatnich dniach w mediach pokazały się informacje, zgodnie z którymi samorządy nie będą w ramach dodatkowych godzin opieki nad dziećmi organizować dodatkowych płatnych zajęć takich jak np. nauka angielskiego, rytmika, karate, warsztaty ceramiczne, czy teatralne. Wywołało to sprzeciw części rodziców. "
Ja im się nie dziewię za 2 zł też trudno takie zajęcia zorganizować. U nas jak zawsze popadamy w
skrajności Będziemy mieli opiekę za złotówkę z której nikt zadowolony nie będzie.
Zawsze można wybrać któreś z tychwypasionych Tam nikt o złotówkę się nie spiera i jest wszystko. Każdy sam powinien świadomie wybierać.

pllo - |23 Wrz 2013|, 07:13

Może grosik za każdą godzinę, jak planują w Krakowie. Może wkrótce wszystko będzie darmowe i kazdemu wedłub jego potrzeb. Przecież nie ma żadnych problemów w pożyczeniu kolejnego okrągłego biliona. Najlepiej od Greków.
oskar146 - |25 Wrz 2013|, 17:40

podobno dokonała sie zmiana na stanowisku dyrektora żłobka w Czeladzi?
virgo - |2 Paź 2013|, 10:44

Cytat:
podobno dokonała sie zmiana na stanowisku dyrektora żłobka w Czeladzi?

http://czeladz.org.pl/wia...iezupe_nie.html


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group